Nowie w Byku zazwyczaj kojarzą się z przyjemnym relaksem, ucieleśnieniem praktykowanym w pachnąco-kwitnących wiosennych warunkach :) Ten nów będzie właśnie taki, a nawet bardziej, ponieważ do Słońca i Księżyca w tym znaku dołączy Ceres - matka i opiekunka życia, której związki ze znakiem Byka są tak silne, że niektórzy chętnie widzieliby ją jako współwładczynię tego znaku (w tym ja! :) ). Układ ten jest jak czas karmienia, przyjmowania, cieszenia się życiem - chociażby poprzez dawanie sobie chwili na to, by powąchać kwitnące kwiatki czy pogapić się na przyrodę przez okno. Jest to idealny czas „leniwo-majówkowy”, pogłębionej regeneracji w łonie przyrody - tudzież gdziekolwiek możemy sobie zapewnić pełen fizyczny komfort niewielkim wysiłkiem ;) Ważne jest to, by spokój ten obejmował też mentalny reset, jako że Merkury na końcówce znaku Byka potrzebuje więcej czasu na przetwarzanie bodźców i „trawienie” tego, co się dzieje, zaś w nów, świeżo po “kazimi” Merkurego możemy się czuć wręcz napęczniali jakąś nową ideą, która potrzebuje chwili, by dojrzeć - zanim już pierwszego dnia po nowiu ruszy nasze umysły i ciała do galopu ;) (o tym wszystkim pisałam w Newsletterze Premium). Warto w tym czasie sprezentować sobie czas bez telefonu i innych rozpraszaczy, na przykład jako spokojny spacer, leżenie na trawie, czy w hamaku. To czas kontaktowania się z tym, czego potrzebuje nasze ciało, a także zauważania tego, co nam (tu i teraz!) oferuje świat.
Czasem wystarczy zacząć przyjmować to, co otrzymujemy, sięgnąć po oferowaną pomoc, otworzyć się na możliwość, że mamy wszystko to, czego potrzebujemy w danej chwili. Czasem jednak mogą pojawić się napięcia, poczucie braku, ograniczeń, dyskomfortu - właśnie po to byśmy skorzystali z harmonizującej energii tego nowiu i wprowadzili proste zmiany poprawiające nasz komfort i radość z życia choć o 3% :) Co możemy zrobić, by poczuć nieco więcej bezpieczeństwa w ciele, nieco więcej komfortu w naszej przestrzeni, by mieć choć trochę więcej czasu na odpoczynek lub pełniej skorzystać z tego czasu, który już mamy? Co możemy dodać do naszej diety, by poczuć się większy komfort w brzuchu, ukoić i nasycić ciało? Jakie powolne ruchy wspierają nasze poczucie odprężenia i przyjemność w byciu w ciele? :) Czasem, by odpowiedzieć sobie na takie pytania, potrzebujemy najpierw zrozumieć, co oznacza dla nas poczucie bezpieczeństwa i po czym nasze ciało rozpoznaje, że jest dobrze. Tutaj kłania się wiedza o pozycji Księżyca w naszym horoskopie urodzeniowym (patrz ten tekst), pozycja Wenus, a także dom lub domy, na które wypada w naszym horoskopie znaku Byka - wskazują one kontekst, w którym najłatwiej nam doświadczyć byczych jakości, a także, gdzie są one szczególnie potrzebne (posiadacze Osobistego Astrokalendarza mogą sprawdzić domy, w których Słońce przebywało od 20.04. do teraz).
Czasem trudno nam doświadczyć rozluźnienia czy komfortu, gdy przyczyny zewnętrzne oznaczają życie w permanentnym braku poczucia bezpieczeństwa. Byk uczy nas odpoczynku i rozluźnienia, ale nie poprzez ucieczkę od rzeczywistości - wręcz przeciwnie: uczymy się, że stresy i lęki, które ignorujemy na co dzień, gromadzą się w ciele i przypominają o sobie głośnym głosem, gdy chcemy odpocząć… Często wtedy wybieramy różne formy „odmóżdżania”, odcinania się od tego, co czujemy (tzw. “numbing”), które pozwalają nam przetrwać, ale nie dają nic, jeśli chodzi o regenerację sił. Nów w Byku może być czasem świadomego wejścia w odpoczynek, nawet wtedy, gdy początkowo jest nam z nim niewygodnie. Obserwowanie gdzie pojawiają się w ciele napięcia i jakie ruchy nam pomagają je delikatnie rozruszać. Jakie myśli i emocje wypływają na powierzchnię. Nie musimy z nimi „pracować”, to nie jest czas na jakieś męczące praktyki - wystarczy, że im powiemy „widzę cię”, „słyszę cię” lub po prostu uznamy, że jest, jak jest. Czasem zobaczymy coś prostego, co możemy zrobić od ręki, by poczuć się lepiej - jeśli na przykład czujemy napięcie w ciele z powodu odkładanego telefonu, który zajmie nam 10 minut, to może warto go wykonać przed kulminacją nowiu, by już nowy cykl powitać spokojniejszym? ;) Jeśli jest coś, co mamy do zrobienia i przez to nie czujemy, że „mamy prawo” odpoczywać, może możemy dać sobie jedno proste (!) i konkretne zadanie do wykonania, po którym będziemy mogli dać sobie zasłużony wolny czas? ;) Dbanie o siebie wymaga czasem odrobiny planowania oraz dużo realizmu - rezygnujemy ze wszystkich „fajerwerków”, z koncepcji „idealnego odpoczynku” na plaży w tropikach, gdzie wszystko układa się po naszej myśli… Jak możemy to zrobić najprościej? Najmniejszym wysiłkiem? Co jest nam dostępne nawet wtedy, gdy jesteśmy bardzo zmęczeni lub mamy mało czasu?
Czasem trudno nam doświadczyć rozluźnienia czy komfortu, gdy przyczyny zewnętrzne oznaczają życie w permanentnym braku poczucia bezpieczeństwa. Byk uczy nas odpoczynku i rozluźnienia, ale nie poprzez ucieczkę od rzeczywistości - wręcz przeciwnie: uczymy się, że stresy i lęki, które ignorujemy na co dzień, gromadzą się w ciele i przypominają o sobie głośnym głosem, gdy chcemy odpocząć… Często wtedy wybieramy różne formy „odmóżdżania”, odcinania się od tego, co czujemy (tzw. “numbing”), które pozwalają nam przetrwać, ale nie dają nic, jeśli chodzi o regenerację sił. Nów w Byku może być czasem świadomego wejścia w odpoczynek, nawet wtedy, gdy początkowo jest nam z nim niewygodnie. Obserwowanie gdzie pojawiają się w ciele napięcia i jakie ruchy nam pomagają je delikatnie rozruszać. Jakie myśli i emocje wypływają na powierzchnię. Nie musimy z nimi „pracować”, to nie jest czas na jakieś męczące praktyki - wystarczy, że im powiemy „widzę cię”, „słyszę cię” lub po prostu uznamy, że jest, jak jest. Czasem zobaczymy coś prostego, co możemy zrobić od ręki, by poczuć się lepiej - jeśli na przykład czujemy napięcie w ciele z powodu odkładanego telefonu, który zajmie nam 10 minut, to może warto go wykonać przed kulminacją nowiu, by już nowy cykl powitać spokojniejszym? ;) Jeśli jest coś, co mamy do zrobienia i przez to nie czujemy, że „mamy prawo” odpoczywać, może możemy dać sobie jedno proste (!) i konkretne zadanie do wykonania, po którym będziemy mogli dać sobie zasłużony wolny czas? ;) Dbanie o siebie wymaga czasem odrobiny planowania oraz dużo realizmu - rezygnujemy ze wszystkich „fajerwerków”, z koncepcji „idealnego odpoczynku” na plaży w tropikach, gdzie wszystko układa się po naszej myśli… Jak możemy to zrobić najprościej? Najmniejszym wysiłkiem? Co jest nam dostępne nawet wtedy, gdy jesteśmy bardzo zmęczeni lub mamy mało czasu?
Kulminacja nowiu o 22:01 w sobotę.
Pięknego, regenerującego nowiu Wam życzę! :)
Więcej o tym, co na niebie piszę w cotygodniowym darmowym Moonset Newsletterze, który wysyłam w nocy z poniedziałku na wtorek. Jest też wersja Premium (dużo bogatsza w treść), która dodatkowo ma ten bonus, że po wykupieniu subskrypcji otrzymasz ostatni Newsletter Premium gratis :)