wtorek, 25 października 2016

Nów w Skorpionie - 30 października 2016

Nów październik 2016




Nów w Skorpionie, znaku Cienia, wydaje się być najciemniejszym ze wszystkich nowiów. Melancholia jesienna dochodzi do kulminacji, zbliża się święto zmarłych i my w tym czasie jesteśmy szczególnie wyczuleni na temat przemijania i żegnania się z tym co odchodzi. Skorpion wyczula nas również na sprawy związane z przemocą, manipulacją, tabu, przypomina nam o naszych lękach i o tym czego sami w sobie nie chcemy zazwyczaj zobaczyć. To jest więc czas niełatwy, ale niezwykle ważny. Tak jak drzewa pozbywamy się teraz osłon z liści, po to by zobaczyć nagą prawdę. Tak jak one zrzucamy to co stare i przygotowujemy się na czas regeneracji. Nów w Skorpionie to właśnie czas kiedy możemy doświadczyć głębokiej odnowy i wewnętrznego odrodzenia, ale tylko jeżeli z odwagą zanurzymy się w to co w nas najmroczniejsze i stawimy czoła naszym lękom. To czego się najbardziej boimy to wskazówka o tym gdzie leży największy skarb naszej duszy. Lęki są strażnikami broniącymi wejścia do jaskini ze skarbem. Do środka możemy wejść tylko puszczając się naszych pasów bezpieczeństwa, przestając kontrolować rzeczywistość i innych, zgadzając się na to by to co ma odejść odeszło. Odrodzenie w mrokach skorpioniego nowiu to czas powrotu do najgłębszego źródła mocy, tego które poznajemy w chwilach próby i które pozwoli nam przetrwać całą zimę :)

W tym czasie wiele tajemnic i ukrytych praw rządzących naszym życiem może teraz wyjść na jaw. Objawienia te mogą nie być przyjemne, ale za to ukażą nam drogę do prawdziwego uzdrowienia. Świadomość tego, że by dojść do światła trzeba się zmierzyć z najciemniejszym cieniem może nas uratować przed pułapką, jaką byłoby teraz szukanie łatwiejszej drogi dookoła lub na skróty. Innymi słowy jest to czas kiedy coś w nas umiera, po to by zrobić miejsce na to co nadchodzi. Feniks spala się na ołtarzu po to by odrodzić się silniejszy niż kiedykolwiek.

To o czym piszę może się zrealizować na różnych poziomach. Może to być czas intensywnych zmian w naszym życiu, jeżeli konfiguracje na niebie aktywizują nasz urodzeniowy horoskop. Może to być czas napięć i wybuchów emocji w naszym otoczeniu i głębokich zmian w świecie. Jeżeli świadomie poprowadzimy uwagę ku temu co chcemy pożegnać będzie to czas idealny na oczyszczenie w naszych relacjach i uzdrowienie zranień. Jeżeli poczujesz, że nadciągają zmiany pamiętaj, że najważniejsza jest teraz głęboka uczciwość wobec samego siebie, wniknięcie w głąb swoich motywacji, intencji i uczuć, to po by je wyrazić i uwzględnić nie czekając aż okoliczności zrobią to za Ciebie. Pułapki, które mogą na nas w tym czasie czyhać to napady zazdrości, pragnienie dominacji i kontroli innych, nie wprost wyrażana agresja i gniew. Jeżeli czujesz, że takie uczucia do Ciebie przychodzą zrób im miejsce i poczuj je, ale wstrzymaj się z działaniem. Zobacz jakie obrazy i myśli pojawiają się gdy jesteś z tymi uczuciami. Możesz odkryć źródło tego co czujesz w przeszłości, która wymaga właśnie teraz uwagi, wybaczenia i uzdrowienia.
Główne wątki jakie mogą teraz się uaktywniać i z którymi warto popracować to:

        nasze relacje i wszystko to co w nich mroczne, niewyrażone, przemocowe i nie wprost,
        nasza seksualność i wszelkie historie, które mogły nas od niej odciąć,
        nasz stosunek do pieniędzy, problemy z długami i zobowiązaniami wobec innych,
        niewyrażone emocje i wszystko to co sami staramy się przed sobą (i innymi) ukryć,
        potrzeba kontroli siebie i innych jako coś co hamuje nas przed pójściem do przodu
        wszystko to co wiąże się z tematem chorób i śmierci, lęku lub fascynacji nimi, przyciągania chorób i nieszczęścia i wszelkich tendencji autodestruktywnych
        poszukiwaniem swojej wewnętrznej mocy i mocy do uzdrawiania siebie i innych

Nów w niedzielę jest czasem, który otwiera i inicjuje okres zmian, o ile podejdziemy do niego ze świadomością i otwartością. Jeżeli czujesz, że coś chcesz w swym życiu zmienić to jest najwyższy czas na to by zobaczyć co Cię trzyma i uwolnić swoją moc. 

 Jak co pełnię i co nów zapraszam Was serdecznie do udziału w grupowej medytacji na odległość dokładnie w momencie kulminacji nowiu, czyli w niedzielę o 18:38 ! Więcej o Medytacjach Księżycowych dowiesz się tutaj

Chcesz dostawać informacje o tym co się dzieje na niebie? Zapisz się do darmowego cotygodniowego newslettera! Zapisy pod tym linkiem

poniedziałek, 10 października 2016

Pełnia w Baranie - 16 października 2016

pełnia październik 2016




Nadchodząca pełnia w ognistym Baranie „podrasowana” będzie przez Urana, który towarzyszyć będzie Księżycowi i dodatkowo pogrzeje atmosferę dając impuls do gwałtownych zmian. Rok temu pełnia w Baranie zasłynęła jako „krwawy Księżyc”, czyli połączona była z zaćmieniem. Był to znaczący czas, którego odblaski możemy zauważyć również teraz. Zestawiając wydarzenia z tamtego czasu, z tym co dzieje się teraz możesz zobaczyć jaka drogę masz już za sobą i jak zmienił się Twój kontakt z baranią stroną mocy, czyli z wewnętrzną dzikością, umiejętnością walki o swoje, asertywnością.

Pełnia w Baranie to czas działania i konfrontacji. Może być gorąco i nerwowo, konflikty dotąd zamiatane pod dywan mogą eksplodować, a cierpliwość w relacjach będzie wystawiona na próbę. Wszystko dlatego, że budzi się nasz dzika strona, Dzika Kobieta / Dziki Mężczyzna lecz jednocześnie przypominają nam się wszystkie powody do tego by ją/jego tłumić. Nie wolno, bo co ludzie pomyślą, bo mogę kogoś zranić, bo to złe i brzydkie…. Tłumiąc w sobie dziką stronę możemy jednocześnie alergicznie reagować na tych co ją wyrażają lub też tak nam się wydaje. Stąd też pary mogą wzajemnie oskarżać się o egoizm, agresywność czy brak wyczucia. Idea i lekcja dla nas na czas tej pełni to to jak dopuścić do głosu swoją dzikość, a także swój gniew i inne negatywne emocje tak by jednocześnie uszanować przestrzeń innych ludzi i nie oskarżać ich o to co sami czujemy. Wyzwaniem jest znalezienie balansu tak by jednocześnie pozostać w zgodzie ze sobą i uwzględniać swoje potrzeby, a jednocześnie zadbać o bliskie relacje. Kiedy akceptujesz swoją dzikość i emocje które się z nią wiążą łatwiej Ci zaakceptować również dzikość innych ludzi, łatwiej Ci zadbać o siebie nie raniąc innych. Czas pełni w Baranie jest wezwaniem do dzikości, która doświadczona bez oceny jest ogromnym źródłem siły i kreatywności, a także tarczą broniącą nas przed niepotrzebnym wchodzeniem w układy,  które nas niszczą. 

 Jak co pełnię i co nów zapraszam Was serdecznie do udziału w grupowej medytacji na odległość dokładnie w momencie dopełnienia pełni, czyli w niedzielę o 06:23 rano! Więcej o Medytacjach Księżycowych dowiesz się tutaj

Chcesz dostawać informacje o tym co się dzieje na niebie? Zapisz się do darmowego cotygodniowego newslettera! Zapisy pod tym linkiem

poniedziałek, 3 października 2016

Dlaczego dawanie i przyjmowanie to to samo?

photo Misha Taylor


W prawdziwej wymianie trudno oddzielić dającego od obdarowanego. Obydwoje promienieją szczęściem i wdzięcznością. W wymianie pozornej między dającym a obdarowanym jest wyraźna granica. To znak, że ani dający nie daje naprawdę, ani przyjmujący rzeczywiście nie przyjmuje. Dawanie daje radość, przyjmowanie również. Kiedy daję naprawdę sama czuję się obdarowana. Kiedy przyjmuję naprawdę wdzięczność płynie z serca obdarowując dającego po wielokroć. Wszystkie te chwile, gdy daję nie czując radości lub gdy przyjmuję bez wdzięczności to nadużycia. Daję bo powinnam, bo nie umiem odmówić, bo czuję poczucie winy czy poczucie zobowiązania, bo chcę dostać coś w zamian… przyjmuję bez docenienia, bo tak naprawdę tego nie chcę, nie potrzebuję, bo czuję w darze ukryte zobowiązanie, ustawienie mnie na pozycji osoby zależnej lub coś winnej, albo też traktuję to jako wyrównanie za to co ja wcześniej oferowałam bez radości. Kiedy tak się dzieje to dawanie staje się zobowiązywaniem a nie wymianą. Nawet jeśli dający ma czyste intencje, ja mogę czuć się zobowiązana by jakoś się odwzajemnić. Nawet kiedy dającemu wydaje się, że ma czyste intencje, potem może oczekiwać lojalności, której złamanie wzbudzi uczucie żalu czy bycia wykorzystanym. Wymiana jest wtedy kiedy dając czuję, że jednocześnie tyle samo otrzymuję. Wymiana daje obu stronom wolność. 

 

Poczucie tego, że dając tyle samo otrzymuję jest możliwe dlatego, że wymiana wydarza się na wielu poziomach, a materialny dar (czy np. wsparcie emocjonalne) jest tylko jednym z nich. Darem jest również uśmiech wdzięczności, słowa docenienia, słowa nadające darowi wartość, oraz te nadające wartość gestowi obdarowywania. Darem jest przyjęcie, darem jest skorzystanie z daru, darem w końcu jest przyjemność spędzenia czasu razem w prawdziwej wymianie, w przepływie. Postawa w której zamiast oczekiwań, wyobrażeń, poczucia winy, czy poczucia bycia w obowiązku obie strony dają sobie wolność. Daję i naprawdę nie oczekuję nic w zamian. Dar wydarza się teraz i jedyne czego pragnę to to by został przyjęty. Dzisiejszy dar nie stanie się jutrzejszym długiem, czy zobowiązaniem. Jutro otwieramy nowy rozdział, w którym wymiana może, ale nie musi wydarzać się na nowe sposoby. Przyjmuję i czuję wdzięczność. Czuję, że chcę się dzielić dalej radością i miłością którą otrzymałam. Czuję się obdarowana, nasycona, kochana. Mogę się dzielić ze światem moim szczęściem.

Dawanie i otrzymywanie są w swej istocie tym samym. To dwie strony monety, która wiruje tworząc pełnię wzajemnej wymiany.

Zobacz także

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...