poniedziałek, 5 września 2022

Pełnia w Rybach - 10 września 2022

 




Po nowiu w Pannie – czasie zasiewania ziaren i pracy bardzo „przy ziemi” – przychodzi pełnia w Rybach, która bardzo jest o śnieniu, uduchowionych lotach, marzeniach i o tym jak połączyć świat ducha i świat materii. Nasza kultura nauczyła nas myślenia o tym, że te dwa światy są odrębne, że „musimy” wybierać jak się określamy czy poprzez to co przyziemne i konkretne czy poprzez to co uduchowione, natchnione. Kiedy jednak spotykamy się z polaryzacją (a w każdą pełnię to się dzieje) to oznacza, że tak naprawdę mamy do czynienia z jednością, która ma dwie strony, które bez siebie nie mogą istnieć, tak jak dzień nie może istnieć bez nocy. Polaryzacja Panna-Ryby aktywna w czasie tej pełni, na głębszym poziomie ukazuje, że materia nie może istnieć bez ducha, z którego się wyłania, ani duch nie może istnieć bez materii poprzez którą się manifestuje. Nasze wizje, marzenia, duchowe natchnienia nabierają znaczenia kiedy stają się częścią rzeczywistości, która nas otacza, kiedy sny, które śnimy wplatamy w tkaninę codzienności. A nasza codzienność, gdy jej się przyjrzymy dobrze jest nieustającym cudem i epifanią ;) Napięcie między tymi sferami pojawia się wtedy, gdy na któryś z tych biegunów nie mamy zgody i gdy to świat zewnętrzny musi nam przypominać, że a) nie da się wszystkiego uporządkować, kontrolować, „przepracować” – chaos i nieprzewidywalność są istotą naszej podróży a nie jej marginalnymi niedogodnościami do wyeliminowania; b) ten kto lata wysoko i nie pamięta o tym, że materia ma swoje prawa kończy jak Ikar, który wzleciał wysoko na skrzydłach, które dostał od ojca i zapomniał, że nie jest ptakiem i że o skrzydła (i o ludzkie ciało) trzeba zadbać by mogły zanieść nas daleko.

W tym roku pełnia ta będzie szczególna, a Ikar może wzlecieć wyżej w krainy ducha, ale też może go bardziej zawiać ;) Wszystko to z powodu Merkurego, który dosłownie parę godzin przed dopełnieniem pełni wejdzie w retrogradację! Merkury w retrogradacji ma coś podobnego do znaku Ryb – sprzyja pomyłkom i zagubieniom, ale też zaskakującemu odnalezieniu zagubionych dawno ścieżek. Powiedzenie, że czasem trzeba się zgubić po to by na nowo się odnaleźć jest bardzo o retrogradacji Merkurego i o znaku Ryb, który poprzez częste gubienie się może czasem dojść do zadziwiających rezultatów ;) Pełnia ta otwiera więc trzy tygodnie retrogradacji Merkurego najpierw w Wadze, a potem w Pannie (o retrogradacji będę pisała szerzej już za tydzień), ale też jest czasem wyjątkowej mocy, bo czas zmiany kierunku sam w sobie bywa czasem spotkania z czym większym od nas – o ile z nim nie walczymy – a światło pełni nadaje mu magii i mocy. Jest jak zejście do świata śnienia, gdzie obowiązują inne zasady, gdzie czas staje w miejscu, gdzie spotykamy wizje i przewodników, ale gdzie wyjątkowo trudno pamiętać o rachunkach do popłacenia ;) Na szczęście będzie to sobota i myślę, że o ile tylko możesz dobrze na ten czas zaplanować sobie jakiś małe odosobnienie, vision quest, czas na medytację i spotkanie z tym co nas prowadzi. Jednocześnie pamiętając o tym, że biegun Panny – czyli świat materii i praktyki również wymaga uwzględnienia, więc ważne jest dobre przygotowanie, uziemienie – także przez pożywienie, kontakt z ciałem i uwzględnienie potrzeb naszego zdrowia. Nawet jeśli wiatry sprzyjają lotowi w rejony ducha, to pamiętajmy o przestrogach Dedala i dbajmy o równowagę, oraz o to by nie podejmować decyzji o tym co dotyczy materii z perspektywy odlotu ;) Generalnie ten czas nie sprzyja podejmowaniu decyzji, czy precyzyjnym i zaplanowanym działaniom. Możemy czuć dużo, widzieć pięknie, uwalniać tonę emocji, kąpać się w natchnieniu twórczym i mistycznych objawieniach… ale decyzje i inicjowanie nowych spraw lepiej zostawmy na czas po retrogradacji. Po intensywnym okresie ostatnich miesięcy otwiera się przed nami czas przede wszystkim na integrację tego co doświadczyliśmy, dopełnienie procesów, poskładanie wewnętrznych puzzli w całość i poczucie co z tego wszystkiego co ostatnio do nas przyszło jest nasze, a co lepiej puścić. Pełnia w Rybach rzuca na to wszystko światło – ulotny księżycowy blask, który pokazuje to co ukryte.

To też czas na emocjonalne oczyszczenie i dopełnienie (nomen omen) tego co się działo od nowiu. Pełnia w Rybach to czas magii żywiołu Wody, uwalniania, obmywania siebie z czułością, łączenia ze światem w tym kolektywnym doświadczeniu, odczuwania jak jesteśmy połączeni kiedy tak fale doznań przepływają przez nas. Zmywamy z siebie doświadczenia tego lata z wdzięcznością, zmywamy zarówno przywiązania do tego co było pięknego, jak i żale i oczekiwania, że mogło być coś więcej… oczyszczamy się z napięć, w które ostatni czas obfitował, ale nie poprzez zaprzeczanie im, a poprzez pozwolenie by energia emocji popłynęła i te napięcia rozpuściła.

To dobry czas by sobie odpuścić wszystkie obowiązki, koncepcje działań i po prostu pobyć z naszymi emocjami, pozwolić by przepłynęły przez nas i użyźniły naszą duszę lub by po prostu by głęboko odpocząć, pozwalając sobie odpuścić wszystkie oczekiwania i rozpuścić się w tym co jest. Z puszczenia kontroli w tym czasie może się wyłonić wyjątkowa wena twórcza, wizje, doznania mistyczne. Nie o to chodzi jednak by łapać nadzwyczajności, a o to by dostroić się do samych siebie, uwolnić wszystkie zatrzymane emocje, pozwolić sobie być dokładnie w takim momencie naszej drogi w jakim jesteśmy i objąć siebie w tym miłością.

Nadchodząca pełnia sprzyja pięknym i ważnym snom, marzeniom, ale też budowaniu mostu pomiędzy śnieniem a rzeczywistością. Obmyty w wodach oceanu Ikar przychodzi z nową wizją i teraz Dedal może się zabrać do pracy ;) Czas tej pełni, kiedy Słońce jest w pragmatycznej Pannie pomaga nam mocniej skonkretyzować nasze wizje i przekuć marzenia na konkretne kroki możliwe do zrealizowania tu i teraz. W tym roku jednak, w obecności zawracającego Merkurego to bardziej otworzenie się na więcej śnienia i na dalsze odkrycia jak integrować nasze marzenia i codzienność niż coś do wdrożenia natychmiast. Sen będzie się jeszcze rozwijał, podróż dopiero się zaczyna i to co do nas przyjdzie w czasie tej pełni będzie bardzo ważne, acz potraktujmy to bardziej jak wstępny szkic niż jak gotowy plan ;)

Merkury w retro więc nie zachęca nas do natychmiastowego działania w świecie zewnętrznym, natomiast współgra z tematem tej pełni by zwolnić i skupić się na tym co wewnętrzne. Pełnia w Rybach uczy nas też tego w jaki sposób możemy uświęcić każdy swój dzień, wprowadzić sacrum w „szarą” codzienność, celebrować życie tu i teraz. Właśnie ta pełnia może nam pomóc nie tyle wpuścić magię do naszego codziennego życia, ile dostrzec, że ona zawsze tam była ;) Odkrywać duchowy wymiar tego co proste, zwykłe, naszych codziennych czynności i doświadczenia bycia częścią cykli natury, w której każdy moment jest święty :)

  • O niuansach tego czasu i całego tygodnia napiszę tradycyjnie w dzisiejszym (poniedziałkowym) darmowym Moonset Newsletterze. Wysyłam go w poniedziałki ok 23ej. By go otrzymać zapisz się tutaj (Ważne by potwierdzić zapis klikając w link w mailu do godziny wysyłki).

  • A dla spragnionych pełnych - bardzo bogatych - cotygodniowych informacji wraz z prognozą na każdy dzień możliwość subskrypcji Newslettera Premium tutaj. Wysyłka również w poniedziałki późnym wieczorem.

Jak co pełnię i co nów zapraszam Was serdecznie do udziału w grupowej medytacji na odległość dokładnie w momencie do-pełnienia pełni, czyli tym razem o 11:59 w sobotę. Więcej o Medytacjach Księżycowych dowiesz się tutaj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz