Ta wyjątkowo mocna pełnia (dopełnienie o 16:35 w środę) niesie tematy rozróżniania między tym, co złote, a co się tylko świeci. To czas odrzucania fałszywej persony, siłą podtrzymywanego wizerunku, wygasłych idei i życiowych celów, które nas już nie karmią, by zrobić miejsce na nową pasję, autentyczność, działanie z serca i z trzewi, oraz na nowe idee, które rozpalą w nas ogień.
Może to być moment rozpoznania, że to, co widzieliśmy jako prawdziwe, było tylko cieniem rzeczywistości - teatrem cieni odbijających się na ścianie, grą świateł, filtrów, nadziei i algorytmów ;) Może się to wydarzyć na poziomie kolektywnym, szczególnie jako upadek czy odejście jakichś ważnych i pozornie „świetlistych” autorytetów, celebrytów, czy liderów (reprezentowanych w astrologii przez znak Lwa), a także później przez wyniesienie nowych liderów i rzucenie światła na osoby oferujące coś bardziej autentycznego. Skandale i walka o zachowanie niekwestionowanej pozycji na świeczniku zresztą już od ok. tygodnia stają się coraz ważniejszym tematem, a kulminacja może mieć miejsce nawet jeszcze przed pełnią w związku z opozycją Słońca do Plutona (kulminacja w poniedziałek). Układ ten w połączeniu z pełnią wnosi też tematy odrzucania dotychczasowych królów i wszelkich kultów jednostek, celebrytów, czy samej idei, że jednostka może być ważniejsza niż wspólnota. Czy ci co sięgają po symboliczną koronę, mają coś wartościowego do zaoferowania społeczności? Czy bycie wyróżnionym pociąga za sobą odpowiedzialność za społeczność? Czy dążymy do bycia "kimś" czy do zrobienia czegoś, co ma znaczenie?
Na poziomie wewnętrznym zaś możemy tych procesów doświadczać jako zwątpienia w dotychczasowy kierunek, w to, co nam dawało poczucie sensu i celu - oczyszczenia naszej przestrzeni utożsamień z fałszywych, acz karmiących ego „błyskotek” i przygaszających nasz ogień koncepcji i oczekiwań, po to, by wraz z tą pełnią, rozpalić nowy ogień i znaleźć coś, za czym naprawdę chcemy podążać. Ważnym tematem będzie też to, co jest naszym wyższym celem, co robimy dla wspólnoty, dla świata, dla idei, by wspierać to, co dla nas ważne. Możemy teraz wydobywać na powierzchnię nasz ukryte dary, dzielić się nimi ze światem, "błyszczeć" - ale jednocześnie kluczowe będzie to, komu to służy i jak możemy używać naszych darów dla wspólnego dobra. Wtedy z zabawy dla poklasku rodzi się prawdziwa moc, a czas tej pełni jest idealnym czasem na transformację tego, co indywidualne, naszej unikalności w globalną zmianę.
Po pierwsze, tego samego dnia ma kulminację koniunkcja Słońce do Jowisza oznaczająca początek nowego rocznego cyklu jowiszowego, dopalenie się starych idei i rodzenie nowych, oraz symboliczny czas „śmierci starego Króla” i „koronacji młodego Króla” - po okresie inicjacji, oczyszczenia, symbolicznego „przejścia przez ogień” (tzw. "kazimi Jowisza" opisywane szerzej w dzisiejszym Newsletterze Premium, podobnie jak poniższa kwadratura ;)).
Dodatkowo w czasie pełni zamieszanie wzmaga kwadratura Wenus i Marsa budząca pasje i namiętności, ale też często konflikty - szczególnie te romantyczne i między-płciowe. Temat wolności powiązany z Wodnikiem łatwo może więc przybrać formę buntu przeciw ograniczeniom narzucanym na naszą płeć i oczekiwaniom, jakie w związku z nimi odczuwamy w relacjach. Często może się pojawiać poczucie niepasowania do takich czy innych stereotypów, ról czy oczekiwań, a także złość na tych, którzy chcą nas sobie podporządkować. Co jednak ważne ta pełnia nie jest o opowiadaniu się po którejś stronie konfliktów (także tego wewnętrznego), a o wyzwoleniu naszej ekspresji, pozwoleniu sobie na bycie dziwnym, rezygnację z masek - zarówno tej „miłej i ugodowej” (Wenus), jak i tej „twardej, silnej i zdecydowanej” (Mars). Pod spodem jest to, co czujemy, to czego pragniemy, to kim jesteśmy.
Na szerszym planie ta pełnia jest kolejnym momentem odpalenia pokoleniowych (bez kozery! :) ) zmian, w których środku teraz jesteśmy, a które są jak portal otwarty do nowych wymiarów, rzeczywistości, paradygmatów i możliwości - coś o czym piszę ostatnio obficie (m.in. jako o konfiguracji "Koszyka"), a co będziemy mogli w pełni docenić dopiero z czasem - nawet jeśli ta pełnia może przynieść jednej z najbardziej jaskrawych przykładów na dziejące się globalne zmiany :)
Jakby tego wszystkiego było mało - w sierpniu czeka nas tzw. "sezon zaćmień", do którego ta pełnia subtelnie nas wprowadza - wyżej zaznaczone tematy będą do nas wracać w coraz bardziej zaskakujących odsłonach ;)
Pięknej, wyzwalającej i transformującej przeszłość w złota przyszłość pełni Wam życzę! :)