poniedziałek, 27 października 2014

Mars w Koziorożcu 26 październik - 5 grudzień 2014


Wczoraj Mars wyszedł z nieco szalonego i rozproszonego Strzelca i wkroczył do zorganizowanego Koziorożca, gdzie będzie przebywał do 5 grudnia. Jest to czas, w którym łatwiej nam będzie skoncentrować się wybranych celach i realizować je krok po kroku. Łatwiej będzie się nam teraz zabrać za to, co dotąd wydawało nam się zbyt nudne, żmudne i mało porywające, o ile tylko widzimy, że jest ważne z perspektywy naszych długoterminowych celów. Czas sprzyja planowaniu, układaniu strategii i wytrwałej pracy. Mars w znaku Koziorożca może nam również pomóc wybrać to co dla nas najważniejsze i ukierunkować energię na bardzo precyzyjnie wybrane cele. W tym znaku jest on wyjątkowo skuteczny, ale również nie wolny od pułapek. Jeżeli nie czujemy, że robimy coś ważnego, coś co przybliża nas do naszych celów, lub co gorsza nie wiemy co chcemy robić – Mars może tylko nasilać nasze frustracje. Możemy teraz łatwiej porównywać się z innymi, krytycznie oceniać efekty naszej pracy lub popadać w konflikty z przełożonymi i innymi osobami na stanowisku. Dlatego ważne jest byśmy robili w tym czasie cokolwiek, byśmy skupili się na metodzie małych kroków i doceniali każdy z nich. Ilekroć przyjdzie do nas ochota by ponarzekać na to, że nie jesteśmy w tym miejscu w którym byśmy chcieli pomyślmy o Marsie, jako o obosiecznym nożu – jego energię możemy zwrócić albo na osiąganie celów, albo na narzekanie na to czego jeszcze nie mamy. W każdej chwili możesz zacząć działać, nawet jeżeli nie będą to spektakularne kroki i w ten sposób zacząć realizować moc Marsa w konstruktywny sposób. Dobrze wykorzystana energia Marsa pozwoli nam na zrobienie dużych postępów szczególnie w sprawach zawodowych, na doprecyzowanie i urealnienie naszych planów i na poczucie przyjemności jaka płynie z realizowania postawionych sobie celów.

Jeśli chcesz dostawać informację o kolejnych zmianach pozycji Marsa, a także księżycu w znakach, o pełniach i nowiach na maila? Zapisz się do darmowego cotygodniowego newslettera!



poniedziałek, 20 października 2014

Nów w Skorpionie z Zaćmieniem Słońca - 23 październik 2014


Nów w znaku Skorpiona połączony z zaćmieniem Słońca będzie miał miejsce w czwartek 23 października o 23:57 i będzie to czas szczególny. Wszystkie fragmenty kosmicznej układanki (w tym końcówka retrogradacji Merkurego o czym pisałam wcześniej) składają się na obraz uzdrawiania głębokich traum przeszłości, uwalniania trudnych i często skrywanych emocji, transformacji głębokich struktur naszego życia. Szczególnie temat związków i innych ważnych relacji będzie teraz domagał się transformacji. Wenus ściśle połączona z tym nowiem pokazuje, że czas na przyjrzeniu się temu w jaki sposób nawiązuję relację, co daję i co otrzymuję, jak czerpię z życia przyjemność i jak przyciągam do swojego życia obfitość. To dobry czas na uzdrawianie traum seksualnych i odkrywanie mocy drzemiącej w naszej seksualności, przeżyć w pełni związane z tym tematem uczucia i pożegnać to co już nam nie służy.

Wiele tajemnic i ukrytych praw rządzących naszym życiem może teraz wyjść na jaw. Objawienia te mogą nie być przyjemne, ale za to ukażą nam drogę do prawdziwego uzdrowienia. Świadomość tego, że by dojść do światła trzeba się zmierzyć z najciemniejszym cieniem może nas uratować przed pułapką, jaką byłoby teraz szukanie łatwiejszej drogi dookoła lub na skróty. Innymi słowy jest to czas kiedy coś w nas umiera, po to by zrobić miejsce na to co nadchodzi. Feniks spala się na ołtarzu po to by odrodzić się silniejszy niż kiedykolwiek.

To o czym piszę może się zrealizować na różnych poziomach. Może to być czas intensywnych zmian w naszym życiu, jeżeli konfiguracje na niebie aktywizują nasz urodzeniowy horoskop. Może to być okres napięć i wybuchów emocji w naszym otoczeniu i głębokich zmian w świecie. Jeżeli świadomie poprowadzimy uwagę ku temu co chcemy pożegnać będzie to czas idealny na oczyszczenie w naszych relacjach i uzdrowienie zranień. Jeżeli poczujesz, że nadciągają zmiany pamiętaj, że najważniejsza jest teraz głęboka uczciwość wobec samego siebie, wniknięcie w głąb swoich motywacji, intencji i uczuć, to po by je wyrazić i uwzględnić nie czekając aż okoliczności zrobią to za Ciebie. Pułapki, które mogą na nas w tym czasie czyhać to napady zazdrości, pragnienie dominacji i kontroli innych, nie wprost wyrażana agresja i gniew. Jeżeli czujesz, że takie uczucia do Ciebie

O poszukiwaniu przodków



Ostatnio mocno są ze mną słowa „siedem pokoleń”. Przychodzą do mnie gdy chodzę po lesie, gdy pracuję nad czymś, gdy gotuję… Wiem o co chodzi – o przerwane przeze mnie poszukiwania genealogiczne. A także o linię kobiet, moich Przodkiń, która z jakiegoś powodu urwała się na 5tym pokoleniu, choć wiem, że niewiele trzeba by wejść w przeszłość głębiej. Coś we mnie domaga się domknięcia, przywołania tych kobiet – właśnie z siedmiu pokoleń wstecz, a ja wciąż zasłaniam się brakiem czasu… Dlaczego właśnie siedmiu? Indianie wierzą, że wpływa na nas siedem pokoleń przodków, a my mamy wpływ poprzez nasze życie na kolejnych siedem. Mocno to do mnie przemawia. To jak odtrutka na myślenie, że jestem tu tylko dla siebie. Jesteśmy częścią wielkiej całości, a im głębiej się zanurzymy w przeszłość tym bardziej widzimy jak wielkiej. Jakbyśmy sięgnęli wystarczająco głęboko odkrylibyśmy, że wszyscy jesteśmy spokrewnieni: my ludzie, my zwierzęta, my istoty żywe mamy wspólnego pra-nieskończenie dużo-pra dziadka w postaci jakiegoś jednokomórkowca, który był pionierem życia na planecie Ziemia. Jak pięknie byłoby włączyć w nasze drzewo genealogiczne całe istnienie! :) Ale wróćmy do siedmiu pokoleń. Według Biblii przekleństwo idzie przez siedem pokoleń, Hellinger mówi coś podobnego, choć zdaje się, że nie ogranicza się liczbami. To siedem pokoleń to wołanie, które możemy usłyszeć, które jeszcze jest w nas żywe i domagające się dopełnienia. Jednocześnie to siedem pokoleń to Przodkowie i Przodkinie, którym bezpośrednio zawdzięczamy dar życia. Mam w sobie potrzebę podziękowania im wszystkim po imieniu, choć wiem, że oznacza to długie długie poszukiwania, bo te siedem pokoleń to ni mniej ni więcej tylko 254 osoby! Dlatego na początek pragnę odnaleźć moją linię kobiet i poczuć je jako konkretne osoby za swoimi plecami. Siedem kobiet które przekazywały sobie, z pokolenia na pokolenie, kobiecą mądrość, umiejętności i miłość na tyle na ile potrafiły.



Jak szukać przodków i czym są poszukiwania genealogiczne?


Jest wiele stron i forów genealogicznych, które ten temat omawiają bardzo dokładnie. Ja tutaj napiszę tylko jak to wygląda w dużym uproszczeniu. Otóż zawsze potrzebuję mieć jakiś punkt zaczepienia, miejsce od którego mogę zacząć poszukiwania. Poszukiwania genealogiczne to jak podążanie po nitce do kłębka, krok po kroku zanurzamy się w przeszłość, ale najpierw musimy znaleźć tą nitkę i ją mocno chwycić. Tym punktem wyjścia jest to co już wiemy o rodzinie i  im więcej informacji zgromadzimy tym lepiej. Najważniejsze jest jednak osadzenie w czasie i przestrzeni członka rodziny od którego możemy zacząć poszukiwania. Przykładowo: wiem, że moja babcia urodziła się jako Agata Łuszczyńska w miejscowości Wąwolnica w roku 1927. To już wystarczy by zacząć. Jeżeli

poniedziałek, 6 października 2014

Jak być pewnym siebie i nie zwariować? Czyli jak być pewnym siebie na prawdę :)

Wielu ludzi pyta o to jak być pewnym siebie, szuka tej pewności w jakichś technikach, "asertywnych" zachowaniach. Często sprowadza się to do odgrywania roli osoby pewnej siebie. Wydaje nam się, że pewność siebie oznacza odcięcie się od uczuć, które mogą nas prowadzić do chwili słabości i do pokazania kim na prawdę jestem. Tymczasem naprawdę pewna siebie osoba nigdy nie wstydzi się tego kim jest! A jej siła wypływa właśnie ze świadomości swoich odczuć, która sprawia, że może sobie w pełni zaufać, bo nie zaskoczy jej na przykład ukrywana przed innymi i przed samym sobą słabość.


Nie ma prawdziwej pewności siebie bez samoakceptacji. Jeśli nie akceptujesz i nie kochasz siebie jakim jesteś, jak możesz przekonać innych by to robili? Możesz udawać, że tak jest, ale prędzej czy później wypadniesz z roli. Wystarczy czyjaś dezaprobata, Twoje małe potknięcie, moment śmieszności, obecność kogoś kto widzi Twoją grę… i wszystko obraca się w pył, a Ty lądujesz w miejscu ośmieszenia, wstydu, nienawiści do świata i do samego siebie. Utrzymywanie maski osoby pewnej siebie jest ogromnym wysiłkiem, a im bardziej Twoja pozycja się chwieje, tym więcej musisz walczyć. Pomyśl co mógłbyś zrobić z tą całą energią, gdybyś nie musiał inwestować ją w utrzymanie swojego wizerunku? Ile celów i marzeń mógłbyś zrealizować? Ile radości doświadczać nie martwiąc się o opinię innych?

Pełnia w Baranie z zaćmieniem Księżyca - 8 października 2014



Czas nadchodzącej pełni to moment, kiedy splata się wiele kosmicznych wątków sprawiając, że wydarzenia będą biec szybko i wyjątkowo ogniście. Przede wszystkim  towarzyszyć jej będzie całkowite zaćmienie Księżyca w ścisłej koniunkcji z Uranem, co samo w sobie jest mieszanką wybuchową i może uruchomić zaskakujące zmiany. Zaćmienie to będzie miało miejsce na południowym węźle księżycowym, co oznacza, że zmiany te mogą dotyczyć wątków z przeszłości, karmicznych, dotyczących naszych przodków, a szczególnie odcinania się od tego co już nam nie służy (patrz Rytuał odcięcia w relacjach). Merkury retrogradujący w kierunku znaku Wagi wspiera proces rozwiązywania supłów z przeszłości, zwłaszcza tych relacyjnych. Do tego wspiera nas Wielki Trygon w znakach ognistych! Wspomniany już Uran, Mars i Jowisz ustawią się w równoramienny trójkąt i dadzą nam szansę na ruszenie z miejsca, odwagę do działania, siłę do konfrontacji ze światem, a także entuzjazm i optymizm potrzebny by przekuć trudności w życiowy skok do przodu.

Pełnia w Baranie to czas działania i konfrontacji. Może być gorąco i nerwowo, konflikty dotąd zamiatane pod dywan mogą eksplodować, a cierpliwość w relacjach będzie wystawiona na próbę. Wszystko dlatego, że budzi się nasz dzika strona, Dzika Kobieta / Dziki Mężczyzna lecz jednocześnie przypominają nam się wszystkie powody do tego by ją/jego tłumić. Nie wolno, bo co ludzie pomyślą, bo mogę kogoś zranić, bo to złe i brzydkie…. Tłumiąc w sobie dziką stronę możemy

sobota, 4 października 2014

Retrogradacja Merkurego 4 - 25 października 2014



Dzisiaj o 19:03 Merkury wszedł w trzytygodniowy czas retrogradacji!

Jest to czas kiedy warto zwolnić, przyjrzeć się temu co udało się zrobić w ostatnich miesiącach i pogodzić się z tym, że pewne sprawy będą szły wolniej i oporniej. Kiedy tak się dzieje to wyraźny znak, że coś trzeba zmienić, a nawet wycofać się z wcześniejszych ustaleń i planów. Czasem jednak wystarczy zmniejszyć napięcie wokół spraw, które dotąd uważaliśmy za kluczowe i rozejrzeć się wokół. A nawet spojrzeć wstecz, bo to właśnie w przeszłości możemy znaleźć najlepsze inspiracje do działania, zarzucone kiedyś tematy i marzenia  To okres sprzyjający poprawkom, wyjmowaniu zaległych spraw z szuflady, powrotom do tego co ważne a zapomniane. Słowem to dobry moment na przewartościowanie priorytetów i zatrzymanie się w pędzie ku nowym osiągnięciom. Retrogradacja zaczyna się w znaku Skorpiona, a potem będzie się rozwijać w znaku Wagi. Oznacza to, że szczególnie istotnym tematem będą relacje międzyludzkie. Pierwszy tydzień może przynieść odkrycie jakiś tajemnic, ukazanie mechanizmów i intencji, które stały za ostatnimi wydarzeniami. To oznaczać będzie impuls do zmiany dotychczasowych ustaleń i do rozmów o tym co było dotąd zamiecione pod dywan. Jednocześnie odkrycia tego okresu mogą Ci pomóc zrozumieć głębsze znaczenie Twojej sytuacji i wznieść te wglądy w życie. Jest to czas sprzyjający analizowaniu tego co wydarzyło się w przeszłości i uzdrawianiu relacyjnych zranień. Jest więc to dobry moment na rytuał odcięcia, na pojednanie z kimś ważnym, na wyjaśnienie sobie niedomówień z przeszłości. Warto też

Zobacz także

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...