czwartek, 30 kwietnia 2026

Pełnia w Skorpionie - 1 maja 2026: Korona Persefony

 



Uwaga formalna: poniższy opis pochodzi z poniedziałkowego Moonset Newslettera Free - z paroma bonusowymi fragmentami oznaczonymi * i ramkami, które zawierają kompilację fragmentów na temat pełni w danym znaku z ostatnich 10+ lat ;) Prawdopodobnie w przyszłości będę pisać tylko teksty do Newslettera i ich fragmenty umieszczać w czasie tuż przed lunacją na blogu i/lub w socialach. Po prostu kończy mi się wena, by pisać o tym samym dwa osobne teksty, bo w newsletterze i tak coś po pełni napisać trzeba, nawet jeśli przygotowuję osobny artykuł ;) Formuła będzie się jeszcze klarować, ale tak czy inaczej zachęcam do subskrypcji darmowego Moonset Newslettera, gdzie treści publikuję najobficiej i w odróżnieniu od pozostałych kanałów - z pewnym wyprzedzeniem :) Jeszcze obficiej piszę w wersji Premium newslettera, ale podstawowe opisy pełni i nowiów pozostaną dostępne bezpłatnie niezależnie od tego, jaką formułę w końcu otrzymają :) Dziękuję za uwagę! :) 





*Pełnia w Skorpionie przywołuje mit o Korze porwanej przez Hadesa, która zastała Persefoną - władczynią Podziemi. Wymagało to zawarcia pewnej formy „paktu” ze swoim porywaczem, którego symbolem jest zjedzenie owocu granatu. Możemy się w tym doszukać syndromu sztokholmskiego, ale też sztuki zawierania pokoju ze swoją traumą - nie da się jej zaprzeczyć, nie da się jej „zwyciężyć”, można natomiast zintegrować mądrość, która z niej wypływa, przyjąć całe doświadczenie jako inicjację z niewinnej Kory w potężną Persefonę - królową życia i śmierci, która potrafi łączyć oba te światy i co wiosnę odradza się do życia.




Pełnia w Skorpionie to czas konfrontujący nas z wypieranymi emocjami oraz z tym, jak radzimy sobie z własną przemijalnością i z nieprzyjemną ideą, że „wszystko ma swój koniec”. Często odpowiedzią na tę nieprzyjemną refleksję jest wzmożona potrzeba kontroli, trzymania się tego, co znamy i pielęgnowanie żalu za tym, czego już nie ma. Pełnia ta wydobywa na powierzchnię to, gdzie nie pogodziliśmy się ze stratą, przemijaniem czy utratą kontroli nad czymś, gdzie wciąż odtwarzamy w głowie trudną historię, jakby to miało nam pomóc odwrócić czas lub „wyrównać rachunki” ze światem. Czas ten daje okazję do tego, by się uwolnić od tych starych historię poprzez świadome odpuszczenie czegoś, co dotąd trzymaliśmy kurczowo, na puszczenie tego, co już nas nie wspiera i na pozwolenie sobie, by przeżyć emocje, których nie dopuszczaliśmy - bo ich odczuwalnie jest przyznaniem się do doświadczenia straty. Przestając walczyć z przemijaniem, paradoksalnie wracamy do życia, a puszczając przeszłość, której nie możemy zmienić, odzyskujemy większą kontrolę nad teraźniejszością. Ta pełnia władana przez silnego Marsa w Baranie zachęca nas też do konfrontacji z tym, co trudne i do przekuwania naszych emocji w odważne działanie - choć warto się najpierw upewnić, że nie kieruje nami chęć zemsty czy ranienia innych. 






Równoczesna z pełnią koniunkcja Merkurego z Chironem może podkręcić intensywność tych tematów, szczególnie poprzez raniące słowa, informacje poruszające w nas bolesne miejsca, ale też rozpoznania pozwalające zintegrować przeszłe doświadczenia i wyrazić to, co potrzebuje zostać powiedziane głośno, byśmy mogli odzyskać naszą moc. Pełnia ta jest jednym z ważnych momentów domykających proces uzdrawiania zranień związanych z przemocą, bezradnością wobec niej i innymi wątkami powiązanymi z kończącym się blisko 7-letnim okresem z Chironem w Baranie.

*Ta pełnia jest częścią serii lunacji z istotnym udziałem Chirona - na krótko przed jego pierwszym przejściem do Byka w czerwcu (pisałam o tym więcej w Newsletterze Premium). Oznacza to okres mocnej aktywacji tematów powiązanych z uzdrawianiem zranień dotyczących przemocy z jednej strony i bezradności z drugiej, wątków związanych z relacjami z mężczyznami i „męskością”, z asertywnością, siłą fizyczną, siłą woli, rywalizacyjnością, prawem do tego, by zabierać przestrzeń, chcieć czegoś dla siebie, bronić się przed atakami, akceptacją seksualności i własnych pożądań bez przekraczania granic innych osób, a szerzej też z rodowymi i karmicznymi traumami wojennymi, oraz osobiście doświadczonym PTSD (zespół stresu pourazowego). Być może te tematy otworzyły się dla nas w jakiś zakresie w czasie minionego nowiu, a być może dopiero teraz zobaczymy, co się gromadziło w naszej podświadomości od pewnego czasu, a pełnia przyniesie okazję do uzdrowienia poprzez odsłonięcie tego, co było ukryte i emocjonalne katharsis.











Dopełnienie o 19:23 w piątek. 

Owocnej pełni i rozkosznej majówki Wam życzę! :) 





P.S. Więcej o tym, co na niebie piszę w cotygodniowym darmowym Moonset Newsletterze, który wysyłam w nocy z poniedziałku na wtorek. Jest też wersja Premium (dużo bogatsza w treść), która dodatkowo ma ten bonus, że po wykupieniu subskrypcji otrzymasz ostatni Newsletter Premium gratis :)


czwartek, 16 kwietnia 2026

Nów w Baranie - 17 kwietnia 2026 - Inicjacja Ognia

 





Trwa czas totalnej dominacji znaku Barana w niebie, której punktem kulminacyjnym będzie piątkowy nów, kiedy w tym znaku znajdą się jednocześnie Słońce, Księżyc, Merkury, Mars, Saturn, Neptun, a także Chiron i Eris! Baran jest znakiem żywiołu Ognia i symbolizuje najbardziej dziką formę tego żywiołu. To nie jest ognisko, przy którym się gromadzimy, by śpiewać i tańczyć (Lew), ani ogień, który rozpalamy w latarni, by wskazywać kierunek statkom i wędrowcom (Strzelec) - to ogień rozpalonej pochodni, broń, ochrona przed drapieżnikami i narzędzie, którym człowiek kształtował i kształtuje świat wedle swej woli.

W mitologii greckiej ogień został wykradziony bogom przez Prometeusza, co symbolizowało wyzwolenie ludzkości ze stanu podległości i bierności - teraz człowiek mógł na ich podobieństwo tworzyć swój świat, jak i go niszczyć… Ogień symbolizuje zatem zarówno naszą moc twórczą, jak i niszczycielską, siłę woli i zdolność do jej manifestowania w świecie, a także - stawanie się bohaterem własnej historii, Podróż Bohatera, która zaczyna się właśnie od fazy Barana i od odwagi, by ruszyć w nieznane.

Wszystko to są bardzo istotne tematy teraz, zwłaszcza od 9 kwietnia przynajmniej do przyszłego poniedziałku, gdy Słońce przejdzie do Byka (aczkolwiek nadal będzie się sporo dziać - o tym wszystkim pisałam więcej w Moonset Newsletterze). Kumulacja w znaku Barana to okres dużego przyśpieszenia, wzrostu intensywności zdarzeń i inicjowania nowych działań, zaś nów w samym środku tego okresu oznacza moment wewnętrznego przesilenia, kiedy stare się dopala i rozpalamy nowy płomień. 




Nów w Baranie jest też tradycyjnie momentem zwrócenia do wnętrza i skupienia na naszym Wewnętrznym Ogniu, czyli na tej iskrze w nas, która poprzedza działania w świecie, zasila je, budzi nas do życia, napełnia nas pasją. Czasem potrzebujemy ją rozpalić na nowo, czasem przykręcić nieco ten płomień by nas nie spalał - czyli przypomnieć sobie to, o co nam naprawdę chodzi i na czym potrzebujemy skupić naszą ognistą energię. Nów w Baranie to też często czas konfrontacji z tematem złości, tendencjami agresywnymi, impulsami do zemsty czy walki z tym, co postrzegamy za wrogie. Drugą stroną tego medalu jest asertywność, siła przebicia, walka o to, co dla nas ważne, dawanie sobie prawa do bycia sobą i sięgania po to, czego pragniemy. Jednak kiedy postrzegamy nasze impulsy jako „agresywne”, „egoistyczne” czy motywowane złością to często możemy wybierać ich tłumienie bez zrozumienia ich znaczenia, co prowadzi nieraz do bezradności, bezczynności i nie wprost wyrażanych form agresji i autoagresji. To wszystko może być szczególnie istotne w czasie tego nowiu, ponieważ blisko Słońca i Księżyca znajdzie się w tym czasie Chiron, który wskazuje na nasze głęboko ukryte i nieuzdrowione rany, w tym te związane z doświadczeniami przemocy, używania i nadużywania siły, bycia karanym za bycie sobą itp. Chiron już powoli kończy pobyt w Baranie i ten nów jest ostatnim razem, gdy Słońce rozświetla tematy naszych zranień powiązanych z tymi tematami (do Byka przejdzie najpierw w czerwcu, a ostatecznie w przyszłym roku). Od 2018 wykonaliśmy już ogromną pracę w tym obszarze, co oznaczało też rozdrapanie wielu kolektywnych i indywidualnych ran (w tym tych związanych z wojnami i przemocą) - ten nów jest jak zwieńczenie tej pracy i przyjęcie, że nawet jeśli blizny pozostaną, to my możemy znów działać z miejsca siły i odwagi, czerpiąc pewność siebie z tego, co przeszliśmy. Esencją tego nowiu jest mocne przesłanie: czas pójść dalej! Czas wrócić do działania, bronić tego, co dla nas ważne, czas przestać przepraszać za to, kim jesteśmy i umniejszać siebie lub udawać kogoś, kim nie jesteśmy. Czas wyjść z trybu obrony przed światem i rozpoznać, z czym tak naprawdę walczyliśmy. Czas zdjąć ciążącą nam zbroję oddzielającą nas od świata i odzyskać siłę, a także jasność naszych celów - coś co trudno osiągnąć, gdy w każdej chwili grozi nam atak. Czas na uzdrawianie - ale zazwyczaj nie przez uduchowione gesty czy słowa, a przez działania, przez robienie tego, przed czym się powstrzymywaliśmy, przez mówienie „nie” po to, by zrobić miejsce na powiedzenie czemuś innemu „tak”.





Kulminacja nowiu będzie miała miejsce o 13:52 w piątek, choć wspomniane wyżej tematy związane z Chironem mogą być bardziej aktywne w czwartek, a po nowiu czeka nas kolejny pik energii i wyzwań na naszej drodze Bohatera w przyszły poniedziałek (pisałam o tym w ostatnim newsletterze - patrz info poniżej).

Pięknego nowiu rozpalenia nowego Ognia Wam życzę! :) 


Więcej o tym, co na niebie piszę w cotygodniowym darmowym Moonset Newsletterze, który wysyłam w nocy z poniedziałku na wtorek. Jest też wersja Premium (dużo bogatsza w treść), która dodatkowo ma ten bonus, że po wykupieniu subskrypcji otrzymasz ostatni Newsletter Premium gratis :) 


 

środa, 1 kwietnia 2026

Pełnia w Wadze - 2 kwietnia 2026

 



Dziś w nocy pełnia w Wadze - dopełnienie o 04:12 nad ranem w czwartek. Czas by złapać trochę równowagi pomiędzy skrajnościami, coś przewartościować, coś wyrównać - i przede wszystkim zadbać o harmonię w naszych relacjach. 

W czasach, kiedy coraz silniej aktywny jest znak Barana, reprezentujący odważne, bezpośrednie działania, często z miejsca siły, pełnia w Wadze wypadająca zawsze w czasie wiosennego „sezonu Barana”, staje się coraz bardziej istotna, ponieważ przynosi tak potrzebny i trudny kontrapunkt dla tych trendów: konieczność uwzględnienia innych perspektyw, budowania sojuszy, uwzględniania potrzeb partnerów i naszej własnej potrzeby bycia w partnerskich relacjach. Baran jako pierwszy znak zodiaku reprezentuje impuls inicjowania czegoś nowego, młodzieńczy pęd do życia, stawianie siebie i swoich dążeń na pierwszym miejscu. Potrzebujemy go w naszym rozwoju, a teraz po długich latach bezradności, oraz zawieszenia w rozmytej i wewnętrznie sprzecznej rzeczywistości Neptuna i Saturna w Rybach, potrzebujemy tego szczególnie mocno, by przypomnieć sobie, kim jesteśmy, czego chcemy, poczuć ogień do działania i nasza własną sprawczość. Od niedawna obie te planety przeszły do Barana właśnie i coraz większy tam panuje tłok, co mocno rusza energią i sprawia, że dzieje się więcej - ale też pojawiają się mniej wdzięczne przejawy energii Barana, jak egoizm, impulsywność czy agresja. Dlatego tak ważne jest byśmy skorzystali z energii tej pełni, by nabrać choć odrobinę dystansu do tego co się dzieje i być może nieco skorygowali kurs na nieco rozsądniejszy ;) 

Każda pełnia pokazuje „drugą stronę medalu”, a pełnia w Wadze szczególnie mocno unaocznia nam to, gdzie brakuje w naszym życiu równowagi, co często jest skutkiem ubocznym impulsywnego działania i skupiania się na tym, czego w danej chwili chcemy, bez dostrzegania szerszych konsekwencji. To czas na to, by rozejrzeć się wokoło i zobaczyć co pomijamy, co się dzieje w tych obszarach naszego życia, którym ostatnio nie dawaliśmy uwagi, co domaga się uwzględnienia - nieraz w sposób dla nas irytujący? ;) To także czas, by zwrócić uwagę na to, co mówią inni: być może nieumyślnie ich ranimy, nie zauważamy tego, co dla nich ważne i traktujemy ich potrzeby jako przeszkody w naszym działaniu, podczas gdy często wystarczy, byśmy się trochę przesunęli w bok i znajdzie się przestrzeń dla nas i dla innych - a w efekcie także nam może być łatwiej, gdy nie będziemy walczyć z tymi, z którymi walczyć nie musimy ;) Gdy króluje Baran, najtrudniejsze może być jednak samo uwzględnienie tych uwag, bez złości i poczucia, że ktoś nam „nie pozwala działać” - a szczególnie mocno dotyczyć to może tego, co uważamy za uwagi krytyczne i wszelkie nawoływania do tego, by na chwilę się zatrzymać i pomyśleć ;) Pełnia w Wadze to jednak czas, gdy wszelkie przeciwności, uwagi ze strony innych, napięcia w relacjach i tarcia we współpracy są dla nas ważnymi informacjami zwrotnymi pokazującymi nam, co możemy zrobić lepiej - archetypowy Baran ma tendencję do robienia wszystkiego po swojemu, co czasem oznacza bycie pionierem, a czasem wymyślanie koła na nowo, ponieważ nie chcemy słuchać tych, co już nieraz robili to, co my dopiero zaczynamy ;) Uwzględniając je, nie tylko zrozumiemy lepiej co działa, a co nie, ale też zmniejszymy „tarcie”, szczególnie to interpersonalne i w rezultacie będziemy mogli osiągnąć więcej. Władczyni tej pełni, Wenus przebywa od poniedziałku w Byku, gdzie jest bardzo silna i wspierająca w rozładowywaniu napięć i wprowadzaniu większej łagodności do naszych relacji z innymi i z własnym ciałem, więc może nam się udać nie tylko załagodzić napięcia, ale też znaleźć wspierających sojuszników w naszych działaniach i osoby wspierające nas w tym, by po nich odpocząć i rozluźnić się (więcej o tym tradycyjnie przeczytasz w Moonset Newsletterze). 

Pełnia w Wadze często otwiera tematy dotyczące relacji, równowagi między braniem a dawaniem, otwartości na związek czy odpowiedzialności za istniejące relacje, a także granic i wzajemnego słuchania. Więcej o tych wątkach na poniższych grafikach. 











Pięknej pełni odkrywania nowej, zdrowszej równowagi Wam życzę!

P.S. więcej o tym, dlaczego ostatnio tak dużo się dzieje, piszę w Moonset Newsletterze, który wysyłam w nocy z poniedziałku na wtorek. Uwaga! Najbliższy newsletter dopiero po Świętach, w poniedziałek 13.04.! Jeśli chcesz przeczytać co się teraz dzieje, to przy zakupie subskrypcji Premium (dużo bogatszego w treść), dostaniesz ostatni newsletter na dwa tygodnie w bonusie (okazja do niedzieli 12.04.).