poniedziałek, 5 stycznia 2026

Pełnie i nowie Księżyca oraz zaćmienia w 2026 roku - daty, godziny i opisy

 





Poniżej znajdziesz listę dat nadchodzących pełni i nowiów Księżyca w roku 2026 wraz z godziną kulminacji, krótkimi opisami, a także stopniem zodiaku Księżyca, a także informacjami o zaćmieniach. Pomoże Ci ona przygotować się z wyprzedzeniem do każdego z tych wydarzeń i wykorzystać ich potencjał do osobistego rozwoju. Bardziej szczegółowe opisy każdego nowiu i pełni, wraz z propozycjami praktyk, będę umieszczać jak zwykle na blogu parę dni wcześniej, a także będę o nich informować w cotygodniowym newsletterze.

Parę uwag do poniższej rozpiski:

  • Wszystkie godziny podane są w czasie polskim.
  • Dzięki podanemu stopniowi, w którym ma miejsce nów/pełnia możesz sprawdzić, w które domy czy planety w Twoim horoskopie urodzeniowym są aktywowane przez daną lunację (możesz to sprawdzić, chociażby tutaj). Posiadacze Osobistego Astrokalendarza mogą to sprawdzić, patrząc na to, w jakim domu jest w tym czasie Słońce. W przypadku pełni bierzemy pod uwagę dwa znaki i domy – ten, którym jest Słońce i ten po przeciwnej stronie koła zodiaku, w którym przebywa Księżyc (do domu Słońca dodajemy/odejmujemy 6).
  • Osobom interesującym się astronomią przypominam, że znaki zodiaku to nie to samo co gwiazdozbiory o tych samych nazwach. Dlatego np. pełnia w znaku Panny może wypadać na tle gwiazdozbioru Lwa, a w znaku Strzelca na tle Skorpiona. Koło znaków zodiaku wyznaczone jest przez punkty przesileń i równonocy Słońca, zwane punktami kardynalnymi, i obraca się wraz z ruchem precesji względem gwiazdozbiorów. Obecnie przesunięcie wynosi prawie cały jeden znak, dlatego Punkt Równonocy Wiosennej – 0 stopni Barana - wypada na początku gwiazdozbioru Ryb. Dlatego właśnie mówimy, że żyjemy (wciąż jeszcze) w epoce Ryb :)

Wszystkie opisy są mojego autorstwa, także podane niżej opisy głównych tematów. Jeśli chcesz wykorzystać któreś z nich na swojej stronie lub/i w celach promocyjnych, możesz to zrobić, tylko jeśli podasz źródło (autorkę i stronę). W dobie AI przyzwoitość może się wydawać luksusem, ale może warto dać odpór idei, że internet jest pełen "bezpańskich" treści? Co roku poświęcam na stworzenie tej listy czas, wyliczam każdą cyferkę samodzielnie, bo czuję odpowiedzialność za to, co robię i chcę byście mieli coś, czemu można zaufać


Styczeń 2026


  • Pełnia w Raku - 3 stycznia 2026 o 11:03 [13st01 Rak]
Podstawowe tematy: uwalnianie emocji, zwłaszcza związanych z poczuciem braku miłości i opieki, przyjmowanie odpowiedzialności za swoje życie, praca z Wewnętrzną Rodziną, z przodkami, z rodem, budowanie bezpiecznej bazy do dalszego wzrostu, powrót do domu w nas.

  • Nów w Koziorożcu - 18 stycznia 2026 o 20:52 [28st43 Koziorożec]
Podstawowe tematy: cel w życiu i droga do jego realizacji, rozbudzanie silnej woli, umiejętności koncentracji i konsekwencji, wybór priorytetów i obranie strategii działania, praca z tym, co oddziela nas od realizacji naszych celów.


Luty 2026


  • Pełnia w Lwie - 1 lutego 2026 o 23:09 [13st03 Lew]
Podstawowe tematy: miłość do siebie i do partnera, kreatywność, bycie sobą, wyrażanie się w pełni.

  • Nów w Wodniku i obrączkowe zaćmienie Słońca - 17 lutego 2026 o 13:01 [28st39 Wodnik]
Podstawowe tematy: wewnętrzna wolność, autentyczność, nowa perspektywa, nowe wizje, misja i kontakt ze swoją przyszłością, odnajdowanie swojego plemienia i osób, z którymi chcemy tworzyć nowy świat, nasze przyjaźnie.


Marzec 2026


  • Pełnia w Pannie i całkowite zaćmienie Księżyca - 3 marca 2026 o 12:38 [12st53 Panna]
Podstawowe tematy: łączenie duchowości i konkretności, przekuwanie ducha w materię, zdrowie, praca, dobre nawyki.

  • Nów w Rybach - 19 marca 2026 o 02:23 [28st27 Ryby]
Podstawowe tematy: czas śnienia, marzeń i duchowych wizji, kontakt z głosem duszy, połączenie z wyższym prowadzeniem, emocjonalne oczyszczenie.


Kwiecień 2026


  • Pełnia w Wadze - 2 kwietnia 2026 o 04:12 [12st21 Waga]
Podstawowe tematy: bliskie relacje, związki, równowaga między braniem i dawaniem, bycie sobą i jednoczesne bycie w bliskości, blokujące kompromisy vs miłość dająca wolność, wewnętrzny związek.

  • Nów w Baranie - 17 kwietnia 2026 o 13:52 [27st28 Baran]
Podstawowe tematy: impuls do działania, siła, dzikość, wewnętrzny ogień, manifestowanie swojego istnienia.


Maj 2026


  • Pełnia w Skorpionie - 1 maja 2026 o 19:23 [11st20 Skorpion]
Podstawowe tematy: wewnętrzna moc i jej nadużycia vs uzdrawianie siebie i innych, manipulacje i kontrola w bliskich relacjach, chęć posiadania innych i władzy, seksualność, długi i pieniądze dzielone z kimś, lęk przed śmiercią, utratą kontroli, zrzucanie starej skóry.

  • Nów w Byku - 16 maja 2026 o 22:01 [25st57 Byk]
Podstawowe tematy: obfitość, zmysłowość, czerpanie przyjemności i radości z życia, umiejętność przyjmowania.

  • Pełnia w Strzelcu - 31 maja 2026 o 10:45 [9st55 Strzelec]
Podstawowe tematy: nowe kierunki, idee, podróże, wolność, ruch, praca z intencją i słowem, szukanie inspiracji i mądrości u osób spoza naszej bańki.


Czerwiec 2026


  • Nów w Bliźniętach - 15 czerwca 2026 o 04:54 [24st03 Bliźnięta]
Podstawowe tematy: oczyszczenie umysłu z „szumów”, praca z przekonaniami i świadomością, moc słowa, uwalnianie głosu.

  • Pełnia w Koziorożcu - 30 czerwca 2026 o 01:56 [8st14 Koziorożca]
Podstawowe tematy: droga życia - skąd idziemy i dokąd zmierzamy? Drzewo życia – korzenie i korona.


Lipiec 2026


  • Nów w Raku - 14 lipca 2026 o 11:43 [21st59 Rak]
Podstawowe tematy: uwalnianie emocji, kontakt ze źródłem w nas, uzdrawianie historii rodzinnych, praca z wewnętrzną rodziną, powrót do domu i do swojej wrażliwości.

  • Pełnia w Wodniku - 29 lipca 2026 o 16:35 [6st30 Wodnik]
Podstawowe tematy: wewnętrzna wolność, bycie sobą, przyjaźnie, misja w życiu, droga serca i zmienianie świata.


Sierpień 2026


  • Nów w Lwie i całkowite zaćmienie Słońca - 12 sierpnia 2026 o 19:36 [20st01 Lew]
Podstawowe tematy: wewnętrzny ogień witalności, kreatywności i miłości, zaufanie do siebie i miłość do siebie.

  • Pełnia w Rybach i częściowe zaćmienie Księżyca - 28 sierpnia 2026 o 06:18 [4st54 Ryby]
Podstawowe tematy: most między śnieniem a rzeczywistością, podążanie za śnieniem i ucieleśnianie marzeń, kontakt z emocjami i tym, co zraniło.


Wrzesień 2026


  • Nów w Pannie - 11 września 2026 o 05:27 [18st25 Panna]
Podstawowe tematy: oczyszczanie na wszystkich poziomach, uzdrawianie, kontakt z ciałem, usuwanie toksyn, dbanie o zdrowie i o rytm życia.

🠊 Początek nowego Cyklu Osobistego wg Gladys Lobos (artykuł na ten temat tutaj)

  • Pełnia w Baranie - 26 września 2026 o 18:49 [3st37 Baran]
Podstawowe tematy: wezwanie do dzikości, do działania i do stanięcia za sobą, napięcia w relacjach i zgoda również na dzikość partnera.


Październik 2026


  • Nów w Wadze - 10 października 2026 o 17:50 [17st21 Waga]
Podstawowe tematy: równowaga w relacjach, otwarcie na miłość i na związek, wewnętrzny związek, szukanie balansu w sobie i w swoim życiu.

  • Pełnia w Byku - 26 października 2026 o 05:11 [2st45 Byk]
Podstawowe tematy: przyciąganie obfitości i praca z tym co od niej oddziela, kontakt ze swoją seksualnością i uzdrawianie jej, praca z trudnymi emocjami w relacjach.


Listopad 2026


  • Nów w Skorpionie - 9 listopada 2026 o 08:02 [16st53 Skorpion]
Podstawowe tematy: kontakt ze swoją ciemną stroną i tym, czego się boimy, pożegnanie tego co już nam nie służy, odrodzenie i spotkanie ze swoją mocą, uzdrawianie traum i seksualności.

  • Pełnia w Bliźniętach - 24 listopada 2026 o 15:53 [2st20 Bliźnięta]
Podstawowe tematy: nowe myślenie, nowy kierunek, nowe pomysły, potrzeba rozwoju i podróży, praca z intencjami i słowami, jakie mówimy sami sobie, otwarcie na dialog z innymi, zadawanie pytań sobie i innym.


Grudzień 2026


  • Nów w Strzelcu - 9 grudnia 2026 o 01:52 [16st56 Strzelec]
Podstawowe tematy: Wewnętrzna Mądrość – spotkanie z prawdą naszego serca, odrzucenie ograniczających wierzeń i przekonań, wolność i rozwój, planowanie podróży, poszerzanie horyzontów.

  • Pełnia w Raku - 24 grudnia 2026 o 02:28 [2st13 Rak]
Podstawowe tematy: uwalnianie emocji, zwłaszcza związanych z poczuciem braku miłości i opieki, przyjmowanie odpowiedzialności za swoje życie, praca z Wewnętrzną Rodziną, z przodkami, z rodem, budowanie bezpiecznej bazy do dalszego wzrostu, powrót do domu w nas.


Styczeń 2027


  • Nów w Koziorożcu - 7 stycznia 2027 o 21:24 [17st18 Koziorożec]
Podstawowe tematy: cel w życiu i droga do jego realizacji, rozbudzanie silnej woli, umiejętności koncentracji i konsekwencji, wybór priorytetów i obranie strategii działania, praca z tym, co oddziela nas od realizacji naszych celów.

  • Pełnia w Lwie - 22 stycznia 2027 o 13:17 [2st14 Lew]
Podstawowe tematy: miłość do siebie i do partnera, kreatywność, bycie sobą, wyrażanie się w pełni.



 


piątek, 2 stycznia 2026

Pełnia w Raku - 3 stycznia 2026








Nowy Rok rozpoczynamy mocnym akcentem - pełnią w Raku (dopełnienie w sobotę o 11:03), najbardziej "przytulną" z pełni ;)  

Symbolika tej pełni jest bardzo "rodzinna" - jak dobra kolacja z bliskimi, wspólne biesiadowanie i grzanie się przy domowym ognisku, właśnie wtedy, kiedy świat wokoło jest najbardziej mroźny, surowy, wymagający. Dawniej wieczorne i nocne spotkania, biesiady i zabawy, a nawet i kuligi miały miejsce głównie w czasie pełni, gdy światło Księżyca wspierało celebracje i pozwalało względnie bezpiecznie przemieszczać się poza domem. Dziś symbolikę tego czasu w dużym stopniu przejęły Święta Bożego Narodzenia, wytyczone na czas tuż po Zimowym Przesileniu, niezależnie od pozycji Księżyca… jednak pełnia w Raku zachowała swoją symbolikę, nawet jeśli, tak jak teraz, wypada na czas już po Świętach, po Sylwestrze, kiedy może już staramy się wracać do zwykłego rytmu pracy i odpoczynku. Możemy celebrować czas pełni dowolnie: z rodziną, z bliskimi i przyjaciółmi, w otoczeniu zwierząt, w rozkosznym domatorstwie czy poszukując „domu”, gdziekolwiek akurat jesteśmy. Księżyc w pełni w Raku jest bowiem jak latarnia prowadząca nas do tego, co daje nam poczucie bezpieczeństwa, zadomowienia, przynależności, troski - i do tego, jak sami możemy poszerzać poczucie bycia „u siebie”.





Patrząc szerzej pełnia w Raku to czas regeneracji, zadbania o nasze potrzeby emocjonalne, o to, co w nas delikatne i wymaga czułego otulenia kocykiem ;) Być może ostatnie tygodnie były wysiłkiem na różnych poziomach, przyniosły nam sporo emocji, które teraz potrzebujemy „przetrawić” lub nasyciły dobrymi doświadczeniami, które również potrzebujemy zintegrować, by nie zostały zbyt szybko zapomniane i byśmy mogli do nich wracać przez cały rok. Pełnia w Raku przypomina nam, że czasem potrzebujemy trochę się emocjonalnie „porozpieszczać”, zwłaszcza jeśli wiemy, że przed nami sporo wyzwań i ambitnych celów. To czas, gdy dobrze dać sobie to, co sprawia, że czujemy się „w domu” - kubek czegoś gorącego, dobre jedzenie, ciepły kocyk, pachnąca kąpiel, ulubiona książka, czy spacer po ukochanej okolicy - czy cokolwiek innego co przemawia do nas na tym intymnym, czułym poziomie :)



Tekst o Księżycu w znakach - tutaj

 


W tym roku pełnia w Raku jest szczególna, ponieważ Księżyc odbija światło Słońca w Koziorożcu, które akurat znajduje się w czułym uścisku Wenus i Marsa - koniunkcje Słońca z tymi planetami uściślą się w ciągu tygodnia po pełni, co oznacza mocny czas inicjowania nowych cykli i dopełniania minionych (więcej o tym pisałam i będę pisać w Moonset Newsletterze). W czasie pełni szczęśliwie koniunkcja z Wenus jest ściślejsza, co sprawia, że pełnia ma bardziej rozleniwiające, emocjonalnie kojące i wspierające w relacjach znaczenie - nawet jeśli jest w tym wszystkim podtekst domykania czegoś z przeszłości i pożegnań. Z drugiej strony obecność Marsa dodaje też nieco „zadziorności”, impulsywności, wzmaga chęć działania i napięcie między byciem produktywnym a pozwalaniem sobie na regenerację i emocje. Energia działania gromadzi się od początku tego roku i już niebawem popychanie ambitnych projektów, realizacja postanowień noworocznych czy innych impulsów zawodowych i twórczych zdominuje atmosferę na pierwsze trzy tygodnie stycznia, ta pełnia natomiast jest jak ostatni dzień świąt, gdy jeszcze pozwalamy sobie na zebranie zasobów, zregenerowanie sił, przypomnienie sobie o wspierających ludziach wokół nas i o tym jakie emocjonalne potrzeby chcemy zaspokoić poprzez nasze działania - do jakiego domu nasze ambitne działania mają nas doprowadzić? Co chcemy zrobić w tym roku i jaki jest nasz emocjonalny cel? Jak chcemy się poczuć w życiu, jakich relacji i doświadczeń mieć więcej? Czy w naszej podróży ku różnym celom przewidziany jest powrót do domu lub stworzenie przestrzeni, która stanie się dla nas lepszym domem? Jak możemy zabrać dom ze sobą w tą podróż? I jak rozpoznamy, że już dotarliśmy do celu i możemy się ogrzać przy domowym kominku - czymkolwiek on dla nas jest?





Potencjalnie niewygodnym aspektem tej pełni jest aktywny Chiron, który dzień wcześniej wyszedł z retrogradacji i może przynosić nam wspomnienia i emocje związane z poczuciem odrzucenia, zranienia, braku akceptacji - także w rodzinie. Może być tak, że przypominają się teraz rodowe traumy, historie, które dotąd na nas ciążyły, a teraz pojawia się okienko nadziei na zmianę. Siedmioletnia podróż Chirona przez znak Barana, gdzie uzdrawiane były kolektywne rany związane z przemocą, wojną, bezradnością, agresją i podważaniem prawa do samostanowienia, a także ze wzorcami zranionej męskości, powoli się domyka (będę o tym pisać więcej tez w newsletterze) - być może niektórzy z nas poczują wezwanie, by pochylić się nad tym czy innym aspektem tego procesu w naszej indywidualnej i rodowej historii. Inni może poczują tylko zniecierpliwienie, potrzebę szybszych zmian i działania, oraz "przeszkody" w postaci jakichś emocji czy potrzeb ciała. Wraz z tą pełnią zaczynamy 2026 rok, który zdecydowanie będzie najbardziej dynamicznym i aktywnym od lat - prawdziwy rok początku Nowych Epok, o których pisałam już wielokrotnie. Warto zaufać, że prawdziwy rozpęd już za rogiem i spokojnie możemy dać sobie czas na błogą celebrację jeszcze w ten weekend :) 

Pięknej pełni, a przy okazji też wspaniałego Nowego Roku Wam życzę! :) 



P.S. Trwa sezon na Osobiste Astrokalendarze na 2026 rok! (tylko dla osób znających godzinę urodzenia). Więcej o tym narzędziu rozwojowym i o tym, jak możne je zamówić przeczytasz tutaj.

P.S.2 O wszystkim, co na niebie piszę w cotygodniowym Moonset Newsletterze - do darmowej wersji zapiszesz się tutaj. A jeśli interesuje Cię rozbudowana wersja Premium z Rozkładem Jazdy na każdy dzień - kliknij tutaj.

P.S.3 - Wspomniany na grafice tekst o Księżycu w znakach i samoregulacji znajdziesz tutaj. 

piątek, 19 grudnia 2025

Nów w Strzelcu i Przesilenie Zimowe - 20 grudnia 2025

 



Nów w Strzelcu (kulminacja o 02:43 w nocy z piątku na sobotę) poprzedza w tym roku o ledwie dobę Zimowe Przesilenie, co oznaczać będzie ciemność zwielokrotnioną… Słońca najmniej w roku, a i Księżyc nie rozjaśnia nam tych najdłuższych nocy. Często to zresztą właśnie czas przed Przesileniem jest „najmroczniejszy”, to co ma się wkrótce odrodzić jeszcze nie całkiem obumarło ;) A jednak to właśnie w tym czasie możemy zobaczyć to, co przy jasnym świetle pozostaje niewidoczne - a nów w Strzelcu nas zaprasza na wyprawę po złote runo wewnętrznej mądrości tudzież światełko gwiazdy Betlejemskiej, które nas poprowadzi w dalszą drogę - w zależności od tego, która opowieść nam teraz bliższa ;)


Strzelec to znak uczący nas obierania kierunku, gwiazdy, do której chcemy zmierzać - i podążania za nią. Nieprzypadkowo to właśnie czas Strzelca prowadzi nas przez najciemniejszy okres roku do Zimowego Przesilenia. Kiedy wokół nas coraz mniej światła, coraz mocniej potrzebujemy skupić się na świetle wewnętrznym, na tym, co nas prowadzi i co nadaje naszemu życiu wyższy cel. Słońca coraz mniej i podtrzymanie naszej wiary i poczucia celu stają się coraz trudniejsze - to czas, kiedy szukamy dających punkt odniesienia latarni i kiedy tak ważne jest podtrzymywać ogień w naszej własnej latarence :) . Strzelec oferuje nam bogactwo różnych "źródeł światła": wiarę, wielkie marzenia, wzniosłe idee, mądrość zgromadzoną w księgach i przekazywaną przez nauczycieli i gromadzoną przez nas mądrością doświadczenia płynącą z każdej kolejnej zimy życia. Rzecz w tym, że w czasie przejściowym między tym, co było, a tym, co jeszcze nie wiemy, czym będzie, wiele z tych świateł gaśnie lub czasowo coś je przyćmiewa. Nów w Strzelcu jednak nas uczy, by nie szukać światła na zewnątrz, w każdym razie nie teraz - to czas na odrodzenie iskierki w nas, która będzie nas prowadzić i wyznaczać nas drogę w przyszłości, kiedy już nowa rzeczywistość nabierze kształtów. Gdy Słońce będzie przemierzać znak Koziorożca, przyjdzie czas na konkretne plany, strategie, zobowiązania i inne noworoczne fanaberie ;) Teraz chodzi "tylko" o to, by zobaczyć, które z prowadzących nas w przeszłości konstelacji już przybladły, które okazały się prowadzić nas na manowce lub po prostu nie przemawiają już do naszej duszy. Gasząc kolejne „sztuczne światła”, możemy dojrzeć wyraźniej to, co pozostanie - i odkryć spokój, jaki nam daje poczucie, że nie musimy wiedzieć wszystkiego :) 










Strzelec lubi ekscytować się wszystkim, co nieznane i gęste od znaczeń - lubi galopować przed siebie, w kierunku horyzontu nie przejmując się ograniczeniami. A jednak ta jego wesoło rozbrykana manifestacja jest tylko jednym z oblicz tego znaku - w czasie nowiu spotykamy się przede wszystkim z Łucznikiem, który by, zrobić dobry użytek ze swej strzały, potrzebuje obrać jeden cel, ten najważniejszy - i trafić doń swą płonącą strzałą. Żywioł Ognia staje się w swej ostatniej z trzech odsłon (po Baranie i Lwie) ruchomy! Podróżuje z mocą naszych myśli, intencji, uwagi w kierunku, który wybraliśmy, ale jeszcze nie znamy. A gdy dzieje się to w czasie Zimowego Przesilenia, jak w tym roku, możemy sobie wyobrazić, że ta ognista strzała staje się rytualnym wsparciem odrodzenia Ognia Słońca i połączenia z nim - bo czemu nie? :) 

Jednak nie będzie to w tym roku takie łatwe, ponieważ nów ten i Przesilenie są „zaplątane” w Neptuna, który będąc na końcówce znaku Ryb (i żegnając się już z nim!) tworzy do przesilającego się Słońca i znikającego w jego wątłych promieniach Księżyca aspekt kwadratury. Oznacza to wzmożenie z jednej strony natchnienia, inspiracji i magicznych znaków… a z drugiej rozczarowań, mylnych rozpoznań, pokus, by zasłonić się iluzją przed spojrzeniem Ciemności. Nasz Łucznik łatwo więc może impulsywnie obrać błędny cel, zagubić się w labiryncie luster, ale też złapać nić twórczego natchnienia, które wyprowadzi go na otwartą przestrzeń. Ważne jest to byśmy dali pierwszeństwo puszczaniu iluzji, mącących nam wizję przekonań, mądrości, które już dziwnie się przeterminowały i dróg, które stały się bezdrożami, ufając, że gdy odejdą, zobaczymy nowe światło. Warto być jednak czujnym na wszystko, co w tym czasie przychodzi do nas z wielkimi dzwonami i poczuciem absolutnej pewności… ;) Czas na pewność przyjdzie niebawem, na razie najważniejsze jest szukanie w sobie tej iskry zaufania do samego siebie - nawet wtedy, gdy nie wiemy co dalej. Przed nami niesamowicie wręcz gęsty w impulsy inicjacyjne początek Nowego Roku - jakbyśmy mieli zasadzić w ciągu pierwszych dwóch miesięcy ziarna na całe 14 lat! (będę jeszcze pisać o tym dużo w newsletterze). Ten nów może być czasem przełomów, objawień, nowych kierunków, ale może też być czasem rozkładu starych i patrzenia w ciemną noc w oczekiwaniu na nową gwiazdę :)







Skoro zaś mowa o gwiazdach… Gwiazdozbiór Strzelca, który dał imię znakowi zodiaku, przedstawia dobrze znaną wszystkim postać Centaura mierzącego z łuku. Co ciekawe okazało się współcześnie, że punkt, do którego Łucznik mierzy to z grubsza punkt, w którym znajduje się Centrum naszej Galatyki - bardziej dosłownie nie da się opisać idei tego znaku! :) Strzelec mierzy daleko, ale jednak wybiera sobie na cel Ideę Centralną, coś, co z szerokiej perspektywy nadaje sens wszystkim obrotom ciał niebieskich i ludzkich doświadczeń. Mierzy w wielką wizję, której w całości nie pojmie, ale najważniejsze jest to, by do niej dążyć.

Co szczególnie ciekawe żyjemy w epoce, kiedy moment, gdy Słońce mija punkt wskazujący na kierunek Centrum Galaktyki, wypada zawsze krótko przed Zimowym Przesileniem - czyli z grubsza w czasie tego nowiu! :) Każdy nów Księżyca to moment, gdy Ziemia, Księżyc i Słońce ustawiają się w jednej linii, a tym razem ta linia będzie wskazywać - niczym strzała - właśnie Centrum Galaktyki :) . Takie czary! ;) (patrz grafika poniżej, pochodząca opisu z ostatniego przesileniowego nowiu z 2014, ale aktualna i tym razem :) )




Lubię o tym pamiętać w czasie Zimowych Przesileń i czasu do nich prowadzącego - że to czas owszem nasilającej się ciemności, ale też potencjału, by połączyć się świadomością z czymś większym od nas, z Centralną Ideą naszego świata, z perspektywą, z której przeszłość i przyszłość są tym samym, skąd widzimy nasze życie z lotu orła i być może też sięgamy ponadto co indywidualne, w świat kolektywnych idei, świadomości kosmicznej, czy jakkolwiek nazwać to, co za duże na słowa, które tak łatwo mogą chybić celu i tchnąć banałem ;)






Niechaj ten nów przyniesie nam iskrę nowej wiary i przypomni jak podtrzymywać wewnętrzny Ogień, nawet w najciemniejszą, najdłuższą w roku noc :)

Pięknego nowiu i Przesilenia Wam życzę! :) 


P.S. Trwa sezon na Osobiste Astrokalendarze na 2026 rok! (tylko dla osób znających godzinę urodzenia). Więcej o tym narzędziu rozwojowym i o tym, jak możne je zamówić przeczytasz tutaj.

P.S.2 O wszystkim, co na niebie piszę w cotygodniowym Moonset Newsletterze - do darmowej wersji zapiszesz się tutaj. A jeśli interesuje Cię rozbudowana wersja Premium z Rozkładem Jazdy na każdy dzień - kliknij tutaj

czwartek, 4 grudnia 2025

Pełnia w Bliźniętach - 5 grudnia 2025

 





Przed nami pełnia w znaku Bliźniąt - dopełnienie chwilę po północy (o 00:14) w nocy z czwartku na piątek. Czas, gdy słowa mają szczególną moc, kiedy szukamy nowych opowieści o sobie i świecie, otwieramy się na nowe perspektywy, podążamy za ciekawością i wyrażamy to, co potrzebuje zostać wypowiedziane. To tak najkrócej i najbanalniej - tak by to pewnie opisało AI ;) 

Kiedy jednak mówimy o pełni w Bliźniętach, kluczowa jest pozycja władcy tego znaku, czyli Merkurego, a ten właśnie zakończył retrogradację, wyszedł na powierzchnię po podróży przez podziemne światy, odrodzony, świeżutki i zwiastujący to, co nowe :) To czas, gdy Merkury jest wręcz naładowany energią, co dodaje mocy również samej pełni -  myśli i słowa nabierają szczególnej mocy inicjującej, sprawczej i zmieniającej naszą rzeczywistość. Jeśli lubimy więc wypowiadać intencje, to trudno o lepszy czas na to, choć wzmożona moc słowa oznacza też, że jeśli używamy słów nierozważnie, to konsekwencje będą poważniejsze ;) 





Spójrzmy najpierw na sprawę z szerszej perspektywy...  (o tym też jest ta pełnia: im więcej perspektyw, tym lepiej ;) ).

Każda pełnia Księżyca to czas kulminacji czegoś, do-pełniania, owocowania. W najprostszym rozumieniu chodzi o moment kulminacyjny trwającego cyklu księżycowego, czyli procesu zainicjowanego przez ostatni nów. W szerszym znaczeniu pełnia w Bliźniętach jest czasem dopełniania tego, co rozpoczęliśmy wraz z ostatnim nowiem w Bliźniętach, pół roku temu (dokładniej - 27 maja 2025). Są też mniej oczywiste procesy księżycowe jak cykl zaćmień, które potężnie inicjowane w czasie tzw. „sezonu zaćmień” (raz na pół roku; ostatnio we wrześniu), potem rozwijają się w mniej widoczny sposób - a swoistym momentem kulminacji jest moment trzy miesiące po zaćmieniu, kiedy Słońce ustawia się dokładnie w połowie drogi między Węzłami Księżycowymi, czyli kiedy jesteśmy dokładnie w połowie drogi między minionymi zaćmieniami a tymi, co przed nami (w marcu 2026). W tym roku ten moment wypada dokładnie w samą pełnię, więc możemy poczuć silniej tematy z wrześniowych zaćmień (7 i 21.09.25) - ich efekty mogą się stać bardziej widoczne, wymagające naszej uwagi, czy decyzji. Jest to inny rodzaj kulminacji niż dwie wymienione poprzednio, nie zawsze czeka nas owocowanie tego, co zasialiśmy trzy miesiące temu, choć wyraźniej możemy zaobserwować już efekty tego, co wcześniej wydawać się mogło nieistotne. To, co ważniejsze w tym układzie to moment decyzji, napięcia między przeszłością a przyszłością, zrozumienia, że do czegoś już nie ma powrotu lub przeciwnie - to ostatni moment, by wrócić na nową ścieżkę, z której nieopatrznie zeszliśmy, wracając w stare koleiny. Podobieństwo tego momentu do księżycowej pełni leży w tym, że lepiej widzimy, gdzie jesteśmy i bardziej świadomie podejmujemy decyzje. W czasie zaćmień zazwyczaj coś się dzieje „poza nami” czy nawet „wbrew nam”, jakoś tak się zadziewa, że reagujemy inaczej, zmiana wydaje się przypadkowa, albo nawet w ogóle jej nie zauważamy. Teraz jesteśmy już w miejscu, kiedy możemy pełniej zrozumieć konsekwencje wydarzeń z września, rozpoznać czym były nasze reakcje i świadomie zadecydować czy wybieramy przeszłość, czy przyszłość. Może pojawić się w związku z tym poczucie niewygody, napięcie, potrzeba zrobienia czegoś „nielogicznego”. Najczęściej jest to dość subtelne, ponieważ zmiany wydarzają się na głębszych poziomach, za którymi umysł nie zawsze nadąża i dopiero po jakimś czasie możemy zobaczyć, że pod powierzchnią miał miejsce zaskakujący „przeskok kwantowy” na naszej osi czasu :) Jesteśmy z czegoś wypychani, do czegoś innego przyciągani, a tak naprawdę zapraszani do wyzwolenia z utrwalonych wzorców powtarzanych nieraz przez kolejne pokolenia (więcej o tych tematach pisałam w newsletterze).






W połączeniu ze wzmożoną w tej pełni mocą słów i nowych opowieści możemy więc doświadczyć otwierających się nowych perspektyw, nowych sposobów myślenia, nowych inspirujących słów i pojawiających się nieoczekiwanych informacji spoza znanej nam opowieści. Młody Merkury (świecący od niedawna na niebie przed świtem jako gwiazda poranna) niesie nam róg obfitości z nowymi informacjami, inspiracjami, pomysłami - ale też zaprasza do domknięcia minionej już szczęśliwie retrogradacji i zebranie dojrzałych w tym czasie owoców (jako że przebywa w znaku Skorpiona, to mogą to być też owoce granatu i inne intensywne smaki Podziemia ;) ). 

Wróciliśmy już z Merkurym na trasę szybkiego ruchu i możemy nie mieć ochoty sięgać pamięcią do tego, co było… i jeśli akurat nie poruszą nas tematy zaćmieniowe z poprzednich akapitów, to możemy nawet tego uniknąć ;) Niemniej jest to czas, kiedy możemy bardzo skorzystać, przypominając sobie doświadczenia i wglądy z ostatnich tygodni, by zawiązać na nich mentalną kokardkę ;) Szczególnie znaczące może być to, co objawiało się, gdy Merkury tworzył pięknie inspirujący i wspierający Wielki Trygon z Jowiszem i Saturnem (ok. 24-25.10.), po czym retrogradując go powtórzył (ok. 21-22.11.), a teraz niemal dokładnie w czasie pełni utworzy go po raz ostatni, byśmy mieli jeszcze jedną okazję skorzystania z jego mentalnie stymulujących błogosławieństw :) . Dobrym pomysłem może być wrócenie do pomysłów i wglądów z tamtych okresów, pomyślenie o tym, czego się nauczyliśmy i co zrozumieliśmy w okresie minionej retrogradacji i wydestylowanie z tego mądrości, którą chcemy nieść dalej - by już nie musieć powtarzać starych błędów :) Pomocne może być poszukanie słów, czy opowieści, które pozwolą nam pamiętać o tym, co ważne - a teraz akurat znalezienie takich „chwytliwych” i wywierających realną zmianę słów jest dużo łatwiejsze. Wielki Trygon z Merkurym (o którego wielu manifestacjach pisałam dużo w ostatnich newsletterach) wzmaga magiczną, ale też i praktyczną moc wyrażania myśli, komunikowania tego, co ważne, budowania strategii, dobrej organizacji i snucia wielkich, acz konkretnych planów. I jeszcze bardziej wzmaga wspomnianą wyżej moc słowa :)






Jednak, żeby nie było aż tak słodko, poza wsparciem Wielkiego Trygonu, mamy w czasie tej pełni też drobną niedogodność związaną z tym, że Merkury aktywuje w tym czasie również Chirona ("Zraniony Uzdrowiciel"), co oznacza, że łatwo mogą pojawić się raniące słowa, budzące dyskomfort, poczucie, że coś jeszcze nie jest wystarczająco dobrze wyrażone. To też może być kolejna odsłona czegoś, co pojawiało się już przed i w trakcie retrogradacji, tak jakbyśmy potrzebowali paru podejść, by wyrazić coś niewygodnego, coś sobie w głowie poukładać, przejść od słów, które ranią do słów, które wspierają. W połączeniu z aktywacją tematów zaćmień (a więc często tego, co karmiczne) oznacza to więc czas, kiedy moc słowa może nie tylko odsłaniać stare raniące wzorce, ale też je zmieniać. Natomiast w połączeniu z pełnią w Bliźniętach… warto uważać, by nie dać się porwać pokusie hiper-gadatliwości i przekonaniu, że wszystko jest warte wypowiedzenia ;) Pełnie w Bliźniętach zazwyczaj mocno podkręcają nie tylko naszą elokwencję, ale też i towarzyskość, chęć rozmów, uczenia się i nauczania innych… Wiele z tego może przyjść dobrego, zwłaszcza jeśli nastawimy się nie tylko na nadawanie informacji, ale też na ich odbiór - ale też czasem słów i informacji może być dla nas, czy dla naszych rozmówców zbyt wiele… ;)


Ostatecznie nie chodzi w tym okresie tylko o to, by upajać się słowami i rozmowami, a o to, by otworzyć się na nowe perspektywy, podążać za ciekawością, oraz budować mosty między odmiennymi perspektywami i pogłębiać międzyludzkie połączenia.  Dzięki temu możemy odkrywać to, co ukrywa się pod słowami i odsiać esencję treści od szumu sloganów. Czas tej pełni jest jak moment, gdy nastawiamy się na odbiór nowych ważnych informacji od świata, słów i pomysłów, które będą nas prowadzić przez nadchodzące lata. Czasem jednak najpierw trzeba wyregulować nasze „odbiorniki”, odsiać nadmiar bodźców i to, co nas wytrąca z równowagi. Jeśli czujemy przeciążenie, dobrym pomysłem może być więc rozpoczęcie „nasłuchu” od spotkania z ciszą :) Pomóc nam może medytacja, szczególnie ta uwzględniająca oddech, oraz wszystko to, co pozwoli nam zmienić otoczenie - choćby i krótki spacer bez celu :) To czas, kiedy szczególnie istotne jest to, jak kierujemy naszą uwagą i czym karmimy nasze umysły, oraz czy dajemy sobie przestrzeń na to, by pomyśleć, pobłąkać się myślami bez celu, pozadawać ważne i mniej ważne pytania i szukać na nie nawet najdziwniejszych odpowiedzi :)



Pięknej pełni Wam życzę i niech otwierają się dla Was nowe szerokie perspektywy! :) 


Więcej o tym, co się dzieje teraz na niebie piszę w cotygodniowym Moonset Newsletterze. Do darmowego Moonset Newslettera Free zapiszesz się tutaj, zaś pogłębioną wersję Premium wykupisz tutaj. Obie wersje wysyłam nieco po północy w nocy z poniedziałku na wtorek. Przy zakupie Premium otrzymasz ostatni newsletter w bonusie!

środa, 19 listopada 2025

Nów w Skorpionie - 20 listopada 2025

 



Nów w Skorpionie jest czasem emocjonalnego oczyszczenia - jakbyśmy raz w roku potrzebowali porządnie przepchnąć wewnętrzną, emocjonalną hydraulikę ;) W tym roku jednak proces ten sięga dużo głębiej i może uwolnić dużo więcej - być może nawet to, co się nagromadziło przez ostatnie siedem lat ;) Symbolika tego czasu ma w sobie coś z otwierania śluz w tamach - czy też kropli, które przelewa czarę. Przy czym chodzi o dużo więcej, niż tylko o to, że nadmiar emocji nam się ulewa ;) Coś gromadziliśmy przed ostatnie lata, do czegoś się przygotowaliśmy, zbieraliśmy zasoby, zatrzymywaliśmy w pół kroku - a teraz już nie ma wymówek, czas nadszedł! :)


To o czym piszę, ma związek z Uranem, który w czasie nowiu tworzy dokładną opozycję do Księżyca, Słońca i na dodatek Merkurego (czas kazimi, o czym więcej niżej) - domykając swój 7-letni pobyt w znaku Byka (od 2018, choć początki już w 2017). Uran lubi szybkie rewolucje, ale w Byku często nie wychodzi mu to tak dobrze i więcej mogło być ruchów kontr-rewolucyjnych w nas i w świecie, tudzież prób wygodnego urządzenia się „na wulkanie”, niż podążania za tym, gdzie na prawdę nas pcha wiatr zmian. Znacząca część zmian w obszarach Byka (m.in nasza relacja z ciałem, konsumpcją, materią, odpoczynkiem) mogła już się dokonać mimo naszych sprzeciwów ;) Teraz jednak mamy szansę na doprowadzenie tych procesów do końca - i na zrobienie tego bardziej świadomie ;) To czas domykania długotrwałych „kontraktów”, zobowiązań, uwalniania od czegoś, puszczania przywiązań, wyrywania się na wolność z więzień naszych własnych myśli i nawyków. Szczególnie dużo dobrego może teraz się wydarzyć w obszarze zdrowia psychicznego, uwalniania się od uzależnień, domykania historii traum i nadużyć, tak by już nam nie ciążyły. Naturalnie nic tu nie zadzieje się samo i im trudniejsze tematy mamy do poruszenia, tym ważniejsze jest, by zadbać o profesjonalne wsparcie. Jednak często możemy zauważyć, że właściwą pracę już wykonaliśmy, że już przeszliśmy przez ciemność i teraz jedyne co nam pozostało, to zamknąć ten rozdział naszego życia i poczekać w ciszy aż otworzy się kolejny (wiem, każdy by wolał, by nowe rozdziały otwierały się natychmiast, to jednak zbyt często jest pułapka... na szczęście nadchodzący rok będzie cały o inicjowaniu nowych epok i rozdziałów :) ).  Dlatego tak istotne, by skupić się na dogłębnym pożegnaniu opadających liści starych historii i zaufaniu, że nowe, życie rozkwitnie na wiosnę (symboliczną wiosnę - astrologicznie wielkie nowe boom już w lutym ;) ). 



 

Uran często jest łączony z mitycznym Prometeuszem, a ten nów kojarzy mi się z momentem jego uwolnienia z łańcuchów. W micie ma to związek z empatią Chirona i myślę, że właśnie empatia, gotowość wspierania siebie nawzajem i budowanie emocjonalnych więzi z innymi jest tym, co nas w najbliższym czasie będzie prowadzić - Uran bowiem będzie w nas jeszcze pracował przez cały cykl księżycowy.

Poza domykaniem 7-lecia z Uranem w Byku, czy też w krótszej skali - kończącego się „sezonu Skorpiona” ze wszystkim, co ostatni miesiąc nam wydobył z mroków podświadomości - nów ten jest też silnie powiązany z trwającą w najlepsze retrogradacją Merkurego, który w tym samym czasie co Księżyc „znika” w płomieniach Słońcach i odradza się w nich. Sam nów w Skorpionie wiele lat temu nazwałam czasem Feniksa, a tym razem mamy aż dwa Feniksy ;) Spotkanie Merkurego ze Słońcem (czyli „kazimi”) jest jednocześnie punktem zwrotnym retrogradacji, półmetkiem, po którym zazwyczaj już z górki ;) W kontekście nowiu oznacza to, że ważne stają się ciążące nam wzorce myślowe, przekonania, opowieści, którymi żyjemy - i to jak możemy się od nich uwolnić. Więcej o tym co oznacza to szczególne kazimi pisałam w ostatnim Newsletterze (info jak można go jeszcze otrzymać poniżej).







Retrogradacja Merkurego w znaku Skorpiona może odsłaniać całe pokłady składowanych w ukryciu emocji, żali, lęków, traum czy niespełnionych pragnień. Słońce wnosi w te obszary światło świadomości, nawet jeśli towarzyszy temu najmroczniejszy z nowiów ;) Symbolicznie możemy opisać ten czas jako światełko zapalające się w ciemności - światło na końcu tunelu, niespodziewany blask błyskawicy, nagłe olśnienie, a może światło wewnątrz nas, latarnia, którą nosimy w sobie. To światło, które przenika pozory, ochronne warstwy naszego ego, nie pozwala odwracać oczu od tego co jest naszą emocjonalną prawdą. Nie zobaczymy go, jeśli najpierw nie zanurzymy się w mroki naszej duszy, tam, gdzie coś nas przyzywa. Gdy podążymy za wołaniem, otworzy się przed nami czas odzyskiwania mocy w głębinach niemocy, przechodzenia na drugą stronę naszych traum i emocjonalnych uwikłań. 

Słowem, może być intensywnie i warto zadbać o to, byśmy mieli czas na czucie, integrowanie doświadczeń i regenerację. 






Czas nowiu i dni po nim, to moment kiedy możemy poczuć, jak wraca do nas pasja, intensywne pragnienie czegoś, determinacja. Olśnieniom tego nowiu może towarzyszyć silna pewność siebie - czasem wręcz nadmierna ;) Pojawiają się pokusy, "kuszenia na pustyni", ale warto zatrzymać nasze nawykowe oceny i reakcje i zapytać siebie: czy to niespełniona potrzeba przebrana za grzeszną pokusę czy raczej fatamorgana odciągająca nas od oazy? Za czym warto podążać a co już czas odpuścić? To czas sprzyjający silnemu, wręcz ekstremalnemu skupieniu - i od nas zależy czy zrobimy z tej jakości dobry użytek ;) Choć z drugiej strony Uran może nas „rozpraszać”, jeśli będziemy próbowali się skupić na tym, czego tak naprawdę nie chcemy robić, co już nie jest świeże i ekscytujące lub co chcemy robić w ograniczający i powtarzalny sposób.

Uwolnienie jest priorytetem! Bardziej to duchowe, emocjonalne i mentalne niemniej - pamiętajmy, że nadal Merkury w retro, więc nie każdą decyzję warto wdrażać od razu, szczególnie gdy chodzi o sprawy finansowe ;) Lekcją tego czasu jest to, by nie uciekać w natychmiastowe działanie, gdy poczujemy impuls zmian - czasem warto z tą emocją i pragnieniami usiąść by odkryć czym jest to czego na prawdę pragniemy, co nas złości, do jakiej zmiany wzywa nasza dusza... spora szansa, że nie potwierdzi ona konieczność wydania wszystkich pieniędzy na sportowy samochód, by uciec przed lękami ;) Głęboka zmiana wymaga zatrzymania w tym co dyskomfortowe i popatrzenia sobie w oczy - mówi nam Skorpion. 

Owocnego, głęboko uwalniającego i łagodnie wypalającego to co nam nie służy nowiu! :)

Kulminacja nowiu o 07:47 w czwartek rano. 


Więcej o tym co się dzieje teraz na niebie piszę w cotygodniowym Moonset Newsletterze. Do darmowego Moonset Newslettera Free zapiszesz się tutaj, zaś pogłębioną wersję Premium wykupisz tutaj. Obie wersje wysyłam nieco po północy w nocy z poniedziałku na wtorek - a więc w przypadku wersji Free za tydzień, NATOMIAST przy zakupie Premium dostaniesz ostatni newsletter od razu w bonusie.

wtorek, 11 listopada 2025

Retrogradacja Merkurego w Strzelcu i Skorpionie: 9 - 29 listopada 2025

 




W niedzielę wieczorem Merkury wszedł w retrogradację w znaku Strzelca, inicjując najmocniejszą retrogradację tego roku. Przed nami trzytygodniowy okres rewidowania naszych przekonań, idei i życiowych celów, a następnie, gdy przejdzie do Skorpiona - sięgania do ukrytych pragnień, stłumionych traum i lęków, które sprawiają, że trudno nam zaufać, mieć nadzieję i podążać z odwagą za naszymi marzeniami. 

Droga ta może prowadzić od rewizji naszego optymizmu, opowieści i wizji, w które już nie wierzymy - do rewidowania naszego pesymizmu, czyli do tych lęków i samoograniczających narracji, które już nie są prawdą o nas. 


Zacznijmy jednak od narracji o samej retrogradacji :) 

W kulturze, w której rozwój postrzegamy wyłącznie jako ruch do przodu, a cofanie się wiążemy w porażką, retrogradacje nie mają dobrej prasy ;) Może to być także związane z tym, że jeśli nie planujemy się cofać ani nawet spowalniać kroku, to jedynym co może nas do tego „nakłonić” są rozmaite awarie... Sami z siebie raczej niechętnie poświęcimy cenny czas na refleksję i analizę tego, co jeszcze „jakoś” działa. Dlatego zazwyczaj retrogradacje Merkurego są nam nie w smak - w końcu mamy nasze ambitne plany i postoje nie są przewidziane. Osobiście cieszy mnie ta retrogradacja (choć może jeszcze wypluję te słowa ;) ), ponieważ jest to czas wracania do tego, co ostatnio mogło nam umknąć w biegu. Ostatnie miesiące obfitowały w inspirujące intelektualnie i rozwojowo układy, które mogły owocować w nowe pomysły, ale nie zmuszały nas do ich realizowania ;) Powrót po śladach jest jak druga szansa, by skorzystać z październikowych objawień, okazji, oraz by pogłębić wglądy i przekuć je na wewnętrzny rozwój. Szybko poruszający się do przodu Merkury często sypie nam pod nogi ciekawe przemyślenia, ale też nie pozwala się nad nimi zatrzymać - tak jakby samo otrzymanie wiadomości od Posłańca Bogów było wystarczające. W ten sposób wglądy nie mają kiedy przerodzić się w zmianę, w rozwój, nie stają się częścią naszego życia - a w efekcie często o nich zapominamy, wracając do znanych, automatycznych ścieżek. Retrogradację są właśnie remedium na to marnotrawstwo. A raczej potencjalnym remedium, bo zazwyczaj nic nas nie zmusza, by z niego skorzystać - możemy skupić się wyłącznie na frustracji, że coś nie idzie tak szybko, jakbyśmy chcieli ;) Wszystko to jest szczególnie widoczne, gdy Merkury wchodzi w retrogradację w znaku Strzelca, który nie ma zwyczaju zwalniać tempa - jak już to rozpędzi się bardziej, udając, że nie wie, że kręci się w kółko ;) Strzelec jednak jest motywowany przez pragnienie przygód i poszukiwania mądrości, a ta retrogradacja daje okazję do odkrywania skarbów wiedzy pominiętych poprzednio, co samo w sobie może być ciekawą przygodą.





Pierwszy tydzień retrogradacji wydaje się być szczególny i pewnie też najtrudniejszy w całej tej podróży.  Zresztą to akurat typowe - najtrudniej nam się przestawić na tryb retrogradacyjny i początek tego okresu często obfituje w różne "spowalniacze". Nietypowe jest to, że Merkury zawracając "okręci się" wokół Marsa, spędzając prawie cały tydzień w koniunkcji z nim. 

Koniunkcja ta niesie ze sobą pewną wojowniczość werbalną, która bywa dobra, gdy potrzebujemy coś komuś wygarnąć, ale także możemy powiedzieć coś zbyt ostro lub coś, z czego będziemy się potem potrzebowali wycofać. Ryzyko przeszarżowania i używania zbyt ostrych słów towarzyszyło też pierwszej odsłonie tego układu, kiedy Merkury i Mars jeszcze były w Skorpionie (ok 20.10.), ale wtedy też dawała nam dużo większą skuteczność w działaniu i asertywnej komunikacji. Teraz dzieje się dziwnie, bo Mars (działanie, impuls zdobywczy i obronny) napiera dalej do przodu, podczas gdy Merkury (myśl, słowo, intelekt) zawraca… w takiej sytuacji coraz łatwiej o działanie bez przemyślenia, o walkę bez argumentów, czy o szarżowanie na przypadkowe wiatraki podczas gdy nasz umysł (Sancho Pansa?) nieskutecznie próbuje nas zawrócić ;) Na szczęście mamy w tym czasie też sporo układów ochronnych, a i sama koniunkcja z Marsem może się okazać nader pomocna (więcej o tym napisałam w poniedziałkowym Newsletterze Premium). To czas przecinania iluzji, konfrontowania się z tym co w naszych ideałach brzmi fałszywie i szukania nici Ariadny, która nas wyprowadzi z labiryntu mylnych przekonań o sobie i o świecie. 






19 listopada Merkury wróci do Skorpiona, gdzie wróci do wspomnianych we wstępnie wspierających i inspirujących układów. Druga część retrogradacji nadal będzie mocna i intensywna emocjonalnie (wszak to Skorpion!), ale też łatwiej nam będzie uzdrawiać trudne historie z przeszłości, koić traumy i dokonywać wewnętrznej alchemii przemiany bólu w moc. Będzie to też nader twórczy czas dla każdego, kto wyjdzie na spotkanie z emocjami, z przeszłością, z tematami przemijania, śmierci, seksualności czy pragnienia kontroli. To czas spotkań z mądrością Przodków, z naszą intuicją i siłą życiową, oraz odzyskiwania tego co kiedyś w sobie stłumiliśmy. W książce don Kichot "trzeźwieje" dopiero w obliczu śmierci (lub mocniejszego uderzenia w głowę ;) ) Dla nas druga część retrogradacji niesie dużo łagodniejszą, symboliczną wersję tego procesu, choć nadal wymagającą odwagi i wewnętrznej uczciwości.  Odzyskujemy wewnętrzną moc, gdy przestajemy podtrzymywać iluzje i gonić niewinne wiatraki :) 





To tylko zarys tego procesu i będę go rozwijać w newsletterze, z tygodnia na tydzień. Natomiast jeśli chcesz wiedzieć jakie obszary życia będzie aktywować dla Ciebie ta retrogradacja opis znajdziesz w Osobistym Astrokalendarzu - można już zamawiać Astrokalendarze na 2026 rok, ale też takie zaczynające się np. od listopada tego roku. Jest też opcja zamówienia tylko fragmentu dotyczącego tej retrogradacji - wszystkie szczegóły znajdziesz tutaj

Pięknej i owocnej retrogradacji Wam życzę! :) 




Więcej o tym co się dzieje teraz na niebie piszę w cotygodniowym Moonset Newsletterze. Do darmowego Moonset Newslettera Free zapiszesz się tutaj, zaś pogłębioną wersję Premium wykupisz tutaj. Obie wersje wysyłam nieco po północy w nocy z poniedziałku na wtorek - a więc w przypadku wersji Free za tydzień, a przy zakupie Premium wysyłam ostatni newsletter w bonusie.

wtorek, 4 listopada 2025

Pełnia w Byku - 5 listopada 2025

 






Pełnia w Byku jest czasem celebrowania życia i naszej zmysłowości - wypadającym zawsze w czasie około-zadusznym, gdy Słońce w Skorpionie dostraja nas do tematów przemijania ;) Łączy się ona z symboliką pięknego kwiatu rozkwitającego w ciemnościach Podziemi, soczystego owocu granatu skosztowanego przez Persefonę, a także świetlistego kwiatu Lotosu rozkwitającego na mętnych i podśmierdujących wodach naszych traum ;) - słowem życia, które się odradza na glebie tego, co odeszło.

Symbolika, symboliką, ale nie zawsze droga do tego rozkwitu jest taka prosta ;) Pełnia w Byku opowiada nam o polaryzacji między przyjemnością a bólem, pokazując jak mocno są one splecione. Pokazuje drogę przez zaciskające nasze ciała traumy i odcinające nas od czucia zamrożenie - do ponownego ucieleśnienia. A czasem po prostu przypomina nam, że gdy jest nam trudniej, to potrzebujemy więcej odpoczynku, a nie mniej. Więcej łagodności, a nie mniej. Więcej tego co daje nam poczucie bezpieczeństwa, więcej czasu dla siebie, więcej tego co nas karmi.








W tym roku pamiętanie o tym będzie trudniejsze, ponieważ pełnia ta zbiega się z opozycją Marsa do Urana, która działa dokładnie przeciwstawnie do tych zaleceń: dodaje nam pędu, nerwowości, impulsywności etc ;) Opozycja ta poza całą masą znaczeń (które opisuję w newsletterze) niesie ze sobą eksplozje energii, czasem złość i bunt, czasem innowacyjne działania… wszystko to jednak nader daleko od potrzeb naszego ciała i łatwo możemy się poczuć przeciążeni tym wszystkim - nawet jeśli nie jesteśmy pod to osobiście “podłączeni” i głównie obserwujemy zdarzenia wokół nas i w świecie. Dodatkowo sama pełnia, jest czasem gdy energia się podnosi, a polaryzacje stają się bardziej nabrzmiałe, więc tym trudniej nam się zatrzymać. Pełnia w Byku może być jednak czasem, kiedy doświadczymy tego, jak bardzo jest to ważne, kiedy ciało głośno zawoła o uwagę i kiedy przeciążenie akcją i informacjami, może przynieść nagłą konieczność przekierowania uwagi na to co podstawowe, na ciało, na poczucie bezpieczeństwa, na odpoczynek. Szczęśliwie ta pełnia ma moc łagodzenia tych wszystkich napięć, odkrywania tego jak może nam być lepiej, jak możemy się zasilić i poczuć kontakt ze zmysłową stroną życia. Jeśli jednak nie będziemy się chcieli zatrzymać ani na chwilę pędząc na fali energii, działań, walki ideologicznej etc. to możemy doświadczyć wypalenia i nie skorzystać z tego, czego nas ten czas uczy. Być może nie będzie łatwo się zatrzymać, ale na prawdę warto. A jeśli coś nas zatrzyma wbrew naszej woli, to zamiast walić głową w mur dobrze skorzystać z chwili i pooddychać chwilę, rozejrzeć się po pięknym jesiennym świecie, zrobić coś, co nas relaksuje, co nam sprawia przyjemność, co regeneruje nasze siły. Pełnia w Byku w samym środku czasu Skorpiona przypomina nam o tym, że w samym środku rozkładu rodzi się nowe życie i nawet na najmroczniejszej drodze możemy spotkać piękno, coś, co przypomni nam o tym, jak dobrze być żywym.


Może też być tak, że poczujemy, że by móc się rozluźnić potrzebujemy najpierw uwolnić się od czegoś, co nas blokuje, ogranicza lub przeciąża. To czas kiedy łatwo o poczucie buntu, ale też łatwo o pogubienie tego, o co nam naprawdę chodzi, walkę z wiatrakami, rozpędzenie się w naszych wyzwoleńczych gestach tak dalece, że przy okazji zapomnimy o potrzebach naszego ciała. Czasem więc dążenie do większej wolności samo w sobie staje się źródłem napięć i odcinania się od tego co czujemy - odcinamy się nie tylko od czegoś w świecie, ale też od samych siebie. Łatwo w tym czasie możemy się też nakręcić mentalnie, komunikacyjnie, rzucić w wir zdarzeń i samo w sobie to jest dobre, o ile damy sobie potem czas na regenerację i na dopuszczenie całego spektrum reakcji z naszego ciała.




Pięknej pełni delikatnego otwierania się na czucie więcej i rozluźnienie!

Dopełnienie pełni - 14:19 w środę. 

Więcej o tym co się dzieje teraz na niebie piszę w cotygodniowym Moonset Newsletterze. Do darmowego Moonset Newslettera Free zapiszesz się tutaj, zaś pogłębioną wersję Premium wykupisz tutaj. Obie wersje wysyłam nieco po północy w nocy z poniedziałku na wtorek - a więc w przypadku wersji Free za tydzień, a przy zakupie Premium wysyłam ostatni newsletter w bonusie.