niedziela, 6 listopada 2022

Pełnia w Byku z zaćmieniem Księżyca - 8 listopada 2022

 

pełnia księżyca listopad 2022 w byku z zaćmieniem

Nadchodząca pełnia z całkowitym zaćmieniem Księżyca prawdopodobnie będzie najmocniejszym wydarzeniem tego roku – z jednej strony doprowadzającym do zwieńczenia zmian, które rozwijały się przez ostatnie trzy lata, z drugiej zaś będąca katalizatorem nowych przemian. W związku z tym, że nie tylko zaćmienie dodaje jej mocy i nieprzewidywalności, ale też ścisła koniunkcja Księżyca z Uranem, który oznacza w astrologii tą rewolucyjną siłę, która niesie zmiany w najbardziej nieoczekiwanym kierunku – mamy połączenie, które oznacza duże zmiany i zaskoczenia. O ile sam Uran może też przynieść silne emocje i nagłą potrzebę wprowadzania życiowych rewolucji, o tyle zaćmienie często oznacza zainicjowanie czegoś ważnego, co jednak będzie się rozwijać z czasem i co zaczniemy rozumieć dopiero w kolejnych miesiącach. Na to wszystko nakłada się retrogradacja Marsa… i mamy obraz zakrętu, za którym coś na pewno jest… ale na razie nie możemy nawet podejrzewać co ;) Jest to więc ważna informacja by na razie nie podejmować ważnych życiowych decyzji i by nie oczekiwać od siebie, że „powinniśmy” już wiedzieć dokąd zmierzamy, o co nam chodzi i co w ogóle robimy. Póki trwa retrogradacja Marsa (do połowy stycznia) raczej nikt nie będzie tego tak do końca dobrze wiedział ;) W czasie pełni i zaćmienia, a także w czasie gdy ich efekty będą się rozwijać w kolejnym miesiącu dużo może się zmieniać, to co było oczywiste może przestać takim być, okoliczności mogą się parę razy obrócić jak w kalejdoskopie – i nie ma w tym nic złego o ile nie oczekujemy od siebie by wiedzieć wszystko od razu, być konsekwentnym, czy stawiać wszystko na jedną kartę. W czasie pełni doprawionej Uranem możemy mieć pokusę tego ostatniego, lepiej jednak rozsiąść się wygodnie w fotelu obserwatora tego co się dzieje – w świecie i w nas i pozwolić by zmiany najpierw się w nas osadziły. Jeśli zaś już się wydarzą to dajmy sobie czas na to by zrozumieć co one dla nas oznaczają i by skorzystać z nich jako z okazji do poszerzania naszej świadomości zamiast jako z impulsu do rzucania się na główkę w coś niepewnego. Wszystkie wglądy, odkrycia, silne przeżycia tego czasu są bardzo ważne i mogą nas prowadzić przez najbliższe miesiące czy nawet lata, ale potrzebujemy sobie dać czas na to by je zrozumieć w pełni, połączyć z realem, uziemić. Czas ten może więc być przełomowy, acz lepiej skupić się teraz na przełomach wewnętrznych niż na tych dotyczących celów zewnętrznych, gdyż jak już wyżej wspominałam dużo się tu jeszcze może zmieniać. Retrogradacja Marsa będzie nas w tym wspierać i przypominać, że „ostatni będą pierwszymi”, więc nie warto się śpieszyć, gdy jeszcze nie wiemy dokąd pędzimy ;)

No dobrze, wiemy już że będzie to mocna pełnia i że mogą nas czekać zaskakujące zwroty akcji, ale jakie konkretnie tematy będą na tapecie? Na to pytanie częściowo odpowiada nam znak Księżyca – Byk, w polaryzacji ze znakiem Słońca – Skorpionem. Częściowo, ponieważ jak zawsze ważne jest też to jakie obszary aktywizuje ta pełnia w naszym horoskopie urodzeniowym (kosmogramie). Osoby znające już nieco swój horoskop mogą sprawdzić co się tam dzieje w okolicach 16 stopnia znaków stałych (Byk, Skorpion, Lew i Wodnik), zaś posiadacze Osobistego Astrokalendarza mogą zobaczyć w jakim domu jest teraz u nich Słońce, Księżyc będzie w opozycyjnym (czyli dodajemy lub odejmujemy 6) – domu te wskazują na sfery życia szczególnie mocno aktywne w tym czasie, gdzie najwięcej może się zadziać, ale też najwięcej możemy sami zmienić.

Wracając do wskazówek jakie dają nam Byk i Skorpion. Pełnia w Byku tradycyjnie jest o obfitości, przyjemności i cielesności, a także co może istotniejsze – o wszystkim tym co nas od tych dobrodziejstw oddziela, a więc o traumach, lęku przed puszczeniem kontroli, lęku przed utratą, nieprzeżytych emocjach. Wiele doświadczeń i zranień mogło nas nauczyć zamykania się w ciele na odczuwanie, na naszą seksualność, na trudne emocje i ból a także oceniać i odrzucać nasze ciało. Pełnia w Byku mówi więc o tym, że tak – przyjemność, cieszenie się połączeniem z ciałem, pełne rozgoszczenie w nim i w otaczającym nas świecie jest dostępne Tobie jak każdej innej istocie na Ziemi. Czasem jednak najpierw trzeba się zgodzić by to przy czym utknęliśmy i co rozpamiętujemy odeszło, by nagromadzone emocje mogły popłynąć i zrobić miejsce na nowe odczucia, by uwolnić te historie, których tak bardzo nie chcieliśmy przeżyć, że zatrzymaliśmy je gdzieś w ciałach. Byk jest bardzo konkretnym przewodnikiem na tych ścieżkach, mówi: nic nie musisz robić, nie potrzebne Ci żadne rytuały, techniki, uzdrowicielskie moce – po prostu daj pełnię uwagi swemu ciału, temu jak je czujesz tu i teraz. Zobacz co jest może napięte, daj sobie delikatny dotyk tam, gdzie potrzebujesz, wczuj się w to czego Twoje ciało potrzebuje, możesz się delikatnie porozciągać, poruszać… wszystko co pozwoli Ci nieco bardziej poczuć ciało i pozwolić by to ono Cię prowadziło, a nie jakieś zewnętrzne instrukcje. Możesz to robić z intencją uwalniania historii, o których wiesz, że gdzieś tam utknęły, możesz pozwolić sobie również na wyrażanie emocji, delikatnie szukając nieco więcej przestrzeni i komfortu w ciele by to co kiedyś było za trudne, teraz mogło łatwiej przepłynąć. Delikatność jest tu słowem kluczem, tak trudnym do zastosowania, gdy podróżujemy przez krainy Skorpiona. Byliśmy uczeni bycia twardym dla siebie, gdy doświadczaliśmy czegoś trudnego, brania się w garść i przeżywania emocji dopiero gdy pękały w nas ostatnie tamy. Potem powielaliśmy to twarde podejście do siebie poprzez różne próby „uzdrawiania”, nierzadko pakując się w sytuacje retraumatyzujące, opowiadając nasze trudne historie kiedy jeszcze nie byliśmy na to gotowi, przymuszając się do praktyk, które obiecywały uzdrowienie, ale były dla nas na ten moment po prostu niedelikatne i zbyt obciążające. W konsekwencji wciąż oddalaliśmy się od otwarcia na pełnię czucia, bo to może się pojawić tylko kiedy czujemy się naprawdę bezpieczni sami ze sobą, kiedy do niczego się nie przymuszamy, kiedy mamy dla siebie czułość, uważność i właśnie delikatność. Ta pełnia jest więc zaproszeniem do tego delikatnego spotkania ze sobą i ze swoim ciałem, ze wszystkimi historiami, które ono nam opowiada, z emocjami, a także z przyjemnością, która wypływa z samego doświadczenia bycia ucieleśnionym.

Wspomniałam wyżej o tym, że pełnia w Byku jest też o obfitości. W kontekście dziejących się procesów globalnych z którymi ten czas jest mocno powiązany (pełnia aktywizuje kwadraturę Saturna i Urana, o której już dużo pisałam w newsletterze) czuję, że mniej jest to o rozkosznym przyciąganiu do siebie większej obfitości, a bardziej o tym jak czuć się bezpiecznie tu i teraz z tym co mamy. Jak znaleźć poczucie stabilności w czasie przemian, jak zatroszczyć się o nasze bezpieczeństwo, także finansowe, gdzie znaleźć kotwicę – coś czego możemy się trzymać niezależnie od zmiennych wiatrów. W tym czasie możemy mieć pokusę zrywania z dotychczasowymi kotwicami i rzucania się na głęboką wodę bez zabezpieczenia. Nie mam odpowiedzi co jest lepsze dla kogo – czasem będzie to zadbanie o siebie czasem wręcz przeciwnie. Odpowiedzi natomiast może mieć dla nas nasze ciało i jego szczególnie warto teraz słuchać. Lęk jest ważną informacją, poczucie odcięcia od ciała, braku kontaktu ze swoimi fizycznymi potrzebami może być mocną wskazówką, że potrzebujemy się najpierw uziemić i wsłuchać w siebie. Wsparciem w tym gdzie szukać naszej bazy bezpieczeństwa jest też wiedza o tym gdzie jest Księżyc w naszym horoskopie – co opisałam tutaj wraz z instrukcją jak to sprawdzić :)

Czas ten może nam przynieść przełomy na różnych poziomach, ważne wglądy, choć też konkretne wyzwania. Możemy też angażować się w walkę z tym co nam się nie podoba w świecie, poruszanie tematów tabu, szczególnie tych powiązanych z cielesnością, seksualnością, przyjemnością. To czas pełniejszego zaproszenia do naszego ciała, do rozgoszczenia się w nim, czasem też rozgoszczenia się w tym co dyskomfortowe i trudne, co jest częścią naszego doświadczenia cielesności. Powrotu do ciała, po podróży przez historie odcięcia, powrotu do zaufania w jego mądrość i w to, że to ono jest naszą najważniejszą kotwicą.

Pięknej i ożywiającej pełni Wam życzę! :)

  • O niuansach tego czasu i całego tygodnia napiszę tradycyjnie co poniedziałek w darmowym Moonset Newsletterze. By go otrzymywać zapisz się tutaj (Ważne by potwierdzić zapis klikając w link w mailu do godziny wysyłki - poniedziałek ok 23tej).
  • Dla spragnionych pełnych - bardzo bogatych - cotygodniowych informacji wraz z prognozą na każdy dzień możliwość subskrypcji Newslettera Premium tutaj. Wysyłka również w poniedziałki późnym wieczorem
Jak co pełnię i co nów zapraszam Was serdecznie do udziału w grupowej medytacji na odległość dokładnie w momencie dopełnienia pełni, czyli tym razem o 12:02 we wtorek. Więcej o Medytacjach Księżycowych dowiesz się tutaj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz