Nów w Pannie (kulminacja o 05:27 w piątek rano) to coroczny rytuał oczyszczenia - ciała, umysłu i przestrzeni wokół nas. Symbolicznego porządkowania biurka po „ścinkach” z poprzednich projektów, po to, by zrobić miejsce na nowe zadania. Rozdzielania co idzie do szuflady, a co do śmieci. Oddzielania ziarna od plew, decydowania co jest warte kontynuowania, a co już chcemy zakończyć i wymiatania z naszego życia tego, co już niby zakończone, ale jeszcze podśmierduje gdzieś po kątach ;) Znaczenie tych tematów wzmacnia fakt, że ten nów jest końcem numerologicznego roku (w systemie Gladys Lobos, więcej o tym tutaj), więc czasem zamykania cyklu trwającego od poprzedniego września i otwierania nowego.
Dodatkowo czasie tuż przed nowiem Uran wchodzi w retrogradację, by jeszcze wzmocnić poczucie przełomowości i potrzeby odcięcia się od przeszłości. Czas zmiany kierunku przez Urana bywa nieco nerwowy, podszyty buntowniczością i pragnieniem przyśpieszania zmian - choć retrogradacja wskazuje na to, że pewnych zmian na razie nie da się dalej popchnąć i bardziej potrzebujemy się skupić na zintegrowaniu tych, które już się zaczęły (pisałam o tym więcej w newsletterze).
Połączenie wzmożonej aktywności Urana z nowiem w Pannie oznacza mocno podkręconą energię mentalną, chęć wyrwania się ze znanej rutyny, rewolucyjnych zmian w naszej codzienności, w pracy, w tym, do czego się zobowiązaliśmy, a teraz czujemy jakąś formę wypalenia. Zazwyczaj jednak będzie to dużo subtelniejsze, ponieważ bardziej chodzi o zmiany wewnętrzne niż o radykalne decyzje życiowe. Być może w nasze działania wkradła się rutyna, nuda, poczucie obowiązku wyparło frajdę, która kiedyś nas motywowała do czegoś? Potrzebujemy coś zmienić przede wszystkim w naszym nastawieniu, uwolnić się od ograniczających ram, jakie sami nadaliśmy jakimś działaniom lub zerwać z czymś, co nie jest dla nas ważne, a zaczęło przyćmiewać to, co jest. Uran może nam przypominać o potrzebie kultywowania wewnętrznej wolności w obszarze pracy, codziennych zadań i tego, co jest dla nas obszarem „służby”. Wydaje się, że indywidualistyczny i skrajnie wolnościowy Uran nie będzie chciał mieć nic wspólnego z ideą służby innym, tak bliską Pannie - jednak każdy z nas potrzebuje znaleźć połączenie pomiędzy potrzebą robienia czegoś, co jest potrzebne, wspierające, uzdrawiające - a potrzebą bycia wolnym od oczekiwań innych i od nudy, którą przynosi powtarzalność działań ;)
Czas po kulminacji nowiu (05:27 w piątek rano) może też być czasem wyznaczania nowych kierunków - poprzez nowe nawyki, nową organizację codziennego życia i pracy, proste działania, które z każdym dniem przybliżają nas do lepszego życia.
Jak wspominałam już na początku, z perspektywy numerologicznej kończymy wraz z tym nowiem roczny cykl według systemu Gladys Lobos, który rozpoczął się 21.09.25 - oraz wchodzimy w nowy. Jaki cykl kończysz i jaki zaczynasz możesz sprawdzić w tym moim leciwym artykule ;)
Przed kulminacją nowiu warto też poświęcić chwilę na refleksje, co przyniósł nam ten kończący się cykl i za co jesteśmy wdzięczni, a co chcemy za sobą zostawić.
Pięknego oczyszczającego nowiu oraz cudownego nowego cyklu Wam życzę! :)