Pełnie w Lwie mają tą karnawałową, celebracyjną, a często też około walentynkową jakość i kojarzą się z czasem wspólnej zabawy, flirtu i swobodnej ekspresji. Jednak każda pełnia jest przede wszystkim reflektorem rzucającym światło na to, co się dzieje w nas emocjonalnie, na to, co się „nagromadziło” przez ostatnie dwa tygodnie i co dojrzało do zmiany. Stąd pełnie w intensywnym czasie - zarówno prywatnie jak i globalnie - będą często momentem kulminacji tej intensywności, podczas gdy pełnie w czasie prawdziwie spokojnym (czyli bez zamiatania emocji pod dywan ;) ) mogą być samą przyjemnością ;)
Dlatego właśnie, mimo że ta pełnia wygląda jak chwila dobrej zabawy i „puszczenia się” po okresie nadmiernej presji i samokontroli, to czasem też będzie czasem „ulżenia sobie” poprzez powiedzenie czegoś głośno, zadziałanie z teatralnym rozmachem, odreagowanie po czymś - co może być uwalniające i nieść pozytywne efekty, ale tez może skończyć się walką dwóch (lub więcej) lwów na arenie ;) Jeśli nie mieliśmy świadomości emocji gromadzących się w ostatnich tygodniach, to mogą one „wyskoczyć” niespodzianie w tym czasie i wtedy pojawią się zarzuty, że „to wszystko przez pełnię!” ;) Prawda jest taka, że czas mamy tak turbulentny astrologicznie i nie tylko, że mamy pełne prawo „nie wyrabiać na zakrętach” i czas tej pełni może być świetną okazją, by intencjonalnie trochę spuścić napięcia, coś wytańczyć, coś wybawić, coś po lwiemu wyryczeć ;) A jeśli masz bardziej introwertywny nastrój, to ta pełnia sprzyja też artystycznej, kreatywnej ekspresji, która może być podobnie uwalniająca, jak nie bardziej :)
Pełnie w Lwie są czasem rozpalania Ognia w sercu i zaproszenia do ognistej zabawy i ekspresji. W tym roku temat celebracji żywiołu Ognia jest jeszcze bardziej znaczący, jako że dopiero co, w poniedziałek, Neptun przeszedł ostatecznie do ognistego znaku Barana, gdzie pozostanie przez 14 lat. Zainicjowaliśmy więc epokę Ognia, działania, pasji i żywiołowej ekspresji, zastępującą emocjonalno-duchową epokę Wody, gdy Neptun był w Rybach. Początki tej nowej ognistej epoki było nieco ciężkawe, często wręcz przemocowe - w związku z koniunkcją Marsa do Plutona, która dominowała miniony tydzień (więcej o tych układach pisałam w Moonset Newsletterze). Teraz jednak układ ten już nam odpuszcza i łatwiej nam oddać się celebrowaniu tej zmiany :) Ognista pełnia może być czasem, kiedy w pełni poczujemy nadzieję, radość, entuzjazm i chęć działania, których nam ostatnio mogło brakować. A jeśli jeszcze nie czujemy tej zmiany w sobie, to pełnia ta jest dobrym czasem na to, by ją zaprosić, by odnowić połączenie z wewnętrznym ogniem radości, pasji, miłości, kreatywności :)
Pełnia dopełni się o 23:09 w niedzielę wieczorem.
Pięknej pełni Ognia, miłości i swobodnej ekspresji Wam życzę! :)
P.S. O wspomnianym wyżej przejściu Neptuna do Barana, jak również o innych astro-zdarzeniach minionego tygodnia pisałam w Newsletterze Premium z minionego poniedziałku, który możesz jeszcze dostać do niedzieli (do ok 20:00) jeśli wykupisz subskrypcje Premium tutaj. A nowy newsletter, także ten darmowy - już w nocy z poniedziałku na wtorek :) Do Moonset Newslettera Free zapiszesz się tutaj
P.S.2 Trwa sezon na Osobiste Astrokalendarze na 2026 rok! (tylko dla osób znających godzinę urodzenia). Więcej o tym narzędziu rozwojowym i o tym, jak możne je zamówić przeczytasz tutaj.