poniedziałek, 21 grudnia 2015

O przesileniu i o cyklu Słońca opowieść



Artykuł z 2015 roku aktualizowany w 2019 - wszystkie daty i godziny aktualne. 

Często piszę o cyklu księżycowym i widzę jak mocno rezonuje on z ludźmi. Dzisiaj jednak, poniekąd dla równowagi chciałabym napisać trochę o cyklu słonecznym :) Mimo, że nie ma on tak widocznego przejawu jak rosnąca i malejąca tarcza księżyca, to i tak całkiem łatwo zauważyć jego fazy – nazywamy je porami roku. Dawniej ludzie uważniej obserwowali ten cykl i mierzyli punkty wschodu i zachodu słońca licząc kiedy dzień zaczyna się wydłużać, a kiedy skracać oraz kiedy Słońce wspina się na niebie wyżej a kiedy niżej (po szczegóły odsyłam do fascynującej książki Ludwika Stommy - "Słońce rodzi się 13 grudnia"). Ważne święta wypadały i wypadają nadal w okolicy momentów przełomowych tego cyklu czyli podczas przesileń i równonocy. 

Przesilenie zimowe 21 grudnia 2018


Czas zimowego przesilenia, kiedy Słońce ledwie, ledwie się wznosi nad horyzont i szybko zachodzi – to czas odpowiadający księżycowemu nowiowi. I tak samo jak nów jest to czas śmierci i odrodzenia. Ciemność zwycięża, ale też wraz z przesileniową nocą jej pasmo zwycięstw się kończy i Słońce odrodzone w zimowych ciemnościach znów zaczyna nabierać siły. Liczne wierzenia i rytuały były związane z tym magicznym czasem. Wierzono, że Słońce w tym trudnym czasie trzeba wspierać by mogło się odrodzić. Dla ludzi, których życie dyktowały wschody i zachody Słońca to również był czas najmniejszej aktywności. W przysypanych przez śnieg chatach ludzie opowiadali sobie historie trzymając się blisko pieca i szykowali się na święta. Był to zdecydowanie czas rodzinny, czas zwrócenia się do wnętrza, czas wydawałoby się bardzo raczy ;) I nie jest to zaskoczeniem, bo w tym czasie gdy Słońce przemierza znak Koziorożca pełnia Księżyca wypada w przeciwległym znaku Raka poruszając rodzinne emocje i potrzeby (w tym cyklu pełnia w Raku wypada dopiero po Nowym Roku - 10.01.20). Dodatkowo Słońce w znaku surowego Koziorożca pokazywało, że przetrwać ten trudny czas może tylko ten, kto się do niego dobrze przygotował. Życie było trudniejsze, bo wszystkim domowym czynnościom towarzyszył ziąb, a z drugiej strony brak regularnej pracy w polu i konieczności chronienia się przed zimnem dla wielu mógł być trudny do przetrwania. Czas trzeba było czymś zapełnić, pojawiało się więcej przestrzeni na działania nieco ambitniejsze, na czytanie książek przy świecach, wymyślanie opowieści, rzeźbienie, wyszywanie, stolarkę… Ciekawe jest popatrzyć na to dawne życie z dzisiejszej perspektywy, kiedy wiele z tych zajęć wyrosło w osobne zawody i ewoluowało w kolejne i kolejne, a wszystko to ma źródła w tym zimowym czasie, gdy człowiek miał „wolne” od pracy na polu i zastanawiał się co jeszcze może ciekawego i pożytecznego zrobić. Dlatego tak jak znak Panny towarzyszy zbiorom na polach i symbolizuje codzienną, rutynową pracę, tak znak Koziorożca pokazuje nasze ambicje, to co chcemy osiągnąć ponadprzeciętnego, kim chcemy się stać w naszej społeczności, dokąd zmierzamy. Przełom znaku Strzelca i Koziorożca (nie mylić z gwiazdozbiorami!) to w obecnych czasach również miejsce gdzie astronomowie zlokalizowali Centrum naszej Galaktyki. Być może to właśnie w czasie zimowych miesięcy, gdy Słońce podróżuje przez te znaki możemy otrzymać przekaz z Centrum, inspirację, odkryć nasz cel i połączyć się z tym co nas prowadzi (więcej o tym piszę tutaj)

przesilenie na Centrum Galaktyki


Dziś żyjemy inaczej, świat wymaga od nas zazwyczaj tej samej lub też większej aktywności co w ciągu reszty roku, za wyjątkiem krótkiego czasu międzyświątecznego. Wiele osób może odczuwać, że mają coraz mniej siły i chęci do pracy podczas gdy Słońca na niebie jest coraz mniej. Niestety również czas przesilenia zazwyczaj niknie w przedświątecznym zabieganiu i ten moment kiedy, podobnie jak podczas nowiu, możemy zwrócić się do wnętrza, by wraz ze Słońcem się odrodzić, upływa nam na bieganiu po sklepach i nerwowych przygotowaniach. Słońce gaśnie, a my biegamy dalej. Słońce w astrologii – i nie tylko w astrologii – symbolizuje źródło naszych sił witalnych, oraz centrum naszej świadomości. Łatwo więc wywnioskować, że jeśli przesilenie jest czasem kiedy Słońce jest najsłabsze, kiedy umiera i odradza się, to i my wtedy mamy najmniej siły na zewnętrzne działania i raczej jest to czas dobry na zwrócenie się do wewnątrz i na przeżycie osobistego odrodzenia mocy. 

Dlatego warto o tym pamiętać i nawet jeżeli przedświąteczne obowiązki nie dają nam możliwości spokojnej kontemplacji, to chociaż znajdźmy chwilę na to by zanurzyć się w sobie i poczuć czym to przesilenie jest w nas. Co umiera? Co się odradza? Czym jest moja energia życiowa i ku czemu dążę? Czym jest Słońce we mnie? Gdzie jest moje źródło siły i energii? By to się zadziało potrzebujemy choć chwili na to by zwolnić, zatrzymać się w pędzie i poczuć swoje ciało, poziom energii w ciele, skupić świadomość na tu i teraz i na tym co wieczne. Astronomiczny moment przesilenia to w tym roku (2019) 22 grudnia o 05:20 rano czasu polskiego. Noc z soboty na niedzielę będzie to więc najdłuższa noc w roku, a już od 22 grudnia będzie nam powoli przybywać i dnia i światła :) Jeśli jednak nie uda Ci się skontaktować się ze sobą w tym gorącym przedświątecznym czasie pamiętaj, że nasi przodkowie i ludzie większości kultur świętowali czas przesilenia 25 grudnia, którą to datę przejęło chrześcijaństwo jako czas Bożego Narodzenia. To przesunięcie daty wynikało, ze sposobów obliczeń opierających się na obserwacji wchodów i zachodów Słońca, co nie było metodą tak dokładną jak dzisiejsze astronomiczne wyliczenia. Osobiście traktuję ten czas jako jeden dłuższy okres przesilenia i przyglądam się procesom we mnie, które w tym szczególnym momencie roku i cyklu słonecznego się zadziewają, a także żegnam stare i zapraszam nowe :) I do tego również Was zachęcam :)




O cyklu słonecznym i o jego podobieństwach i różnicach w zestawieniu z cyklem księżycowym będę jeszcze pisać. Tutaj chciałabym jeszcze tylko dodać, że obok tego co uniwersalne – cyklu czterech pór roku, rozpoczynanych przez przesilenia i równonoce – każdy z nas ma swój własny roczny cykl słoneczny. W zależności od miejsca, daty i godziny urodzenia, u każdego miesiące wyżów i niżów tego cyklu wypadają inaczej, ale z coroczną powtarzalnością. Osobisty czas przesilenia to ten okres roku, kiedy Słońce przechodzi przez tzw. dom XII horoskopu, który zazwyczaj oznacza czas niskiej energii, zagubienia, śnienia na jawie i żegnania tego co już nam nie służy, po którym następuje czas odrodzenia i wzrostu energii, kiedy Słońce przechodzi do domu I. To co ważne zarówno w przypadku cyklu uniwersalnego jak i cyklów osobistych, to to, że każdy etap tych cykli, każdy miesiąc roku są niezbędne i coś ważnego wnoszą do naszego życia. Warto znać te cykle i uwzględniać je podczas planowania nowego roku, dlatego polecam Osobisty Astrokalendarz na rok 2020, czyli formę prognozy astrologicznej skupioną właśnie na cyklach Słońca i planet. Więcej o Astrokalendarzu przeczytacie tutaj.

Ciemne, krótkie dni zachęcają nas do tego by zanurzyć się w Nocy, w ciemności w nas i skupić się na tym co najbliżej serca – naszego wewnętrznego Słońca. Dobrego czasu ciemności i odrodzenia Wam życzę! Niech Sol Invictus – czyli Niezwyciężone Słońce - będzie z Wami i niechaj Wasze wewnętrzne Słońce zawsze wskazuję Wam drogę! :)



Tych, którzy chcieliby razem z nami wejść głębiej w tematy wypływające z ciemności zapraszamy serdecznie do  przesileniowego kręgu inicjującego nowy cykl zajęć "Spotkania z Cieniem", gdzie będziemy eksplorować czułe obejmowanie w sobie tego co przynosi ciemność <3 

Fragment opisu wydarzenia:
Krąg i przestrzeń na dzielenie się będą dopełniane przez praktyki integrowania tego co się z naszych spotkań wyłoni. Będzie więc bezpieczna przestrzeń na spotkanie z emocjami, z tym co się pojawia w naszym ciele i na przyjęcie siebie wraz z tą „ciemną” stroną, ukochanie siebie w tym czego doświadczamy i rozpuszczanie napięć, które mogą się pojawić. Nasze spotkanie z Cieniem nie ma być walką czy przekraczaniem siebie, przeciwnie – cenimy sobie pracę w dużym rozluźnieniu, w poczucie bezpieczeństwa, w otwartości na przyjemność, która może się pojawiać nawet przy najtrudniejszych tematach, w wykraczaniu poza znane z ciekawością i ekscytacją. Chcemy Cię zaprosić do spotkań z Cieniem, które będą namiętne i czułe. Do ekstazy, która towarzyszy uwalnianiu napięcia, kiedy puszczamy coś co trzymaliśmy zbyt długo. Do inspirującego przeglądaniu się w sobie nawzajem i odkrywania jak różne mogą być perspektywy na do to jest a co nie jest Cieniem. Do robienia w sobie miejsca na tak różne doświadczenia i drogi i patrzenia jak to otwieranie na innych otwiera nas na samych siebie. Oraz do odkrywania jak bycie wysłuchanym i przyjętym pomaga przyjąć samego siebie i uwolnić się od ciężaru tajemnicy, który nieśliśmy. Obejmując nasz Cień stajemy się pełniejsi, a tworząc krąg osób obejmujących wzajemnie swoje Cienie tworzymy nową jakość współbycia i budujemy nową rzeczywistość.
Więcej informacji na stronie wydarzenia - tutaj


Chcesz dostawać informację o wszystkich astro-wydarzeniach? Zapisz się do darmowego cotygodniowego newslettera!
Zapisy na tej stronie



8 komentarzy:

  1. Nie wiem jak Ci dziękować za te wpisy

    OdpowiedzUsuń
  2. Zatkało mnie. Niesamowita wiedza. DZIĘKUJĘ.:) :) :)

    OdpowiedzUsuń
  3. 22 grudnia 2018 - przesilenie zimowe i dokładnie w tym dniu pełnia księżyca. Więc coś tu się nie zgadza z tym nowiem.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dlaczego znaków zodiaku nie mylić z gwiazdozbiorami? A skądże one się wzięły jak nie od nich właśnie? Obecnie od około tysiąclecia już się to nie pokrywa (precesja Ziemi). Za 11 tys lat strzelec będzie w czerwcu a bliźnięta w grudniu, a w astrologii pewnie dalej po staremu. Cóż...

    OdpowiedzUsuń
  5. Ucieszył mnie bardzo ten czas...bo długo chodzę i myślę...co dalej mam robić ze swoim życiem...czuję ,ze oświeci mnie ten czas i dowiem się jaka jaką drogą dalej kroczyć...pozdrawiam Panią Marię😄

    OdpowiedzUsuń
  6. Z Serca Ci dziękuję 🙏 🌺 🤗

    OdpowiedzUsuń
  7. Można odnieść wrażenie, że ludzie dawniej nic tylko siedzieli i pilnowali pola.
    Jestem z miasta, jednak śmiać mi sie chce gdy ktoś chce tak przedstawiać życie dawne.
    Wiem, że to nie jest meritum tematu mimo to rozbija klimat artykułu.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń