poniedziałek, 3 lutego 2020

Pełnia w Lwie - 9 lutego 2020



Po ostatnim gęstym i przyciężkawym czasie pełnia w Lwie wnosi inną, dużo bardziej radosną i kreatywną energię. Przesunięcia płyt tektonicznych w globalnych strukturach cały czas gdzieś tam w nas i w świecie wciąż się dzieją, ale tymczasem możemy zająć się lżejszymi tematami ;) A głównym tematem pełni w Lwie jest miłość, kreatywność, wyrażanie siebie w świecie, a także umiejętność spontanicznej zabawy i cieszenia się życiem. Jednocześnie Wenus na początku znaku Barana w połączeniu z Lilith i nieco później z Chironem może wprowadzić sporo ognia, ale też zamieszania w nasze relacje. Sprowadzę ten układ do takiej porady: uważaj na to czego sobie życzysz i co pragniesz przyciągnąć! ;) Może zadziałać nadspodziewanie skutecznie, ale potem okaże się nasze życzenia mają nieprzewidziane konsekwencje zwłaszcza jeśli nasze intencje nie były czyste. Mogą też poodsłaniać się różne formy kobiecej lub też relacyjnej rany, oraz szanse by ją uzdrowić jeśli z uczciwością przyjrzymy się temu co sami robimy w relacjach. Te „cięższe” wątki jednak nie będą dotyczyć wszystkich, a tylko tych co mają tutaj coś do zobaczenia, wróćmy więc do głównego tematu tej pełni – wyrażania siebie i wyrażania miłości (do innych, do siebie i poprzez siebie :) )

Pełnia w ognistym Lwie to czas spontanicznego działania, zabawy, szaleństw i odważnej samoekspresji. Rodzi się w nas potrzeba ryku i tylko od nas zależy na ile świadomie ją wyrazimy. Ryk Lwa oznacza potrzebę zamanifestowania swojej obecności, wywarcia odpowiedniego wrażenia i ukazania innym swej mocy. Kiedy jednak „ryczymy” bez wiary w siebie i bez kontaktu z samym sobą – ten manifest nikogo nie przekona. Prawdziwy ryk Lwa, to to co płynie prosto z serca, bez dbania o to co pomyślą inni. Czas pełni w Lwie jest więc czasem odkrywania tego co w nas najprawdziwsze i wyrażania tego. Znak Lwa włada sercem i to tutaj kryje się źródło naszej mocy. Nie przypadkowo powstały powiedzenia typu „on wydaje się oschły, jednak w głębi serca jest bardzo uczuciowy”. W tym czasie najważniejsze jest właśnie wydobycie tego co mamy w głębi serca!

Pełnia w Lwie uczy nas miłości do samego siebie, która jest kluczem do przeżywania miłości z drugim człowiekiem, a także do własnej kreatywności, radości życia i spontaniczności. Tym co odcina nas od czucia miłości są osądy. Osądzając innych trudno jednocześnie kochać samych siebie, trudno też jednocześnie czuć miłość do kogoś – przestawienie się z oceniania na kochanie to pewien wysiłek, a im więcej energii tracimy na porównywanie siebie czy innych tym ten powrót do trybu bezwarunkowej miłości jest trudniejszy. W każdej chwili jednak można zacząć – a najlepiej zacząć od siebie, bo gdy obejmujemy siebie miłością coraz łatwiej nam podobnie przyjmować innych. Rozbudzanie miłości do samego siebie to długotrwały proces, tym trudniejszy im bardziej zabrakło nam miłości w dzieciństwie… ale w każdej chwili możemy zacząć! Najważniejsze to odkryć, że to tylko od nas zależy czy decydujemy się na krytykowanie siebie czy na docenianie. Często to w jaki sposób mówimy o sobie do innych i we własnych myślach jest gorsze od najzłośliwszej krytyki z zewnątrz. Przyjrzyj się temu jak mówisz i myślisz o sobie. Jak czuje się ktoś kto słyszy takie słowa? Poszukaj tych najgorszych słów, które sam/a sobie serwowałeś/aś przez lata i poczuj jak zgromadziły się one w Twoim ciele. A teraz poszukaj słów innych, dobrych, wspierających i doceniających. I mów je do siebie – łagodnie, jak do dziecka, które kochasz. Mów je tak by czuć, że Twoje ciało je przyjmuje, powoli, bez pośpiechu i bez przesady…. Nawet jeżeli początkowo jest Ci trudno to przyjąć zobacz jak powoli staje się to coraz łatwiejsze. Nie śpiesz się i nie popędzaj siebie, to nie może być kolejne zadanie jakie dajesz swojemu wewnętrznemu dziecku, ono musi Ci zaufać i uwierzyć a po tylu złych słowach to nie przychodzi szybko. Tylko nie przestawaj! Mów do siebie dobrze jadąc autobusem, czekając w kolejce, stojąc przed lustrem. Ilekroć zaczynasz powtarzać stare złe przekonania o sobie zatrzymuj to. Przeproś siebie za to wszystko co sobie dotąd mówiłeś/aś i nie pozwalaj by to się powtarzało. Mów sobie, że kochasz siebie nawet gdyby Cię to początkowo żenowało. Bądź wyrozumiały/a dla siebie. Dawaj sobie to co pragniesz dostać od innych: docenienie, uwagę, zaopiekowanie, czułość i miłość. A wtedy Twoja miłość do samego siebie odrodzi się i rozkwitnie.

Pełnia w Lwie jest czasem celebracji miłości! Jest czasem kiedy możemy rozpuścić wszystko to co nas od niej oddziela i zaufać. Z miejsca miłości wykwita cała nasza kreatywność, spontaniczność, pragnienie zabawy i dzielenia się radością. Teraz możemy wyrazić siebie w pełni, bez krytyki i ograniczeń: tańczmy więc, śpiewajmy, malujmy, piszmy…. Róbmy to co zawsze chcieliśmy zrobić, choć brakowało nam odwagi! To idealny czas na rytuały miłosne, na świętowanie i dawanie sobie tego co wyjątkowe. Jeżeli szukasz partnera możesz teraz zaprosić go do swojego życia. Jeżeli już jest z Tobą – możecie celebrować Waszą miłość. Już niedługo Walentynki, a ta pełnia z jednej strony może w nas rozbudzić mocną potrzebę świętowania ich z wybrańcem serca, a z drugiej dać odwagę do śmiałych ruchów i wyznań miłości :)


*

Nie wiadomo jakie tematy tzw. Cienia ta pełnia przed nami odsłoni, być może będzie to coś związanego ze wspomnianą wyżej koniunkcją Wenus, Lilith i Chirona, a więc ranami związanymi z relacjami i kobiecością, może coś o lęku przed odrzuceniem, może o osądzaniu, które zamyka nas na miłość... a może coś jeszcze zupełnie innego będzie potrzebowało uwagi? :) Z wątków, które się objawią w tym czasie wybierzemy (z Waszą pomocą - będzie ankieta na wydarzeniu i pytanie w liście mailingowej) ten, któremu poświęcimy kolejne Spotkanie z Cieniem blisko tydzień po pełni, 15-ego lutego w Warszawie - wszystkie informacje znajdziesz tutaj. Zapraszamy! :)

Chcesz dostawać informację o wszystkich astro-wydarzeniach? Zapisz się do darmowego cotygodniowego newslettera!

Zapisy na tej stronie

7 komentarzy:

  1. Miłość do mojego ślicznego Manfredka, który był spod Lwa...

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytam sobie od pół roku i bardzo mi sie podoba :). Dziekuje pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Uważaj na lwa, bo lew to ja...

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspaniałe wszystko mi się pokrywa z opisem czasu tej pełni. Niesamowita energia miłości. Dziękuję za potwierdzenie ❤️

    OdpowiedzUsuń
  6. Mmmm...mam pytanie? Jak rozumieć określenie ,,kobieca rana"? Odnosi się Pani do niego również w newsletterze i zastanawiam się jak to rozumieć. Czy są jakieś artykuły na ten temat? Dziękuję z góry za odpowiedź

    OdpowiedzUsuń