piątek, 26 stycznia 2024

Pełnie i nowie Księżyca 2024 - lista dat i opisy

 pełnie i nowie księżyca 2023


Poniżej znajdziesz listę dat nadchodzących pełni i nowiów Księżyca w roku 2024 wraz z godziną kulminacji, krótkimi opisami, a także stopniem zodiaku Księżyca, a także informacjami o zaćmieniach. Pomoże Ci ona przygotować się z wyprzedzeniem do każdego z tych wydarzeń i wykorzystać ich potencjał do osobistego rozwoju. Bardziej szczegółowe opisy każdego nowiu i pełni, wraz z propozycjami praktyk, będę umieszczać jak zwykle na blogu parę dni wcześniej (zazwyczaj w poprzedzający poniedziałek), a także będę o nich informować w cotygodniowym newsletterze

Parę uwag do poniższej rozpiski:

  • Wszystkie godziny podane są w czasie polskim
  • Dzięki podanemu stopniowi, w którym ma miejsce nów/pełnia możesz sprawdzić, w które domy czy planety w Twoim horoskopie urodzeniowym są aktywowane przez daną lunację (możesz to sprawdzić chociażby tutaj). Posiadacze Osobistego Astrokalendarza mogą to sprawdzić patrząc na to w jakim domu jest w tym czasie Słońce. W przypadku pełni bierzemy pod uwagę dwa znaki i domy – ten, którym jest Słońce i ten po przeciwnej stronie koła zodiaku, w którym przebywa Księżyc (do domu Słońca dodajemy/odejmujemy 6). 
  • Osobom interesującym się astronomią przypominam, że znaki zodiaku to nie to samo co gwiazdozbiory o tych samych nazwach. Dlatego np. pełnia w znaku Panny może wypadać na tle gwiazdozbioru Lwa, a w znaku Strzelca na tle Skorpiona. Koło znaków zodiaku wyznaczone jest przez punkty przesileń i równonocy Słońca, zwane punktami kardynalnymi, i obraca się wraz z ruchem precesji względem gwiazdozbiorów. Obecnie przesunięcie wynosi prawie cały jeden znak, dlatego Punkt równonocy wiosennej – 0 stopni Barana - wypada na początku gwiazdozbioru Ryb. Dlatego właśnie mówimy, że żyjemy (wciąż jeszcze) w epoce Ryb :)

Wszystkie opisy są mojego autorstwa, także podane niżej opisy głównych tematów. Jeśli chcesz wykorzystać któreś z nich na swojej stronie lub/i w celach promocyjnych, możesz to zrobić tylko jeśli podasz źródło (autorkę i stronę).


Styczeń 2024

  • Nów w Koziorożcu - 11 stycznia 2024 o 12:57 [20st44 Koziorożec]
Podstawowe tematy: cel w życiu i droga do jego realizacji, rozbudzanie silnej woli, umiejętności koncentracji i konsekwencji, wybór priorytetów i obranie strategii działania, praca z tym co oddziela nas od realizacji naszych celów. Pełen opis znajdziesz TUTAJ.
  • Pełnia w Lwie - 25 stycznia 2024 o 18:54 [5st14 Lew]
Podstawowe tematy: miłość do siebie i do partnera, kreatywność, bycie sobą, wyrażanie się w pełni. Pełen opis znajdziesz TUTAJ.

Luty 2024

  • Nów w Wodniku - 9 lutego 2024 o 23:59 [20st40 Wodnik]

Podstawowe tematy: wewnętrzna wolność, autentyczność, nowa perspektywa, nowe wizje, misja i kontakt ze swoją przyszłością, odnajdowanie swojego plemienia, osób z którymi chcemy tworzyć nowy świat, nasze przyjaźnie. Szerzej o tematach tego nowiu przeczytasz TUTAJ

  • Pełnia w Pannie - 24 lutego 2024 o 13:30 [5st23 Panna]
Podstawowe tematy: łączenie duchowości i konkretności, przekuwanie ducha w materię, zdrowie, praca, dobre nawyki. Szerzej o tematach tej pełni przeczytasz TUTAJ

Marzec 2024

  • Nów w Rybach - 10 marca 2024 o 10:00 [20st16 Ryby]
Podstawowe tematy: czas śnienia, marzeń i duchowych wizji, kontakt z głosem duszy, połączenie z wyższym prowadzeniem, emocjonalne oczyszczenie. Szerzej o tematach tego nowiu przeczytasz TUTAJ
  • Pełnia w Wadze i półcieniowe zaćmienie Księżyca - 25 marca 2024 o 08:00 [5st07 Waga]
Podstawowe tematy: bliskie relacje, związki, równowaga między braniem i dawaniem, bycie sobą i jednoczesne bycie w bliskości, blokujące kompromisy vs miłość dająca wolność, wewnętrzny związek.

Kwiecień 2024

  • Nów w Baranie połączony z całkowitym zaćmieniem Słońca - 8 kwietnia 2024 o 20:21 [19st24 Baran]
Podstawowe tematy: impuls do działania, siła, dzikość, wewnętrzny ogień, manifestowanie swojego istnienia. Szerzej o tematach tego nowiu przeczytasz TUTAJ
  • Pełnia w Skorpionie  - 24 kwietnia 2024 o 01:49 [4st17 Skorpion]
Podstawowe tematy: wewnętrzna moc i jej nadużycia vs uzdrawianie siebie i innych, manipulacje i kontrola w bliskich relacjach, chęć posiadania innych i władzy, seksualność, długi i pieniądze dzielone z kimś, lęk przed śmiercią, utratą kontroli, zrzucanie starej skóry. 

Maj 2024

  • Nów w Byku - 8 maja 2024 o 05:22 [18st02 Byk]
Podstawowe tematy: obfitość, zmysłowość, czerpanie przyjemności i radości z życia, umiejętność przyjmowania.
  • Pełnia w Strzelcu - 23 maja 2024 o 15:53 [2st55 Strzelec]
Podstawowe tematy: nowe kierunki, idee, podróże, wolność, ruch, praca z intencją i słowem, szukanie inspiracji i mądrości u osób spoza naszej bańki.

Czerwiec 2024

  • Nów w Bliźniętach - 6 czerwca 2024 o 14:37 [16st17 Bliźnięta]
Podstawowe tematy: oczyszczenie umysłu z „szumów”, praca z przekonaniami i świadomością, moc słowa, uwalnianie głosu. 
  • Pełnia w Koziorożcu - 22 czerwca 2024 o 03:08 [1st07 Koziorożca]
Podstawowe tematy: droga życia - skąd idziemy i dokąd zmierzamy? Drzewo życia – korzenie i korona.

Lipiec 2024

  • Nów w Raku - 6 lipca 2024 o 00:57 [14st23 Rak] 
Podstawowe tematy: uwalnianie emocji, kontakt ze źródłem w nas, uzdrawianie historii rodzinnych, praca z wewnętrzną rodziną, powrót do domu i do swojej wrażliwości. 
  • Niebieska Pełnia w Koziorożcu = druga w tym samym znaku - 21 lipca 2024 o 12:17 [29st08 Koziorożca]
Podstawowe tematy: droga życia - skąd idziemy i dokąd zmierzamy? Drzewo życia – korzenie i korona (jak poprzednio, tylko mocniej i krok dalej ;) ).

Sierpień 2024

  • Nów w Lwie - 4 sierpnia 2024 o 13:13 [12st34 Lew]
Podstawowe tematy: wewnętrzny ogień witalności, kreatywności i miłości, zaufanie do siebie i miłość do siebie.
  • Pełnia w Wodniku - 19 sierpnia 2024 o 20:26 [27st15 Wodnik]
Podstawowe tematy: wewnętrzna wolność, bycie sobą, przyjaźnie, misja w życiu, droga serca i zmienianie świata.

Wrzesień 2024

  • Nów w Pannie - 3 września 2024 o 03:55 [11st04 Panna] 
Podstawowe tematy: oczyszczanie na wszystkich poziomach, uzdrawianie, kontakt z ciałem, usuwanie toksyn, dbanie o zdrowie i o rytm życia.
  • Pełnia w Rybach i całkowite zaćmienie Księżyca - 18 września 2024 o 04:34 [25st40 Ryby]
Podstawowe tematy: most między śnieniem a rzeczywistością, podążanie za śnieniem i ucieleśnianie marzeń, kontakt z emocjami i tym co zraniło.

Październik 2024

  • Nów w Wadze połączony z obrączkowym zaćmieniem Słońca - 2 października 2024 o 20:49 [10st03 Waga] 🠊 Początek nowego Cyklu Osobistego wg Gladys Lobos (artykuł na ten temat tutaj)
Podstawowe tematy: równowaga w relacjach, otwarcie na miłość i na związek, wewnętrzny związek, szukanie balansu w sobie i w swoim życiu.
  • Pełnia w Baranie - 17 października 2024 o 13:26 [24st35 Baran]
Podstawowe tematy: wezwanie do dzikości, do działania i do stanięcia za sobą, napięcia w relacjach i zgoda również na dzikość partnera.

Listopad 2024

  • Nów w Skorpionie - 1 listopada 2024 o 13:47 [9st35 Skorpion]
Podstawowe tematy: kontakt ze swoją ciemną stroną i tym czego się boimy, pożegnanie tego co już nam nie służy, odrodzenie i spotkanie ze swoją mocą, uzdrawianie traum i seksualności.
  • Pełnia w Byku - 15 listopada 2024 o 22:28 [24st00 Byk]
Podstawowe tematy:  przyciąganie obfitości i praca z tym co od niej oddziela, kontakt ze swoją seksualnością i uzdrawianie jej, praca z trudnymi emocjami w relacjach.

Grudzień 2024

  • Nów w Strzelcu - 1 grudnia 2024 o 07:21 [9st32 Strzelec]
Podstawowe tematy: Wewnętrzna Mądrość – spotkanie z prawdą naszego serca, odrzucenie ograniczających wierzeń i przekonań, wolność i rozwój, planowanie podróży, poszerzanie horyzontów. 
  • Pełnia w Bliźniętach - 15 grudnia 2024 o 10:01 [23st52 Bliźnięta]
Podstawowe tematy: nowe myślenie, nowy kierunek, nowe pomysły, potrzeba rozwoju i podróży, praca z intencjami i słowami, jakie mówimy sami sobie, otwarcie na dialog z innymi, zadawanie pytań sobie i innym. 
  • Nów w Koziorożcu - 30 grudnia 2024 o 23:27 [9st43 Koziorożec]
Podstawowe tematy: cel w życiu i droga do jego realizacji, rozbudzanie silnej woli, umiejętności koncentracji i konsekwencji, wybór priorytetów i obranie strategii działania, praca z tym co oddziela nas od realizacji naszych celów.

Styczeń 2025

  • Pełnia w Raku - 13 stycznia 2025 o 23:27 [23st59 Rak]
Podstawowe tematy: uwalnianie emocji, zwłaszcza związanych z poczuciem braku miłości i opieki, przyjmowanie odpowiedzialności za swoje życie, praca z Wewnętrzną Rodziną, z przodkami, z rodem, budowanie bezpiecznej bazy do dalszego wzrostu, powrót do domu w nas.
  • Nów w Wodniku - 29 stycznia 2025 o 13:36 [9st51 Wodnik]

Podstawowe tematy: wewnętrzna wolność, autentyczność, nowa perspektywa, nowe wizje, misja i kontakt ze swoją przyszłością, odnajdowanie swojego plemienia, osób z którymi chcemy tworzyć nowy świat, nasze przyjaźnie.

poniedziałek, 22 stycznia 2024

Pełnia w Lwie - 25 stycznia 2024 - Zew serca

 




Nadchodząca pełnia (dopełnienie o 18:54 w czwartek), kiedy Księżyc w Lwie ustawi się naprzeciwko Słońca i Plutona w Wodniku, będzie pierwszym jasnym rozbłyskiem potencjałów nowej plutonicznej epoki. Być może poczuliśmy zmianę już od niedzieli, kiedy Pluton przeszedł do Wodnika. Po trudniejszych dniach mogliśmy poczuć większą lekkość, więcej powietrza i jaśniejsze perspektywy, jednak to pełnia w Lwie przyniesie prawdziwą ochotę na celebrację, kreowanie nowego, ekspresję naszych pragnień i uczuć w nowy sposób. Możemy wręcz czuć nadmiar pojawiających się nowych okazji, pomysłów, czy wydarzeń – a jednak jak po okresie posuchy łapać wszystko zbyt zachłannie. Jak każda pełnia, również i ta niesie ze sobą pewne napięcia, szczególnie pomiędzy potrzebą bycia bezkompromisowo sobą a potrzebą przynależenia do ważnych dla nas grup, robienia czegoś razem, realizowania naszych wielkich idei. Do tego w tej niemal świątecznej atmosferze łatwo będzie można powiedzieć lub zrobić coś raniącego lub poczuć się zranionym, w związku z aspektami Marsa i Merkurego do Chirona, który ukazuje nasze delikatne miejsca i dawne zranienia. Pełnia w Lwie jednak jest przede wszystkim o szczerym i bezpośrednim wyrażaniu naszych emocji, nie powstrzymywaniu się od reagowania, gdy coś nas ugodzi, pozwalania sobie na ryk Lwa wtedy gdy potrzebny. I tu połączenie tych jakości Lwa z wspomnianą aktywacją Chirona może być dla nas nauką o tym, że im bardziej wprost mówimy z serca o naszych emocjach – i tylko o nich – nie wikłając się w półsłówka, złośliwości, osądy, czy inne nie wprost wyrażone formy złości, tym mniejsza szansa, że będzie to raniące dla drugiej osoby. A nawet jeśli to ta pełnia zachęca nas do szczerego ukazywania tego co w naszych sercach w taki sposób, który odsłania nasza wrażliwość, a jednocześnie daje nam poczucie siły, a to pozwala nam także rozmawiać o tym co trudne i przyjmować emocje drugiej strony. Nie jest to jednak jakiś dominujący rys tej pełni, dla wielu więc może to być czas wyłącznie radosnej celebracji, zabawy, kreatywności i cieszenia się powrotem nadziei i promieniami nowego prześwietlającego przez zimowe chmury. A na głębszym poziomie ta otwierająca serce pełnia jest jak wezwanie do nowej przygody, zaproszenie do podróży w nowe krainy, jakie przed nami otwiera epoka Plutona w Wodniku.

Pełnia w Lwie to czas, kiedy kontaktujemy się z tym co rozpala ogień w naszym sercu i wyrażamy to w świecie, a także kiedy odkrywamy jakie emocje stoją za naszymi ambitnymi planami i wizjami. Pełnia ta przypomina nam bowiem, że wzniosłe idee nie znaczą wiele jeśli nie są połączone z naszymi emocjami. By przyszłość, do której dążymy, mogła się wydarzyć, czasem potrzebujemy wyjść „na arenę” (jak o tym mówi Brene Brown) i pokazać kim jesteśmy i za czym stoimy. Jeśli coś do kogoś czujemy, potrzebne jest wyrażenie naszych uczuć. Gdy chcemy dzielić się naszą twórczością, potrzebna jest odwaga by to pokazać. Gdy chcemy zaprosić innych do współtworzenia czegoś również potrzebujemy najpierw pokazać siebie. Jak piękna by nie była nasza idea sama w sobie, nikt za nią nie pójdzie jeśli nie pokażemy jak ważne jest to dla nas, jak to my w to wierzymy, jak wypływa ona z naszych własnych emocji i pragnień, jak rozpala nasze serca. Oczywiście by to się mogło zadziać najpierw potrzebujemy poczuć co rozpala nasze serce, co czujemy do kogoś, co sprawia, że chce nam się żyć i działać. Ten czas sprzyja jednak zarówno odkrywaniu tego, jak wyrażaniu w świecie.

Jeśli mamy w swoim życiu dużą potrzebę zmian, albo odczucie, że coś nas zbytnio ogranicza, to może być czas, kiedy będziemy czuć potrzebę wyrażenia naszych emocji otwarcie, pokazania światu na co się nie zgadzamy – być może w nieco przesadnie dramatyczny sposób ;) To jednak jest ważne by pozwolić sobie na ten ryk Lwa – jeśli tylko jest o tym co naprawdę ważne, a nie jest złoszczeniem się na wszystko i wszystkich bez związku z tym czego naprawdę chcemy. Odpowiedzenie sobie na pytanie o co mi naprawdę chodzi? Jakie emocje potrzebuję wyrazić nawet jeśli to trudne? Co potrzebuję pokazać światu? Pomoże nam dotrzeć do esencji, a wyrażenie jej przywróci nam siłę Lwa i odwagę by wrócić na arenę, być sobą i robić swoje nie oglądając się na innych.

Jest też druga strona tego procesu: możemy bowiem doświadczać irytacji tym w jaki sposób inni wyrażają emocje, domagają się uwagi, stają za sobą, wybiegają na arenę z przekonaniem, że mają coś ważnego do zaprezentowania. Może też drażnić Cię czyjaś ekstrawertyczność, egocentryzm, czy po prostu sposób bycia. I tak, jeśli wiele osób poczuje „zew Lwa” to wokoło może się zrobić dość głośno ;) Ważne jest jednak by zamiast skupiać swoją energię na negowaniu innych i ocenianiu, przyjrzeć się temu co ja potrzebuję wyrazić INACZEJ, co jest tą odmienną jakością, której brakuje wokoło, którą tylko ja mogę wnieść i jak mogę to zrobić w zgodzie ze sobą? Jak być sobą wśród ludzi, jak nie wycofywać się z bycia razem, ale szukać takiego „razem”, które jest dla mnie żywiące? Jak dbać o swój ogień, kiedy wokoło dużo osób krzyczy o swoich potrzebach? Jak łączyć intelekt i emocje w mój unikalny sposób? Jak wejść na arenę na swoich warunkach i zrobić dla siebie przestrzeń wśród innych? Ta pełnia oferuje nam szanse na to by coś zmienić w tym jak się czujemy wśród innych, jak wyrażamy siebie w grupie, i jak budujemy nasze sieci wsparcia i wspólnoty, oraz jak możemy innych zaprosić do partycypowania w naszych ideach – i szkoda tracić energię na czucie się „ponad to” ;)

Pełnia w Lwie uczy nas miłości do samego siebie, która jest kluczem do przeżywania miłości z drugim człowiekiem, a także do własnej kreatywności, radości życia i spontaniczności. Tym co odcina nas od uczucia miłości są osądy. Osądzając innych trudno jednocześnie kochać samych siebie, trudno też jednocześnie czuć miłość do kogoś – przestawienie się z oceniania na kochanie to pewien wysiłek, a im więcej energii tracimy na porównywanie siebie czy ocenianie innych tym ten powrót do trybu bezwarunkowej miłości jest trudniejszy. W każdej chwili jednak można zacząć i zacząć się doceniać w tych wszystkich sytuacjach, w których odruchowo uruchamialiśmy samokrytykę, zatrzymywać pojawiające się w głowie osądy, przyjąć to, że kiedy jest nam trudno to potrzebujemy być dla siebie bardziej współczujący i doceniający. Gdy trudno nam znaleźć w sercu ogień do czegoś jest duża szansa, że tłumi go zbyt duża dawka samokrytyki… Dlatego dla niektórych z nas doświadczanie darów tej pełni może się zacząć tylko od tej wewnętrznej rewolucji, w której świadomie decydujemy się zasilać w sobie ten ogień docenieniem, przyjęciem, miłością czy zgodą na beztroską zabawę, zamiast wciąż samych siebie gasić. Wtedy też łatwiej będzie miłością obdzielać innych i nie szukać w nich kogoś kto ma nas ciągle ogrzewać swoim ogniem i zapewniać o miłości, kiedy my w nią wciąż wątpimy.

Ostatecznie pełnia w Lwie jest czasem celebracji miłości! Jest czasem kiedy możemy rozpuścić wszystko to co nas od niej oddziela i zaufać. Z miejsca miłości wykwita cała nasza kreatywność, spontaniczność, pragnienie zabawy i dzielenia się radością. Teraz możemy wyrazić siebie w pełni, bez krytyki i ograniczeń: tańczmy więc, śpiewajmy, malujmy, piszmy…. Róbmy to co zawsze chcieliśmy zrobić, choć brakowało nam odwagi! To idealny czas na rytuały miłosne, na świętowanie i dawanie sobie tego co wyjątkowe. Jeżeli szukasz partnera możesz teraz zaprosić go do swojego życia. Jeżeli już jest z Tobą – możecie celebrować Waszą miłość. Już całkiem niedługo Walentynki, a ta pełnia z jednej strony może w nas rozbudzić mocną potrzebę świętowania ich z wybrańcem serca, a z drugiej dać odwagę do śmiałych ruchów i wyznań miłości :)

Pięknej pełni Wam życzę!



Więcej o szczegółach tego czasu piszę co tydzień w Moonset Newsletterze. Zapisy do darmowego Newslettera Free tutaj.

A dla spragnionych pełnych - bardzo bogatych - cotygodniowych informacji wraz z prognozą na każdy dzień możliwość subskrypcji Newslettera Premium! Więcej o tym tutaj.

poniedziałek, 8 stycznia 2024

Nów w Koziorożcu - 11 stycznia 2024

 



Pierwszy noworoczny nów (kulminacja w czwartek o 12:57) to czas, kiedy w zgodzie z cyklem księżycowym, a nie tylko z kalendarzem, kończymy poprzedni rok i otwieramy się na nowy. Jest to również pierwszy nów po Zimowym Przesileniu, a więc po czasie, gdy Słońce po przejściu przez ciemność rozpoczęło nowy cykl swej aktywności. Z tym nowiem kończymy więc definitywnie rok 2023 i rozpoczynamy 2024 :) Jest jednak także poziom głębszy – ten nów pomaga nam dopełnić i ukoronować 15-letni czas kiedy Pluton przebywał w Koziorożcu, doprowadzić do końca to co budowaliśmy przez ten czas, to co uzdrawialiśmy, to co przepracowywaliśmy, posmakować owoców w postaci uwolnionej nowej energii do działania. Pluton do Koziorożca jeszcze na chwilkę wróci jesienią, ale już nie będzie mu towarzyszyć w tym znaku tak liczna reprezentacja planet, ani nów – to jest więc moment gdy bardzo podbita energia Koziorożca pozwala nam w pełni rozpoznać owoce plutonicznej transformacji, zobaczenie jaką pracę wykonaliśmy, w jakim obszarze życia (wskazywanym przez dom w horoskopie urodzeniowym), co jeszcze może wymaga kropki nad i, puszczenia, pożegnania, a co możemy celebrować – gdzie już dotarliśmy na szczyt i warto dać sobie chwilę na docenienie widoku :) Z tym nowiem możemy więc domknąć dużo więcej niż tylko ostatni cykl księżycowy, a także otworzyć dużo więcej niż tylko kolejny. W pewnym sensie ten czas jest jak klucz do otwierającego się roku i szerzej do nieznanej przyszłości za rogiem. Być może jeszcze nie widać samej bramy, być może życie nas już niebawem zaskoczy obfitością niespodziewanych bram (bardzo pradopodobne w tym roku! :) ), teraz chodzi tylko i aż o to by wybrać nasz klucz spośród masy złomu. Zostawić za sobą to wszystko co nie spełniło oczekiwań i już nie jest dla nas karmiące, wybrac mądrze to co najważniejsze i dla czego warto poświęcić uwagę i czas. Trzymając w ręku nasz klucz pozwolić by on sam pokazał nam dalszą drogę :)

Noworoczne nowie również doskonale wpisują się w tradycję noworocznych postanowień i zasiewania intencji na nowy rok, a znak Koziorożca jak żaden potrafi nas ukierunkować na realne acz bardzo ambitne cele. Właściwie to można by cały problem z owymi noworocznymi postanowieniami sprowadzić do tego, że trudno nam potem zachować tak wysoki poziom ambicji i determinacji jaki towarzyszy nam w czasie miesiąca Koziorożca, czyli od Przesilenia Zimowego przez pierwsze trzy tygodnie stycznia (no chyba, że sami jesteśmy Koziorożcami, ale i wtedy nie zawsze ;) ). Wiele osób rozczarowana tym odpuszcza sobie całą ideę noworocznych postanowień i celów, co z pewnością jest lepsze niż rozdymanie tych ambicji do poziomu, który nas samych będzie frustrował, choć jednocześnie jest odrzuceniem szans i energii jaką miesiąc Koziorożca ze sobą niesie. W esencji nie chodzi bowiem o postanowienia czy naszpikowane szczegółami plany działań, a o skontaktowanie się z tym do czego chcę dążyć, czemu chcę zadedykować ten rok, co sprawi, że poczuję, że jestem na dobrej ścieżce, jaki jest szczyt na który chcę się wspinać, a które mogę sobie podarować, bo tak naprawdę nic dla mnie nie znaczą? Koziorożec pomaga nam wybrać dobre, realistyczne i jednocześnie rozwojowe dla nas cele, obrać dobrą ścieżkę, dobrze „wystartować”. Mądre planowanie jednak zawiera w sobie mądrość o tym, że nieuniknione są okresy spadku motywacji, zmęczenia, rozproszenie innymi potrzebami – i to również trzeba w naszym planowaniu uwzględnić zamiast łudzić się, że motywacja początku roku zastanie z nami dłużej niż pare tygodni ;) Co będziemy więc robić by naładować akumulatory, co by utrzymać koncentrację na celu, co by sprawdzać czy nadal jesteśmy na dobrej trasie? Być może rozwiązaniem jest pomyślenie nie o tym co chcemy osiągnąć, a jak chcemy się czuć pod koniec roku? Wtedy dażenie do celu będzie wymagało ciągłego sprawdzania nie abstrakcyjnego „progresu”, a tego jak się czujemy i jak wpływa na nas to co robimy, a także które z projektów przybliżają nas do wymarzonego stanu? Pewnie nie jest to rozwiązanie dla każdego, podaję jednak jako alternatywę dla często nadmiernie ambitnego i technicznego myślenia o planach, które szybko stać się mogą frustrujące i obciążające. Jak możemy zmierzać do lepszego i pełniejszego życia, do realizacji naszych marzeń i pragnień w sposób dający nam poczucie wolności – to będzie jedno z ważnych pytań tego nowiu, w którym pragnienie zmian i wyzwolenia od ograniczeń podkręcać będzie trygon Urana. Mogą do nas przyjść świeże i nieoczekiwane pomysły i rozwiązania, coś co natchnie nas entuzjazmem, nadzieją, nową wizją, a Koziorożec będzie nas wspierał w uziemieniu tych idei i przekuwaniu ich na konkretne działania.
 

Niech ten nów będzie pięknym i spokojnym domknięciem przeszłości i otworzy nowe drzwi!


Więcej o szczegółach tego czasu piszę co tydzień w Moonset Newsletterze. Zapisy do darmowego Newslettera Free tutaj.

A dla spragnionych pełnych - bardzo bogatych - cotygodniowych informacji wraz z prognozą na każdy dzień możliwość subskrypcji Newslettera Premium! Więcej o tym tutaj.

poniedziałek, 25 grudnia 2023

Pełnia w Raku - 27 grudnia 2023

 



Rok kończymy pełnią w Raku, która wypadając zazwyczaj w okolicy świąt, ma w sobie esencję rodzinnego, domowego, przytulnego klimatu – niezależnie od tego jak spędzamy ten czas. Idealny czas na cieszenie się domowym zaciszem, spotkaniami z bliskimi, czy też odpoczywaniem w swojej bezpiecznej przestrzeni. Tak wygląda scenografia i ogólny klimat, ale na tym tle sporo może się podziać ;) Radosny, ciepły, rodzinny lub domowy nastrój może się przerodzić w zbytnie rozprężenie mentalne, gdy powiemy komuś parę słów za dużo, coś obiecamy czego nie powinniśmy lub też ktoś nam powie coś czego nie powinien, otwierając w ten sposób bogate pole do nieporozumień. Może też otworzyć się coś z dawnych rodzinnych zranień, emocji, historii rodzinnych wymagających naszej uwagi, wysłuchania, poczucia i uzdrowienia. Nie widzimy teraz spraw jasno (retrogradacja Merkurego w kwadraturze z Neptunem - więcej o tym piszę tradycyjnie w newsletterze), ale za to czujemy bardzo mocno nawet drobne fluktuacje nastrojów. To więc dobry czas na regenerację fizyczną i emocjonalną, przepuszczanie przez ciało wszystkiego co może nam się przypominać, co może nas poruszać, integrowania doświadczeń z czasu świąt i wcześniej – a nawet doświadczeń z całego kończącego się roku. To jak relaksująca kąpiel po męczącym czasie, puszczanie napięć, czasem uwalnianie łez, czasem otulanie ciała wdzięcznością, czasem zaś wylewanie czegoś z kąpielą ;) Ważne jest byśmy dali sobie czas zanim będziemy podejmować ważne decyzje czy rzucać się do działania. Mogą dziać się rzeczy emocjonalnie bardzo karmiące i napawające optymizmem, nowe pomysły, idee, nadzieje czy plany, ale ryzykiem tego czasu jest to, że możemy chcieć stawiać wszystko na jedną kartę na długo zanim te idee w nas dojrzeją. Zbieramy teraz zasoby do przyszłorocznej podróży, zbieramy idee, wizje, marzenia, ale też oczyszczamy się emocjonalnie, integrujemy doświadczenia, puszczamy przeszłość z zaufaniem i nadzieją, że przyjdzie nowe.

Jak wspomniałam wyżej niektórzy z nas mogą poczuć jak otwierają się trudne tematy z przeszłości, które wymagają uwagi i uzdrowienia, czasem związane z naszą rodziną, z poczuciem braku przynależności, szukaniem swego miejsca w świecie lub z tym jak traktujemy nasza własną wrażliwość, emocje, potrzeby. Jest to związane z Chironem, który własnie w tym czasie wychodzi z retrogradacji, co oznacza, że jest bardzo silny i może zarówno wydobywać na powierzchnię „uśpione” zranienia, jak i pomagać w uzdrowieniu tych, które męczyły nas zbyt długo. Jeśli czas świąt przyniósł jakieś trudne tematy, czy zwykłe przeciążenie, to ta pełnia będzie czasem by te doświadczenia w pełni przeżyć. Zgadzając się na swoje emocje, na swoje silne reakcje, na to co w nas prawdziwe i często również delikatne, obejmujemy siebie samych kończymy samo-odrzucanie i dajemy sobie to poczucie przynależności i akceptacji, którego nie otrzymaliśmy z zewnątrz. To bardzo delikatne tematy więc bądźmy dla siebie w tym bardzo cierpliwi, uważni i kochający.

Pełnia w Raku to więc czas, kiedy szczególnie ważne jest uszanowanie i wyrażenie naszej emocjonalnej strony. Możliwe, że będą nami targały silne emocje, ale możliwe też, że zaangażowani w to co się dzieje w świecie zewnętrznym mało będziemy im dawać miejsca, co zacznie się na nas szybko odbijać. Dlatego warto w tym czasie dać sobie przestrzeń na to by wsłuchać się w nasze uczucia, także te które do tej pory ukrywaliśmy lub negowaliśmy. Warto je uwolnić by oczyścić atmosferę, odnaleźć autentyczność i szczerość w ważnych dla nas relacjach i uwzględnić te potrzeby, które dotąd były pomijane. Czas ten sprzyja odkrywaniu i uszanowaniu własnej wrażliwości, delikatności, zauważaniu tego co nas rani i przyglądaniu się temu, jaka historia stoi za poczuciem zranienia. Trudne emocje są dla nas przewodnikiem, pokazują nam gdzie nie zadbaliśmy o siebie, czego nam brakuje, a gdzie robimy coś wbrew sobie. Przeżycie ich w pełni pozwala nam często zrozumieć skąd się wzięły, ale co ważniejsze jest jedynym sposobem na to by odeszły i zrobiły miejsce na inne doświadczenia.

Jak już wspomniałam wyżej czas tej pełni jest również dobry na to by uzdrawiać zranienia rodzinne, a dotyczy to szczególnie relacji z matką i z innymi kobietami. Temat kobiecości i rodzicielstwa jest mocno podkreślony, choć nie koniecznie łatwy – możemy spotkać się ze zbyt wysokimi oczekiwaniami wobec siebie i innych, z negowaniem znaczenia emocji, z usztywnieniem, które utrudnia nam bliskość. Pełnia ta jednak jest bardzo sprzyjająca w wychodzeniu z tych trudnych uwikłań, w odkrywaniu jak możemy inaczej, w poszerzaniu naszej wewnętrznej przestrzeni, budowaniu domu, w którym czujemy się nie tylko bezpieczni, ale też wolni. Jest to czas powrotu do domu w nas, do domu za jakim tęsknimy, domu o którym marzymy. Czas otwierania dla samego siebie drzwi, ugoszczenia, przyjęcia zarówno tego co trudne jak i tego co jest źródłem naszej siły, przyjęcia naszych korzeni jakiekolwiek sa, tak by mogły przez nie znów popłynąć żywiące soki, nawet jeśli wpierw przyjmą formę oczyszczających łez. Przed nami intensywna końcówka roku i warto skorzystać z tego czasu by nasycić się zasilaniem, połączyć z Matką Ziemią, połączyć z tym co nas łączy z przodkami, co zasila, co daje oparcie i poczucie bezpieczeństwa – jakąkolwiek to dla nas przyjmie formę.

Niechaj pełnia w Raku przyniesie Wam czułe obmycie z trudów kończącego się roku, oczyszczanie, uwolnienie i odnalezienie drogi do bezpiecznego domu w nas!



Jeśli chcesz być na bieżąco z tym co piszę i dostawać cotygodniowy raport o tym co na niebie zapraszam do zapisu do Moonset Newslettera! Zapisy do darmowego Newslettera Free tutaj.

A dla spragnionych pełnych - bardzo bogatych - cotygodniowych informacji wraz z prognozą na każdy dzień możliwość subskrypcji Newslettera Premium! Więcej o tym tutaj.

niedziela, 17 grudnia 2023

Retrogradacja Merkurego w Koziorożcu i Strzelcu 13 grudnia 2023 - 2 stycznia 2024

 




W środę zaczęła się na prawdę szczególna retrogradacja Merkurego. Timing jest niemal perfekcyjny jeśli chodzi o nasze kalendarzowe oczekiwania, bo retro zakończy się 2 stycznia 2024 dając impet ruszania do przodu w Nowy Rok. Mamy więc trzy tygodnie kończenia roku, domykania tego co potrzebujemy domknąć, zwalniania tempa w czasie mroków Przesilenia i Świąt społecznym oczekiwaniom na przekór! ;) Na szczęście początek retrogradacji jest dużo łagodniejszy niż zazwyczaj, mamy wspierający trygon Merkurego do Jowisza, który dzięki retro utrzymuje się w aurze aż dwa tygodnie (z grubsza 5-21.12) ułatwiając nam wszystko to, co normalnie retrogradacja utrudnia, dodając nieco płynności i zwykłego fartu tam gdzie sprawy się wikłają i spowalniają, a co najważniejsze obdarzając nas pomysłami, szerokimi perspektywami i odkryciami jak wyjść poza utarte szlaki, znaleźć rozwiązania dla dotychczasowych wyzwań, poprawić działanie tego co nie spełniało oczekiwań, a także rozpoznać jakie idee z przeszłości są warte przywrócenia. Oczywiście nadal mogą przydarzać się typowo retrogradacyjne „przygody” niemniej łatwiej przekuwać je na praktyczne rozwiązania i znajdować w sobie moce do zmiany niedziałających struktur bez wikłania się w walkę z wiatrakami… przynajmniej dopóki Merkury będzie w Koziorożcu, bo gdy wróci do Strzelca 23 grudnia ostrożność i pragmatyzm zastąpi chęć robienia rzeczy szybciej niż pomyślimy ;) Konkretniejsze zawirowania mogą zacząć się już po świętach, kiedy łatwo będzie o szalone zwroty akcji, chaotyczne działania i pogubienie. Więcej o każdym etapie i wszystkich towarzyszących układach będę pisać w Moonset Newsletterze, tutaj skupiam się na głównych tematach retrogradacji, niemniej o jednym jeszcze muszę napisać. Najważniejszy moment retrogradacji, czyli przejście Merkurego przez Słońce, jego symboliczna śmierć i odrodzenie w płomieniach (tzw. kazimi) będzie miało miejsce dokładnie w czasie Przesilenia Zimowego, a więc wtedy gdy samo Słońce przechodzi przez swój moment zanurzenia w największej Ciemności i Odrodzenia! Słońce i Merkury spotkają się więc w zerowym stopniu Koziorożca, w którego pobliżu znajduje się również Centrum naszej Galaktyki. 22 grudnia to będzie więc moment podwójnie szczególny, kiedy w ciemności najdłuższej nocy rodzi się nowe światło, a jednocześnie Merkury-Hermes może nam przynieść ważne nowe informacje, przekazy, pomóc połączyć kropki i wymiary ;) A także wyznaczyć nowe ważne cele na dalszą drogę... które krótko później możemy zapomnieć, ale nie szkodzi - jeszcze wrócą, jak ziarno zakopane w ziemi kiełkujące na wiosnę :) Retrogradacja zakończy się 2 stycznia, ale cały proces z nią związany dopełni się niemal w dniu przejścia Plutona z Koziorożca do Wodnika, co jest ważną informacją, że jest to czas kiedy ostatecznie (no niemal ;) ) porządkujemy tematy związane ze znakiem Koziorożca wydobywane przez Plutona w tym znaku na powierzchnię przez ostatnie 15 lat. 

przesilenie zimowe - Analema - photo: Paolo Bardelli



W Koziorożcu Merkury spędzi pierwsze 10 dni retrogradacji, gdzie będzie skłaniał nas do rewizji naszych życiowych celów, zwłaszcza tych zawodowych, przypomnienia sobie co kiedyś była dla nas ważne, a co nam jakoś w między czasie umknęło, a także odkrycia gdzie odeszliśmy od tego co ważne i zapędziliśmy się w działania, które nie przybliżają nas do celu. W tym okresie nieporozumienia mogą się wydarzać w szczególności w relacjach z naszymi przełożonymi, osobami na stanowisku, urzędami, a także autorytetami, czyli osobami o pewnej uznanej pozycji. Sprawy kariery mogą się wyraźnie spowolnić, więc warto się uzbroić w cierpliwość i nie brać tego osobiście. Brak oczekiwanego progresu możemy interpretować podważając nasze osiągnięcia, cele, odbierając wartość sobie i swoim działaniom, podczas gdy tak naprawdę jest to tylko o potrzebie zmienienia czegoś, zostawienia czegoś co męczy, albo wzięcia odpowiedzialności za coś co dotąd traktowaliśmy po macoszemu lub też o potrzebie rozsądniejszego planowania, w którym odpoczynek jest warunkiem produktywności a nie „nagrodą” za nią. Teraz mamy dobry czas by złapać różne przekonania o tym czym jest dla nas praca, efektywność, sukces, co nam daje spełnienie, co jest warte robienia i znaleźć absurdy, które podcinają nam skrzydła, rozdęte oczekiwania, nierealistyczne standardy, które nie mają szans na spełnienie, warunki które sobie stawiamy czy krytycyzm, który nie pozwala nam docenić tego co robimy.

Retrogradacja w Koziorożcu pomoże nam również przyjrzeć się krytycznie różnym strukturom w naszym życiu, ograniczeniom, które sami na siebie nakładamy i które nakładają na nas inni, a także relacjom z autorytetami, osobami wysoko postawionymi i nieraz także z ojcem. Które z naszych działań są po to by zadowolić kogoś innego? Jak możemy oddzielić przeszłe „porażki” od tego co teraz? Czy nadal się z kimś porównujemy, czujemy się gorsi lub potrzebujemy czuć się lepsi? Czasem może oznaczać to powrót do jakiś słów, ocen, czy oczekiwań, które myśleliśmy, że już nie mają dla nas znaczenia, a jednak nadal się w nas odzywają gdy czujemy, że coś „zawaliliśmy” lub że nie spełniamy oczekiwań, które w sumie nie są nasze, ale nadal czujemy się źle gdy się z nimi rozmijamy.
 

photo Ethan Welty



Innym ważnym tematem, który niesie pierwsza część retrogradacji to rewizja tego obszaru w życiu, w którym zazwyczaj najbardziej potrzebujemy trzymać kontrolę, na którym nam szczególnie zależy i gdzie mamy szczególnie wysoko postawione standardy. Czasem możemy rozpoznać, że niektóre z tych standardów dawno już przestały mieć sens, albo że nadmiar kontroli daje efekt odwrotny do zamierzonego i coś potrzebujemy odpuścić po to by właśnie odzyskać kontrolę i poczucie, że zmierzamy dokądś zamiast się szamotać z czymś nieistotnym. Dla "control freaków" retrogradacja w Koziorożcu może więc być trudna, bo kontrola zdaje się wymykać z rąk, ostatecznie jednak chodzi o to by puścić część tego co trzymamy z nawyku po to by lepiej „złapać” to co faktycznie istotne. Czasem możemy widzieć pęknięcia w naszej nieskazitelnej zbroi, która często chroni to co boimy się puścić bez kontroli i pokazać światu – pęknięcia, które okażą się uwalniające i poszerzające naszą życiowa przestrzeń, gdy skorzystamy z nich jako z okazji do rozwoju. 

Po 23 grudnia gdy Merkury przejdzie do Strzelca będziemy dla odmiany konfrontować się z tym obszarem życia, gdzie oczekujemy od siebie i życia samych wielkich efektów, wspaniałych idei, moralnej nieskazitelności i najwyższej jakości doznań ;) Co ciekawe w większości przypadków jest to ten sam obszar życia tylko krok wcześniej: mamy wielką wizję, pragnienie przekraczania granic znanego i tak nam na tym zależy, że zaczynamy być nazbyt kontrolujący i sztywni w tym co robimy, nazbyt przywiązani do efektów i tracimy gdzieś tą pierwotną iskrę entuzjazmu i przygody, która towarzyszyła samej idei. Ten czas będzie powrotem po tą iskrę :) A także rozpoznawaniem, które iskry rozbłysłe w listopadzie były prawdziwe, a które były tylko błędnymi ognikami ;) Podkreślam, że może chodzić o różne obszary życia, bo to nie zawsze będzie kariera czy coś równie ewidentnego, czasem błędne ogniki, zagubione iskry, niepotrzebne usztywnienie i kontrola mogą dotyczyć chociażby obszaru relacji, wizerunku, zdrowia, rozrywek, czy przyjaźni… więcej o tym gdzie u Ciebie ta retrogradacja działa dowiesz się analizując dom(y) w horoskopie urodzeniowym, w których Merkury się cofa. Tą informację znajdziesz też w Astrokalendarzu, wraz z opisem i wskazówkami, oraz z informacjami kolejnych retrogradacjach Merkurego w nadchodzącym roku. Więcej o Osobistym Astrokalendarzu na 2024 dowiesz się tutaj




Gdy Merkury cofa się w swej retrogradacji z Koziorożca do Strzelca możemy się spodziewać nie tylko koniecznych poprawek w podjętych strategiach i planach, ale też co ważniejsze, że może się okazać, że mimo tych poprawek nadal „coś” nie będzie działać i trzeba będzie się cofnąć od tego „jak” coś zrobić do „dlaczego” tak naprawdę chcę to zrobić. Być może część idei, które krystalizowały się w nas pod koniec listopada będzie wymagało rewizji, czasem po to by odrzucić ziarno od plew, a czasem by rozpoznać gdzie idea była dobra, ale potem nasze strategie i działania coraz bardziej nam od niej oddalały i w efekcie nasz wysiłek szedł na coś innego, co uznaliśmy, że trzeba zrobić najpierw lub że jest z jakiegoś powodu niezbędne. Czasem kiedy coś „nie idzie” trzeba sobie przypomnieć dlaczego postanowiliśmy to zrobić i sprawdzić czy ten pierwszy entuzjazm nadal w nas jest i co się z nim stało. Może od początku był ułudą? Może dotyczył czegoś co potem uznaliśmy za mniej istotne? Może był to słomiany zapał, który sam w sobie jest fajnym doświadczeniem, ale nie czymś na czym warto budować wielkie plany na przyszłość? Wracając w przeszłość, szczególnie do natchnień, pomysłów, marzeń które były w nas żywe w listopadzie możemy rozpoznać co tak naprawdę rozbudziło w nas iskrę, nadzieję, entuzjazm – a także co go zgasiło. A jeśli jesteśmy po innej stronie tego procesu i listopad przynosił nam więcej rozczarowań niż nowych zaczarowań, to ten powrót pomoże nam odnaleźć zagubioną gdzieś po drodze ideę, wiarę i nadzieję, coś po co warto wrócić tych parę kroków i obejrzeć na nowo pod innym kontem.





Czas tej retrogradacji to podróż od twórczej restrukturyzacji, brania odpowiedzialności tam gdzie należy ona do nas i puszczania tam gdzie mamy niesłużący nam nawyk kontroli, odpuszczania nieadekwatnych już ambicji, zanurzenia w mrokach Przesilenia i odrodzenia w nich, a także pułapek zyskania nadmiernej pewności co do naszych myśli i pomysłów potem, czasu próby gdy możemy chcieć wyrzucić do kosza wszystkie wyciągnięte wnioski po to by zrobić coś szybko i impulsywnie…. Ale też nieraz nagłej zmiany sytuacji, w której będziemy musieli improwizować i zmieniać plany w samej końcówce roku. Zanurzając się w tym refleksyjnym czasie możemy przeformułować nasze cele, zrozumieć lepiej dokąd zmierzamy, oraz dlaczego to dla nas ważne, poczuć znów iskrę entuzjazmu i nadziei, oraz lepiej wykalibrować nasze kompasy by prowadziły nas gładko przez Nowy Rok :) Duża szansa, że intencje na nadchodzący rok jakie mamy teraz, będą inne już po retrogradacji, ale za to dzięki temu mamy szansę zacząć nowy rok bardziej świadomie skupiając naszą energię na tym co najważniejsze.

Czego Wam z serca życzę! :)



poniedziałek, 11 grudnia 2023

Nów w Strzelcu - 13 grudnia 2023

 



Nadchodzący nów (w nocy z 12 na 13.12, kulminacja o 00:32) otwiera cykl księżycowy, w którym pożegnamy stary rok i rozpoczniemy nowy. W tym roku ten czas przejściowy będzie wyraźniej odczuwany, bo towarzyszyć mu będzie retrogradacja Merkurego, która zacznie się ledwie parę godzin po nowiu (a zakończy się 3 stycznia). Mamy więc przed sobą cykl dedykowany domykaniu spraw, rewizjom naszych celów, odpuszczaniu nieadekwatnych koncepcji i odkrywaniu iskry nowego w nas – a nadchodzący nów będzie niczym fraktal zawierał w sobie cały ten proces w miniaturze :) Ryzykiem tego czasu może być ulegnięcie poczuciu, że coś musimy zrobić szybko, że „nie ma czasu się zastanawiać”, niecierpliwość nie uwzględniająca zmieniających się prądów, co może nas prowadzić do pomyłek, które trzeba będzie później odkręcać lub po prostu do straty czasu na rzeczy, które niedługo okażą się bez znaczenia. Dlatego ważne jest by skupić się na tym co w nas, w co jeszcze wierzymy, w co już nie, gdzie nasze horyzonty były zbyt ograniczone, a gdzie łudziliśmy się iluzją dalekiej perspektywy namalowanej na ścianie ;) Wsłuchanie się w siebie w czasie tego nowiu pozwoli nam przejść bardziej świadomie przez ten cykl przejściowy, domknąć to co już nie jest nasza prawdą, otworzyć drzwi dla nowego i dla przyśpieszenia, które już za rogiem ;)

Nów w Strzelcu opowiada o naszych ideach, światopoglądzie, o tym w co wierzymy, za czym stoimy i co chcemy wspierać w świecie. Jak to nów przynosi najpierw możliwość oddania tego co stare i co już nam nie służy, a potem zaproszenia nowego i przede wszystkim wsłuchania się w siebie by ten nowy wewnętrzny głos usłyszeć. W czasie mocnej zmiany świadomości społecznej (patrz choćby przechodzenie Plutona do Wodnika) to więc jest czas na przejście własnego update’u na dostrojenie się do nowej rzeczywistości i pożegnanie z tymi ideami, które nie służą nam i światu. Jest to czas testu prawdy, ale nie takiego, kiedy innym wytykamy, że się mylą i udowadniamy swoje racje… nów skłania nas do zwrócenia się do wnętrza i zadania sobie wielu kluczowych pytań. Jakiego świata pragnę? Jakie wartości chcę wspierać i za jaką zmianą chcę stać? Jakim życiem chcę żyć? Jakie idee i cele mnie inspirują do działania i do rozwoju? Jak to co robię na co dzień ma się do tych idei? Które działania przybliżają mnie do tych celów, a które oddalają? Które idee brzmią dobrze, ale wcale nie rozpalają mojego serca i motywują do działań? Co tak naprawdę jest zmianą, której chcę służyć? Co nadaje mojemu życiu sens a co jest tylko mało istotnym dodatkiem? To nie są łatwe pytania i nie chodzi o to by od razu znać na nie odpowiedzi lub też by poznać jakieś odpowiedzi „ostateczne”. Przeciwnie, wiele „szybkich” odpowiedzi może się okazać zbyt pochopna (co rychło ujawni Merkury w retro ;) ). Ważniejsze jest to by je sobie zadawać (oraz inne pytania jakie do Was przyjdą) i wsłuchiwać się w to co się w Was pojawia: może słowa, może emocje, może entuzjazm lub opór, a może cisza… Wsłuchując się we własną ciszę, zanurzając w przestrzeni poza racjami i „prawdami”, możemy zacząć odnajdywać nową drogę i nowe podejście do świata, gdzie coraz mniej będzie pewników, a coraz więcej zmian i niepewności, wśród których w każdej chwili na nowo będziemy szukać sensu lub też cieszyć się rozpadem starych sensów ;)

Nów jest czasem uwalniania się od starego (zanim zaprosimy nowe), więc warto przyjrzeć się temu co nas blokuje i co ogranicza naszą wolność. Strzelec uczy nas doświadczania wolności jako nieograniczonej przestrzeni w naszych głowach, szerokich horyzontów, nieskrępowanych przekonaniami marzeń i celów. To nie walka z kimś czy czymś, a widzenie szerzej i otwieranie się na więcej i na Innych.

Kolejnym darem, który może nam przynieść ten czas to rozpoznawanie, które z naszych idei i celów były zbyt wielkie, zbyt rozdęte, zbyt dalekie od tego co naprawdę się dzieje w naszym życiu i czym żyjemy i wielka ulga, gdy te przesadne zobowiązania i oczekiwania wobec siebie i świata odpuszczamy. Z tego płynie wolność otwierania się na nieznane, na to co faktycznie jest naszą ścieżką, wolność dania sobie czasu na wewnętrzne poszukiwania i na nie wiedzenie od razu dokąd zmierzamy. Wolność podążania bezdrożami z zaufaniem, że doprowadzą nas one do czegoś bezcennego.

Nie zawsze ten czas będzie łatwy, czasem możemy czuć irytacje lub pogubienie, ale wszystko to są drogowskazy pokazujące nam gdzie potrzebujemy się zatrzymać, wrócić do tego co w nas prawdziwe, dać sobie prawo do wewnętrznego wzrastania zanim pojawią się zewnętrzne działania.

A jeśli ten czas obdarzy nas ważnymi wglądami i pomysłami, to zasiejmy je jak ziarenko w sobie i obserwujmy co z nich będzie wyrastać przez najbliższy cykl, a dopiero potem będzie czas na przesadzanie tego co szczęśliwie wyrosło do wielkiej donicy zewnętrznego świata :)

To może być niezwykle płodny, owocny i jednocześnie wyzwalający czas i tego Wam właśnie życzę!


Jeśli chcesz być na bieżąco z tym co piszę i dostawać cotygodniowy raport o tym co na niebie zapraszam do zapisu do Moonset Newslettera! Zapisy do darmowego Newslettera Free tutaj.

A dla spragnionych pełnych - bardzo bogatych - cotygodniowych informacji wraz z prognozą na każdy dzień możliwość subskrypcji Newslettera Premium! Więcej o tym tutaj.

sobota, 25 listopada 2023

Pełnia w Bliźniętach - 27 listopada 2023

 





Nadchodząca pełnia przynosi nam odczuwalną zmianę w energii, oddech po być może nieco cięższym czasie, lekkość, poczucie zmiany w powietrzu, ekscytacji i zaciekawienia nowymi możliwościami. Może być jednak tak, że zachłyśniemy się tym powiewem świeżości i będziemy chcieli złapać wszystkie sroki za ogon na raz, a także działać szybciej niż myśl ;) Merkury, władca znaku Bliźniąt będzie w tym czasie w kwadraturze do Neptuna, co sprawia, że łatwo o nieporozumienia, pomyłki i działania w stylu „a teraz szybko zanim dotrze do nas, że to bez sensu” ;) Z drugiej strony to czas niezwykle inspirujący intelektualnie, kiedy możemy czuć że nowe pomysły, idee, znaki od wszechświata nas wręcz bombardują. Wiele z nich nie przetrwa próby czasu, inne mogą stać się początkiem nowych ekscytujących kierunków rozwoju, a jeszcze inne inspiracją twórczą, przyjemnym podążaniem za Królikiem w głąb Krainy Czarów ;) To bardzo płodny czas dla pisarzy, poetów, osób opowiadających historie w najróżniejszy sposób. Dobry na łapanie okruchów znaczeń i sensów i ich ubieranie w słowa. Gorszy na określanie faktów czy podejmowanie rozsądnych decyzji, a także na ustalanie czegoś z innymi. Może nam się wydawać, że rozumiemy co ktoś inny ma na myśli, uznać że jakieś sformułowanie było dla nas obraźliwe lub przeciwnie, że uprzejmy unik był czyjąś zgodą czy akceptacją. Jeśli nie możemy odłożyć takich konwersacji na później i decyzje trzeba podjąć już, to dobrze się upewniać czy dobrze rozumiemy to co rozumiemy, dopytywać o to co ktoś ma na myśli i nie obrażać się gdy inni się nas dopytują ;) Łatwo można ulec iluzji, że powinniśmy się rozumieć bez słów, że wszystko jest jasne i oczywiste więc nie trzeba tego klarować. Że łączy nas jakieś porozumienie, które nadmiar słów może popsuć. Tak czasem może być i czasem faktycznie słowa będą wprowadzać niepotrzebny zamęt, niemniej jeśli potrzebujemy jakiś w miarę konkretnych ustaleń, to lepiej wszystko konkretnie i na piśmie – a najlepiej parę dni później ;)

Problemem tego czasu może być też zbyt szybkie przeskakiwanie do konkluzji i wygłaszanie radykalnych sadów. Dużo bardziej będzie nam w tym czasie służyć zwykła ciekawość, zbieranie nowych informacji, szczególnie tych w postaci znaków, snów, odczuć, wrażeń i pozwalanie by same się w nas układały jak w kalejdoskopie, odsłaniając nowe zaskakujące związki – jako inspiracja i poszerzenie perspektywy, ale bez przywiązania, że oto objawia nam się jakaś ostateczna prawda. To czas kiedy mogą się pojawiać niespodziewane i nieraz dziwaczne wglądy, wizje, sny. Wszystko to jest jak wyplatanie tkaniny przyszłego roku w sposób jeszcze mało wyraźny i nieraz mylący, ale z czasem gdy wypełni się ona konkretniejszą treścią zobaczymy jak ważne były te szybkie i pozornie przypadkowe myśli i wizje.

Ważnym tematem tego czasu jest komunikacja z innymi i to na ile słowa oddają nasze myśli, oraz na ile nasze interpretacje słów innych są na wyrost. Przewodnikiem jest ciekawość, zadawanie sobie nawzajem pytań, poddawanie w wątpliwość tego co myślimy, tego jak coś zrozumieliśmy, tego jak postrzegamy jakąś sytuację. Na wszystko można spojrzeć z wielu różnych stron, słowa można rozumieć na różne sposoby, ludzie czasem używają po prostu tych słów, które mają „pod ręką”, a my zbyt często używamy tych samych interpretacji nie siląc się na dociekliwość. Zaciekawienie perspektywami innych może nam pozwolić wyrwać się z własnych utartych ścieżek, puścić wodze fantazji, obudzić uśpioną kreatywność czy dziecięcą radość poznawania świata. Możemy też radośnie wymieniać się myślami i uczyć się od siebie wzajemnie, oraz szukać takich słów, które nas łączą zamiast dzielić.

Pełnia Księżyca sama w sobie jest czasem wypowiadania życzeń, odprawiania rytuałów, wyrażania wdzięczności i celebrowania. Bliźnięta to znak najsilniej powiązany z myślami, słowami i komunikowaniem się. Stąd pełnia w Bliźniętach to czas kiedy słowa mają szczególnie wielką moc! Warto poszukać teraz tych intencji, które są dla nas najważniejsze, popracować nad wizją konkretnych celów i mniej konkretnych marzeń, które teraz możemy ponazywać. Bliźnięta to moc opowieści dlatego pięknym rytuałem na ten czas będzie opowiedzenie sobie baśni o naszym życiu, z perspektywy czułego narratora :) Aktywowany znak Bliźniąt uruchamia nasz intelekt, natomiast opozycyjny znak Strzelca (gdzie znajduje się Słońce) nadaje mu cel. To dobry moment na to by spojrzeć szerzej, wyjść poza ograniczające przekonania i na zapytanie siebie: czego tak naprawdę pragnę, co chcę osiągnąć i jak żyć? A także na poproszenie o wskazówki, jak to osiągnąć (np. w medytacji czy w pracy z kartami). Mogą również pojawiać się wglądy dotyczące naszego otoczenia, tego co w nim nam służy a co nie, jakie towarzystwo ciągnie nas do góry i inspiruje, a jakie męczy i obciąża. Ważnym pytaniem na ten czas jest również to czemu poświęcamy naszą cenną uwagę. Bliźnięta sprzyjają rozproszeniu, więc możemy czuć, że ilość równolegle aktywnych wątków w naszych głowach nas przeciąża, możemy się nawet poczuć zagubieni. Nie jest to czas w którym miałoby sens przymuszanie się do koncentracji na jednej rzeczy (mało realne ;) ), za to możemy odrzucić te treści i pożeracze uwagi, które nic nam nie dają i tylko wzmagają poczucie przemęczenia nadmiarem.

Pełnia ta otwiera czas przejściowy między kończący się rokiem i tym, który ma się zacząć, który będzie naznaczony retrogradacją Merkurego (zacznie się dopiero za dwa tygodnie, ale już wchodzimy w obręb tematów, które będą wracać w kolejnych odsłonach). Darem tego czasu jest poczucie wolności do myślenia poza dotychczasowymi ramami, do eksplorowania nowych kierunków, do snucia marzeń, planów, wizji w sposób lekki i niezobowiązujący. W tym czasie pomiędzy wiele jest możliwe, przeświecają między warstwami rzeczywistości nowe idee i znaczenia, a jednocześnie nic jeszcze nie jest „na poważnie”. Jesteśmy jak dzieci fantazjujące kim będziemy w przyszłości, szukający czegoś co brzmi interesująco, ekscytująco, co jest łatwiejsze gdy wiemy, że mamy jeszcze trochę czasu by do tego dojrzeć ;) Można to potraktować jak czas odpoczynku po ostatnim mocnym czasie, czas na krążenie myślami bez celu jako odpoczynek po wykonanej pracy, jako moment na odprężenie mentalne, nawet jeśli kończące się burzą pomysłów i spontanicznych działań.



10 lat temu w czasie pełni w Bliźniętach temu rozpoczęłam Medytacje Księżycowe, kalendarzowe 10 urodziny będą 17 grudnia. Od tego czasu medytowaliśmy razem co każdą pełnię i co nów – choć pewnie jestem jedyną osobą, która medytowała w czasie wszystkich 246 pełni i nowiów ;) 10 lat to dużo, wiele się zmieniło w świecie i we mnie. Dziś gdy mamy ofertę medytacji prowadzonych w każdym rogu internetów wielu nie rozumie idei wspólnego medytowania bez prowadzenia… czy raczej wyłącznie z wewnętrznym prowadzeniem ;) Być może to będzie czas by coś zmienić lub podsumować. Być może będzie to ostatnia już Medytacja Księżycowa – potrzebuję pobyć z tym co dalej, porozmawiać z Księżycem :) Czas jak napisałam wyżej nie sprzyja ostatecznym decyzjom, więc dlatego zostawiam tu jeszcze miejsce na niepewność, choć w głębi czuję, że coś się dopełnia. Jeśli chcecie dajcie znać czy medytowaliście z nami w jakimś okresie tych 10 lat, jak to wspominacie, czy Medytacje Księżycowe są jeszcze w Waszym życiu? Zapraszam Was do tej celebracyjnej jubileuszowej Medytacji Księżycowej, by jeszcze raz spotkać się w „eterze”.  Z wdzięcznością ze te całe piękne 10 lat w zgodzie z cyklami Księżyca i w połączeniu z Wami :)

Przestrzeń na intencje i dzielenie się jak zawsze na grupie, a medytacja tym razem o 10:27 w poniedziałek rano.


Pięknej pełni i ekscytujących eksploracji Wam życzę! :)



Jeśli chcesz być na bieżąco z tym co piszę i dostawać cotygodniowy raport o tym co na niebie zapraszam do zapisu do Moonset Newslettera! Zapisy do darmowego Newslettera Free tutaj.

A dla spragnionych pełnych - bardzo bogatych - cotygodniowych informacji wraz z prognozą na każdy dzień możliwość subskrypcji Newslettera Premium! Więcej o tym tutaj.