poniedziałek, 19 lutego 2024

Pełnia w Pannie: 24 lutego 2024

 




Pełnia w Pannie to czas kiedy Słońce w Rybach reprezentujące świat marzeń, snów i duchowości ustawia się naprzeciwko Księżyca w Pannie ukazującego praktyczny i namacalny aspekt tego co nas otacza. Ryby wzywają nas do podążania za naszym powołaniem, przypominają nasze odwieczne marzenia i dają wiarę w nasz duchowy potencjał. Panna natomiast skłania nas do rozsądnej analizy i ubrania tych wizji w konkrety. Ci z nas, którzy dają pierwszeństwo jednemu z tych aspektów i są niechętni drugiemu mogą doświadczyć wzmożonego wewnętrznego napięcia. Świat może się zdawać kwestionować nasz wybór, ukazując ulotność i emocjonalność tam gdzie chcemy królestwa rozumu lub sprowadzając nas brutalnie na ziemię, gdy zapominamy o prawach materii. Ważnym tematem jest więc radzenie sobie z samokrytyką, tak by zamiast blokować motywowała do działania, oraz z krytyką ze strony innych nie poprzez odruchowe zaprzeczanie, a poprzez uczenie się jak dyskomfort związany z tym doświadczeniem przekuwać na pracę i na wprowadzanie tych poprawek, które są potrzebne, bez tracenia energii na walkę o nasze ego.

W tym roku aspekt zderzenia tego co duchowe z tym co materialne może być odczuwalny szczególnie mocno ponieważ w czasie pełni Słońce będzie zbliżać się do Saturna w Rybach, który od już prawie roku testuje nasze wierzenia, marzenia, to co duchowe, to co dotyczy naszej wrażliwej, zmiennej, nie poddającej się kontroli części. W jej jasnym świetle szczególnie widoczne może być to co nie spełniło naszych oczekiwań, iluzje, które już wyblakły, obietnice, które się nie zmaterializowały - po to byśmy mogli wymieść z życia to czego się już niepotrzebnie trzymamy jak zwiędłe kwiaty, po to by zrobić miejsce na świeże. Pełnia i czas bezpośrednio po niej może nam przypomnieć m.in. o wadze zdrowia psychicznego, balansu między pracą a regeneracją, czy między kontrolą a jej puszczaniem. Jednocześnie jest to jednak bardzo twórczy i aktywny czas, w którym możemy przekuć nasze marzenia i wizje na konkrety, uporządkować coś wewnętrznie, poszukać połączeń między fantazją a praktyką, ciałem i duchem, nadzwyczajnością a codziennością.

Pełnia w Pannie zatem może pokazywać nam napięcia między tym co byśmy chcieli by było (naszymi marzeniami, wizjami, idealną rzeczywistością), a tym co jest nasza obecną realnością, pełną niedoskonałości, błędów, nudnych obowiązków. Możemy też podważać nasze marzenia i wizje jako niepraktyczne, „odleciane”, nieistotne w obliczu naszych zmagań z codziennością w jej materialnym wymiarze. Świat ducha i materii może wydawać się nie do pogodzenia, to jednak iluzja „albo-albo”, konieczności wyboru i bycia tylko „rozsądnym”, albo tylko „uduchowionym”, którą w czasie tej pełni możemy przekroczyć. Zaczynając od przyjęcia, że obie strony rzeczywistości, duch i materia są równie ważne i tworzą siebie wzajemnie.

To czego się uczymy w tym czasie to łączenia obu tych biegunów. Napięcie to służy więc temu byśmy poszukali rozwiązań, które pozwolą nam zintegrować ducha i materię w nas i w naszych działaniach, oraz zaakceptowanie tego, że potrzeby duchowe mogą w nas współistnieć z potrzebą konkretu i zdrowego rozsądku. Przyjmijmy rybią inspirację i otwórzmy się na realizację marzeń. Panna będzie tu dla nas wspaniałym przewodnikiem uczącym praktycznych rozwiązań. Czas tej pełni najlepiej więc wykorzystać kontaktując się z naszymi marzeniami, a następnie na poszukanie praktycznych sposobów ich realizacji. Dobrze skupić się na małych i realnych krokach – co mogę robić by przybliżyć się do celu? To czas kiedy możemy wprowadzić w życie nowe pozytywne nawyki, które będą naszą drogą do celu. Warto również zrobić pewną selekcję celów na najbliższy czas, tak by uwzględnić nasze ograniczenia czasowe, nasze zdrowie i potrzeby ciała. Panna uczy nas zdrowego rytmu życia, dbania o nasze zasoby i zdrowie, odkrywania jak możemy pracować by czerpać z tego przyjemność i satysfakcję, jaki rytm jest dla nas właściwy, co nas wspiera w produktywności – a gdy przyjrzymy się temu zagadnieniu głębiej okaże się, że to wszystko jest bardzo duchowe – nie chodzi bowiem o bycie maszyną, a właśnie o przypomnienie sobie o tym, że praca to również praktyka duchowa, gdy tylko zrobimy w niej miejsce zarówno na zdrowy dla nas rytm – rytuał, jak i na celebrowanie codzienności, prostych działań, tego co zwykłe a jednak też magiczne, dedykowanie się czemuś, a nawet na idee służby dla ważnej dla nas idei.

Połączenie zasady ducha i zasady materii jest bramą do kreatywności, do sprowadzania na Ziemię tego co dotąd istniało tylko w świecie idei, czy marzeń, nadawania temu fizycznej formy - i do tego właśnie zaprasza nas ta pełnia.



Jeśli chcesz być na bieżąco z tym co piszę i dostawać cotygodniowy raport o tym co na niebie zapraszam do zapisu do Moonset Newslettera! Zapisy do darmowego Newslettera Free tutaj.

A dla spragnionych pełnych - bardzo bogatych - cotygodniowych informacji wraz z prognozą na każdy dzień możliwość subskrypcji Newslettera Premium! Więcej o tym tutaj.

poniedziałek, 5 lutego 2024

Nów w Wodniku: 9 lutego 2024 - czas wyzwolenia!

 



Po przejściu Plutona do Wodnika (21.01) i wyjściu z retrogradacji Urana (27.01) zmiany przyśpieszają z każdym tygodniem, czego nadchodzący nów będzie kolejną znamienną i nierzadko turbulentną odsłoną. Wodnik jest znakiem powiązanym z przyszłością, z wizjami do których dążymy, z tym co daleko przed nami, a jednak jakoś już obecne w nas. Możemy mieć teraz często odczucie, że już w jakiś sposób żyjemy przyszłością, podglądamy ją w nagłych rozpoznaniach, manifestujemy w jakiś nie do końca zrozumiały sposób, zaś czas tego nowiu będzie najmocniejszym momentem na zasiewanie ziaren tej przyszłości, inicjowanie czegoś co wyznacza nowe kierunki nie na miesiąc, nie na rok, a na dekady. Jednak zanim do tego dojdziemy, każdy nów jest czasem żegnania starego, zostawiania za sobą tych ziaren, które nie wzrosły i porządkowania przestrzeni by nowe miało gdzie wypuszczać korzenie. Żegnamy stare do momentu kulminacji nowiu, która będzie mieć miejsce o 23:59 w piątek, co w tym roku może szczególnie mocno być odczuwane jako moment wyzwolenia, zrzucania kajdan, buntu przeciwko powtarzaniu jakiegoś wzorca, przeciwko ideom, które nas więżą w przeszłości i przeciwko temu co nie daje nam przestrzeni na bycie sobą i autentyczność. Ten nów ma w sobie mocną impulsywną energię Urana, która może być odczuwalna tak jakby powietrze było „naelektyzowane”, jakby zmiany wisiały w powietrzu i w każdej chwili mógł gdzieś uderzyć piorun, co odczuwalne będzie już mocno w czwartek. Czas przed nowiem może być więc momentem nerwowego i radykalnego otrząsania się z tego co nam nie pasuje, buntowniczych zrywów, ale też i konfliktów, gdy zamiast rozpoznać jaka zmiana potrzebuje się w naszym życiu wydarzyć, będziemy starać się wyładować na przypadkowych „obiektach” i walczyć o naszą wolność nie tam gdzie to naprawdę potrzebne. Dlatego zanim zrobi się „gęsto” warto wczuć się w swoje potrzeby: gdzie potrzebuję więcej wolności, przestrzeni, autentyczności? Co naprawdę mnie ogranicza? Na co nie mam już zgody? Gdzie potrzebuję poszerzyć swoją perspektywę? Które idee stały się dla mnie więzieniem? Gdzie walczę z wiatrakami zamiast skupić się na tym co naprawdę ważne? Nerwowość tego czasu może wymagać od nas nie tylko zdecydowanych działań, ale też umiejętności uziemienia i oddechu by zachować kontakt z samym sobą i otworzyć się na to co ten nów ma nam do zaoferowania najlepszego. Z jednej strony otwiera się przed nami prześwit wolności pozwalający wymknąć się z zaklętych kręgów powtarzanych wzorców. Z drugiej zaś możemy odkryć gdzie już w nas samych zadziała się zmiana i jak potrzebujemy ją zamanifestować. Wchodząc w głąb samych siebie docieramy do nowej i bardziej autentycznej wizji, odkrywamy miejsce naszej wewnętrznej wolności, które prowadzi nas ku bardziej ekscytującej przyszłości. Możemy czuć bunt na to co wokół nas, niechęć do jakiegokolwiek konformizmu, do tego co popularne i ogólnie przyjęte – możemy czuć się bardziej niż zazwyczaj jak outsider, ktoś niepasujący do świata i nie chcący do niego pasować. Zamiast jednak skupiać się na tym jak nie podoba nam się to co robią inni, warto mocno rozgościć się w doświadczeniu podróży po bezdrożach, tam gdzie być może nikt nie chodzi, w naszej dziwności, w tym co może być dla innych szalone, a w czym być może drzemie nasz geniusz. Podróż po tych bezdrożach bez oglądania się na innych może w tym czasie przynieść nam wyjątkowo ważne owoce, wizje, rozpoznania, wglądy, pomysły, albo „tylko” zaakceptowanie naszej odmienności i tego, że dzięki spotkaniom z nią możemy przynieść światu coś czego mu brakuje, nową perspektywę ważną dla całości.

Więcej o tematach nowiu w Wodniku, szczególnie o wyzwalaniu się od utartych schematów i uwalnianiu naszego Wewnętrznego Szaleńca / Geniusza przeczytasz w tym opisie



Chcesz dostawać cotygodniowy raport o tym co na niebie? Zapisz się do darmowego cotygodniowego Newslettera Free! Zapisy tutaj

A dla spragnionych pełnych - bardzo bogatych - cotygodniowych informacji wraz z prognozą na każdy dzień możliwość subskrypcji Newslettera Premium tutaj

piątek, 26 stycznia 2024

Pełnie i nowie Księżyca 2024 - lista dat i opisy

 pełnie i nowie księżyca 2023


Poniżej znajdziesz listę dat nadchodzących pełni i nowiów Księżyca w roku 2024 wraz z godziną kulminacji, krótkimi opisami, a także stopniem zodiaku Księżyca, a także informacjami o zaćmieniach. Pomoże Ci ona przygotować się z wyprzedzeniem do każdego z tych wydarzeń i wykorzystać ich potencjał do osobistego rozwoju. Bardziej szczegółowe opisy każdego nowiu i pełni, wraz z propozycjami praktyk, będę umieszczać jak zwykle na blogu parę dni wcześniej (zazwyczaj w poprzedzający poniedziałek), a także będę o nich informować w cotygodniowym newsletterze

Parę uwag do poniższej rozpiski:

  • Wszystkie godziny podane są w czasie polskim
  • Dzięki podanemu stopniowi, w którym ma miejsce nów/pełnia możesz sprawdzić, w które domy czy planety w Twoim horoskopie urodzeniowym są aktywowane przez daną lunację (możesz to sprawdzić chociażby tutaj). Posiadacze Osobistego Astrokalendarza mogą to sprawdzić patrząc na to w jakim domu jest w tym czasie Słońce. W przypadku pełni bierzemy pod uwagę dwa znaki i domy – ten, którym jest Słońce i ten po przeciwnej stronie koła zodiaku, w którym przebywa Księżyc (do domu Słońca dodajemy/odejmujemy 6). 
  • Osobom interesującym się astronomią przypominam, że znaki zodiaku to nie to samo co gwiazdozbiory o tych samych nazwach. Dlatego np. pełnia w znaku Panny może wypadać na tle gwiazdozbioru Lwa, a w znaku Strzelca na tle Skorpiona. Koło znaków zodiaku wyznaczone jest przez punkty przesileń i równonocy Słońca, zwane punktami kardynalnymi, i obraca się wraz z ruchem precesji względem gwiazdozbiorów. Obecnie przesunięcie wynosi prawie cały jeden znak, dlatego Punkt równonocy wiosennej – 0 stopni Barana - wypada na początku gwiazdozbioru Ryb. Dlatego właśnie mówimy, że żyjemy (wciąż jeszcze) w epoce Ryb :)

Wszystkie opisy są mojego autorstwa, także podane niżej opisy głównych tematów. Jeśli chcesz wykorzystać któreś z nich na swojej stronie lub/i w celach promocyjnych, możesz to zrobić tylko jeśli podasz źródło (autorkę i stronę).


Styczeń 2024

  • Nów w Koziorożcu - 11 stycznia 2024 o 12:57 [20st44 Koziorożec]
Podstawowe tematy: cel w życiu i droga do jego realizacji, rozbudzanie silnej woli, umiejętności koncentracji i konsekwencji, wybór priorytetów i obranie strategii działania, praca z tym co oddziela nas od realizacji naszych celów. Pełen opis znajdziesz TUTAJ.
  • Pełnia w Lwie - 25 stycznia 2024 o 18:54 [5st14 Lew]
Podstawowe tematy: miłość do siebie i do partnera, kreatywność, bycie sobą, wyrażanie się w pełni. Pełen opis znajdziesz TUTAJ.

Luty 2024

  • Nów w Wodniku - 9 lutego 2024 o 23:59 [20st40 Wodnik]

Podstawowe tematy: wewnętrzna wolność, autentyczność, nowa perspektywa, nowe wizje, misja i kontakt ze swoją przyszłością, odnajdowanie swojego plemienia, osób z którymi chcemy tworzyć nowy świat, nasze przyjaźnie. Szerzej o tematach tego nowiu przeczytasz TUTAJ

  • Pełnia w Pannie - 24 lutego 2024 o 13:30 [5st23 Panna]
Podstawowe tematy: łączenie duchowości i konkretności, przekuwanie ducha w materię, zdrowie, praca, dobre nawyki. Szerzej o tematach tej pełni przeczytasz TUTAJ

Marzec 2024

  • Nów w Rybach - 10 marca 2024 o 10:00 [20st16 Ryby]
Podstawowe tematy: czas śnienia, marzeń i duchowych wizji, kontakt z głosem duszy, połączenie z wyższym prowadzeniem, emocjonalne oczyszczenie. Szerzej o tematach tego nowiu przeczytasz TUTAJ
  • Pełnia w Wadze i półcieniowe zaćmienie Księżyca - 25 marca 2024 o 08:00 [5st07 Waga]
Podstawowe tematy: bliskie relacje, związki, równowaga między braniem i dawaniem, bycie sobą i jednoczesne bycie w bliskości, blokujące kompromisy vs miłość dająca wolność, wewnętrzny związek.

Kwiecień 2024

  • Nów w Baranie połączony z całkowitym zaćmieniem Słońca - 8 kwietnia 2024 o 20:21 [19st24 Baran]
Podstawowe tematy: impuls do działania, siła, dzikość, wewnętrzny ogień, manifestowanie swojego istnienia. Szerzej o tematach tego nowiu przeczytasz TUTAJ
  • Pełnia w Skorpionie  - 24 kwietnia 2024 o 01:49 [4st17 Skorpion]
Podstawowe tematy: wewnętrzna moc i jej nadużycia vs uzdrawianie siebie i innych, manipulacje i kontrola w bliskich relacjach, chęć posiadania innych i władzy, seksualność, długi i pieniądze dzielone z kimś, lęk przed śmiercią, utratą kontroli, zrzucanie starej skóry. 

Maj 2024

  • Nów w Byku - 8 maja 2024 o 05:22 [18st02 Byk]
Podstawowe tematy: obfitość, zmysłowość, czerpanie przyjemności i radości z życia, umiejętność przyjmowania.
  • Pełnia w Strzelcu - 23 maja 2024 o 15:53 [2st55 Strzelec]
Podstawowe tematy: nowe kierunki, idee, podróże, wolność, ruch, praca z intencją i słowem, szukanie inspiracji i mądrości u osób spoza naszej bańki.

Czerwiec 2024

  • Nów w Bliźniętach - 6 czerwca 2024 o 14:37 [16st17 Bliźnięta]
Podstawowe tematy: oczyszczenie umysłu z „szumów”, praca z przekonaniami i świadomością, moc słowa, uwalnianie głosu. 
  • Pełnia w Koziorożcu - 22 czerwca 2024 o 03:08 [1st07 Koziorożca]
Podstawowe tematy: droga życia - skąd idziemy i dokąd zmierzamy? Drzewo życia – korzenie i korona.

Lipiec 2024

  • Nów w Raku - 6 lipca 2024 o 00:57 [14st23 Rak] 
Podstawowe tematy: uwalnianie emocji, kontakt ze źródłem w nas, uzdrawianie historii rodzinnych, praca z wewnętrzną rodziną, powrót do domu i do swojej wrażliwości. 
  • Niebieska Pełnia w Koziorożcu = druga w tym samym znaku - 21 lipca 2024 o 12:17 [29st08 Koziorożca]
Podstawowe tematy: droga życia - skąd idziemy i dokąd zmierzamy? Drzewo życia – korzenie i korona (jak poprzednio, tylko mocniej i krok dalej ;) ).

Sierpień 2024

  • Nów w Lwie - 4 sierpnia 2024 o 13:13 [12st34 Lew]
Podstawowe tematy: wewnętrzny ogień witalności, kreatywności i miłości, zaufanie do siebie i miłość do siebie.
  • Pełnia w Wodniku - 19 sierpnia 2024 o 20:26 [27st15 Wodnik]
Podstawowe tematy: wewnętrzna wolność, bycie sobą, przyjaźnie, misja w życiu, droga serca i zmienianie świata.

Wrzesień 2024

  • Nów w Pannie - 3 września 2024 o 03:55 [11st04 Panna] 
Podstawowe tematy: oczyszczanie na wszystkich poziomach, uzdrawianie, kontakt z ciałem, usuwanie toksyn, dbanie o zdrowie i o rytm życia.
  • Pełnia w Rybach i całkowite zaćmienie Księżyca - 18 września 2024 o 04:34 [25st40 Ryby]
Podstawowe tematy: most między śnieniem a rzeczywistością, podążanie za śnieniem i ucieleśnianie marzeń, kontakt z emocjami i tym co zraniło.

Październik 2024

  • Nów w Wadze połączony z obrączkowym zaćmieniem Słońca - 2 października 2024 o 20:49 [10st03 Waga] 🠊 Początek nowego Cyklu Osobistego wg Gladys Lobos (artykuł na ten temat tutaj)
Podstawowe tematy: równowaga w relacjach, otwarcie na miłość i na związek, wewnętrzny związek, szukanie balansu w sobie i w swoim życiu.
  • Pełnia w Baranie - 17 października 2024 o 13:26 [24st35 Baran]
Podstawowe tematy: wezwanie do dzikości, do działania i do stanięcia za sobą, napięcia w relacjach i zgoda również na dzikość partnera.

Listopad 2024

  • Nów w Skorpionie - 1 listopada 2024 o 13:47 [9st35 Skorpion]
Podstawowe tematy: kontakt ze swoją ciemną stroną i tym czego się boimy, pożegnanie tego co już nam nie służy, odrodzenie i spotkanie ze swoją mocą, uzdrawianie traum i seksualności.
  • Pełnia w Byku - 15 listopada 2024 o 22:28 [24st00 Byk]
Podstawowe tematy:  przyciąganie obfitości i praca z tym co od niej oddziela, kontakt ze swoją seksualnością i uzdrawianie jej, praca z trudnymi emocjami w relacjach.

Grudzień 2024

  • Nów w Strzelcu - 1 grudnia 2024 o 07:21 [9st32 Strzelec]
Podstawowe tematy: Wewnętrzna Mądrość – spotkanie z prawdą naszego serca, odrzucenie ograniczających wierzeń i przekonań, wolność i rozwój, planowanie podróży, poszerzanie horyzontów. 
  • Pełnia w Bliźniętach - 15 grudnia 2024 o 10:01 [23st52 Bliźnięta]
Podstawowe tematy: nowe myślenie, nowy kierunek, nowe pomysły, potrzeba rozwoju i podróży, praca z intencjami i słowami, jakie mówimy sami sobie, otwarcie na dialog z innymi, zadawanie pytań sobie i innym. 
  • Nów w Koziorożcu - 30 grudnia 2024 o 23:27 [9st43 Koziorożec]
Podstawowe tematy: cel w życiu i droga do jego realizacji, rozbudzanie silnej woli, umiejętności koncentracji i konsekwencji, wybór priorytetów i obranie strategii działania, praca z tym co oddziela nas od realizacji naszych celów.

Styczeń 2025

  • Pełnia w Raku - 13 stycznia 2025 o 23:27 [23st59 Rak]
Podstawowe tematy: uwalnianie emocji, zwłaszcza związanych z poczuciem braku miłości i opieki, przyjmowanie odpowiedzialności za swoje życie, praca z Wewnętrzną Rodziną, z przodkami, z rodem, budowanie bezpiecznej bazy do dalszego wzrostu, powrót do domu w nas.
  • Nów w Wodniku - 29 stycznia 2025 o 13:36 [9st51 Wodnik]

Podstawowe tematy: wewnętrzna wolność, autentyczność, nowa perspektywa, nowe wizje, misja i kontakt ze swoją przyszłością, odnajdowanie swojego plemienia, osób z którymi chcemy tworzyć nowy świat, nasze przyjaźnie.

poniedziałek, 22 stycznia 2024

Pełnia w Lwie - 25 stycznia 2024 - Zew serca

 




Nadchodząca pełnia (dopełnienie o 18:54 w czwartek), kiedy Księżyc w Lwie ustawi się naprzeciwko Słońca i Plutona w Wodniku, będzie pierwszym jasnym rozbłyskiem potencjałów nowej plutonicznej epoki. Być może poczuliśmy zmianę już od niedzieli, kiedy Pluton przeszedł do Wodnika. Po trudniejszych dniach mogliśmy poczuć większą lekkość, więcej powietrza i jaśniejsze perspektywy, jednak to pełnia w Lwie przyniesie prawdziwą ochotę na celebrację, kreowanie nowego, ekspresję naszych pragnień i uczuć w nowy sposób. Możemy wręcz czuć nadmiar pojawiających się nowych okazji, pomysłów, czy wydarzeń – a jednak jak po okresie posuchy łapać wszystko zbyt zachłannie. Jak każda pełnia, również i ta niesie ze sobą pewne napięcia, szczególnie pomiędzy potrzebą bycia bezkompromisowo sobą a potrzebą przynależenia do ważnych dla nas grup, robienia czegoś razem, realizowania naszych wielkich idei. Do tego w tej niemal świątecznej atmosferze łatwo będzie można powiedzieć lub zrobić coś raniącego lub poczuć się zranionym, w związku z aspektami Marsa i Merkurego do Chirona, który ukazuje nasze delikatne miejsca i dawne zranienia. Pełnia w Lwie jednak jest przede wszystkim o szczerym i bezpośrednim wyrażaniu naszych emocji, nie powstrzymywaniu się od reagowania, gdy coś nas ugodzi, pozwalania sobie na ryk Lwa wtedy gdy potrzebny. I tu połączenie tych jakości Lwa z wspomnianą aktywacją Chirona może być dla nas nauką o tym, że im bardziej wprost mówimy z serca o naszych emocjach – i tylko o nich – nie wikłając się w półsłówka, złośliwości, osądy, czy inne nie wprost wyrażone formy złości, tym mniejsza szansa, że będzie to raniące dla drugiej osoby. A nawet jeśli to ta pełnia zachęca nas do szczerego ukazywania tego co w naszych sercach w taki sposób, który odsłania nasza wrażliwość, a jednocześnie daje nam poczucie siły, a to pozwala nam także rozmawiać o tym co trudne i przyjmować emocje drugiej strony. Nie jest to jednak jakiś dominujący rys tej pełni, dla wielu więc może to być czas wyłącznie radosnej celebracji, zabawy, kreatywności i cieszenia się powrotem nadziei i promieniami nowego prześwietlającego przez zimowe chmury. A na głębszym poziomie ta otwierająca serce pełnia jest jak wezwanie do nowej przygody, zaproszenie do podróży w nowe krainy, jakie przed nami otwiera epoka Plutona w Wodniku.

Pełnia w Lwie to czas, kiedy kontaktujemy się z tym co rozpala ogień w naszym sercu i wyrażamy to w świecie, a także kiedy odkrywamy jakie emocje stoją za naszymi ambitnymi planami i wizjami. Pełnia ta przypomina nam bowiem, że wzniosłe idee nie znaczą wiele jeśli nie są połączone z naszymi emocjami. By przyszłość, do której dążymy, mogła się wydarzyć, czasem potrzebujemy wyjść „na arenę” (jak o tym mówi Brene Brown) i pokazać kim jesteśmy i za czym stoimy. Jeśli coś do kogoś czujemy, potrzebne jest wyrażenie naszych uczuć. Gdy chcemy dzielić się naszą twórczością, potrzebna jest odwaga by to pokazać. Gdy chcemy zaprosić innych do współtworzenia czegoś również potrzebujemy najpierw pokazać siebie. Jak piękna by nie była nasza idea sama w sobie, nikt za nią nie pójdzie jeśli nie pokażemy jak ważne jest to dla nas, jak to my w to wierzymy, jak wypływa ona z naszych własnych emocji i pragnień, jak rozpala nasze serca. Oczywiście by to się mogło zadziać najpierw potrzebujemy poczuć co rozpala nasze serce, co czujemy do kogoś, co sprawia, że chce nam się żyć i działać. Ten czas sprzyja jednak zarówno odkrywaniu tego, jak wyrażaniu w świecie.

Jeśli mamy w swoim życiu dużą potrzebę zmian, albo odczucie, że coś nas zbytnio ogranicza, to może być czas, kiedy będziemy czuć potrzebę wyrażenia naszych emocji otwarcie, pokazania światu na co się nie zgadzamy – być może w nieco przesadnie dramatyczny sposób ;) To jednak jest ważne by pozwolić sobie na ten ryk Lwa – jeśli tylko jest o tym co naprawdę ważne, a nie jest złoszczeniem się na wszystko i wszystkich bez związku z tym czego naprawdę chcemy. Odpowiedzenie sobie na pytanie o co mi naprawdę chodzi? Jakie emocje potrzebuję wyrazić nawet jeśli to trudne? Co potrzebuję pokazać światu? Pomoże nam dotrzeć do esencji, a wyrażenie jej przywróci nam siłę Lwa i odwagę by wrócić na arenę, być sobą i robić swoje nie oglądając się na innych.

Jest też druga strona tego procesu: możemy bowiem doświadczać irytacji tym w jaki sposób inni wyrażają emocje, domagają się uwagi, stają za sobą, wybiegają na arenę z przekonaniem, że mają coś ważnego do zaprezentowania. Może też drażnić Cię czyjaś ekstrawertyczność, egocentryzm, czy po prostu sposób bycia. I tak, jeśli wiele osób poczuje „zew Lwa” to wokoło może się zrobić dość głośno ;) Ważne jest jednak by zamiast skupiać swoją energię na negowaniu innych i ocenianiu, przyjrzeć się temu co ja potrzebuję wyrazić INACZEJ, co jest tą odmienną jakością, której brakuje wokoło, którą tylko ja mogę wnieść i jak mogę to zrobić w zgodzie ze sobą? Jak być sobą wśród ludzi, jak nie wycofywać się z bycia razem, ale szukać takiego „razem”, które jest dla mnie żywiące? Jak dbać o swój ogień, kiedy wokoło dużo osób krzyczy o swoich potrzebach? Jak łączyć intelekt i emocje w mój unikalny sposób? Jak wejść na arenę na swoich warunkach i zrobić dla siebie przestrzeń wśród innych? Ta pełnia oferuje nam szanse na to by coś zmienić w tym jak się czujemy wśród innych, jak wyrażamy siebie w grupie, i jak budujemy nasze sieci wsparcia i wspólnoty, oraz jak możemy innych zaprosić do partycypowania w naszych ideach – i szkoda tracić energię na czucie się „ponad to” ;)

Pełnia w Lwie uczy nas miłości do samego siebie, która jest kluczem do przeżywania miłości z drugim człowiekiem, a także do własnej kreatywności, radości życia i spontaniczności. Tym co odcina nas od uczucia miłości są osądy. Osądzając innych trudno jednocześnie kochać samych siebie, trudno też jednocześnie czuć miłość do kogoś – przestawienie się z oceniania na kochanie to pewien wysiłek, a im więcej energii tracimy na porównywanie siebie czy ocenianie innych tym ten powrót do trybu bezwarunkowej miłości jest trudniejszy. W każdej chwili jednak można zacząć i zacząć się doceniać w tych wszystkich sytuacjach, w których odruchowo uruchamialiśmy samokrytykę, zatrzymywać pojawiające się w głowie osądy, przyjąć to, że kiedy jest nam trudno to potrzebujemy być dla siebie bardziej współczujący i doceniający. Gdy trudno nam znaleźć w sercu ogień do czegoś jest duża szansa, że tłumi go zbyt duża dawka samokrytyki… Dlatego dla niektórych z nas doświadczanie darów tej pełni może się zacząć tylko od tej wewnętrznej rewolucji, w której świadomie decydujemy się zasilać w sobie ten ogień docenieniem, przyjęciem, miłością czy zgodą na beztroską zabawę, zamiast wciąż samych siebie gasić. Wtedy też łatwiej będzie miłością obdzielać innych i nie szukać w nich kogoś kto ma nas ciągle ogrzewać swoim ogniem i zapewniać o miłości, kiedy my w nią wciąż wątpimy.

Ostatecznie pełnia w Lwie jest czasem celebracji miłości! Jest czasem kiedy możemy rozpuścić wszystko to co nas od niej oddziela i zaufać. Z miejsca miłości wykwita cała nasza kreatywność, spontaniczność, pragnienie zabawy i dzielenia się radością. Teraz możemy wyrazić siebie w pełni, bez krytyki i ograniczeń: tańczmy więc, śpiewajmy, malujmy, piszmy…. Róbmy to co zawsze chcieliśmy zrobić, choć brakowało nam odwagi! To idealny czas na rytuały miłosne, na świętowanie i dawanie sobie tego co wyjątkowe. Jeżeli szukasz partnera możesz teraz zaprosić go do swojego życia. Jeżeli już jest z Tobą – możecie celebrować Waszą miłość. Już całkiem niedługo Walentynki, a ta pełnia z jednej strony może w nas rozbudzić mocną potrzebę świętowania ich z wybrańcem serca, a z drugiej dać odwagę do śmiałych ruchów i wyznań miłości :)

Pięknej pełni Wam życzę!



Więcej o szczegółach tego czasu piszę co tydzień w Moonset Newsletterze. Zapisy do darmowego Newslettera Free tutaj.

A dla spragnionych pełnych - bardzo bogatych - cotygodniowych informacji wraz z prognozą na każdy dzień możliwość subskrypcji Newslettera Premium! Więcej o tym tutaj.

poniedziałek, 8 stycznia 2024

Nów w Koziorożcu - 11 stycznia 2024

 



Pierwszy noworoczny nów (kulminacja w czwartek o 12:57) to czas, kiedy w zgodzie z cyklem księżycowym, a nie tylko z kalendarzem, kończymy poprzedni rok i otwieramy się na nowy. Jest to również pierwszy nów po Zimowym Przesileniu, a więc po czasie, gdy Słońce po przejściu przez ciemność rozpoczęło nowy cykl swej aktywności. Z tym nowiem kończymy więc definitywnie rok 2023 i rozpoczynamy 2024 :) Jest jednak także poziom głębszy – ten nów pomaga nam dopełnić i ukoronować 15-letni czas kiedy Pluton przebywał w Koziorożcu, doprowadzić do końca to co budowaliśmy przez ten czas, to co uzdrawialiśmy, to co przepracowywaliśmy, posmakować owoców w postaci uwolnionej nowej energii do działania. Pluton do Koziorożca jeszcze na chwilkę wróci jesienią, ale już nie będzie mu towarzyszyć w tym znaku tak liczna reprezentacja planet, ani nów – to jest więc moment gdy bardzo podbita energia Koziorożca pozwala nam w pełni rozpoznać owoce plutonicznej transformacji, zobaczenie jaką pracę wykonaliśmy, w jakim obszarze życia (wskazywanym przez dom w horoskopie urodzeniowym), co jeszcze może wymaga kropki nad i, puszczenia, pożegnania, a co możemy celebrować – gdzie już dotarliśmy na szczyt i warto dać sobie chwilę na docenienie widoku :) Z tym nowiem możemy więc domknąć dużo więcej niż tylko ostatni cykl księżycowy, a także otworzyć dużo więcej niż tylko kolejny. W pewnym sensie ten czas jest jak klucz do otwierającego się roku i szerzej do nieznanej przyszłości za rogiem. Być może jeszcze nie widać samej bramy, być może życie nas już niebawem zaskoczy obfitością niespodziewanych bram (bardzo pradopodobne w tym roku! :) ), teraz chodzi tylko i aż o to by wybrać nasz klucz spośród masy złomu. Zostawić za sobą to wszystko co nie spełniło oczekiwań i już nie jest dla nas karmiące, wybrac mądrze to co najważniejsze i dla czego warto poświęcić uwagę i czas. Trzymając w ręku nasz klucz pozwolić by on sam pokazał nam dalszą drogę :)

Noworoczne nowie również doskonale wpisują się w tradycję noworocznych postanowień i zasiewania intencji na nowy rok, a znak Koziorożca jak żaden potrafi nas ukierunkować na realne acz bardzo ambitne cele. Właściwie to można by cały problem z owymi noworocznymi postanowieniami sprowadzić do tego, że trudno nam potem zachować tak wysoki poziom ambicji i determinacji jaki towarzyszy nam w czasie miesiąca Koziorożca, czyli od Przesilenia Zimowego przez pierwsze trzy tygodnie stycznia (no chyba, że sami jesteśmy Koziorożcami, ale i wtedy nie zawsze ;) ). Wiele osób rozczarowana tym odpuszcza sobie całą ideę noworocznych postanowień i celów, co z pewnością jest lepsze niż rozdymanie tych ambicji do poziomu, który nas samych będzie frustrował, choć jednocześnie jest odrzuceniem szans i energii jaką miesiąc Koziorożca ze sobą niesie. W esencji nie chodzi bowiem o postanowienia czy naszpikowane szczegółami plany działań, a o skontaktowanie się z tym do czego chcę dążyć, czemu chcę zadedykować ten rok, co sprawi, że poczuję, że jestem na dobrej ścieżce, jaki jest szczyt na który chcę się wspinać, a które mogę sobie podarować, bo tak naprawdę nic dla mnie nie znaczą? Koziorożec pomaga nam wybrać dobre, realistyczne i jednocześnie rozwojowe dla nas cele, obrać dobrą ścieżkę, dobrze „wystartować”. Mądre planowanie jednak zawiera w sobie mądrość o tym, że nieuniknione są okresy spadku motywacji, zmęczenia, rozproszenie innymi potrzebami – i to również trzeba w naszym planowaniu uwzględnić zamiast łudzić się, że motywacja początku roku zastanie z nami dłużej niż pare tygodni ;) Co będziemy więc robić by naładować akumulatory, co by utrzymać koncentrację na celu, co by sprawdzać czy nadal jesteśmy na dobrej trasie? Być może rozwiązaniem jest pomyślenie nie o tym co chcemy osiągnąć, a jak chcemy się czuć pod koniec roku? Wtedy dażenie do celu będzie wymagało ciągłego sprawdzania nie abstrakcyjnego „progresu”, a tego jak się czujemy i jak wpływa na nas to co robimy, a także które z projektów przybliżają nas do wymarzonego stanu? Pewnie nie jest to rozwiązanie dla każdego, podaję jednak jako alternatywę dla często nadmiernie ambitnego i technicznego myślenia o planach, które szybko stać się mogą frustrujące i obciążające. Jak możemy zmierzać do lepszego i pełniejszego życia, do realizacji naszych marzeń i pragnień w sposób dający nam poczucie wolności – to będzie jedno z ważnych pytań tego nowiu, w którym pragnienie zmian i wyzwolenia od ograniczeń podkręcać będzie trygon Urana. Mogą do nas przyjść świeże i nieoczekiwane pomysły i rozwiązania, coś co natchnie nas entuzjazmem, nadzieją, nową wizją, a Koziorożec będzie nas wspierał w uziemieniu tych idei i przekuwaniu ich na konkretne działania.

Niech ten nów będzie pięknym i spokojnym domknięciem przeszłości i otworzy nowe drzwi!


Więcej o szczegółach tego czasu piszę co tydzień w Moonset Newsletterze. Zapisy do darmowego Newslettera Free tutaj.

A dla spragnionych pełnych - bardzo bogatych - cotygodniowych informacji wraz z prognozą na każdy dzień możliwość subskrypcji Newslettera Premium! Więcej o tym tutaj.

poniedziałek, 25 grudnia 2023

Pełnia w Raku - 27 grudnia 2023

 



Rok kończymy pełnią w Raku, która wypadając zazwyczaj w okolicy świąt, ma w sobie esencję rodzinnego, domowego, przytulnego klimatu – niezależnie od tego jak spędzamy ten czas. Idealny czas na cieszenie się domowym zaciszem, spotkaniami z bliskimi, czy też odpoczywaniem w swojej bezpiecznej przestrzeni. Tak wygląda scenografia i ogólny klimat, ale na tym tle sporo może się podziać ;) Radosny, ciepły, rodzinny lub domowy nastrój może się przerodzić w zbytnie rozprężenie mentalne, gdy powiemy komuś parę słów za dużo, coś obiecamy czego nie powinniśmy lub też ktoś nam powie coś czego nie powinien, otwierając w ten sposób bogate pole do nieporozumień. Może też otworzyć się coś z dawnych rodzinnych zranień, emocji, historii rodzinnych wymagających naszej uwagi, wysłuchania, poczucia i uzdrowienia. Nie widzimy teraz spraw jasno (retrogradacja Merkurego w kwadraturze z Neptunem - więcej o tym piszę tradycyjnie w newsletterze), ale za to czujemy bardzo mocno nawet drobne fluktuacje nastrojów. To więc dobry czas na regenerację fizyczną i emocjonalną, przepuszczanie przez ciało wszystkiego co może nam się przypominać, co może nas poruszać, integrowania doświadczeń z czasu świąt i wcześniej – a nawet doświadczeń z całego kończącego się roku. To jak relaksująca kąpiel po męczącym czasie, puszczanie napięć, czasem uwalnianie łez, czasem otulanie ciała wdzięcznością, czasem zaś wylewanie czegoś z kąpielą ;) Ważne jest byśmy dali sobie czas zanim będziemy podejmować ważne decyzje czy rzucać się do działania. Mogą dziać się rzeczy emocjonalnie bardzo karmiące i napawające optymizmem, nowe pomysły, idee, nadzieje czy plany, ale ryzykiem tego czasu jest to, że możemy chcieć stawiać wszystko na jedną kartę na długo zanim te idee w nas dojrzeją. Zbieramy teraz zasoby do przyszłorocznej podróży, zbieramy idee, wizje, marzenia, ale też oczyszczamy się emocjonalnie, integrujemy doświadczenia, puszczamy przeszłość z zaufaniem i nadzieją, że przyjdzie nowe.

Jak wspomniałam wyżej niektórzy z nas mogą poczuć jak otwierają się trudne tematy z przeszłości, które wymagają uwagi i uzdrowienia, czasem związane z naszą rodziną, z poczuciem braku przynależności, szukaniem swego miejsca w świecie lub z tym jak traktujemy nasza własną wrażliwość, emocje, potrzeby. Jest to związane z Chironem, który własnie w tym czasie wychodzi z retrogradacji, co oznacza, że jest bardzo silny i może zarówno wydobywać na powierzchnię „uśpione” zranienia, jak i pomagać w uzdrowieniu tych, które męczyły nas zbyt długo. Jeśli czas świąt przyniósł jakieś trudne tematy, czy zwykłe przeciążenie, to ta pełnia będzie czasem by te doświadczenia w pełni przeżyć. Zgadzając się na swoje emocje, na swoje silne reakcje, na to co w nas prawdziwe i często również delikatne, obejmujemy siebie samych kończymy samo-odrzucanie i dajemy sobie to poczucie przynależności i akceptacji, którego nie otrzymaliśmy z zewnątrz. To bardzo delikatne tematy więc bądźmy dla siebie w tym bardzo cierpliwi, uważni i kochający.

Pełnia w Raku to więc czas, kiedy szczególnie ważne jest uszanowanie i wyrażenie naszej emocjonalnej strony. Możliwe, że będą nami targały silne emocje, ale możliwe też, że zaangażowani w to co się dzieje w świecie zewnętrznym mało będziemy im dawać miejsca, co zacznie się na nas szybko odbijać. Dlatego warto w tym czasie dać sobie przestrzeń na to by wsłuchać się w nasze uczucia, także te które do tej pory ukrywaliśmy lub negowaliśmy. Warto je uwolnić by oczyścić atmosferę, odnaleźć autentyczność i szczerość w ważnych dla nas relacjach i uwzględnić te potrzeby, które dotąd były pomijane. Czas ten sprzyja odkrywaniu i uszanowaniu własnej wrażliwości, delikatności, zauważaniu tego co nas rani i przyglądaniu się temu, jaka historia stoi za poczuciem zranienia. Trudne emocje są dla nas przewodnikiem, pokazują nam gdzie nie zadbaliśmy o siebie, czego nam brakuje, a gdzie robimy coś wbrew sobie. Przeżycie ich w pełni pozwala nam często zrozumieć skąd się wzięły, ale co ważniejsze jest jedynym sposobem na to by odeszły i zrobiły miejsce na inne doświadczenia.

Jak już wspomniałam wyżej czas tej pełni jest również dobry na to by uzdrawiać zranienia rodzinne, a dotyczy to szczególnie relacji z matką i z innymi kobietami. Temat kobiecości i rodzicielstwa jest mocno podkreślony, choć nie koniecznie łatwy – możemy spotkać się ze zbyt wysokimi oczekiwaniami wobec siebie i innych, z negowaniem znaczenia emocji, z usztywnieniem, które utrudnia nam bliskość. Pełnia ta jednak jest bardzo sprzyjająca w wychodzeniu z tych trudnych uwikłań, w odkrywaniu jak możemy inaczej, w poszerzaniu naszej wewnętrznej przestrzeni, budowaniu domu, w którym czujemy się nie tylko bezpieczni, ale też wolni. Jest to czas powrotu do domu w nas, do domu za jakim tęsknimy, domu o którym marzymy. Czas otwierania dla samego siebie drzwi, ugoszczenia, przyjęcia zarówno tego co trudne jak i tego co jest źródłem naszej siły, przyjęcia naszych korzeni jakiekolwiek sa, tak by mogły przez nie znów popłynąć żywiące soki, nawet jeśli wpierw przyjmą formę oczyszczających łez. Przed nami intensywna końcówka roku i warto skorzystać z tego czasu by nasycić się zasilaniem, połączyć z Matką Ziemią, połączyć z tym co nas łączy z przodkami, co zasila, co daje oparcie i poczucie bezpieczeństwa – jakąkolwiek to dla nas przyjmie formę.

Niechaj pełnia w Raku przyniesie Wam czułe obmycie z trudów kończącego się roku, oczyszczanie, uwolnienie i odnalezienie drogi do bezpiecznego domu w nas!



Jeśli chcesz być na bieżąco z tym co piszę i dostawać cotygodniowy raport o tym co na niebie zapraszam do zapisu do Moonset Newslettera! Zapisy do darmowego Newslettera Free tutaj.

A dla spragnionych pełnych - bardzo bogatych - cotygodniowych informacji wraz z prognozą na każdy dzień możliwość subskrypcji Newslettera Premium! Więcej o tym tutaj.

niedziela, 17 grudnia 2023

Retrogradacja Merkurego w Koziorożcu i Strzelcu 13 grudnia 2023 - 2 stycznia 2024

 




W środę zaczęła się na prawdę szczególna retrogradacja Merkurego. Timing jest niemal perfekcyjny jeśli chodzi o nasze kalendarzowe oczekiwania, bo retro zakończy się 2 stycznia 2024 dając impet ruszania do przodu w Nowy Rok. Mamy więc trzy tygodnie kończenia roku, domykania tego co potrzebujemy domknąć, zwalniania tempa w czasie mroków Przesilenia i Świąt społecznym oczekiwaniom na przekór! ;) Na szczęście początek retrogradacji jest dużo łagodniejszy niż zazwyczaj, mamy wspierający trygon Merkurego do Jowisza, który dzięki retro utrzymuje się w aurze aż dwa tygodnie (z grubsza 5-21.12) ułatwiając nam wszystko to, co normalnie retrogradacja utrudnia, dodając nieco płynności i zwykłego fartu tam gdzie sprawy się wikłają i spowalniają, a co najważniejsze obdarzając nas pomysłami, szerokimi perspektywami i odkryciami jak wyjść poza utarte szlaki, znaleźć rozwiązania dla dotychczasowych wyzwań, poprawić działanie tego co nie spełniało oczekiwań, a także rozpoznać jakie idee z przeszłości są warte przywrócenia. Oczywiście nadal mogą przydarzać się typowo retrogradacyjne „przygody” niemniej łatwiej przekuwać je na praktyczne rozwiązania i znajdować w sobie moce do zmiany niedziałających struktur bez wikłania się w walkę z wiatrakami… przynajmniej dopóki Merkury będzie w Koziorożcu, bo gdy wróci do Strzelca 23 grudnia ostrożność i pragmatyzm zastąpi chęć robienia rzeczy szybciej niż pomyślimy ;) Konkretniejsze zawirowania mogą zacząć się już po świętach, kiedy łatwo będzie o szalone zwroty akcji, chaotyczne działania i pogubienie. Więcej o każdym etapie i wszystkich towarzyszących układach będę pisać w Moonset Newsletterze, tutaj skupiam się na głównych tematach retrogradacji, niemniej o jednym jeszcze muszę napisać. Najważniejszy moment retrogradacji, czyli przejście Merkurego przez Słońce, jego symboliczna śmierć i odrodzenie w płomieniach (tzw. kazimi) będzie miało miejsce dokładnie w czasie Przesilenia Zimowego, a więc wtedy gdy samo Słońce przechodzi przez swój moment zanurzenia w największej Ciemności i Odrodzenia! Słońce i Merkury spotkają się więc w zerowym stopniu Koziorożca, w którego pobliżu znajduje się również Centrum naszej Galaktyki. 22 grudnia to będzie więc moment podwójnie szczególny, kiedy w ciemności najdłuższej nocy rodzi się nowe światło, a jednocześnie Merkury-Hermes może nam przynieść ważne nowe informacje, przekazy, pomóc połączyć kropki i wymiary ;) A także wyznaczyć nowe ważne cele na dalszą drogę... które krótko później możemy zapomnieć, ale nie szkodzi - jeszcze wrócą, jak ziarno zakopane w ziemi kiełkujące na wiosnę :) Retrogradacja zakończy się 2 stycznia, ale cały proces z nią związany dopełni się niemal w dniu przejścia Plutona z Koziorożca do Wodnika, co jest ważną informacją, że jest to czas kiedy ostatecznie (no niemal ;) ) porządkujemy tematy związane ze znakiem Koziorożca wydobywane przez Plutona w tym znaku na powierzchnię przez ostatnie 15 lat. 

przesilenie zimowe - Analema - photo: Paolo Bardelli



W Koziorożcu Merkury spędzi pierwsze 10 dni retrogradacji, gdzie będzie skłaniał nas do rewizji naszych życiowych celów, zwłaszcza tych zawodowych, przypomnienia sobie co kiedyś była dla nas ważne, a co nam jakoś w między czasie umknęło, a także odkrycia gdzie odeszliśmy od tego co ważne i zapędziliśmy się w działania, które nie przybliżają nas do celu. W tym okresie nieporozumienia mogą się wydarzać w szczególności w relacjach z naszymi przełożonymi, osobami na stanowisku, urzędami, a także autorytetami, czyli osobami o pewnej uznanej pozycji. Sprawy kariery mogą się wyraźnie spowolnić, więc warto się uzbroić w cierpliwość i nie brać tego osobiście. Brak oczekiwanego progresu możemy interpretować podważając nasze osiągnięcia, cele, odbierając wartość sobie i swoim działaniom, podczas gdy tak naprawdę jest to tylko o potrzebie zmienienia czegoś, zostawienia czegoś co męczy, albo wzięcia odpowiedzialności za coś co dotąd traktowaliśmy po macoszemu lub też o potrzebie rozsądniejszego planowania, w którym odpoczynek jest warunkiem produktywności a nie „nagrodą” za nią. Teraz mamy dobry czas by złapać różne przekonania o tym czym jest dla nas praca, efektywność, sukces, co nam daje spełnienie, co jest warte robienia i znaleźć absurdy, które podcinają nam skrzydła, rozdęte oczekiwania, nierealistyczne standardy, które nie mają szans na spełnienie, warunki które sobie stawiamy czy krytycyzm, który nie pozwala nam docenić tego co robimy.

Retrogradacja w Koziorożcu pomoże nam również przyjrzeć się krytycznie różnym strukturom w naszym życiu, ograniczeniom, które sami na siebie nakładamy i które nakładają na nas inni, a także relacjom z autorytetami, osobami wysoko postawionymi i nieraz także z ojcem. Które z naszych działań są po to by zadowolić kogoś innego? Jak możemy oddzielić przeszłe „porażki” od tego co teraz? Czy nadal się z kimś porównujemy, czujemy się gorsi lub potrzebujemy czuć się lepsi? Czasem może oznaczać to powrót do jakiś słów, ocen, czy oczekiwań, które myśleliśmy, że już nie mają dla nas znaczenia, a jednak nadal się w nas odzywają gdy czujemy, że coś „zawaliliśmy” lub że nie spełniamy oczekiwań, które w sumie nie są nasze, ale nadal czujemy się źle gdy się z nimi rozmijamy.
 

photo Ethan Welty



Innym ważnym tematem, który niesie pierwsza część retrogradacji to rewizja tego obszaru w życiu, w którym zazwyczaj najbardziej potrzebujemy trzymać kontrolę, na którym nam szczególnie zależy i gdzie mamy szczególnie wysoko postawione standardy. Czasem możemy rozpoznać, że niektóre z tych standardów dawno już przestały mieć sens, albo że nadmiar kontroli daje efekt odwrotny do zamierzonego i coś potrzebujemy odpuścić po to by właśnie odzyskać kontrolę i poczucie, że zmierzamy dokądś zamiast się szamotać z czymś nieistotnym. Dla "control freaków" retrogradacja w Koziorożcu może więc być trudna, bo kontrola zdaje się wymykać z rąk, ostatecznie jednak chodzi o to by puścić część tego co trzymamy z nawyku po to by lepiej „złapać” to co faktycznie istotne. Czasem możemy widzieć pęknięcia w naszej nieskazitelnej zbroi, która często chroni to co boimy się puścić bez kontroli i pokazać światu – pęknięcia, które okażą się uwalniające i poszerzające naszą życiowa przestrzeń, gdy skorzystamy z nich jako z okazji do rozwoju. 

Po 23 grudnia gdy Merkury przejdzie do Strzelca będziemy dla odmiany konfrontować się z tym obszarem życia, gdzie oczekujemy od siebie i życia samych wielkich efektów, wspaniałych idei, moralnej nieskazitelności i najwyższej jakości doznań ;) Co ciekawe w większości przypadków jest to ten sam obszar życia tylko krok wcześniej: mamy wielką wizję, pragnienie przekraczania granic znanego i tak nam na tym zależy, że zaczynamy być nazbyt kontrolujący i sztywni w tym co robimy, nazbyt przywiązani do efektów i tracimy gdzieś tą pierwotną iskrę entuzjazmu i przygody, która towarzyszyła samej idei. Ten czas będzie powrotem po tą iskrę :) A także rozpoznawaniem, które iskry rozbłysłe w listopadzie były prawdziwe, a które były tylko błędnymi ognikami ;) Podkreślam, że może chodzić o różne obszary życia, bo to nie zawsze będzie kariera czy coś równie ewidentnego, czasem błędne ogniki, zagubione iskry, niepotrzebne usztywnienie i kontrola mogą dotyczyć chociażby obszaru relacji, wizerunku, zdrowia, rozrywek, czy przyjaźni… więcej o tym gdzie u Ciebie ta retrogradacja działa dowiesz się analizując dom(y) w horoskopie urodzeniowym, w których Merkury się cofa. Tą informację znajdziesz też w Astrokalendarzu, wraz z opisem i wskazówkami, oraz z informacjami kolejnych retrogradacjach Merkurego w nadchodzącym roku. Więcej o Osobistym Astrokalendarzu na 2024 dowiesz się tutaj




Gdy Merkury cofa się w swej retrogradacji z Koziorożca do Strzelca możemy się spodziewać nie tylko koniecznych poprawek w podjętych strategiach i planach, ale też co ważniejsze, że może się okazać, że mimo tych poprawek nadal „coś” nie będzie działać i trzeba będzie się cofnąć od tego „jak” coś zrobić do „dlaczego” tak naprawdę chcę to zrobić. Być może część idei, które krystalizowały się w nas pod koniec listopada będzie wymagało rewizji, czasem po to by odrzucić ziarno od plew, a czasem by rozpoznać gdzie idea była dobra, ale potem nasze strategie i działania coraz bardziej nam od niej oddalały i w efekcie nasz wysiłek szedł na coś innego, co uznaliśmy, że trzeba zrobić najpierw lub że jest z jakiegoś powodu niezbędne. Czasem kiedy coś „nie idzie” trzeba sobie przypomnieć dlaczego postanowiliśmy to zrobić i sprawdzić czy ten pierwszy entuzjazm nadal w nas jest i co się z nim stało. Może od początku był ułudą? Może dotyczył czegoś co potem uznaliśmy za mniej istotne? Może był to słomiany zapał, który sam w sobie jest fajnym doświadczeniem, ale nie czymś na czym warto budować wielkie plany na przyszłość? Wracając w przeszłość, szczególnie do natchnień, pomysłów, marzeń które były w nas żywe w listopadzie możemy rozpoznać co tak naprawdę rozbudziło w nas iskrę, nadzieję, entuzjazm – a także co go zgasiło. A jeśli jesteśmy po innej stronie tego procesu i listopad przynosił nam więcej rozczarowań niż nowych zaczarowań, to ten powrót pomoże nam odnaleźć zagubioną gdzieś po drodze ideę, wiarę i nadzieję, coś po co warto wrócić tych parę kroków i obejrzeć na nowo pod innym kontem.





Czas tej retrogradacji to podróż od twórczej restrukturyzacji, brania odpowiedzialności tam gdzie należy ona do nas i puszczania tam gdzie mamy niesłużący nam nawyk kontroli, odpuszczania nieadekwatnych już ambicji, zanurzenia w mrokach Przesilenia i odrodzenia w nich, a także pułapek zyskania nadmiernej pewności co do naszych myśli i pomysłów potem, czasu próby gdy możemy chcieć wyrzucić do kosza wszystkie wyciągnięte wnioski po to by zrobić coś szybko i impulsywnie…. Ale też nieraz nagłej zmiany sytuacji, w której będziemy musieli improwizować i zmieniać plany w samej końcówce roku. Zanurzając się w tym refleksyjnym czasie możemy przeformułować nasze cele, zrozumieć lepiej dokąd zmierzamy, oraz dlaczego to dla nas ważne, poczuć znów iskrę entuzjazmu i nadziei, oraz lepiej wykalibrować nasze kompasy by prowadziły nas gładko przez Nowy Rok :) Duża szansa, że intencje na nadchodzący rok jakie mamy teraz, będą inne już po retrogradacji, ale za to dzięki temu mamy szansę zacząć nowy rok bardziej świadomie skupiając naszą energię na tym co najważniejsze.

Czego Wam z serca życzę! :)