Nów w Raku (kulminacja o 11:43 we wtorek) to czas emocjonalnego resetu, regeneracji, zwrócenia do wnętrza po to, by zadbać o nasze potrzeby i domknięcie spraw z przeszłości, które nam emocjonalnie ciążą - szczególnie tych związanych z relacją z Matką i rodziną.
| link tutaj |
Tegoroczny nów w Raku łączy się z momentem kulminacyjnym retrogradacji Merkurego (kazimi - w poniedziałek). Technicznie oznacza to, że do połączonych Słońca i Księżyca w Raku dołączy cofający Merkury, a praktycznie - że tematy rozsupływania emocjonalnych, rodzinnych i historycznych supełków z przeszłości będą podkreślone jak rzadko! Nowie sprzyjają zamykaniu starych rozdziałów i jednoczesnemu zasiewaniu ziaren nowego, zaś połączenie z retrogradacją wskazuje na to, że przygotowujemy glebę na nowe kopiąc głębiej, wyrzucając zgniłe korzenie z warstw niepamiętnych (ledwie-pamiętnych, sporadycznie-pamiętnych ;) ) i odbudowując połączenia z żywym rdzeniem naszej przeszłości. Towarzysząca temu nowiowi kwadratura Wenus do Urana skłaniać nas może do radykalnego odcinania się od czegoś, widowiskowego trzaskania drzwiami czy nieco impulsywnego buntu przeciwko ograniczeniom z przeszłości. Bywa to ryzykowne, ale też może nam pomóc wyjść z impasu - czasem lepiej zrobić coś za mocno i przestrzelić, by zainicjować proces koniecznych zmian, nawet jeśli potem trzeba będzie to i owo odkręcać. Jednocześnie jednak retrogradacja Merkurego tak mocno uwikłana w ten nów zachęca nas do większej introspekcji, refleksji o tym, skąd się biorą nasze reakcje, na co czujemy niezgodę, czy na pewno jest to nasza historia, a może odtwarzamy coś z przeszłości? Przygotowanie ziemi pod nowe ziarno wymaga czegoś więcej niż rzucenie w złości łopatą ;) Potrzebujemy zaangażować się w konfrontację z tym, co było, by móc coś zmienić - symbolicznie zanurzyć ręce w ziemi, błocie, czy brudzie, by dokopać się do żyznej gleby.
A gleba do zasiewania ziaren Nowego teraz jest wyjątkowo płodna - nie tylko w czasie nowiu, a i przez cały otwierający się miesiąc księżycowy. Ma to związek z wyjątkowo rzadką i hojnie wspierającą konfiguracją, tworzoną przez prawie wszystkie najwolniejsze planety na niebie, zwaną m.in. „Koszykiem” lub „Kołyską”, która daje nam okazje do zobaczenia świata poza naszymi przyzwyczajeniami, filtrami, założeniami i doświadczania prawdziwie przełomowych idei :) Wejście „wgłąb” w czasie tego nowiu powiązane jest ściśle ze skorzystaniem z potencjału, by wyjść poza to co znane już za chwilę. Więcej o tym wszystkim piszę w dzisiejszym Moonset Newsletterze (wysyłanym ok. 23-ej w poniedziałek).
Pięknego, regenerującego i bezpiecznie transformującego nowiu Wam życzę!