poniedziałek, 7 czerwca 2021

Nów w Bliźniętach z zaćmieniem Słońca: 10 czerwca 2021

 

Nów czerwiec 2021 zaćmienie Słońca


Ciekawy czas nas czeka :) Tym razem nów będzie połączony z częściowym zaćmieniem Słońca widocznym także z Polski. Nów Księżyca to czas, kiedy Księżyc spotyka się na niebie ze Słońcem przez co jest niewidoczny. Kiedy jednak, zamiast jak zazwyczaj przemknąć niezauważenie pod lub nad tarczą Słońca, wkracza w „święty” obszar złotej tarczy przysłaniając jego blask i następuje zaćmienie Słońca. Tym razem będzie to tylko częściowe przysłonięcie, aczkolwiek symbolika jest ta sama. Jest to moment spotkania dwóch światów, odwrócenia porządków i zawieszenia praw, w których za dnia panuje Słońce, a Księżyc przynależy tylko do nocy. Księżyc w nowiu niewidoczny w blasku Słońca nagle staje się tym co przyćmiewa jego blask, Cieniem który na chwilę wkracza na arenę i który objawia nam tajemnicę tego co ukryte. Zaćmienia budziły kiedyś lęk, teraz możemy się coraz więcej od nich uczyć. Pokazują, że ważne jest zarówno to co w świetle, jak i to co w cieniu, to co błyszczy, jak i to, co niewidoczne, to co związane z władzą, elitami, osobami na świeczniku (Słońce) jak i to związane z „prostymi” ludźmi, ich emocjami i potrzebami (Księżyc). To czas nieprzewidywalności, kojarzony często z wkroczeniem Przeznaczenia do naszego życia, z wydarzeniami, które początkowo mogą wydawać się nieistotne lub nie po naszej myśli, acz z czasem okaże się jak bardzo mogły być ważne. Tym razem ową nieprzewidywalność i dziwność istotnie wzmocni retrogradujący Merkury, który również znajdzie się w bezpośredniej bliskości Słońca i Księżyca. On również przechodzi przez etap swojej wędrówki, w którym jest niewidoczny, ukryty w świetle Słońca (gdyby zaćmienie było pełniejsze pewnie moglibyśmy go wtedy zobaczyć… ). To bardzo ciekawy moment, kiedy możemy zobaczyć to co pod powierzchnią zjawisk, to co nam się wymyka, także dlatego, że zaćmienie często sprzyja zawieszeniu na chwilę naszej codziennej tożsamości i percepcji rzeczywistości. Z tego powodu odradza się w tym czasie podejmowanie jakichkolwiek decyzji (zresztą generalnie w czasie retrogradacji Merkurego lepiej nie ;) ) i ogólnie wyluzowanie z naszymi reakcjami na złudną rzeczywistość ;) Zaćmienia są czasem, kiedy mogą się zadziać ważne rzeczy z perspektywy drogi naszej duszy, ale całkiem nie po drodze z chęciami naszego ego i jest to bardziej czas na zaufanie i obserwowanie niż na próby zmieniania lub przyciągania czegokolwiek.

Wszystko to co opisuję w tekście o retrogradacji Merkurego będzie w tym czasie mocno aktywowane. Po pierwsze dlatego, że jak już wspomniałam Merkury „wplątał się” w intymne spotkanie Słońca i Księżyca ;) Po drugie, gdyż moment spotkania Merkurego ze Słońcem (w nocy z czwartku na piątek) jest punktem zwrotnym w procesach inicjowanych przez tą retrogradację, często czasem uświadomienia sobie o co chodzi, czy jakiegoś innego ważnego wglądu w sprawy z przeszłości i w to jak to się ma do chwili obecnej. Po trzecie wreszcie Merkury jest władcą znaku Bliźniąt, więc wszystkie tematy z tym znakiem związane będą w tym czasie aktywne w nieco „retrogradacyjny” sposób, czyli bardziej dogłębnie, pod prąd, z mocnym akcentem na rewizję utrwalonych przekonań, zaś z mniejszym na to co zewnętrzne. Mając to na uwadze przejdźmy więc do znaczenia nowiu w znaku :)

 Nów w Bliźniętach to czas, kiedy spoglądając w głąb siebie odkrywamy naszą złożoną naturę, czasem bliźniaczą, a czasem wręcz wieloraczą ;). Wiele głosów, wiele postaci, wiele myśli. Szum słów, które można obserwować. Jednym z popularnych sposobów na to by radzić sobie z tym chaosem jest wartościowanie naszych doświadczeń, dzielenie ich na pożądane i niepożądane. Dla jednych myślenie jest ważniejsze niż brak myśli, inni wartościują wyżej wewnętrzną ciszę. Jedni medytują skupiając umysł na jednym punkcie czy idei, inni wsłuchują się w bicie serca, czy w rytm oddechu; jedni starają się pozbyć myśli, inni podążają za tym co się pojawia w głowie. Bliźnięta nas uczą tego, że wszystko ma swoje miejsce i nic nie jest lepsze ani gorsze. Czasem Słońce czasem deszcz, czasem myśli, czasem cisza. Istotą rzeczywistości jest zmienność. Właśnie w ten nów możemy poczuć swoją zmienną, wielopostaciową, nie dającą się zamknąć w prostych słowach naturę. Przyjrzyjmy się też tym słowom, które nam się pojawiają: o sobie i o świecie. Zobaczmy, że są tylko słowami i że równie dobrze możemy je zastąpić innymi. Co się stanie jeżeli użyję innych słów? Czym są słowa? I co istnieje poza słowami? Spotkanie Księżyca (to co zmienne, życie) i Słońca (to co stałe, świadomość) uczy nas, że będąc zmienny/zmienna wciąż pozostaję sobą. Nawet gdy zmieniam imię, nie zmieniam istoty. Ale za pomocą słów mogę się od tej istoty oddalić lub przybliżyć. Słowa, nazwy i imiona jednocześnie są i nie są ważne. Kierują naszym umysłem, opisują i tworzą rzeczywistość. Często odwracają naszą uwagę o tego co istotne, zaciemniają obraz i zbierają energię, która mogłaby być przeznaczona na działanie, kochanie, czy na doświadczanie. Myślenie to żywioł powietrza, który ma należne sobie miejsce wśród pozostałych żywiołów, choć w naszej przeintelektualizowanej kulturze często zajmuje zbyt dużo miejsca. Ten nów to czas poszukiwań własnego samoopisu, słów ważnych i zbyt ważnych, nowych nazw i imion, obserwowania myśli niczym chmur na niebie i odkrywania ciszy, która jest poza i ponad ich korowodem, niczym błękit nieba. Jest to również czas oczyszczenia naszej głowy, intelektualnego resetu i otworzenia się na nowe pomysły, kierunki działania, nowe wizje i idee.

Kolejnym wątkiem związanym z nowiem w Bliźniętach jest oczyszczenie naszego otoczenia z ludzi, informacji i sytuacji, które nam nie służą, które są odpowiednikiem intelektualnego szumu w zewnętrznym świecie. W tym czasie dużo może się zadziać w tym temacie „samo”, ale mimo to warto zadać sobie trud by przyjrzeć się swoim potrzebom i emocjom oraz by wprowadzać zmiany bardziej świadomie i intencjonalnie.

Retrogradacja plus zaćmienie wszystkie to procesy pogłębia choć też może utrudniać nam połapanie się w tym co jest czym… spokojnie, to tylko myśli… to co najważniejsze zadziewa się na głębszym poziomie, w którym możemy się wsłuchiwać, ale którego nigdy nie opiszemy słowami :)

Pięknego czasu odwracania wewnętrznych porządków i tworzenia przestrzeni na nowe Wam życzę! :)



Jak co pełnię i co nów zapraszam Was serdecznie do udziału w grupowej medytacji na odległość dokładnie w momencie kulminacji nowiu - więc też w czasie gdy nad nami Słońce będzie lekko przysłonięte Księżycem, czyli o 12:52 w czwartek. Więcej o Medytacjach Księżycowych dowiesz się tutaj.

Chcesz dostawać świeże newsy o tym co na niebie? Zapisz się do darmowego cotygodniowego Moonset Newslettera! Zapisy tutaj.

A dla spragnionych pełnych - bardzo bogatych - cotygodniowych informacji wraz z prognozą na każdy dzień możliwość subskrypcji Newslettera Premium tutaj.

5 komentarzy:

  1. Noc z czwartku na sobotę - podoba mi się ten plan! 😉❤

    OdpowiedzUsuń
  2. Jako słoneczny Bliźniak czuję te zaćmienia w kościach. Niektóre kwestie dot. np. relacji już się dopełniły, reszta, która nadejdzie jest niewiadomą aczkolwiek wiem, że to będzie "wejście z buta" tego co z zewnątrz, ponieważ opozycja Urana do moich świateł w dniu nowiu mówi sama przez siebie. Poznałam już Urana z tej strony i wiem, że nic nie wiem :).

    OdpowiedzUsuń