piątek, 28 czerwca 2013

Rytuał ze Świecą Intencji

"Instrukcja obsługi" świec rytualnych, czyli wskazówki do przeprowadzenia własnego pełnego mocy rytuału.


 
Świece rytualne to potężne narzędzie zmiany! Szczególnie silna jest moc świecy "Podwójny Płomień", która ma formę i działanie podwójnej spirali - silnej energetycznej struktury, która łączy działanie oczyszczające i uwalniające nas od tego czego już nie potrzebujemy w życiu z przyciąganiem tego czego pragniemy. Ważne jest to połączone działanie! Ludzie często czegoś bardzo pragną, np. miłości... ale nie mają gotowości by puścić najpierw to czego już nie potrzebują i zrobić miejsce na to co nowe.  Przed prośbą o nowe warto pożegnać to co stare i uwolnić się od tego co nas ogranicza. Dlatego też często zwykłe zaklęcia i rytuały nie działają tak jakbyśmy sobie tego, życzyli - trzeba nie tylko chcieć, ale też mieć gotowość do pracy z tym co nas blokuje w przyjęciu tego co chcemy. Co więcej warto pracować w ten sposób regularnie: na przemian żegnać to co stare i witać to co nowe. Uczy nas tego Księżyc ze swym cyklem wzrostu i znikania... Dobrze jest uwzględnić cykl księżycowy w pracy z intencją. A więc żegnamy stare wraz z ubywającym księżycem, a witamy nowe z rosnącym. Podwójny Płomień poprzez fakt, że łączy oba procesy idealnie nadaje się do rytuałów Nowiu i Pełni, o których napiszę więcej później. Bez względu jednak na to czy będziemy pracować ze świecami czy też w inny sposób, warto uwzględnić cykl księżycowy, a także - w przypadku kobiet - cykl menstruacyjny (o tym również więcej później). Jest wiele dróg i sposobów takiej pracy. W tym miejscu skupiam się na rytuałach ze świecami, które praktykuję i których działanie obserwuję z nieustającym zadziwieniem. 



Poniżej zamieszczam instrukcję jaką dołączam do robionych przeze mnie świec rytualnych. Jeśli potrzebujesz skorzystaj z niej, użyj jako inspirację w tworzeniu własnego rytuału. Im więcej energii i uwagi włożysz w rytuał tym będzie skuteczniejszy! ale pamiętaj; nie rób nic wbrew sobie, nie wzywaj bytów, których nie czujesz i nie blokuj swojej intuicji, gdy Ci coś podpowiada: to ona jest twym najlepszym przewodnikiem! :) 

O historii moich świec rytualnych przeczytasz tutaj, a szczegółowe informacje znajdziesz w zakładce "Świece i rytuały"

Instrukcja obsługi świecy rytualnej

1. Przygotuj przestrzeń , w której będziesz odprawiać rytuał. Zadbaj by nie było w niej elementów rozpraszających,  zbytniego nieładu czy chaosu . Oczyszczając przestrzeń uwalniasz zalegającą energię i ułatwiasz sobie koncentrację podczas rytuału. Sprzątając możesz sobie wizualizować, że usuwasz właśnie przeszkody stojące na drodze do osiągnięcia Twojego celu. Otwórz okna i przewietrz mieszkanie wizualizując, że  usuwasz w ten sposób zastój i otwierasz się na nowe. Dobrze jest skorzystać także z oczyszczającej mocy kadzideł, np. białej szałwii, dźwięku mis tybetańskich lub innych ulubionych przez Ciebie metod oczyszczania przestrzeni.

2. Przygotuj świece i ustaw ją na talerzyku. Przygotuj wszystko czego będziesz potrzebować do rytuału. Może to być kartka i długopis jeżeli chcesz od czegoś się uwolnić i spalić; może to być ulubiony amulet, kamień – wszystko to co poczujesz, że wspiera Cię w Twojej intencji. Jeżeli z Twoją intencją koresponduje idea równowagi wszystkich żywiołów możesz zadbać o to by obok świecy znalazł się pojemnik z wodą, kamień, pióro lub kadzidło.  Jeżeli potrzebujesz możesz w inny sposób zbudować ołtarz dla swojej intencji, chociaż może to być równie dobrze sama świeca. Możesz zaprosić sprzymierzeńców w postaci opiekunów świętych kierunków, duchów przodków czy innych ważnych dla Ciebie sprzymierzeńców. Ważne byś podążał/podążała za swoja intuicją bez robienia czegokolwiek wbrew sobie.

3. Usiądź wygodnie, zrelaksuj się i skontaktuj ze swoją intencją. Zobacz co jest jej esencją i  jakie słowa są najwłaściwsze do tego by ją wypowiedzieć. Kiedy będziesz gotowy/gotowa wypowiedz ją na głos. Możesz wypowiedzieć po prostu swoje pragnienie np. „chcę spotkać miłość”, ale możesz też wzmocnić intencję mówiąc „zapraszam  miłość do mojego życia”. Możesz zaprosić rozwiązanie dla jakichś trudności, poprosić o oczyszczenie czy uzdrowienie  w jakimś temacie, ale ważne jest by Twoja intencja była sformułowana pozytywnie tzn. by unikać w niej słowa „nie” i by kierowała Twoją uwagę ku temu co pozytywne, a nie temu co jest problemem.




4. Zapal świecę. Medytuj nad swoją intencją lub po prostu przyglądaj się płomieniowi i kapiącemu woskowi. Dobrym pomysłem jest wizualizowanie sobie wymarzonej realizacji intencji. Możesz też pozwolić sobie na swobody przepływ wizji, na emocje, na przyglądanie się temu co się w Tobie dziej podczas gdy świeca się pali. Płomień świecy jest ogniem, którego potrzebujesz by zrealizować swoje pragnienia możesz więc medytować odczuwając jak z każdym wdechem przyjmujesz go do swego ciała, do serca, do brzucha czy do wybranej czakry.

5. Kiedy poczujesz, że Twoja medytacja się wypełniła, chociaż świeca wciąż się pali możesz zająć się czymś innym, ważne jednak by cokolwiek teraz robisz działo się to w uważności, w kontakcie ze swoją intencją i w poczuciu wyjątkowości tej chwili. Możesz wziąć kąpiel (dobrze wtedy wziąć ze sobą świece by Ci towarzyszyła) czując jak oczyszczasz się z tego co już Ci nie służy i przygotowujesz się na nowe. Możesz ugotować obiad, który zjesz z poczuciem przyjmowania do ciała wszystkiego co dla Ciebie najlepsze, nasycenia się tym czego pragniesz.  Możesz położyć się spać z intencją otwarcia się na wspierające sny i transformacji podczas snu (dobrym pomysłem jest robienie tego rytuału wieczorem), możesz się kochać ze sobą, z partnerem/partnerką w kontakcie ze swoją intencją (energia seksualna ma wielką moc kreacji i transformacji), możesz zrobić to co przyjdzie Ci do głowy i co będzie zgodne z Twoją intencją. Pamiętaj jednak o zachowaniu zasad bhp! Jeżeli wychodzisz z pomieszczenia gdzie stoi zamknij okno i upewnij się czy stoi ona bezpiecznie.


6. Gdy świeca się dopali podziękuj jej i samej sobie/samemu sobie za dokonana transformację. Jeżeli zaprosiłaś/zaprosiłeś do rytuału sprzymierzeńców podziękuj im teraz i pozwól im odejść.  Z szacunkiem zbierz pozostały po rytuale wosk. Możesz go użyć do produkcji amuletu lub figurki, która będzie Cię wspierać w dalszej transformacji. Jeżeli nie masz takiej potrzeby lub nie wykorzystasz całego wosku – nie wyrzucaj go! Możesz go oddać do mnie – użyję go do tworzenia kolejnych świeczek dzięki czemu koło życia zatoczy kolejny krąg – lub komuś innemu kto z niego skorzysta. Z reguły odradzam przetapianie go na świeczki do własnego użytku - to trochę tak jakby temat, z którym pracowałaś/pracowałeś miał wrócić po raz kolejny. Jeżeli jednak czujesz, że właśnie tak chcesz zrobić to w porządku. Najważniejsze w osobistych rytuałach jest podążanie za własną intuicją i odczuciami. Dlatego wszystkie moje wskazówki możesz potraktować jako propozycję i stworzyć swój własny niepowtarzalny rytuał! :)

Forma rytuału może być dowolnie modyfikowana, ale pragnę podkreślić jedno. Skuteczność rytuału zależy po pierwsze od tego jak jasna i konkretna jest Twoja intencja . Im pełniej potrafisz sobie wyobrazić stan do którego dążysz tym lepiej. Po drugie od tego na ile poważnie i uważnie podejdziesz do tego rytuału. Im więcej energii i uwagi poświęcisz temu rytuałowi tym będzie on silniej działał. Czasem rytuały takie trwają po parę dni, czasem łączą się z głęboką pracą wewnętrzną. Nie warto nic przyśpieszać i starać się zmieścić w jakiejś z góry założonej procedurze. Daj sobie czas na to by zadziało się uzdrowienie i by intencja mogła wybrzmieć!



Przeczytaj  tekst o zasadach kopiowania, zanim wykorzystasz ten materiał.

niedziela, 2 czerwca 2013

Tantra - połączenie płci?




Tantra to mistyczne połączenie kobiety i mężczyzny… takie właśnie opisy długo trzymały mnie z daleka od doświadczenia tantry. Bo skoro nie mam partnera (koniecznie mężczyzny) to poznanie czym jest tantra nie jest dla mnie dostępne… to luksus wyłącznie dla par, które poza miłością połączyła podobna otwartość na sprawy duchowe. Może więc kiedyś, w przyszłości…? Teraz, gdy tantra jest mi bliska widzę, że jest to coś dużo głębszego niż tylko kontakt dwupłciowych kochanków. To kontakt z samym sobą, doświadczanie przyjemności, pojawiających się emocji oraz swej duchowej istoty. To kontakt z drugim człowiekiem, znanym lub nieznanym, płci dowolnej i odkrywanie co czuję w tym kontakcie, co się dzieje we mnie i co się dzieje między nami. To w końcu uzdrawianie seksualności, otwieranie się na swoją cielesność, otwieranie serca, otwieranie się na wizje przy jednoczesnym ugruntowaniu, czuciu ciała. Ta esencja tantry w moim odczuciu jest dostępna każdemu bez względu na płeć, orientację i status na fejsbuku ;) Spotkanie z drugą osobą, która jednocześnie jest moją miłością niewątpliwie jest szczególnym przypadkiem spotkań tantrycznych i wyjątkowo pięknym doświadczeniem, ale czy rzeczywiście jest istotą tantry? Czy nie mając tego doświadczenia nie mogę powiedzieć, że doświadczyłam czym jest tantra? To zresztą problem większości warsztatów tantrycznych, gdzie zazwyczaj kobiet jest więcej i często oznacza to spotkania między kobietami. Czy te spotkania są gorsze? I czy to nadal jest tantra?

***

Wielokrotnie doświadczałam męskość w kobiecie i kobiecość w mężczyźnie. Kobiecość i męskość w sobie. Jakości te potrafią nam się ukazywać paradoksalnie lub wręcz absurdalnie. Kobieca delikatność w oczach wielkiego silnego faceta, męska twardość u filigranowej dziewczyny… zazwyczaj jednak te jakości, które odkrywamy spotykając się z drugą osobą, są poza płciowością. Doświadczamy lęku lub miłości, doświadczamy czegoś szczególnego w sposobie poruszania, atmosferze jakąś ktoś roztacza, w dotyku, widzimy delikatnie wibrującą duszę…. Jak się bardzo postaramy to wielu tym doświadczeniom dopiszemy płeć. Gdy czuję, że chcesz mnie zdominować, mogę to nazwać męską energią; gdy zauważam ufne podążanie – kobiecą. Gdy widzę, że otwierasz się przede mną – energię kobiecą, a gdy czuję, że to Ty obserwujesz mnie do głębi – męską. Tak łatwo posługiwać się nam stereotypami. Często uruchamiają się nam automatycznie i zaciemniają obraz. Gdy spotykam się z mężczyzną spokojnym, stabilnym, osadzonym w sobie i automatycznie kojarzy mi się to z męskością, a więc czymś do czego ja, kobieta, (w moim przekonaniu) nie mam dostępu. Za to olśniewa mnie to jak pięknie możemy się połączyć i zrównoważyć: on spokojny, ja rozwibrowana. W ten sposób szybko uciekam od jakości, które mi się z jakiegoś powodu pojawiły jako potrzebne i przechodzę do wygodnych kategorii kobiecość-męskość. W ten sposób spokój, który dostrzegłam i który mogłabym zintegrować w sobie pozostaje poza mną i poza moim zasięgiem.


Czy energia kobiet i mężczyzn się różni? Czy jest coś głębiej niż wzorce kulturowe sprawiające, że kobiety pielęgnują w sobie inne aspekty niż mężczyźni? Czy wychodząc poza uogólnienia, na poziomie indywidualnych doświadczeń i bliskich spotkań z energią drugiej osoby da się odróżnić energię męską od kobiecej? Mogę pisać tylko o własnym doświadczeniu. Czasem u mężczyzn czuję siłę, którą identyfikuję jako męską, ale nie jest to cecha wszystkich spotkań z mężczyznami. Przy spotkaniach z kobietami jeszcze trudniej byłoby mi wskazać jakiś wspólny mianownik. Ważnym doświadczeniem było dla mnie ćwiczenie tantryczne, podczas którego patrzyliśmy sobie w oczy z osobami przebranymi za płeć sobie przeciwną. Okazało się, że szybko przestaję dostrzegać wymalowane wąsy u kobiet lub tusz na rzęsach mężczyzn. Szybko wchodziliśmy głębiej i spotykaliśmy się z istotą drugiej osoby. Wejście głębiej w kontakt było może nawet łatwiejsze przez te makijaże, bo zakłócało nawykowe założenie, że oto siadam naprzeciwko kobiety/mężczyzny. Dysonans poznawczy mocno ściągał mnie do esencji, do tego co kryło się w oczach. A tam pod maskami już nie widziałam w pierwszym rzędzie kobiety czy mężczyzny, ale – ośmielę się to powiedzieć - duszę!

***
Przemawia do mnie podejście, że w tantrze chodzi przede wszystkim o połączenie wewnętrznej kobiety i wewnętrznego mężczyzny, o stanie się pełnią. I o wchodzenie w kontakt z innymi z miejsca wewnętrznej pełni. Pełnia oznacza też, że przyjmuję pełną odpowiedzialność za siebie bez zasłaniania się swoją męskością/kobiecością czy bez zrzucania odpowiedzialności za siebie na partnera. Jeśli wiem, że partner jest moim zwierciadłem i pokazuje mi kawałek mnie samej, to polaryzacja między nami jest jedynie polaryzacją wewnątrz każdego z nas. Tantra może być piękną drogą integracji wewnętrznej, gdzie na końcu drogi spotkanie z partnerem nie jest dopełnieniem, a spełnieniem w nowej formie – w formie związku dwóch pełni.

***
Przekraczając polaryzację odkrywamy to co jest u źródła, nasze niepodzielone ja - Esencję! Czucie samego siebie tu i teraz, otwarte serce i seksualność, otwartość na przyjmowanie i dzielenie się, siła i poczucie bezpieczeństwa wynikające z umiejętności zadbania swoje granice.. to wszystko staje się podstawą nowej jakości bycia, którą wraz z Piotrem Jör Grabowskim nazwaliśmy Essential Being. To właśnie dzięki Piotrowi odkryłam, że tantra przekracza płeć, polaryzacje i sięga samej esencji obecności. Piotrze, dziękuję! :)

A dla tych co chcieli by dowiedzieć się więcej o receptywności, uwadze czuciowej i o tantrze widzianej z perspektywy Essential Being, polecam video Piotra "O receptywności i uwadze czuciowej"


Przeczytaj  tekst o zasadach kopiowania, zanim wykorzystasz ten materiał.


ZOBACZ TAKŻE:



  

Zobacz także

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...