poniedziałek, 30 marca 2020

Saturn w Wodniku: 22 marca 2020 - 7 marca 2023




To co się teraz dzieje na niebie i co opisywałam chociażby w tym artykule, to wielkie zgromadzenie planet na końcówce znaku Koziorożca. Pluton, Saturn Jowisz i (sporo krócej) Mars idąc przez ten znak przez ostatnie lata i spotykając się w nim bardzo mocno podkreślają tematy z nim związane. Wydarzenia ostatnich miesięcy pokazują to bardzo wyraźnie: ważne jest to kto jest przewidujący, kto myśli realnie, pragmatycznie, biorąc pod uwagę nawet najgorsze scenariusze, kto przygotował się na takie czy inne zagrożenia, kto zadbał o podstawy, o bezpieczeństwo, o zdrowie. Koziorożec to znak perfekcyjnej organizacji, efektywności, myślenia długoterminowego i właśnie te jakości są teraz testowane, a niedociągnięcia wytykane. Koziorożec to również izolacja, zamknięcie granic, zamykanie się w fortecach, sztywne zasady, nadzór, kontrola i sztywna hierarchia, w której ci na dole muszą wykonywać to co zadecydują ci na górze. Znak ten sprowadza nas do parteru i nagle pytania o to do jakiego kraju pojechać na urlop, czy która opcja ma rację, wypierają podstawowe: gdzie dostać papier toaletowy? ;) To wszystko dziś widzimy bardzo dosadnie i prawdopodobnie te właśnie jakości będą nam towarzyszyć jako wiodące przez resztę roku, zarówno w życiu prywatnym, jak i w tym co na świecie. Jedyny odpoczynek od tej radykalnej przyziemności i racjonalności przyniesie nam przez parę miesięcy Saturn, który wszedł niedawno (22.03.20) do Wodnika i pozostanie w nim do lipca (1.07 wraca do Koziorożca), po to by wrócić tamże na dłużej w grudniu (17.12. dokładniej). Te miesiące przyniosą nam powiew nowych idei, tematów, pomysłów i innowacji, będących intelektualną odpowiedzią na pytanie – co dalej? Wyraźnie zobaczymy, że potrzebujemy nowej wizji, nowego paradygmatu, zmiany na bardzo wielu polach. W tych miesiącach może pojawić się również wiele utopijnych pomysłów, szalonych i mało liczących się z kosztami wizji, koncepcji zbyt odrealnionych, by w warunkach świata nadal wg. Koziorożca mogły się ziścić. W czasie hossy i dobrobytu dużo więcej „szaleństw” jest możliwa, czas kryzysu jednak redukuje te które nie mają stabilnych podstaw – prawdopodobnie taką rolę odegrają miesiące od lipca do grudnia, kiedy Saturn jeszcze wróci do Koziorożca na ostatni test rzeczywistości. Jednak pierwszy etap pobytu Wielkiego Egzaminatora w tym znaku pozwoli nam na bardzo ważne przeformułowania rzeczywistości, w której żyjemy, narracji o świecie, o tym do czego dążymy i jakie idee nam przyświecają. Prawdopodobnie najpierw wiele idei upadnie, nie wytrzymując konfrontacji z twardą rzeczywistością Koziorożca. Z drugiej jednak strony mogą się pojawić nowe odkrycia, wielkie przyśpieszenie naukowe, którego największy impuls jak już wyraźnie widać przyniósł nam jeden malutki wirus ;) Jest spora szansa, że w tym okresie do lipca dzięki połączonemu wysiłkowi świata naukowego (tego typu współpraca dla idei jest bardzo w duchu Wodnika) uda się wynaleźć lekarstwo czy opracować skuteczne szczepionki, co zmieniłoby rozwój wydarzeń. Tak jak pisałam w poprzednim tekście na temat druga fala pandemii na późną jesień jest bardzo prawdopodobna, ale możliwe, że dzięki wsparciu Wodnika będziemy już na nią dużo lepiej przygotowani.

Wracając do chwili obecnej: Saturn i Mars już przechodzą do Wodnika, Pluton i Jowisz pozostają w Koziorożcu w ścisłej koniunkcji. Nadal więc mamy czas głębokich zmian strukturalnych, materialnych, gospodarczych i politycznych, które zadecydują może nie tylko o naszej przyszłości, ale i naszym „być czy nie być”. Jednak wejście Wodnika na tą scenę zmienia nieco priorytety i perspektywę, co innego się staje ważne. Patrząc na samego koronawirusa, strategia „koziorożcza”, a więc bazująca na zamykaniu państw, miast, jednostek, izolowaniu, zakazywaniu, kontrolowaniu i karaniu, może zostać zastąpiona lub tylko wzbogacona bardziej „wodnikowym” podejściem. A Wodnik to znak nowych technologii, innowacyjnej nauki, czasem szalonych pomysłów, oraz zdecydowanie przedkładania współpracy nad rywalizację. Jednocześnie Saturn w tym znaku będzie wskazywał na wyzwania związane z tymi obszarami, a szczególnie na temat wolności jednostek, równości i praw człowieka. Z jednej strony technologia może więc być dla nas ratunkiem przed pandemią – tak jak to działa chociażby w Korei Południowej – z drugiej Saturn w Wodniku mocno będzie podkreślał ryzyko związane z nadużywaniem tej technologii przez władzę i z utratą prywatności. To jest czas inicjatyw oddolnych, jednoczenia się ludzi we wspólnych sprawach, organizowania nowych sposobów działania, ale także buntów społecznych – i te zwłaszcza po ustąpieniu pandemii mogą się rozwinąć na wielką skalę.



Po okresie dokręcania śruby związanym na ziemi z koronawirusem, a na niebie z petardą planet w Koziorożcu, pojawi się paląca potrzeba dyskusji na temat wolności obywatelskich, praw człowieka, w tym prawa do prywatności. Jeśli rządzący myślą, że to co teraz wprowadzą już tak pozostanie, to prawdopodobnie mają częściowo rację, ale tylko do grudnia ;) Potem kiedy niemal jednocześnie przejdą do wolnościowego Wodnika Jowisz i Saturn tematy te wyjdą na plan pierwszy i możliwy jest nawet i wielki bunt społeczny. To oczywiście nie jedyny możliwy powód protestów – Wodnik generalnie lubi protesty i zawsze znajdzie na nie jakieś powody ;) W związku z tym, że jest to również znak mocno skoncentrowany na przyszłości prawdopodobnie protesty będą dotyczyć też spraw kryzysu ekologicznego, które to sprawy w dobie koronawirusa mogły się niektórym wydawać mniej ważne. Jednym z ważnych wyzwań akurat na ten czas będą też regulacje związane z nowymi technologiami, ze sztuczną inteligencją, zbieraniem danych i ich wykorzystywaniem do profilowania, czy wpływania na konsumentów. Wodnik sprzyja przewartościowaniom i zmianom paradygmatów, więc podejrzewam, że poważnie może się w tym czasie dostać konsumpcyjnemu stylowi życia i samemu kapitalizmowi. Może być to czas obalania starego, ale też proponowania nowych perspektyw i rozwiązań – zwłaszcza od grudnia kiedy Saturna będzie w Wodniku wspierał Jowisz.

Saturn w Wodniku będzie w ciągu następnych prawie trzech lat robił trzy kwadratury do Urana w Byku, co podkreśla prawdopodobieństwo i znaczenie zmian gospodarczych, ekonomicznych, oraz w podejściu do kapitału i tego co uważamy za wartość. Generalnie już teraz widzimy, że zmiany zainicjowane przez koniunkcję wolnych planet w Koziorożcu mocno nas kierują w kierunku realizacji „postulatów” Urana w Byku (o których pisałam tutaj) choć nadchodzące kwadratury sugerują też, że nie zadzieje się to ani gładko ani polubownie ;) To, że teraz świat się zatrzymał, mniej produkujemy CO2, oraz odkrywamy jak wiele działań możemy przenieść online z korzyścią dla Ziemi, to jedno – zupełnie czym innym będą skutki recesji, jaką prawdopodobnie odczujemy w konsekwencji pandemii (ale też i procesów długofalowych w gospodarce). Uran w Byku domaga się rewolucyjnych zmian w ekonomii i naszych postawach względem pieniędzy, zaś Saturn w Wodniku jest wołaniem o sprawiedliwą i współodpowiedzialną wspólnotę, także na poziomie międzynarodowym. Więc może się okazać, że tym razem standardowe metody radzenia sobie z recesją mogą nie zadziałać i ludzie mogą z większym niż dotąd buntem zareagować na ratowanie gospodarki przez dotowanie najbogatszych, tych którzy są „zbyt duzi by upaść”. Być może pojawią się zupełnie nowe idee jak radzić sobie z kryzysem poprzez wspieranie tych, którzy są w najgorszej sytuacji czy poprzez przestawianie gospodarki na nowe (ale jakie?) tory. Ważne jest to, że właśnie czas gdy obie planety społecznych nastrojów i reform będą od grudnia 2020 w Wodniku mogą pojawić się zupełnie rewolucyjne pomysły na to jak zarządzać kryzysem, jak zmieniać świat na sprawiedliwszy, ale też jak uniknąć katastrofy klimatycznej. Czy zostaną wdrożone i z jakim skutkiem to inna sprawa… Ważne, że czas będzie temu sprzyjał, a wielki egzaminator Saturn w Wodniku będzie nagradzał to co postępowe, innowacyjne i oparte na myśleniu globalnym i humanitarnym zarazem, zaś obalał to co przestarzałe i nienadążające za wiatrem zmian, który już się rozhulał ;) 



Wglądy w to jakich wydarzeń możemy się spodziewać możemy wysnuć analizując poprzednie pobyty Saturna w Wodniku. Ogólne spostrzeżenie jest takie, że często do najważniejszych zmian czy kryzysów dochodziło nieco wcześniej, kiedy Saturn był w Koziorożcu (co w pełni zgodne ze znaczeniem tego układu – walą się struktury), zaś czas Saturna w Wodniku był bardzo gorącym okresem wprowadzania nowych porządków i idei. Tak było ostatnio w latach 1991-1993 ( okres dalej opisywany jako IV przejście Saturna przez Wodnika w XX wieku), kiedy świat się układał na nowo po upadku ZSRR, tak było też w latach 1932-1935 (II przejście) kiedy kończył się Wielki Kryzys gospodarczy, a świat radził sobie z jego konsekwencjami (chociażby galopującym bezrobociem) z jednej strony poprzez doktrynę New Deal w USA (skojarzenie z ideą New Green Deal nieprzypadkowe ;) ) z drugiej poprzez przejmowanie władzy przez faszystów ( w tym Hitlera) i ustawianie przez nich nowych porządków na swój sposób. Nie mniej ciekawie było przy jeszcze wcześniejszym pobycie Saturna w Wodniku w latach 1903 – 1906 (I przejście), kiedy to nastroje rewolucyjne narastały i zaowocowały Rewolucją w Rosji 1905. Prawdopodobnie historycy potrafiliby jasno wyłożyć to jakie kryzysy na poziomie materii i struktur (Koziorożec) poprzedzały rewolucję robotniczą, oraz w umieścić w szerszych ramach wydarzenia z lat 1962-1964 (III przejście), kiedy Saturn w Wodniku zaowocował m.in. kryzysem kubańskim i zabójstwem Kennedy’ego. Ten ostatni przykład pokazuje jednak, że nie zawsze pobyt Saturna w Koziorożcu a potem w Wodniku oznacza aż tak radykalne przebudowy świata, piszę jednak o tym, bo chyba dziś nie mamy wątpliwości, że taka czy inna przebudowa nas czeka. Co więcej każde kolejne przejście Saturna przez te znaki pokazywało nam inną, nieco bardziej zaawansowaną formę przemian, więc daleka jestem od prorokowania powtórki z historii, choć pewne jest, że to budowanie nowego świata w czasie Saturna w Wodniku bardzo zależy od tego jak odrobimy lekcje Saturna w Koziorożcu (która jeszcze przez parę miesięcy, czyli od lipca do grudnia potrwa).

Żeby okiełznać nieco rozwlekłość tego tekstu możliwe obszary zmian w świecie (poza tym co ogólne i już z grubsza zarysowane) opiszę w punktach, a potem przejdę do tego co to oznacza z perspektywy bardziej indywidualnej.

  • Rozwój technologii, innowacje zmieniające oblicze świata, łączące ludzi ponad barierami, ale też wyzwania dotyczące jej regulacji, stosowania, zabezpieczeń – w czasie poprzedniego pobytu Saturna w tym znaku (1991-1994, IV przejście) zaczęło istnieć WWW, wysłaliśmy pierwsze smsy, w Polsce podłączono internet, powstała pierwsza sieć komórkowa… dziś widzimy jak przełomowe to były wydarzenia, podobnie jak pojawiające się wtedy ustalenia, jak to, że WWW będzie udostępniane za darmo (dziś to wydaje się więcej niż oczywiste, ale wyobraźmy sobie dzisiejszy świat, gdyby wtedy postanowiono inaczej…). W czasie III przejścia, w 1962 na orbicie został umieszczony pierwszy komercyjny satelita komunikacyjny, miała też miejsce pierwsza transmisja telewizji satelitarnej. Sięgając jeszcze dalej: w czasie II przejścia miała miejsce pierwsza transmisja telewizyjne BBC (1932), a w czasie I przejścia pierwszy lot samolotem braci Wright, oraz pierwsze transatlantyckie rozmowy telefoniczne… widać wyraźny wzorzec ;) Widzimy więc, że są to okresy kiedy nowe technologie trafiają do mas i kiedy powstają struktury i platformy (Saturn) pozwalające na globalizację tych rozwiązań. Jaka technologia teraz czeka na swój czas? Prawdopodobnie będzie to coś związanego ze sztuczną inteligencją, pierwsze wdrażanie idei Smart City, czy coś jeszcze? Poczekamy, zobaczymy :) 
  • Ważnym kierunkiem, który już dziś obserwujemy w mocnym natarciu jest coraz większa powszechność aktywności online, polegania na technologii wszędzie tam, gdzie wcześniej jeszcze działaliśmy „analogowo”, a także większy dystans społeczny i rozkwit technologii VR – wszystko to są wątki Wodnikowi bardzo miłe.

  • Także nauka w okresach Saturna w Wodniku przeżywała znaczący rozwój, co najwyraźniej widać w przypadku pierwszego przejścia na początku XX wieku, na które to lata przypadły pierwsze i zarazem kluczowe publikacje Einsteina, w tym szczególna teoria względności i słynne dziś „E=mc2”. W tym czasie też Maria Skłodowska – Curie wraz z mężem Pierre'em Curie dostała pierwszego Nobla. Poza wielkim znaczeniem naukowym ich osiągnięć, znaczenie ma też to, że przełamywane były przy okazji naukowe stereotypy i okazywało się, że osiągnięcia warte najwyższego uznania mogą być udziałem osób o nie najszczytniejszym statusie: prostego urzędnika patentowego, czy zgoła kobiety! W latach 60’ przy okazji III przejścia zainteresowanie naukowe toczyło się głównie wokół tematu podboju kosmosu i w tym właśnie okresie Walentina Tierieszkowa została pierwszą kobietą w kosmosie. Temat nauki będzie więc prawdopodobnie w najbliższych latach ważny, mocno rozwijany, ale może też doświadczyć istotnych przełomów, być może także w sposobie prowadzenia badań. Myślę, że coraz większą wagę będą miały badania w wielkiej ponadnarodowej sieci naukowej, rozwiązywanie problemów we współpracy na niespotykaną wcześniej skalę, także korzystanie z systemów dzielenia się mocami komputerów przez użytkowników na całym świecie pozwalającym rozwiązywać problemy wcześniej będące poza zasięgiem największych komputerów. Do tego rozwijać się będzie zainteresowanie kosmosem, być może w tym temacie pojawi się przełomowa nowa technologia? Nie obejdzie się również bez wyzwań w tym obszarze (Saturn nie jest od głaskania) i nie jeden dogmat może w tym czasie upaść.
  • Patrząc na to co działo się podczas pobytów Saturna w Wodniku w poprzednim wieku widać każdorazowo wielką ilość ruchów niepodległościowych, powstań, rebelii. Już odpuszczę sobie rozpisywanie się o każdym z tych wydarzeń, sami możecie zobaczyć, że było tego sporo. Z drugiej jednak strony silne były ruchy integracyjne, świeżo niepodległe kraje chętnie wchodziły w alianse, zgłaszały akces do instytucji międzynarodowych, no i przy ostami przejściu, w 1992/3 powstała Unia Europejska. Jest w pełni zgodne z symboliką Wodnika, który z jednej strony dąży do wolności odrzucając wszelkie instytucje hierarchiczne, z drugiej zaś chętnie się zrzesza z podobnymi i równymi sobie, zwłaszcza gdy przyświecać ma temu wspólna idea. Bardzo bliską Wodnikowi jest też idea demokracji, choć Saturn w tym znaku obiecuje raczej przebudowę systemów demokratycznych niż ich radosny rozkwit. O ile jednak w czasie gdy Saturn był w Koziorożcu dyktatury i metody autorytarne mogły zdobywać ciche uznanie zarówno w spragnionych „silnej ręki” społeczeństwach, jak i w opiniach ekspertów, tak podczas czasów Wodnika wartość demokracji znów będzie bardziej doceniana. Co nie zmienia faktu, że możemy stanąć przed koniecznością przedefiniowania tego co oznacza wolność, równość, demokracja w warunkach współczesnych technologii. Jest to też czas kiedy prawa człowieka będą znów dużą wartością, choć domagającą się uzupełnień. Standardowo Wodnik walczy o wolność, równość i braterstwo, a jednocześnie jest czuły na wszelką niesprawiedliwość, nawet jeśli ta czułość oznacza myślenie utopijne. Dobrze jednak, że to się dzieje akurat teraz bo świat się tak szybko zmienia, że bez pochylenia się nad tym czym jest dobro wspólne i jakie idee nas łączą daleko na tym wspólnym wózku nie zajedziemy.
  • Wspomniałam wyżej o Unii Europejskiej i faktycznie dla niej ten okres może być też ważnym testem. Na Saturnie w Koziorożcu doszło do Brexitu, wydać kolejne wyzwania dla spójności Unii, z których kluczowym pewnie będzie nadchodząca recesja. Dodatkowo wspomniane wyżej wzmożenie niepodległościowe może zaostrzyć tendencje separacyjne regionów, które owszem chcą być w Unii, ale jako niepodległe organizmy państwowe jak Katalonia, czy Szkocja. Teraz ośmielać separatystów będzie zarówno Brexit jak i Saturn w Wodniku, możliwe też, że koronawirus i recesja dołożą swoje. Unia więc może mieć ciężki test „dojrzałości” (powrót Saturna na pozycję urodzeniową tuż przed 30-ką to w astrologii taki właśnie test zarówno w przypadku jednostek jak i większych organizmów), lecz jednocześnie Saturn (i Jowisz!) w Wodniku będzie sprzyjał proeuropejskim i integracyjnym postawom społecznym i politycznym. Podobne testy mogą czekać inne organizacje ponadnarodowe, część może uda się przeorganizować, być może powstaną też nowe. Na poziomie bardziej lokalnym dużą rolę będą odgrywać organizacje pozarządowe, będą powstawać nowe i przebudowywać się stare, chociaż i tu możemy się spodziewać wstrząsów i reorganizacji prawa. Z ciekawostek: w ramach tego wodnikowego społecznikowskiego wzmożenia powstała w 1993 WOŚP, która jest bardzo spójna z ideami Wodnika, a także z jego mało formalnym sposobem ekspresji ;)

  • Było o organizacjach, to teraz czas na organizacje religijne. Historia uczy, ze w tych okresach działo się dużo w kierunku laicyzacji społeczeństwa: od ustawy oddzielającej państwo od kościoła we Francji, poprzez przemianowanie niezwykle ważnej świątyni Hagii Sophii na muzeum, po radykalną politykę antyreligijną Stalina. Ostatni pobyt Saturna w Wodniku w latach 90’ przyniósł symbol w postaci Sinnead O’Connor drącej zdjęcie papieża w proteście przeciwko tuszowaniu gigantycznej afery z molestowaniem dzieci w Irlandii. Dziś ten temat wraca i gest Sinnead może nie jest przez większość pochwalany, ale wielu utożsamia się z jej emocjami. Saturn w Wodniku może tu przynieść znaczące protesty społeczne, a może i zmiany, dziś trudne do przewidzenia. Z drugiej strony kościołowi zdarzało się wykorzystać aurę Saturna w Wodniku do reform i modernizacji, jak było w latach 60’ z Soborem Watykańskim II, który uznaje się za największą reformę w czasach kościoła. (w największym skrócie: reforma liturgii, początek dialogu ekumenicznego, prawo do wolności religijnej dla wszystkich, potępienie antysemityzmu – a właściwie odejście od antysemickiej ideologii). Nowe idee i nowa rzeczywistość wymagają zmian starych instytucji, pod groźbą odesłania w niebyt. Oczywiście dużo tu zależy od samego papieża Franciszka, ale uważam, że nowy Sobór lub inne znaczące reformy są w najbliższych trzech latach możliwe.
  • Nowe wizje świata, nowe narracje, porzucanie starych paradygmatów, wynajdowanie nowych – pisałam już o tym wyżej, tu więc dodam garść przykładów z przeszłości. Z jednej strony mamy takie piękne przykłady nowych idei, które porwały świat, jak wystąpienie Martina Luther Kinga i jego słynne „I Have a Dream” z czasu III przejścia, z drugiej nowe mity jak te wywołane przez fałszywkę rosyjskiej Ochrany znaną jako „Protokoły Mędrców Syjonu”, która była kamieniem węgielnym popularnej do dziś teorii spiskowej, a także bardzo mitotwórcze zabójstwo Kennedy’ego. Zabawnym nieco przyczynkiem do teorii spiskowych z czasów Saturna w Wodniku jest to, że w czasie ostatniego przejścia miała miejsce premiera kultowego ongiś serialu "Z Archiwum X" ;) Nowe opowieści to często też nowi liderzy, nowi bohaterowie, nowi idole masowej wyobraźni i nowi narratorzy (jak „czuły narrator” Olgi Tokarczuk). Poza wspomnianym już MLK, oraz JFK (czas Saturna w Wodniku to nie tylko jego śmierć, ale też jego postawa w trakcie kryzysu kubańskiego), mamy chociażby Mahatmę Ghandiego, który w tym okresie trafił do więzienia i podjął strajk głodowy, wśród „opowiadaczy” Huxley piszący „Nowy Wspaniały Świat” (niezwykle wodnikowy tytuł ;) ) czy Witkacy „Szewców”, a z idoli debiut Beatlesów, Rolling Stonesów, a na kolejnym przejściu Nevermind Nirvany. To bardzo wyrywkowe i pobieżne omówienie tematu mające na celu tylko dodanie paru ilustracji do głównego wątku Saturna w Wodniku – budowania nowej opowieści o świecie, nowych narracji, nowego społecznego ładu.

  • Saturn w Wodniku sprzyja również wychodzeniu poza podziały, kasty, klasy i inne mniej lub bardziej „odwieczne” kategorie dzielące ludzi, dążenie do równości, do poszerzania możliwości ekspresji, wychodzenie poza role płciowe, stereotypy, klasyfikacje, uprzedzenia. Nobel dla Marii Skłodowskiej-Curie, swobody obywatelskie w carskiej (jeszcze) Rosji, akt przyznający prawa dla rdzennej ludności USA, pierwsza kobieta w kosmosie, pierwsza legalizacja aborcji ze względów medycznych (Islandia), czy konwencja ONZ o Prawach Dziecka – to parę przykładów.
  • Na koniec, znak Wodnika patronuje również samej astrologii, co oznacza, że może to być czas z jednej strony jej wzrostu znaczenia, z drugiej ważnej weryfikacji i oddzielania ziarna od plew. Może jakiś cudem wrócimy do badań Gauquelina czy Hansa Eysencka i jego kontynuatorów, które „coś tam” istotnego statystycznie wykazywały, ale zostały zarzucone? ;)


Przechodząc bardziej na poziom indywidualny najbliższe trzy lata to czas kiedy świat zewnętrzny będzie testował naszą zdolność do podążania za zmianami i postępem, a nawet do wyprzedzania go. To czas wielkich szans dla pionierów, odkrywców, odważnych piewców nowych idei i społecznych aktywistów, oraz trudny okres dla tych co niechętnie patrzą na wszystko to co nowe i chcieli by zatrzymać czas. W cenie będzie oryginalność, innowacyjność, wychodzenie „outside the box” – ale nie będą to tylko puste hasła, jak często to bywało dotąd. To czas na prawdziwe przełomy, rewolucje, wywracanie perspektywy na lewą stronę, odkrywanie świata na nowo i kwestionowanie dotychczasowych ustaleń i prawd, a już na szczególnie wszelkich zasad. Warto więc te wartości odkrywać i pielęgnować w sobie, podążać za pasjami, odważnie kwestionować status quo, ale pamiętając, że to jednak Saturn i nie wystarczy zakrzyknąć, że Ziemia jest płaska, to kwestionowanie musi być bardzo dobrze przemyślane i uargumentowane. To czas na tworzenie nowych koncepcji i sprzyja tym co łączą nowe spojrzenie z pracowitością. 



Będzie to więc dla każdego z nas czas odkrywania wewnętrznego geniusza, rozwoju zainteresowań, zrzeszania się we współtworzeniu czegoś z innymi, ale też ogromnej wagi indywidualizmu i naszej wolności. Część z nas będzie potrzebować w tym czasie w jakimś obszarze „wymyślić się na nowo” (precyzyjnie ten obszar wskazują domy horoskopowe gdzie przebywa Saturn – patrz Astrokalendarz). Jednocześnie będzie to czas łączenia wzniosłych idei z materialnym konkretem – te wszystkie, które nie mają przełożenia na życie i brak im uziemienia będą w tym czasie ostro weryfikowane. Podobnym weryfikacjom będzie podlegać stricte materialne acz bezideowe podejście do ważnych tematów. Szukamy teraz głębszego sensu w tym co robimy zawodowo, w tym co robimy „hobbistycznie”, a nawet w tym co robimy z przyjaciółmi i znajomymi. Ważniejsze od błahych kawek na mieście czy plotek na fejsie może więc stać się taki czy inny aktywizm, działanie na rzecz innych, wspieranie zmiany jakiej pragniemy w świecie. To czas wielkich zmian, a zasada by stać się zmianą jaką pragniesz widzieć w świecie, w tym czasie będzie jedną z najważniejszych zwłaszcza gdy ją zrozumiemy nie tyle w sposób uduchowiony, ale w bardzo konkretny.

Kolejnym naszym przewodnikiem na ten czas będzie temat wolności i tego co jest faktycznie moim wyborem, a co jedynie dostosowaniem się do zewnętrznych warunków. W okresach kryzysów i mocnych przetasowań temat wolności na poziomie indywidualnym często nie jest łatwy – kiedy nami miota, kiedy sytuacja wpływa na nas mocno ograniczająco nie jest łatwo podążać za wzniosłymi hasłami typu „możesz wszystko!” „sky is the limit” – w istocie tego typu slogany będą w tym czasie bezlitośnie weryfikowane. Będziemy więc szukać tego co jest naszą realną przestrzenią wolności, na co mamy wpływ, jak możemy dać sobie więcej przestrzeni, jak zastąpić kategorię przymusu, kategorią wyboru. Prawdopodobnie wielu z nas skieruje to do poszukiwań wewnętrznych, medytacyjnych. Inni będą tak przearanżowywać życie by wyzwolić się ze zobowiązań, pracować w sposób bardziej „wolny” i elastyczny. Saturn w Wodniku niesie też niezwykle ważną lekcję o tym, że nasza wolność ma swoją cenę i niesie za sobą odpowiedzialność. Im więcej wolności tym więcej odpowiedzialności, wychodzimy z obszaru buntu nastolatka w istocie zależnego od tych wobec których się buntuje i wchodzimy w przestrzeń wolności dojrzałej, gdzie ograniczenia i bunty są głównie w głowie, a konsekwencje przychodzą do nas bez znieczulenia. Jednocześnie właśnie te wyzwania pozwalają nam w pełni docenić wolność jaką mamy, tą którą wypracowaliśmy, tą którą otrzymaliśmy od wcześniejszych pokoleń i tą która ciągle wymaga naszej dbałości. 



Ważnym tematem tego czasu będzie też nasza relacja z przyjaciółmi, z grupami, do których należymy, z osobami z którymi łączą nas wspólne cele i zajawki. Będzie to czas kiedy ważne będzie dla nas „poszukiwanie swojego plemienia”, choć jednocześnie ta podróż może dostarczać wielu rozczarowań. Widzimy wyraźnie, że tworzenie wspólnoty nie jest łatwe, że to co indywidualne ciągle się zderza z interesem grupowym, wolność jednostki z potrzebami grupy. Niezwykle istotne jest w tym czasie również poczucie się częścią większej całości, branie udziału w czymś wielkim, ważnym, zmieniającym świat. Trudno to robić samodzielnie, ale też porozumienie między natchnionymi idealistami nie należy zazwyczaj do najłatwiejszych ;) Jest więc to czas nie tylko powstawania nowych wielkich (i mniejszych) wizji, ale też ich ścierania się z innymi wizjami, procesów integracji i podziałów, łączenia sił różnych grup i rozchodzenia się jednostek w różne strony… Warto pamiętać, że najwyższą wartością jest teraz łączenie różnych perspektyw i inicjatyw, oraz oddzielenie wewnętrznej wolności, od konieczności doprowadzenia do tego by wszystko było po mojemu :)

Z trendów typuję, że cenie będzie minimalizm, nieprzywiązywanie się do stanu posiadania, a nawet pewna abnegacja ;) (przy ostatnim pobycie Saturna w Wodniku modny stał się grunge, Nirvana wydała Nevermind jak pisałam wyżej ;) ), choć szalony futuryzm i styl na "byle jak najdziwniej" też są możliwe :)

To w jakich obszarach będzie nas testować Saturn przed najbliższe trzy lata (z przerwą na drugie półrocze 2020) możemy rozpoznać po tym jakie domy horoskopu urodzeniowego będzie w tym czasie przechodził. Jeśli znasz się trochę na astrologii to bez trudności do znajdziesz analizując wykresy tranzytów, zaś jeśli nie, możesz skorzystać z Osobistego Astrokalendarza, gdzie każdej pozycji towarzyszy bogaty opis ;) Tutaj dodam wskazówkę, że najprawdopodobniej w tym samym domu przebywa u aktualnie Ciebie Jowisz, więc tak się to nawarstwia, że ta sama sfera życia w której teraz masz największe wyzwania, jest jednocześnie tą w której pojawiają się nowe możliwości i szanse na rozwój :)

Życzę na wszystkim byśmy potrafili owocnie podążać za zmianą, otworzyć się na nową wizję i wspólnie działać dla lepszej przyszłości! <3






poniedziałek, 23 marca 2020

Nów w Baranie - 24 marca 2020



Nów w Baranie jest czasem wyróżnionym, szczególnym świętem kiedy żegnamy cykl roczny, który rozpoczął się rok temu i otwieramy się na nowy. Dla jednych Nowy Rok Astrologiczny zaczyna się wraz z Równonocą, dla innych wraz z tym właśnie nowiem, który definitywnie zamyka poprzedni cykl i uruchamia nowe twórcze energie. Znak Barana, w którym spotykają się Słońce i Księżyc działa jak iskra zapalająca nowe ognisko i uwalnia impuls do inicjowania nowych działań. Jednocześnie w tym roku ta iskra pada na szczególny grunt ;) Astrologicznie nów ma miejsce w połączeniu (koniunkcji) z Chironem i Lilith. To połączenie jak już pisałam parokrotnie ma szczególne znaczenie w procesie wydobywania, ujawniania i uzdrawiania kobiecych zranień, oraz tego co zostało w nas odrzucone, wyklęte, stłumione i tego czego jako społeczeństwo przez wieki symbolicznie „nie zapraszaliśmy do stołu” (jak np. śmierć, zaraza…). Proces ten trwa już od połowy lutego, a ten nów będzie prawdopodobnie jego zwieńczeniem, czasem pełniejszego uświadomienia sobie (Słońce) i poczucia, przeżycia (Księżyc) tego co odsłoniły nam ostatnie tygodnie. W kontekście koronawirusa też będę o tym pisać, choć w tym procesie najważniejszą rolę odegrał aspekt Saturna i Plutona zdecydowanie pierwszej wagi, którego działanie będzie nam z różnym natężeniem towarzyszyć przez cały rok (więcej możesz przeczytać w tym tekście).

Mocne układy planetarne podkręcają więc znaczenie tego nowiu, zwłaszcza to co się będzie działo tuż przed za sprawą Marsa może dodać sprawom sporo wybuchowości ;) Z drugiej strony kwarantanna i związane z nią okoliczności sprawiają, że szczególnego znaczenia nabiera poszukiwanie ognia życia w sobie i dbanie o niego by nie rozproszyć go od razu na przypadkowe działania (czemu często znak Barana sprzyja ;) ) a zasilić nim siebie, ciało, mądrze wybrane działania. To czas na łączenie się z naszą wolą życia, z mocą pokonywania przeciwności, z odwagą.

Nadchodzący nów jest więc czasem pielęgnacji wewnętrznego ognia. Powrotu do tego co nas zasila, do tego co sprawia, że czujemy się żywi. W obecnej sytuacji jego przekaz jest jeszcze mocniejszy: jeśli pojawiają się pragnienia by być gdzie indziej i robić co innego, szukać życia w działaniach w świecie zewnętrznym, nów w Baranie przypomną nam, że źródło życiowego ognia jest w nas. Wsłuchując się w te nasze wewnętrzne bulgotania, pragnienia, chcenia, impulsy, kontaktujemy się z energią ognia w nas i zamiast wszystko od razu realizować możemy sprawdzić jak to jest czuć ten ogień w ciele, zasilać się tą energią, ukierunkowywać na intencje, czy po prostu czuć przyjemność z tego co się dzieje w naszym ciele. Możemy też podążać za ruchem, sprawdzić jak nasze ciało chce się poruszać i dać mu na to przestrzeń – to bardzo dobra praktyka na ten czas. Karmiąc i dbając o wewnętrzny ogień a jednocześnie nie dając mu się ponieść, ucząc się mądrze nim kierować, odkrywamy siłę i radość życia, której mogliśmy się w sobie nie spodziewać.

Jak każdy nów, również i ten może być męczący na planie fizycznym, co skłaniać nas będzie do wycofania się z interakcji i skupienia na sobie. Możemy być teraz drażliwi i działać impulsywnie. Wszystko to pokazuje, że teraz jest czas by zająć się przede wszystkim sobą, bo wszelka konieczność dostosowywania się do oczekiwań innych będzie nas irytować. Kontaktujemy się teraz ze źródłem mocy w nas samych, w naszym ciele, tym miejscem skąd pochodzi zapał do działania. Skupianie się na innych sprawia, że zamykamy się na te odczucia i na płynące z nich informacje, a jednocześnie może wywoływać w nas gniew. Pamiętajmy jednak, że dotyczy to wszystkich tak samo, więc dbając o swoje potrzeby warto pamiętać, by nie narzucać nic innym. To czas kiedy każdy może się skontaktować ze swoimi najsilniejszymi pragnieniami, tymi co rozpalają w nas ogień pasji i sprawiają, że chce się żyć i działać! Jeżeli masz poczucie, że brakuje Ci motywacji, inspiracji, czy nawet chęci do życia, właśnie teraz warto ich poszukać.

Jeśli natomiast czujesz w sobie nadmiar energii, to dobrą praktyką będzie taniec, sport, czy chociażby bezpieczne zapasy z towarzyszami kwarantanny ;) Jeśli szukasz czegoś ciekawego nie tylko na sam czas nowiu – tutaj znajdziesz link do listy inicjatyw online na cały tydzień <3



Pięknego czasu celebracji życia, kontaktu ze sobą i z tym co nas ożywia! :)




Jak co pełnię i co nów zapraszam Was serdecznie do udziału w grupowej medytacji na odległość dokładnie w momencie dopełnienia pełni, czyli o 10:28 we wtorek. Więcej o Medytacjach Księżycowych dowiesz się tutaj

Chcesz dostawać świeże newsy o tym co na niebie? Zapisz się do darmowego cotygodniowego newslettera! Zapisy na pod tym linkiem.

A dla spragnionych pełniejszych cotygodniowych informacji wraz z prognozą na każdy dzień możliwość subskrypcji newslettera Premium tutaj

niedziela, 22 marca 2020

Życie online - lista inicjatyw wspierających i rozwojowych na ten czas

grafika: Piotr Jor Grabowski


Ta lista powstaje na bieżąco, obejmuje listę działań w najbliższym tygodniu.

WAŻNE: nic na siłę! Jeśli Cię ta lista uskrzydla lub daje nadzieję, to cudownie. Jeśli czujesz przytłoczenie możliwościami i potrzebujesz po prostu odpocząć, co zrozumiałe w tym intensywnym czasie - idź za tym <3

Inicjatywy, które sama znam i z doświadczenia polecam, zaznaczam wytłuszczeniem - nie jest ich wiele, bo ja zazwyczaj mało się "szlajam" po różnych wydarzeniach rozwojowych ;) 

Mimo, że większość inicjatyw jest nieodpłatna postanowiłam jako "normę" uznawać działania odpłatne. Jeśli więc nie jest zaznaczone, że inicjatywa jest bezpłatna, to znaczy, że jest płatna, choć prowadzący czasem proponują też elastyczne stawki w obecnej sytuacji. Czasem też osoby proponujące działania bezpłatne jednocześnie prowadzą zbiórkę na swoje przetrwanie. Cudownie, że jest tyle nieodpłatnych inicjatyw i dzielenia się z serca, zwłaszcza kiedy teraz wielu z nas jest w trudniejszej sytuacji ekonomicznej i życiowej, pamiętajmy jednak, że każde z tych działań jest warte dużo więcej niż lajka pod livem ;) 

Jeśli chcesz zgłosić do swoje działania na listę - napisz pod tym postem na facebooku według podanych zasad (jeśli nie masz facebooka możesz napisać do mnie na maila: astrologiapelni(at)gmail.com, ale najpierw jednak kliknij i zobacz jakich informacji potrzebuję). Wszystko inne zapewne przegapię lub zignoruję - zwłaszcza jeśli informacje będą niepełne ;) Mam teraz dużo pracy (teksty o tym co się teraz dzieje same się nie napiszą ;) ) więc proszę o niedokładanie mi dodatkowej oczekując, że sama będę wyszukiwać informacje na Waszych stronach.

Codziennie:

  • 6:30 poniedziałek/piątek Harmonijne Poranki - koncert Natalii Białowąs, bezpłatny - na tej stronie
  • 7:00 gimnastyka słowiańska dla kobiet z Moniką Półrolnik - zajęcia bezpłatne, szczegóły tutaj
  • 7:00 gimnastyka słowiańska dla kobiet z Natalią Białowąs, zajęcia bezpłatne, szczegóły tutaj. Natalia prowadzi też dwie grupy instruktażowe, dla początkujących i dla praktykujących
  • 7:30 poniedziałek/piątek - poranne medytacje z Yoga of Life prowadzi Dafne Aurahasu, szczegóły tutaj
  • 8:00 poniedziałek/piątek zajęcia ruchowe Rozruch + Yoga prowadzi bezpłatnie Michał Maciaszek, szczegóły tutaj
  • 8:00 - gimnastyka słowiańska z Natalią Białowąs, szczegóły tutaj
  • 8:20 Oddech dla podniesienia odporności - bezpłatne praktyki oddechowe online z Michałem Godlewskim prowadzone w tej grupie, szczegóły tutaj
  • 9:00 poniedziałek/piątek - Agata Jałosińska prowadzi Svastha Yogę, możliwość darmowego uczestnictwa dla tych co utracili źródło dochodu, szczegóły tutaj
  • 10:00 poniedziałek/piątek Ewelina Horak prowadzi bezpłatną gimnastykę słowiańską dla kobiet online na tej grupie
  • 11:11 - Radomir Potok prowadzi bezpłatne praktyki świadomego oddechu "Wolność w oddechu", szczegóły tutaj
  • 12:00 poniedziałek/piątek Monika Kesling prowadzi bezpłatne ćwiczenia grasicy na odporność - tutaj
  • 18:30 Dakini Alexandra prowadzi bezpłatnie "Jogę on-line z Dakini", szczegóły tutaj
  • 18:30 poniedziałek/piątek Kinga Ratajczak prowadzi bezpłatne zajęcia jogi, szczegóły tutaj
  • 19:00 zajęcia ruchowe specjalistyczne: Siła, Mobilność, Stanie na rękach prowadzi Michał Maciaszek, szczegóły tutaj
  • 20:00 koncerty kamertonowe Sylwii Nadgrodkiewicz, bezpłatnie na jej profilu - tutaj
  • 20:55 poniedziałek/sobota Joanna Hussakowska- 5Rytmów® - codzienne bezpłatne zajęcia live na profilu Joanny, więcej informacji tutaj
  • 22:00 RADIØSTACJA ØHz: Cisza Køsmicznego SPA, szczegóły tutaj

W tym tygodniu:

  • poniedziałek (27.04) 9:00 Agnieszka Sypek prowadzi praktykę medytacji, relaksu, uważności, pracy z ciałem, dźwiękiem i obecnością, bezpłatnie - szczegóły tutaj
  • poniedziałek (27.04) 19:00 - Rafał Górniak prowadzi Spotkania z Duszą na platformie Zoom, szczegóły tutaj
  • poniedziałek (27.04) 20:00 - Barbara Anna Tyboń prowadzi bezpłatnie głęboką relaksację, szczegóły tutaj
  • wtorek (28.04) 18:00 - Kinga Mira prowadzi warsztat "Wewnętrzny rytm - energie cyklu menstruacyjnego", na Zoomie, szczegóły tutaj
  • wtorek (28.04) 19:00 - Rafał Górniak prowadzi Męski Krąg, temat spotkania: Relacje. Szczegóły tutaj.
  • środa (29.04) 9:00 - Agnieszka Sypek prowadzi praktykę medytacji, relaksu, uważności, pracy z ciałem, dźwiękiem i obecnością, bezpłatnie - szczegóły tutaj
  • środa (29.04) 18:00 - Ania Rogowska prowadzi pierwsze z 4 spotkań składających się na warsztat "Kobieta-Ptak" - szczegóły tutaj
  • środa (29.04) 19:00 - Agnieszka Sypek prowadzi praktykę Mindfulness - szczegóły tutaj
  • środa (29.04) 20:00 - Barbara Anna Tyboń prowadzi bezpłatnie głęboką relaksację, szczegóły tutaj
  • czwartek (23.04) 19:00 - Rafał Górniak prowadzi Męski Krąg, temat spotkania: Seksualność. Szczegóły tutaj
  • czwartek (30.04) 20:30 - TuOsiecka koncert online, bezpłatny - szczegóły tutaj
  • piątek (1.05) 9:00 Agnieszka Sypek prowadzi praktykę medytacji, relaksu, uważności, pracy z ciałem, dźwiękiem i obecnością, bezpłatnie - szczegóły tutaj
  • piątek (1.05) 18:00 - Teatr INNI prezentuje nieodpłatnie spektakl "Wąż i ona" wystawiony w OFF-Północna, szczegóły tutaj
  • piątek (1.05) 18:00 - Agnieszka Sypek prowadzi warsztat "Moc dźwięku, umysłu i ciała – odkryj moc, która jest w tobie ", szczegóły tutaj
  • piątek (1.05) 19:00 - Kasia Emilia Bogdan i Rafał Górniak prowadzą bezpłatnie "Przepływ - krąg kobiet i mężczyzn" -  wydarzenie na Zoomie, szczegóły tutaj
  • piątek (1.05) 20:00 - Maria Moonset MatuszewskaPiotr Jör Grabowski porozmawiają live o nadużywaniu siebie (druga część cyklu o kulturze nadużywania siebie), nieodpłatne, szczegóły tutaj
  • piątek (1.05) 20:00 - Barbara Anna Tyboń prowadzi bezpłatnie głęboką relaksację, szczegóły tutaj
  • sobota (2.05) 20:00 - Radomir Potok prowadzi "Podróż z oddechem" - bezpłatna sesja live z wizualizacją, szczegóły tutaj
  • niedziela (3.05) 8:00 - Joanna Hussakowska prowadzi "Sweat Your Prayers- 5Rytmów®" bezpłatne, szczegóły tutaj
  • niedziela (3.05) 18:00 - Michał Godlewski prowadzi bezpłatną praktykę Dusza w Oddechu, w tej grupie
  • niedziela (3.05) 20:00 - Natalia Białowąs gra koncert relaksacyjny 432Hz online, szczegóły tutaj
  • niedziela (3.05) 21:00 - Zosia i Dawid Rzepeccy prowadzą bezpłatnie Medytacja Miłości dla par INTENTLOVE, szczegóły tutaj
  • poniedziałek (4.05) 9:00 Agnieszka Sypek prowadzi praktykę medytacji, relaksu, uważności, pracy z ciałem, dźwiękiem i obecnością, bezpłatnie - szczegóły tutaj
  • poniedziałek (4.05) 18:00 - Aneta Włodarczyk i Eliza Istynowicz prowadzą Krąg Kobiet Online, szczegóły tutaj
  • środa (6.05) 18:30 - Rafał Górniak prowadzi Męski Krąg, temat spotkania: Męska Moc. Szczegóły tutaj 
  • sobota (9.05) 11:00 - Anna Hannah Choińska prowadzi webinar "Czego nie widzi rodzina?", szczegóły tutaj

Kręgi online działające w grupach (bezpłatne)

  • Krąg Kobiet Kobiecy Dotyk prowadzony przez Anetę Boryczko i Renatę Bartnikowską - wspólnota online, codziennie rano praktyki i intencje - dołączyć do grupy można tutaj
  • Krąg Aktywnej Nadziei - społeczność online prowadzony przez Małgorzatę Rychert-Kitę, w jego ramach zwoływane kręgi live, dla kobiet i mężczyzn, dołączyć można tutaj
  • Dni Otwarte w Sex&Love School ~ Kwarantanna z Erosem - krąg online dla kobiet prowadzony przez Karo Akabal, do grupy dołączyć można tutaj
  • Krąg Wsparcia dla Trzymających Kręgi Online w czasie kwarantanny prowadzony przez Karo Akabal w tej grupie
  • Krąg wsparcia dla kobiet w porodzie (i w ciąży) "Otulona" prowadzony przez Karolinę Anweiler tutaj
  • Bezpłatny kurs online Poczucie Własnej Wartości w dniach 30.03 - 5.04, szczegóły w tej grupie

Sesje terapeutyczne, wsparcie online i inne sesje indywidualne

  • Aneta Boryczko - bezpłatne wsparcie kryzysowe, soboty 9:00 - 15:00, rezerwacja terminu i więcej informacji tutaj
  • Małgorzata Rychert-Kita - bezpłatne interwencje kryzysowe online (telefon, Skype, Zoom) po wcześniejszym kontakcie mail malgosia@gestalt-jablon.pl
  • Agata Mamczur - bezpłatne sesje indywidualne (skype, zoom) - informacje tutaj
  • Aneta Włodarczyk - sesje terapeutyczne online i bezpłatne konsultacje wsparciowe w kryzysie, szczegóły tutaj
  • Piotr Jör Grabowski - sesje psychoterapeutyczne online - informacje tutaj
  • Joanna Karen Ejtmanowicz - sesje indywidualne online - informacje tutaj
  • Uliana Budzyńska - sesje terapeutyczne online - informacje i zapisy tutaj
  • Ania Rogowska - bezpłatne konsultacje dla kobiet zawodowo zajmujących się pomaganiem, w temacie dbania o siebie i umiejętności regeneracji, szczegóły tutaj
  • Radosław Darshan sesje indywidualne LifeCoachingu, RoyalAlchemy, podstawy tantry dla par i singli i inne - darmowo lub za donacją, kontakt tutaj
  • Mirosław Czylek - bezpłatne porady astrologiczne - szczegóły tutaj
  • Dorota Zając - sesje TRE online, bezpłatne dla pracowników zdrowia, dla pozostałych 50% zniżki - informacje tutaj
  • Elżbieta Anna Kołodziejczyk prowadzi bezpłatne sesje energetyczne, duchowe, terapeutyczne wsparcie i wzmocnienie, więcej informacji tutaj
  • Monika Los prowadzi bezpłatne sesje czytania duszy, szczegóły tutaj
  • Agnieszka Sypek - sesje indywidualne online, szczegóły tutaj
  • Kinga Mira - indywidualne sesje dla kobiet w ramach programu świadomości cyklu menstruacyjnego "Głęboki Wewnętrzny Rytm" - więcej tutaj
  • Monika Blaszczyk - indywidualne online sesje jogi, medytacji i relaksu, więcej tutaj
  • Monika Kesling - indywidualne sesje online
  • Dorota Flieger - Anahita - sesje muzyczno-terapeutyczne online, szczegóły tutaj
  • Iwona Aruna Mazurek - sesje portretowania aury online, zapisy i szczegóły tutaj
  • Maria Malins - odczyt kronik Akashy, coaching duchowy przez Skype, codziennie 10-13, dowolne datki, bezpłatny dla potrzebujących, szczegóły tutaj
  • Marianna Głębocka-Czarniecka - odczyty z Kronik Akaszy, Radykalne Wybaczanie i Samowybaczanie sesje online, szczegóły tutaj
  • Kasia Nocuń - sesje indywidualne Gene keys - odkryj swoje dary (także dla par i dzieci), szczegóły tutaj
  • Dorota Silarska - sesje normalizacji i oczyszczanie subtelnej przestrzeni organizmu za pomocą wahadła, szczegóły tutaj
  • Przemysława Kimszal Falecka prowadzi sesje terapeutyczno-rozwojowe na zasadach świętej ekonomii, więcej informacji tutaj

Kulturalne - nieodpłatne

  • Kulturalna kwarantanna - grupa, gdzie publikowane są informacje o bezpłatnych wydarzeniach kulturalnych i nie tylko, tutaj
  • Filharmonia Berlińska - koncerty online - tutaj
  • Streaming z Metropolitan Opera - tutaj
  • Opera Wiedeńska - tutaj
  • Spektakle Teatru Wielkiego na VOD - tutaj

    Inne

    • Rozmowy i wykłady z cyklu Nowa Ziemia to My - do obejrzenia i posłuchania tutaj
    • Dagmara Skalska z Projektu Egoistka organizuje live'y pod hasłem "Uwolnij głowę od korony. O świadomym zarządzaniu sobą w czasie kryzysu.", nieodpłatnie, na swojej stronie - tutaj
    • Ania Rogowska prowadzi warsztat na podstawie baśni Kobieta-Pająk, o równowadze w tworzeniu, składający się z 4 spotkań (pierwsze 7.04.), szczegóły tutaj
    • Natalia Białowąs prowadzi 12-tygodniowy bezpłatny kurs odkrywania i rozwijania własnej kreatywności, w tej grupie
    • Kinga Ratajczak codzienne filmiki z praktyki duchowej i fizycznej - tutaj
    • Barbara Anna Tyboń udostępnia instrukcje do medytacji z mantrą i nagrania z medytacji live - tutaj
    • Pracownia Edukacji Żywej uruchomiła projekt o nazwie Lasodzielnia, gdzie co dwa-trzy dni publikuje opowiadania o tym co dzieje się teraz w wiosennej przyrodzie widzianej oczami dwójki dzieci - śledzić je można tutaj
    • Joanna Sobierajska alpakoterapeutka dzieli się filmikami ze swoimi zwierzętami (alpakami i nie tylko) na tej stronie
    • Ivi Hinz zaprasza do udziału w 10-dniowym wyzwaniu "Medytuję boso w intencji Rolników", szczegóły tutaj
    • Julia Gmosińska przez najbliższe dwa tygodnie udostępnia nieodpłatnie swoje piękne grafiki z afirmacjami na czas ciąży i porodu (moim zdaniem mogą się przydać wszystkim w tym czasie przejścia :) ), do wydrukowania samodzielnie - szczegóły tutaj
    • Barti Bart - filmiki uczące gry na gitarze i basie metodą percepcyjną (bez słów) - tutaj

    poniedziałek, 16 marca 2020

    Wiatr zmian 2020 - efekty koniunkcji Saturna i Plutona




    „O roku ów! kto ciebie widział w naszym kraju!” – to zdanie z Pana Tadeusza już od wielu lat mi się nasuwało na myśl gdy astrologicznym okiem sięgałam tego co miał przynieść odległy jeszcze rok 2020. Spotkanie "na szczycie" trzech wolno poruszających się planet Saturna, Plutona i potem też Jowisza, to zdecydowanie największe "kosmiczne" wydarzenie od dekad. Niewiele było przy tym jasne, ale jedno pewne – z czas ten miał przynieść głębokie i niekoniecznie przyjemne zmiany nie tylko „w naszym kraju”, ale na całym świecie (pierwszy raz napisałam o tym w maju ubiegłego roku – tutaj).

    No i się zadziało... Z perspektywy astrologicznej rok 2020 już od stycznia miał być zdecydowanie wyjątkowy, przełomowy, ale też niebezpieczny… Niektórzy astrologowie pisali o tym już wiele lat temu, inni dopiero parę miesięcy temu – nawet jednak ci co o tym nie pisali raczej wiedzieli o tym, bo układy na niebie tego roku trudno byłoby przegapić. Ja zaczęłam o tym wspominać rok temu, choć ze sporymi obawami, bo trudno było o tym mówić bez straszenia. A bardzo nie lubię straszyć, tym bardziej jak to jest takie bezproduktywne – wiedzieliśmy, że coś wielkiego się pewnie wydarzy, coś co wywoła mocną i pewnie mało przyjemną zmianę w świecie, ale czym konkretnie to będzie tak naprawdę nie wiedzieliśmy. Zazwyczaj pierwsze co się nasuwa przy tak „ciężkich” aspektach jakie mamy teraz to wojna i pewnie większość astrologów właśnie tego najbardziej się obawiała – i o tym część pisało. Pandemia jest trochę jak wojna – mamy zagrożenie życia i mienia, ograniczenia, nadzwyczajne działania rządów, mamy przymus i mamy cierpienia niewinnych. Na szczęście „wrogiem” jest „tylko” wirus a nie inne państwa i narody, a w obliczu tego zagrożenia państwa współpracują ze sobą i jednoczą się.

    Ja osobiście najbardziej spodziewałam się w tym czasie klęsk żywiołowych i kryzysu gospodarczego – te pierwsze nastąpiły (pamiętamy jeszcze Australię?), ten drugi cały czas nam grozi nie tylko z powodu słabości gospodarki, ale też jako konsekwencje pandemii. Jednocześnie wszystkie te zjawiska: Australia, koronawirus, oraz możliwy kryzys gospodarczy bardzo mocno pracują w temacie najważniejszego zagrożenia z jakim borykamy się teraz jako cywilizacja – kryzysu klimatycznego. Australia była widocznym memento, budzeniem świadomości ekologicznej tam gdzie ona jeszcze śpi (choć oczywiście nie wszędzie się udało ;) ), zaś koronawirus ma niesamowite skutki uboczne w postaci wymuszania na nas bardziej ekologicznego stylu życia, pokazywania że można żyć bez kupowania tysiąca niepotrzebnych rzeczy, jeżdżenia po świecie, a także, że wielka część pracy, edukacji czy konferencji może w dzisiejszych czasach odbywać się zdalnie co znacząco się może przełożyć na emocji CO2… Potrójna koniunkcja planet w Koziorożcu bezkompromisowo prowadzi nas do zmian, których domaga się od nas od 2018 roku coraz głośniej  Uran w Byku.

    Śmiało można powiedzieć, że w tym przypadku wydarzenia na świecie nie tylko potwierdziły, ale też znacząco przerosły przewidywania nie tylko skalą – to będziemy mogli ocenić dopiero po zakończeniu całego procesu, gdy ocenimy wszystkie jego konsekwencje – ale nade wszystko punktualnością. W astrologii jest tak, że dany układ ma swój moment kulminacyjny (często 3 takie momenty lub nawet więcej), ale oddziałuje sporo wcześniej i później. Przekładając na astrologiczne konkrety, jeśli mówimy o koniunkcji Saturn – Pluton, to kulminacja miała miejsce wtedy, gdy ich pozycja na ekliptyce była identyczna, czyli dzieliło je równe 0 stopni (co miało miejsce 12 stycznia tego roku). Natomiast uznaje się, że taka koniunkcja działa już wtedy gdy planety (czy inne astrologiczne obiekty) dzielą 3 stopnia, a nawet niektórzy mówią o 5 stopniach. Oznacza to, że proces rozkręca się powoli, dając pierwsze oznaki, gdy planety dopiero się do siebie zbliżają, po czym staje się coraz intensywniejszy aż do momentu kulminacji po czym powoli się wysubtelnia i rozchodzi (no chyba, że nastąpi retrogradacja tych planet). W praktyce jednak najważniejsze wydarzenia powiązane z danym układem mogą się wydarzyć w różnych momentach tego procesu, nie koniecznie na samą kulminację – to w sumie nie jest takie częste. No i tym przypadku można powiedzieć, że nie tylko zadziało się to co się zadziać miało, to jeszcze timing był bardzo precyzyjny – normalnie nadmiar tego „szczęścia” ;)

    Wspomniana koniunkcja (pomijając wydarzenia dodatkowe acz powiązane) zaczęła swoje oddziaływanie (czyli planety zbliżyły się do siebie na 3 stopnie) od 6 kwietnia poprzedniego roku, choć był to tylko okres wstępny trwający do 29 maja (pisałam o tym czasie i następujących po nim wydarzeniach w tekście o preludium). Towarzyszyły temu u nas strajk nauczycieli, premiera dokumentu Sekielskich i wybory do PE, zaś na świecie pożar Notre Dame i opublikowanie pierwszego zdjęcia Czarnej Dziury. Preludium obfitowało więc z zwiastuny i omeny – bardziej niż w „poważne” kryzysy, chociaż strzelaninę w Christchurch w Nowej Zelandii też można podpiąć pod „wydarzenia towarzyszące”, a i potem było parę istotnych zamachów. O symbolicznym znaczeniu części z tych wydarzeń pisałam w maju tutaj. Jeśli pominąć dodatkowe atrakcje powiązane z tym tematem (maj – wrzesień Saturn „zaplątał” się w południowy Węzeł Księżycowy, co było czasem odcinania supłów z przeszłości…) opisywany temat wrócił w grudniu 2019, dokładniej od 7 grudnia Saturn znów zbliżył się do Plutona na 3 stopnie. 19 grudnia na 2 stopnie. 1 stycznia na 1 stopień, co już jest czasem, kiedy mówimy, że aspekt ewidentnie działa. No i 12 stycznia – bum! – spotkanie „na szczycie ;) Później koniunkcja zaczęła się rozluźniać i 18 lutego rozluźniła się na więcej niż 3 stopnie (co jednak nie oznacza końca tej opowieści, bo do gry wkracza trzeci aktor - Jowisz, o czym niżej).



    Co się wtedy działo? Między innymi:


    • Cały ten czas trwały i eskalowały pożary w Australii – był to czas kiedy opinia publiczna była mocno w ten temat zaangażowana, kulminacyjne momenty można z grubsza zestawić z czasem najściślejszej koniunkcji Saturn-Pluton.
    • Pojawił się konflikt między USA a Iranem, którego „zwieńczeniem” było zestrzelenie ukraińskiego samolotu (8 stycznia – 3 dni przed kulminacją), komentatorzy już spodziewali się wybuchu wojny…
    • Dokładnie 12 stycznia (!) wybuchł wulkan Taan na Filipinach (patrz zdjęcie powyżej). Moim znajomi wiedzą, że właśnie wulkanu najbardziej się w tym czasie obawiałam… na szczęście „padło” na wulkan niewielki i skutki z tego co wiem były ograniczone.
    • Poza tym trzęsienie ziemi w Turcji, powódź w Brazylii, sztorm w Hiszpanii… wszystko w dniach 23-26 stycznia
    • 31 stycznia Brexit… i parę innych znaczących wydarzeń

    Oraz

    • Pojawienie się koronawirusa z Wuhan! Pierwsze zachorowania z tego co wiadomo stwierdzono w połowie grudnia (czyli na sam początek trwania koniunkcji), długo nie budził on szczególnego zainteresowania ani obaw, aż w połowie stycznia nastąpiła jego eskalacja w Chinach i odnotowanie pierwszego wypadku choroby poza Chinami – 13 stycznia, czyli dzień po kulminacji!

    W świetle tych informacji nie mam wątpliwości, że koronawirus jest bardzo ściśle powiązany z główną lekcją jaką nam aktualnie daje kosmos i prawdopodobnie dalszy rozwój wydarzeń: tych na niebie i tych na ziemi będzie z nim ściśle powiązany. Saturn z Plutonem w Koziorożcu przede wszystkim dają nam lekcję odpowiedzialności (za siebie i innych), realizmu, domagają się od nas porzucenia niedziałających i co gorsza destrukcyjnych wzorców zachowań, modeli życia, przekonań i światopoglądów. Ryją struktury społeczne, polityczne, ekonomiczne i wszystko co możemy opatrzyć mianem struktur. Mówiąc „ryją” mam na myśli zarówno niszczą/dekonstruują, jak i transformują/wymuszają zmiany.

    W maju 2019 tak o tym pisałam:

    Tymczasem jednak już zaczyna się dziać, bo Saturn zaczął już doganiać Plutona i wszedł z nim w pierwszą fazę kontaktu... pełne spotkanie, czyli ścisła koniunkcja będzie miało miejsce dopiero w styczniu 2020, ale tej wiosny już możemy poczuć pierwsze podmuchy tego wydarzenia. Ostatni raz te dwie planety spotkały się w 1982 w Wadze, a wpływ ich transformującej mocy mogliśmy czuć od 1981 do 1983. W tym okresie przyszłam na świat, więc mam opisywaną koniunkcję w horoskopie urodzeniowym, co w sumie sobie chwalę ;) Myślę też, że ten czas może być szczególnie intensywny dla osób z tych roczników i że osoby te mogą odegrać w tych zmianach dużą rolę, chociażby dlatego, że się dobrze znają ten wajb i dobrze się odnajdują w sytuacjach skrajnych i mają inklinacje by rozbierać struktury na części pierwsze, wyrzucać to co chore i reanimować to co dycha ;) (dużo tu oczywiście zależy od reszty horoskopu). Tym się z grubsza będziemy w tym czasie zajmować lub też będzie się „za nas” zajmować siła wyższa, a motywować nas do zmian będą prawdopodobnie kolejne próby dokręcania śruby przez „tych na górze” i oraz mniejsze lub większe kryzysy. Jest to czas budzenia się w nas wielkiej siły i mocy odpowiedzialności. Budzimy się jako dorośli członkowie społeczeństwa, wyrastając z projektowania wszystkiego na jakichś złych lub zbawczych „onych”. Kończymy z myśleniem, że ktoś nam coś da, zabierze, nakaże... a my możemy jedynie narzekać na tego „wielkiego rodzica” i grać w zbuntowanego nastolatka, udając, że jesteśmy „ponad to”. To my współtworzymy ten świat, a każda nasza rezygnacja z odpowiedzialności za to co wokół nas, będzie radośnie powitana przez tych co chcą decydować za nas i traktować nas jak dzieci. Nie wiem do czego nas ten proces doprowadzi i jakimi drogami, ale wiem, że po tym czasie nic już nie będzie takie samo :)  Źródło

    Dziś w kontekście koronawirusa dopisałabym do tego tylko to, że każda nasze rezygnacja z odpowiedzialności za to co wokół, każda lekkomyślność czy nieprzemyślana decyzja będzie przede wszystkim radośnie powitana przez samego wirusa ;) To on tu się stał tym głównym „złym”, co można analizować w perspektywie tego jakie wyparte w naszym społeczeństwie jakości reprezentuje – narzuca się, że jest on głosem Matki Natury i przypomina o tym, że to wcale nie my tutaj jesteśmy Panami… przypomina też o tym, że nie wszystko da się kontrolować i przewidzieć, wystawia nas na poczucie niepewności, bezradności, lęku. Co ciekawe jest on też piękną metaforą naszej cywilizacji, o czym mówią nam jego główne cechy: jest bardzo zaraźliwy, wszędobylski, mobilny – rozprzestrzenia się jak fakenews ;) dociera wszędzie, tak jak człowiek ze swoimi wynalazkami i śmieciami, do tego tak jak większość obecnych zagrożeń wydaje się dość niegroźny, tak długo jak nie zobaczymy w jakiej skali działa… Nawet to, że jest łagodny dla młodych, a zabójczy dla starych wydaje się być odbiciem naszej własnej cywilizacji.

    Myślę, że do symbolicznej analizy koronawirusa jeszcze wrócę, tym bardziej, że koresponduje on mocno z innym tematem, który do mnie ostatnio puka i o którym powoli powstaje tekst – czyli tekst o tym, że żyjemy w epoce bogini Eris ;) Poniżej zajawka wizualna by Piotr Jör Grabowski.


    Bardziej praktycznie patrząc możemy się cieszyć z tego, że to właśnie wirus „wziął” na siebie rolę „tego złego” – bo to taki „wróg”, który wydaje się jednoczyć, motywować do zmian – i tych „powierzchownych” jak zmiany w higienie, i tych bardziej dalekosiężnych, których efekty będziemy mogli ocenić dopiero z perspektywy czasu. By to docenić wystarczy spojrzeć na to co działo się przy wcześniejszych spotkaniach Saturna z Plutonem: w 1914/15 wybuchła i rozwijała się I Wojna Światowa, w 1947 miał miejsce początek Zimnej Wojny, w 1982 u nas był Stan Wojenny i zmarł Breżniew. Widzimy, że dotąd napięcia były pomiędzy narodami, albo władzą a narodem. Saturn reprezentuje władzę, struktury, systemy polityczne, porządek społeczny, „stary reżim” – cokolwiek to słowo w danym momencie historii znaczy… a Pluton to śmierć i transformacja, koniec starego by z popiołów mogło się odrodzić nowe, ale też tendencje do kontroli, przemocy, nadużyć władzy. Dziś „starym reżimem” może być przede wszystkim bezduszny system ekonomiczny, który zmierza do wyniszczenia planety i nas samych, który jest częścią kultury nadużywania siebie (o której mówiliśmy z Piotrem Jör Grabowskim w tej rozmowie live). Z drugiej strony te aspekty bardzo sprzyjają „dokręcaniu śruby” przez rządzących i to też jest realnym zagrożeniem. Czym to się zakończy? Jestem zbyt cienka w uszach by wyrokować. Nawet nie chodzi o to, że wiem zbyt mało, a o to, że jestem zanurzona w naszej epoce i jak każdemu z nas tak naprawdę trudno mi sobie wyobrazić epokę, która przyjdzie… No bo pomyślcie, czy ludzie przed 1914 rokiem wyobraziliby sobie taki świat jaki nastał po IWŚ? Czy ludzie w Polsce pod koniec IIWŚ wyobraziliby sobie, jak będzie wyglądać życie już nie długo, we wczesnym PRL-u i że niedługo będą latać na księżyc? Czy my przed stanem wojennym wyobrazilibyśmy sobie jak potoczą się wydarzenia po śmierci Breżniewa? Oczywiście zawsze znajdą się tacy geniusze, co po fakcie będą twierdzić, że oni to wszystko wiedzieli, wszak to było oczywiste ;) Kiedy jednak dzieje się czas burzliwych zmian, można mieć co najwyżej przebłyski czy nadzieje, ale zmianie ulega również nasza kolektywna świadomość – i dopiero z nową świadomością będziemy mogli zrozumieć tę zmianę i nową epokę. To co dziś może wnieść astrologia, to informacje o tym kiedy będą kolejne odsłony tej zmiany i jakie archetypy będą przy tych przemianach pracować. Pokrótce opiszę harmonogram wydarzeń, zaś o tym jak pracują archetypy Saturna i Plutona pisałam więcej tutaj i może jeszcze to rozwinę w przyszłym tekście (zwłaszcza, że warto by dodać do analizy archetyp Jowisza ;) ).  



    Jaki będzie dalszy rozwój sytuacji?

    • Resztę marca mamy gorącą – i to bardzo. Początek epidemii w Europie przypadł jeszcze na Słońce w Rybach, końcówkę retrogradacji Merkurego w tym znaku i w Wodniku… wszystko docierało do nas jak przez mgłę, dużo niejasności, zaprzeczeń, opóźniony zapłon, a w końcu po wyjściu Merkurego z retro pozytywne poruszenie społeczne w duchu wspólnoty (Merkury w Wodniku). Niestety przed nami przejście Słońca do ognistego Barana i co dużo istotniejsze bardzo nerwowe aspekty Marsa, który dołączy do zgromadzenia planet w Koziorożcu i najpierw (już 20.03) połączy się z Jowiszem, potem z Plutonem (23.03) i z Saturnem (31.03), mocny też będzie czas nowiu w Baranie (24.03) – o czym też jeszcze będę pisać. To co nam w tym okresie grozi to różnego rodzaju zamieszki, protesty, a nawet przemoc. Nie wiem czy ten scenariusz się zrealizuje, a tym bardziej nie wiem gdzie – być może daleko od nas, ale wbrew moim zwyczajom by unikać wszelkiego zbędnego straszenia tutaj o tym piszę wprost, bo uważam, że tym razem to może być potrzebne. Energia będzie przez końcówkę marca taka, że bardzo ciężko może nam być wytrzymać w domu, frustracja będzie narastać i niektórzy mogą zacząć robić coś głupiego – wiedząc o tym możesz się przygotować na to i zawczasu zadbać o opcje by tą energię „skanalizować”, czyli ukierunkować na coś potrzebnego i sensownego zamiast na impulsywne i ryzykowne reakcje. Ważny będzie ruch! Można ćwiczyć coś w domu, zrobić sobie domową siłownię, przygotować coś jako worek treningowy, albo też opracować możliwie bezpieczne trasy do biegania, jeśli wiemy, że tak nie damy rady. Ważne też by nauczyć się konstruktywnie wyrażać złość, by unikać tego co nas nakręca i po prostu pamiętać, że to taki czas i to minie, tydzień dwa i już powinno być spokojniej ;) Najlepsze jest jednak znalezienie sobie jakiegoś celu do działania wymagającego odwagi, bezpośredniości, siły przebicia i dużej ilości energii. Myślę, że obserwując rozwój wypadków i nastroje w społeczeństwie będziemy w ramach naszego projektu Emocni proponować nieodpłatne narzędzia, publikować teksty lub organizować live’y by mówić jak sobie z tym napięciem radzić i jak obejmować pojawiające się emocje – możecie nas śledzić tutaj.
    • Nadal jeszcze w marcu – 22 marca Saturn przejdzie na parę miesięcy do znaku Wodnika. Będę jeszcze o tym pisać, na ten moment widzę to jako przejście na poziom wspólnoty i rewizja tego na ile potrafimy razem współdziałać (co już zaczyna być widoczne). Ideały wolności, równości, braterstwa/siostrzeństwa będą przez nadchodzące ok. dwa lata bardzo ważne i weryfikowane jednocześnie. Powinno to też dać nam nieco oddechu, choć jednak biorąc pod uwagę powyższy punkt to raczej dopiero w kwietniu ;)
    • Pierwsza połowa kwietnia to jednak nadal czas bardzo intensywny. 5 kwietnia będziemy mieli kulminację koniunkcji Jowisza z Plutonem. Oznacza to, że do gry wchodzi nasz trzeci wielki gracz. Jowisz uważany jest za benefika, czyli dobroczyńcę, planetę szczęścia i rozwoju etc… jednak nie liczyłabym tutaj na zbyt wiele ;) Niestety jedną z jego głównych cech jest do, że rozdyma wszystko co można rozdąć, powiększa to co już jest wielkie, sprzyja ekspansji… niestety prawdopodobnie w tym przypadku ekspansji koronawirusa, a także „wirusów” w postaci fakenewsów, równych dziwnych teorii i pomysłów na to kto jest winny, ale może też i transformacyjnych idei . Z pozytywnej strony może to też być czas ważnych odkryć naukowych w tym temacie – może nawet uda się w tym czasie opracować pierwszą formę terapii? Czas sprzyjający poszerzaniu wiedzy, lepszego rozumienia tego z czym mamy do czynienia – i to nie tylko na poziomie biologicznym, ale też społecznym czy ekonomicznym. Czas, który przeorze nasz światopogląd, nasze religie, nasze wierzenia… ale może też będzie zarzewiem nowych. Koniunkcja Jowisza i Plutona jeszcze powtórzy się dwukrotnie: na przełomie czerwca i lipca (kulminacja 30.06), oraz w listopadzie (kulminacja 12.11.) otwierając nowe przestrzenie w tych tematach. 
    • Pod koniec kwietnia (25.04) Pluton wejdzie w retrogradację, zaś w maju to samo uczynią najpierw Saturn (11.05), potem Jowisz (14.05). O ile same okresy znamy kierunku (parę dni przed i po wymienionych datach) mogą być ciężkawe, to generalnie mam nadzieję, że retrogradacja akurat w tym głównym temacie będzie nam sprzyjać – jako czas przyhamowania ekspansji wirusa. Może się łudzę, ale tak to czuję ;) Na wiosnę jeszcze tylko czas przełomu czerwca i lipca może być gorący (patrz poprzedni punkt), ale już lato wydaje się czasem spokojniejszym. 2 lipca Saturn wróci do znaku Koziorożca co pewnie będzie czasem kiedy gospodarka i polityka będą w centrum uwagi wypychając tematy wspólnotowe i myślenie bardziej progresywne, które pojawić się mogło na wiosnę – możemy odczuć to jako próbę powrotu na stare tory, do rzeczywistości jaką znaliśmy… tylko czy to tak naprawdę będzie możliwe? ;) Uruchomione zmiany społeczne już nie dadzą się odwrócić, choć może nam się przez chwilę wydawać, że tak. Stawiam na to, że do tego czasu uda nam się opanować sytuację z wirusem, może nawet już w maju… przynajmniej do czasu.
    • [EDIT 13.05.20] obserwując rozwój zdarzeń i aspekty na niebie jednak trochę zejdę z optymizmu i dodam alternatywną interpretację powrotu Saturna do Koziorożca na początku lipca. Poza wspomnianym wyżej wyjaśnieniem, że będzie to czas próby powrotu do starego porządku i paradygmatu, tutaj podejrzewam, że będzie to też konieczność powrotu do rygoru z początku pandemii (czyli sprzed 22 marca). Saturn w Wodniku przeniósł akcent z procedur, odpowiedzialności i myślenia długofalowego na intelekt, dywagacje, oraz temat wolności. Z jednej strony robi to dobrą robotę bo pomaga nam demontować nieprzystające już do rzeczywistości i szkodliwe mity, w których żyliśmy dotąd. Spojrzeć z dystansu na nasze przekonania, szukać nowych rozwiązań, wspólnot i narracji. Z drugiej rozluźnienie dyscypliny i wodnikowy optymizm przełożyły się na ciągły wzrost zachorowań i nadmiernie optymistyczne szacunki. Podejrzewam, że powrót Saturna do Koziorożca na początku lipca przyniesie weryfikację i niezbyt miłe konsekwencje wszędzie tam, gdzie zabrakło rozsądku i myślenia perspektywicznego. Czas od lipca do grudnia prawdopodobnie będzie też okresem odczuwania konsekwencji ekonomicznych tego co się dzieje, kolejnym powrotem na ziemię, do spraw podstawowych. Tego właśnie uczy nas zarówno Saturn, jak i Jowisz w Koziorożcu - realizmu, odpowiedzialności, szacowania ryzyka i długoterminowego planowania, a wszędzie tak gdzie działaliśmy na "hurra!" lub na "jakoś to będzie", ta druga połowa roku przyniesie weryfikację (o ile oczywiście już pierwsza nie przyniosła ;) ). 
    • [EDIT cd] Tak jak wspomniałam czerwiec przyniesie kolejny ważny moment toczącego się procesu, istotne rzeczy nie tylko jeśli chodzi o temat epidemii, ale też w sprawach politycznych, prawnych i ideowych będzie niosła druga koniunkcja Jowisza i Plutona (kulminacja 30.06, odczuwalna ok tydzień przed i po tej dacie). Dla przypomnienia w Polsce pierwsza koniunkcja tych planet (kulminacja 5.04) przyniosła ustawę o wyborach korespondencyjnych, dymisję Gowina (6.04), oraz powrót tematu zaostrzenia ustawy aborcyjnej i początek protestów, zaś na świecie również 6 kwietnia Boris Johnson trafił na oddział intensywnej terapii (co bardziej przemawia do wyobraźni niż to, że parę dni wcześniej odnotowano milion zakażeń na świecie). Wyraźnie więc były to wydarzenia w jakiś sensie "pikowe" i podobnych możemy się spodziewać w czerwcu. Dodatkowo wydarzenia ubarwi obrączkowe zaćmienie Słońca niemal dokładnie w czas letniego Przesilenia - 21 czerwca! Będę o tym pisać we właściwym czasie, teraz tylko zaznaczę, że to czas kiedy łatwo o złe decyzje i zaćmienie perspektywy, warto więc mieć to na względzie (oczywiście zaćmienia mają też swoje dobre strony i nów w Raku z zaćmieniem będzie służył głębokim transformacjom, ale w tym opisie skupiam się na tym co globalne i polityczne, a tu już mniej czuję optymizmu ;) ). [koniec EDIT ;) ]
    • Do czasu bo czeka nas jeszcze ostatni rozdział tego procesu zmian późną jesienią. Najpierw w listopadzie będzie miało miejsce ostatnie spotkanie Jowisza i Plutona (patrz wyżej), potem zaś Jowisz spotka się z Saturnem – z kulminacją w samo zimowe przesilenie 21.12! 17 grudnia też Saturn wejdzie ostatecznie do znaku Wodnika. Trochę jak data początku nowej epoki, tylko co to będzie za epoka? :) Nie wykluczam, że możemy wtedy doświadczyć powrotu epidemii na jakąś skalę, choć pewnie będą już gotowe szczepionki i sytuację da się szybko opanować. Bardziej możliwe jest to, że wtedy poczujemy pełniej konsekwencje tego co się zadziało, że będzie to czas zmian społecznych uruchomionych przez te procesy, ruchu ku nowemu, czymkolwiek to nowe będzie.

    Wszystkie te punkty będę jeszcze rozwijać. Będę też jeszcze pisać o tym jak te zmiany będą się realizować w perspektywie indywidualnej, jak pracować z energią tych zmian, na co zwrócić uwagę etc. Kolejny tekst na ten temat najpóźniej za tydzień. Więcej informacji w newsletterze.

    Trzymajcie się ciepło w tym czasie wiatru zmian i dbajcie o siebie nawzajem! <3


    poniedziałek, 2 marca 2020

    Pełnia w Panna - 9 marca 2020


    Nadchodząca pełnia to czas kiedy wizje, które pojawiły się w czasie nowiu w Rybach nabierają konkretnego, namacalnego kształtu – oczywiście nie same a z naszą pomocą ;) Czas wizji i porywów ducha trwa w najlepsze podczas gdy Słońce przemierza znak Ryb, pełnia jednak może przynieść dyskomfort związany z potrzebą uziemienia tych pragnień i potrzebą konkretnych efektów. Ci z nas, którzy są podatni na samokrytykę i zwątpienie mogą w tym czasie poddawać swoje wizje bezwzględnej krytyce, inni mogą oświadczyć czegoś podobnego ze strony innych. Jednocześnie wizje mogą być szczególnie silne, a to za sprawą połączenia Słońca z Neptunem – władcą Ryb. Z jednej strony możemy więc czuć dużą tendencję do mniej lub bardziej kreatywnego odlotu, z drugiej parcie na konkret i szczegóły. Napięcie to służy temu byśmy poszukali rozwiązań, które pozwolą nam zintegrować ducha i materię w nas i w naszych działaniach. To co będzie szczególne w tej pełni, to poza niemal ścisłej koniunkcji Słońca z Neptunem, ostatnie godziny retrogradacji Merkurego (! :) ). Okresy kiedy planeta z naszej perspektywy staje w miejscu na niebie, kiedy wchodzi lub wychodzi z retrogradacji, to czas szczególnie mocny – mający charakter punktu zwrotnego. W czasie pełni może to być o tyle nieprzyjemne, że na jej energii może chcielibyśmy ruszyć z praktycznymi działaniami z kopyta, a tu jeszcze chwilę coś się dopełnia na głębszych poziomach zanim energia pogalopuje do przodu ;) Ten czas to jak powolne przesuwanie się zwrotnicy, być może ze zgrzytem, na pewno bez pośpiechu… konieczne do tego by ruszyć, ale już w nowym kierunku. Nowy kierunek właśnie w czasie tej pełni ostatecznie się klaruje, choć wspomniany wyżej Neptun jeszcze dokłada się do niejasności, senności i pewnego „zatrzymania” w tym czasie. Zatrzymaj się w pędzie, poczuj jaka zaszła zmiana, pozwól by proces ostatnich trzech tygodni domknął się w Tobie, zanim – już następnego dnia we wtorek ruszysz w nowym wyśnionym w ostatnim czasie kierunku!


    Przechodząc do znaczenia samej pełni w Pannie: to czas kiedy łączymy dwie rzeczywistości. Słońce w Rybach reprezentujące tutaj świat marzeń, snów i duchowych praktyk ustawia się naprzeciwko Księżyca w Pannie ukazującego praktyczny i namacalny aspekt tego co nas otacza. Ryby wzywają nas do podążania za naszym powołaniem, przypominają nasze odwieczne marzenia i dają wiarę w nasz duchowy potencjał do życia w zgodzie z sercem. Księżyc skłania nas do rozsądnej analizy i ubrania tych wizji w konkrety. Ci z nas, którzy dają pierwszeństwo jednemu z tych aspektów i są skłóceni z drugim mogą doświadczyć wzmożonego wewnętrznego napięcia. Świat może się zdawać kwestionować nasz wybór, ukazując złudność tam gdzie chcemy królestwa rozumu lub sprowadzając nas brutalnie na ziemię, gdy zapominamy o prawach materii. To co jest rozwiązaniem to uznanie obu tych biegunów za równie wartościowe i zaakceptowanie tego, że potrzeby duchowe mogą w nas współistnieć z potrzebą konkretu i zdrowego rozsądku. Przyjmijmy rybią inspirację i otwórzmy się na realizację marzeń. Panna będzie tu dla nas wspaniałym przewodnikiem. Czas tej pełni najlepiej więc wykorzystać kontaktując się z naszymi pragnieniami, nawet tymi szalonymi, a następnie na poszukanie praktycznych sposobów ich realizacji. Dobrze skupić się na małych i realnych krokach – co mogę robić by przybliżyć się do celu? To czas kiedy możemy wprowadzić w życie nowe pozytywne nawyki, które będą naszą drogą do celu. Warto również zrobić pewną selekcję celów na najbliższy czas, tak by uwzględnić nasze ograniczenia czasowe, nasze zdrowie i potrzeby ciała. Pamiętaj, że działanie ma być nie tylko efektywne, ale też ma sprawiać przyjemność, a w tym celu warto zaplanować sobie czas na odpoczynek, na regenerację sił i uwzględnić własną skłonność do nudzenia się jednym tematem i potrzebę urozmaicenia. Ten czas sprzyja również dbaniu o zdrowie i podejmowaniu decyzji o zmianie stylu życia na zdrowszy.

    Podsumowując czas tej pełni to idealny moment na tworzenie strategii i harmonogramów naszej drogi do marzeń! Jeszcze ważniejsze jest by wykonać jakikolwiek pierwszy krok i wdrożyć codzienną dyscyplinę. Tu wskazówką może być dla nas myśl Tony’ego Robbinsa: „Prawdziwa decyzja jest mierzona poprzez fakt podjęcia nowego działania. Jeśli nie ma działania – tak naprawdę nie podjąłeś decyzji”.

    Sprawa więc jest prosta i wyłuszczę ją po panniastemu w punktach ;) 

    1) wsłuchaj się w swoje serce i znajdź to czego najbardziej pragniesz; 
    2) zrób plan jak to osiągnąć; 
    3) zacznij działać, kroczek po kroczku; 
    4) jeśli nie wychodzi, wróć do punktu 2 i zobacz czy plan był realistyczny i nie oczekujesz od siebie zbyt dużo na raz; 
    5) jeśli nie – wróć do punktu 1 :) 

    Dodam jeszcze punkt zero: najpierw odpocznij, wyśpij się, zregeneruj ciało i umysł, bo bez tego mała szansa, że będziesz mieć energię by robić najbardziej upragnione rzeczy ;) ! To jest jak wzięcie wdechu, konieczne przed wypowiedzeniem zdania, czy zaśpiewaniem frazy - a nie tylko po ;)

    W tym roku ten punkt zero może być szczególnie ważny, nie bądźmy dla siebie nadmiernie wymagający (patrz pierwszy akapit) i może się okazać, że wzięcie "oddechu" w ostatnich chwilach retrogradacji zaprocentuje już w pierwszych chwilach po i że plan działania nam się wyklaruje dopiero we wtorek czy środę to też super :) Za to będziemy wtedy mieli dodatkowy power związany z wyjściem Merkurego z retro, który często daje poczucie wiatru w żaglach :)

    Czas pełni zawsze jest czasem wypowiadania marzeń, w czasie pełni w Pannie dobrze je wyrazić najkonkretniej jak to możliwe. Czas sprzyja tym co nie boją się marzyć i są gotowi realizować to co wymarzyli! :) 



    Jak co pełnię i co nów zapraszam Was serdecznie do udziału w grupowej medytacji na odległość dokładnie w momencie dopełnienia pełni, czyli o 18:47 w poniedziałek. Więcej o Medytacjach Księżycowych dowiesz się tutaj

    Chcesz dostawać informację o tym co aktualnie na niebie? Zapisz się do darmowego cotygodniowego newslettera!

    Zapisy na tej stronie