poniedziałek, 29 czerwca 2015

Pełnia w Koziorożcu - 2 lipca 2015




Zbliżająca się pełnia wzmocniona będzie przez dynamiczne energie Marsa (wciąż w koniunkcji ze Słońcem) i Plutona (w koniunkcji z Księżycem). Napięcie pomiędzy wolą a emocjami, tym kim jestem i tym co mi się przydarza, potrzebą rozwoju a potrzebą bezpieczeństwa może sprowokować niespodziewane wydarzenia i być impulsem do głębokich zmian. Pozwól sobie poczuć jakie emocje potrzebują wyrażenia i uwolnienia, jakie potrzeby nie są zaspokajane i co potrzebuje być uwzględnione w Twojej życiowej drodze, by stała się ona drogą serca. Nadchodząca pełnia jest znakomitym czasem na to by wyrwać się ze starych kolein i zrobić coś nowego w zgodzie z prawdziwymi potrzebami serca.

W czasie pełni w Koziorożcu na pierwszy plan wysuwa się nasza życiowa i zawodowa droga. Żeby wiedzieć dokąd zmierzamy musimy wiedzieć skąd pochodzimy, by piąć się wzwyż potrzebujemy mocnych korzeni. O tym właśnie jest ta pełnia. Napięcie między Słońcem w znaku Raka, a Księżycem w Koziorożcu ukazuje polaryzację między domem a karierą, sferą prywatną i publiczną, między tym z czego wychodzę a tym do czego aspiruję. Możemy odczuć tą polaryzację jako rozdarcie, kiedy trudno nam te dwie sfery pogodzić, warto jednak pamiętać, że te dwa bieguny uzupełniają siebie wzajemnie i nadają sobie sens. Bezpieczna sytuacja domowa może wspierać w rozwoju zawodowym, a zdrowo pojęta kariera może służyć życiu rodzinnemu. To dobry czas na to by szukać równowagi, docenić obie sfery życia, uznać zarówno przeszłość jak i przyszłość, do której dążymy.



Symbolem, z którym warto w tym czasie popracować jest drzewo. Silne korzenie potrzebne do tego by wzrastać. Trzymanie pionu, który pozwala nam łączyć przeszłość z przyszłością, czerpać zarówno z zasobów ziemi, jak i nieba. W medytacji, czy pracy z ciałem możesz skupić się na kręgosłupie (podporządkowanemu znakowi Koziorożca) i poczuć jak soki z ziemi płyną przez niego w górę, poczuć oparcie jakie daje twemu ciału. Możesz go lepiej poczuć stając na palce i mocno opadając na pięty lub korzystając z medytacji Essential Being. Kręgosłup jako filar ciała, drzewo jako Axis Mundi, stają się punktem wyjścia do pytania o to, co jest w Twoim życiu głównym filarem, co jest najważniejsze, co łączy przeszłość z przyszłością i wyznacza Twoją drogę. Jeśli już wiesz co jest twoją drogą i osią, czas pełni w Koziorożcu jest idealny na to by zaplanować kolejne kroki na tej drodze, podjąć ważne decyzje, wypowiedzieć intencję na najbliższy czas, afirmować i wizualizować dalszą drogę oraz uziemić plany w konkretnych działaniach. To dobry czas na poszukanie struktury w życiu, przyjęcie na siebie odpowiedzialności za własne wybory i odcięcie się od rodzinnych wzorców mówiących kim mamy być i co mamy robić. Podążanie własną ścieżką nie oznacza odcięcia się od korzeni, natomiast wymaga przyjęcia pełni odpowiedzialności za siebie. Korzenie to punkt wyjścia w naszej drodze życia, bez którego tracimy poczucie kierunku i miotamy się zmieniając wciąż punkty odniesienia. Czas tej pełni to moment na skontaktowanie się z naszymi najważniejszymi punktami odniesienia, na uświadomienie sobie drogi, którą już przeszliśmy i zobaczenie/poczucie tej co jest przed nami. 

 Zapraszam serdecznie, jak co miesiąc, na pełniową Medytację Księżycową! Każdy medytuje tam, gdzie jest o dokładnej godzinie do-pełnienia pełni, czyli tym razem mocno wymagającej porze wschodu Słońca, czyli o 4:20 w czwartek :) Nie muszę chyba dodawać, że medytacja w czasie kulminacji pełni i jednocześnie wschodu Słońca i zachodu Księżyca ma szczególną moc? ;) Szczegóły i przestrzeń do dzielenia się doświadczeniami znajdziecie tutaj.


Chcesz dostawać informację o tym kiedy księżyc jest w którym znaku, oraz oo pełniach i nowiach z wyprzedzeniem? Zapisz się do darmowego newslettera!  Zapisy pod tym linkiem


Mars w Raku: 24 czerwca - 9 sierpnia 2015




W środę 24 czerwca Mars kończąc swój pobyt w rozbieganych Bliźniętach przeszedł do znaku Raka, gdzie będzie przebywał do 9 sierpnia. Oznacza to czas na zebranie rozproszonej dotąd energii i skierowanie jej na to co najbliższe sercu: na rodzinę, bezpieczeństwo, na samego siebie, samą siebie. W poprzednich miesiącach towarzyszyło nam pewne ożywienie, zwłaszcza towarzyskie i intelektualne jednak mogliśmy czuć się już zmęczeni łapaniem wielu srok za ogon i poczuciem, że z naszych działań nie wyłania się nic spójnego. Teraz będzie czas na poszukanie tego co jest dla nas najważniejsze, na poczucie tego co naprawdę pragniemy robić oraz na uwalnianie emocji, które nas w działaniu blokują. Możemy poczuć, że teraz najważniejsze jest dla nas zadbanie o podstawę, o zaspokojenie podstawowych potrzeb życiowych takich jak poczucie bezpieczeństwa, posiadanie swojego miejsca na świecie, dobre relacje z rodziną i z najbliższymi, posiadanie emocjonalnego wsparcia, posiadania zaplecza w działaniach i jednocześnie bliskich ludzi, dla których pragniemy walczyć o lepsze jutro. Ważnym tematem jest tu zaopiekowanie się samym sobą, zauważenie własnych potrzeb i delikatność wobec siebie. Jeśli dotąd Twoje działania nie przynosiły wymarzonych rezultatów, jeżeli czujesz, że Cię coś blokuje lub ogranicza warto przyjrzeć się teraz temu czy za tym ruchem hamowania w działaniu nie stoją jakieś istotne potrzeby lub emocje? Być może wciąż boisz się wyjść do świata ze swoimi talentami lub boisz się walczyć o swoje z lęku przed odrzuceniem lub wyśmianiem? Być może wcale nie masz pewności, że chcesz robić właśnie to co robisz i Twoje zblokowanie chroni Cię jednocześnie przed robieniem czegoś wbrew sobie? Być może cele i aspiracje jakie sobie założyłeś/aś są zbyt wyśrubowane i zatrzymuje Cię sam lęk przed tym, że podołasz swoim własnym oczekiwaniom? Cokolwiek to jest warto przyjrzeć się temu z uwagą i zaakceptować to, że tak jest. Ciało ma swoją mądrość i kiedy sprzeciwia się temu co zaplanowała głowa to warto posłuchać tego co ma nam do powiedzenia i zamiast zmuszać je by działało według planu zmodyfikować plan, tak by poczuć w sobie przypływ energii i chęć działania. Drogą do tego jest kontakt z samym sobą, z uczuciami, delikatność i uważność wobec siebie. W tym okresie mogą wracać do nas historie związane z rodziną, z przeszłością, z niewyrażonymi emocjami, w szczególności po 25 lipca kiedy Wenus wejdzie w retrogradację. To jest potrzebny etap by odzyskać naszą moc działania i realizacji celów. Zaufajmy temu, że czucie i przeżywanie nie jest przeszkodą w drodze do celu, ale wskazówką pokazującą co teraz na tej drodze jest potrzebne i ważne. Odpoczynek jest równie potrzebny jak mobilizacja sił, czas z rodziną jest niezbędny by móc docenić naszą pracę. Ten czas pomoże nam zrozumieć co jest dla nas najważniejsze, dlaczego robimy to co robimy, co z przeszłości nas warunkuje i jak możemy tą przeszłość pożegnać. Czas sprzyja mądremu wyborowi priorytetów, odkrywaniu naszej drogi serca, integrowaniu serca z działaniem. Mars w Raku sprzyja działaniom związanym z nieruchomościami, budową i aranżowaniem domów i mieszkań, poprawie relacji rodzinnych (choć często poprzez wydobycie ukrytych dotąd napięć), pracy dla społeczności lokalnej, działaniom związanym z historią, pamięcią kolektywną, budowaniem wspólnej tożsamości i wspieraniem potrzebujących pomocy. To również dobry czas na to byśmy sięgnęli do naszej własnej przeszłości i odnaleźli w niej inspirację do dalszych działań i źródło siły.

Dobrego czasu w poszukiwaniu drogi serca Wam życzę! :)




Chcesz dostawać informację o wszystkich astro-wydarzeniach na maila? Zapisz się do darmowego newslettera!  Zapisy pod tym linkiem
 

poniedziałek, 22 czerwca 2015

Baśń o życiu - perspektywa astrologii pełni





Na znaczenie Słońca, Księżyca i planet w astrologii można patrzeć z różnych perspektyw. Oznaczają one funkcje życiowe człowieka ( i innych istot), podstawowe rodzaje energii jakimi dysponujemy, a także archetypy pochodzące z nieświadomości zbiorowej. Przykładowo Wenus reprezentuje m.in. potrzebę wchodzenia w bliskie relacje, umiejętności interpersonalne, a także zdolność do przyciągania tego co pragniemy: miłości, obfitości czy przyjemności. Odpowiada archetypowi Bogini Miłości – Wenery, zmysłowej uwodzicielki lub pięknego obiektu pożądania, a także naszemu osobistemu wzorcowi Wewnętrznej Kobiety, czy Animy u mężczyzn. W artykule „Teatr Wewnętrznych Postaci" oraz podczas zajęć z cyklu Astrologiczne Opowieści mówię dużo o planetach jako naszych wewnętrznych postaciach, subosobowościach prowadzących dialog. W tym artykule będę chciała pokazać jeszcze inną perspektywę patrzenia na te postaci – perspektywę baśni, którą jest nasze życie i nasza droga do samych siebie. Kiedy traktujemy planetarne wewnętrzne postaci jako bohaterów w baśni naszego życia, okazują się one istotami i wyzwaniami jakie spotyka nasze „Ja” w drodze do pełni, a metafora baśni pozwala ukazać wewnętrzne procesy w sposób bardziej interesujący niż psychologiczny wywód ;)

Tak więc jak to w baśni, za górami za lasami przychodzi na świat cudowne dziecko – Ty sam/a :) Jak każdy z nas dostaje ono w darze od kosmosu (czy też dobrych wróżek) naręcze darów, talentów, błogosławieństw, oraz pakiet wyzwań specjalnie dla niego, misję do wykonania, zadanie, które może wykonać tylko ono na całym świecie.  Dziecko jest wyczekiwanie przez Wszechświat z niecierpliwością, bo tylko ono może swoją wyjątkowością wypełnić to miejsce, które na niego czeka. Tylko ono z tym niezwykłym kompletem darów i możliwości, których odbicie widzimy w kosmografie urodzeniowym, a które często są postrzegane jako błogosławieństwa i przekleństwa może zrealizować plan jaki kosmos zaplanował. Jak pisze Osho:

„Nie jesteś tutaj przypadkiem. Egzystencja cię potrzebuje. Bez ciebie Egzystencji będzie czegoś brakować i nikt nie będzie w stanie wypełnić tej luki. (…) Gwiazdy, słońce i księżyc, drzewa, ptaki i zmienia – wszystko w całym Wszechświecie czułoby pustkę w tym miejscu, którego nikt prócz ciebie nie może wypełnić.”





Przychodzi więc Dziecko na świat, hojnie obdarzone przez kosmos, wzrasta i gdy jest już gotowe wyrusza w podróż. Nasza podróż zawsze zaczyna się w domu. Wielu z nas nigdy z tego domu nie wychodzi, wciąż tkwimy w emocjonalnym splątaniu z rodzicami, w zależności od nich lub przeciwnie w gniewie i żalu do nich. Wciąż z nimi dyskutujemy w głowie lub też na poziomie duszy. By wyjść z domu w drogę naszego życia potrzebujemy przyjąć ich do serca takimi jacy są i przyjąć ich błogosławieństwo z poziomu duszy, jako rzecz Hellinger ;). Bez tego nawet jeżeli wyruszamy w drogę to wciąż ich spotykamy na swojej drodze, wiążemy się z partnerami, którzy nam ich przypominają, zderzamy się z podobnymi sytuacjami, które znamy z domu. Tak naprawdę, na poziomie duszy właśnie, wcale nie wyruszyliśmy z domu, wciąż w nim tkwimy czekając aż coś się wydarzy, aż coś zostanie wybaczone lub zadośćuczynione. Tu trzeba przyjąć, że już nie mamy na co czekać i czego wyczekiwać od rodziców, bo to co się między nami wydarzyło było właśnie tym, co było nam potrzebne byśmy stali się tym kim mieliśmy się stać. Astrologicznie oznacza to przyjęcie, że nasze Słońce i Księżyc – astrologiczni reprezentanci naszych rodziców -  są idealnie takie jakie nam są potrzebne i że właśnie takie są naszymi bramami do energii yang i yin, do mocy aktywnej mocy Słońca i receptywnej mocy Księżyca. Do mocy stwórczej i do mocy przyjmowania darów świata.

Dla wielu osób interesujących się astrologią to wcale nie jest takie oczywiste. Fajniej byłoby mieć można myśleć, że np. Słońce w „przebojowym” Lwie niż w „nieśmiałym” Raku. Często ci nasi wewnętrzni rodzice, Słońce i Księżyc odbierają „raniące” nieharmonijne aspekty od innych planet, które wydają się oddzielać nas od miłości, opieki czy wsparcia rodziców. Wydają się, ponieważ na głębszym poziomie każdy z nas ma w sobie Słońce – źródło miłości ojcowskiej i energii do życia, oraz Księżyc – źródło miłości macierzyńskiej, bezpieczeństwa i poczucia, że świat zaspokaja nasze potrzeby. Przeszkody, symbolizowane przez nieharmonijne aspekty, są tylko na wierzchu, na poziomie zdarzeń i interakcji ze światem. W matrixie, który nam opowiada historię o tym jak zostaliśmy odrzuceni, nadużyci, czy zaniedbani. To tylko załamania światła, chmury, który przesłaniają niezmienne i odwieczne Słońce miłości, z której powstaliśmy i która nas wypełnia. To nasz wybór czy uwierzymy, że ponad chmurami zranień i traum jest Słońce, czy też uwierzymy chmurom, że są całym niebem.

Wyruszamy z domu, zabieramy w sobie Wewnętrznego Ojca i Wewnętrzną Matkę, którzy w postaci zintegrowanej stają się naszymi sprzymierzeńcami. Słońce staje się Wewnętrznym Bohaterem/ką – tą częścią nas, która chce wyrażać się, tworzyć, jaśnieć w świecie. Jest to męska zasada, która pragnie odcisnąć swój ślad na świecie, by świat odzwierciedlił, odbił jego blask. Księżyc zaś jest naszym Wewnętrznym Dzieckiem (które potrzebuje Wewnętrznej Matki – są tak naprawdę jednym), które jest daje nam dar czucia, reagowania na świat, zachwycania się nim, bycia z ludźmi i żywej relacji, słowem odbijania w sobie świata i doświadczania go. Tak więc odbijamy w sobie świat i jesteśmy przezeń odbijani, widzimy i jesteśmy widzeni, kreujemy i doświadczamy boskiej kreacji świata. Ruszamy dalej! :)


 
Droga przynosi nowe wyzwania, poznajemy nowe miejsca i ludzi, uczymy się radzenia sobie w nowym otoczeniu i zdobywania informacji. To wszystko są umiejętności właściwe dla Merkurego, a on sam pojawia się wielokrotnie na naszej drodze, jako „przypadkowy” przechodzień, ktoś kogo pytamy o drogę lub kto zagaduje nas na postoju i opowiada ciekawą historię. Spotkamy go na każdym rozstaju, zawsze gdy przystaniemy zastanowić się co dalej. Informacji jest dużo, często sobie przeczą lub pokazują niemożliwe do pogodzenia kierunki. Merkury – bajarz opowiada nam o skarbie ukrytym w górach i o księżniczce w wieży na końcu świata, o piratach i potworach… a każda z tych opowieści wciąga i rozpala wyobraźnię. Merkury – trickster w ten sposób może bawić się nami popychając nas w coraz to innym kierunku i uniemożliwiając osiągnięcie jednego celu. Tak działa umysł – zasada Merkurego: jest ciekawski i wciąż zmienny, ale bez Jaźni, która nim kieruje może nas miotać od myśli, do myśli i od zajawki do zajawki. By wyjść ze wzorca wiecznej pogoni za niewiadomym potrzebujemy wykształcić w sobie inne jakości Merkurego – umiejętność logicznego myślenia i analizy by nauczyć się oddzielać informacje potrzebne i niepotrzebne, ważne i zbyteczne, prawdziwe i niepewne. Stajemy się w ten sposób mniej podatni na wpływy innych, przestajemy ślepo podążać za słowami i uczymy się jak sami możemy poznawać i opisywać świat. Sami stajemy się bajarzami, który słowem tworzą własne życie. Uczymy się, że słowa mają moc i wyrzucamy z głowy wszystkie te niesprzyjające nam przekonania, które Merkury-zgrywus przebrany za różnych towarzyszy podróży włożył nam do głowy. Teraz sami decydujemy o tym co jest naszą rzeczywistością.

Idąc dalej naszą drogą spotykamy kolejne postaci, budzące w nas coraz silniejsze emocje… pojawiają się osoby, które pragniemy bliżej poznać, przyciągnąć do siebie, obdarzyć miłością lub też rozkochać w sobie, a także takie, które z nami walczą, rywalizują lub które my postrzegamy jako naszych przeciwników. Te postaci to emanacje Wenus i Marsa, które jeżeli nie będziemy uważni mogą zatrzymać nas w naszej podróży. Wojownik może w łożu pięknej heroiny zapomnieć o bożym świecie i o swojej misji, Wojowniczka może wdać się w niekończący się bój ze światem, który przesłoni jej wszystko inne. Albo odwrotnie – to bez znaczenia :) Nie o to chodzi by nie kochać, ani nie walczyć o swoje, ale o to by rozpoznać, że zarówno obiekt miłości jak i złości jest w nas. Jeżeli nie kochamy siebie, to będziemy się kurczowo trzymać każdego, kto nam miłość „obieca”. Jeżeli nie mamy zgody na siebie, to będziemy w niezgodzie z całym światem. Gdy przyjmiemy, że te postaci to nasze zwierciadła pokazujące nam kolejne kawałki siebie, zintegrujemy jakość Wewnętrznej Kobiety i Wewnętrznego Mężczyzny, wtedy ani miłość ani walka nie będą już przeszkodami na naszej Drodze. Będą nam towarzyszyć jako nowe jakości: Bezinteresowna Miłość i Działanie w zgodzie z sercem. 

W tej sposób integrujemy w sobie kolejne jakości, do supermocy Słońca i Księżyca dochodzą supermoce Merkurego, Wenus i Marsa ;). Tak na prawdę wszystko to co się do tej pory wydarzyło, to była dopiero rozgrzewka, pierwsze spotkania ze światem. Prawdziwe przygody dopiero się zaczną :)


 
Koniec Części I. Cdn. :)

Artykuł jest zapowiedzią powstającej książki o Teatrze Wewnętrznych Postaci :)

Chętnych by dowiedzieć się więcej i zgłębić istotę własnej życiowej baśni, zapisanej w horoskopie urodzeniowym zapraszam na zajęcia poświęcone każdej z Wewnętrznych Postaci i każdemu baśniowemu wyzwaniu, czyli na Astrologiczne Opowieści! :) Nowy cykl zajęć zaczyna się już w tym tygodniu - w środę 24 czerwca od opowieści o Słońcu - źródle naszej wewnętrznej siły, zdolności do tworzenia i do znalezienia oparcia w sobie. To również będzie opowieść o tym jak przyjąć energię ojcowską i jak stać się Bohaterem swojego życia. Więcej szczegółów znajdziecie tutaj, a bieżące informacje o zajęciach możecie śledzić na facebooku i zapisując się do cotygodniowego newslettera. Serdecznie zapraszam! :)









niedziela, 14 czerwca 2015

Przesilenie letnie - 21 czerwca 2015




Już wkrótce - 21 czerwca - najdłuższy dzień w roku, święto Słońca, Ognia i Wody - Letnie Przesilenie! Słońce w południe wspina się najwyżej jak tylko potrafi na naszej szerokości geograficznej, a sam moment Przesilenia będzie u nas miał miejsce o 18:38. W tym roku czas Przesilenia będzie szczególnie ognisty, bo Słońcu towarzyszy na niebie Mars, otwierając nowy dwuletni cykl swojej aktywności (o czym piszę tutaj). Może nam to pomóc w inicjacji nowych działań lub zachęcić do celebracji w tańcu i ruchu :)

Przyjmijmy od Słońca w darze jego moc, którą teraz hojnie wraz z promieniami rozdaje. Zasilmy akumulatory na nowy słoneczny cykl i celebrujmy! Czas letniego Przesilenia to w cyklu słonecznym odpowiednik księżycowej pełni. To co słoneczne: jasność, witalność, radość życia i świadomość wyrażają się teraz najobficiej. Zbieramy pierwsze owoce tego co zasialiśmy wiosną, przyglądamy się temu co udało nam się osiągnąć od poprzedniego przesilenia w czerwcu rok temu, kumulujemy energię i wysyłamy ją w intencji na kolejny cykl. A w nocy Sobótka / Kupalnocka, tańce, wianki, skakanie przez ogień, szukanie kwiatu paproci i miłosne ekscesy Wszystkiego najsłoneczniejszego Wam na ten czas życzę!


Chcesz dostawać informację o wszystkich astro-wydarzeniach na maila? Zapisz się do darmowego newslettera!  Zapisy pod tym linkiem


Zobacz także

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...