poniedziałek, 17 lutego 2020

Nów w Rybach - 23 lutego 2020



Ostatni zimowy nów w Rybach bywa męczący i senny, ale też szczególnie magiczny i wizyjny. Często oznacza też zanurzenie w emocjach, w dziwnych stanach i odczuciach, przebłyskach intuicji… a to wszystko prowadzi nas w głąb siebie, tam gdzie możemy usłyszeć głos duszy. W tym roku to wszystko będzie wzmacniane przez retrogradację Merkurego również w Rybach. To połączenie to zdecydowanie czas na odpuszczenie sobie pogoni za celami jakimi kusi nas świat, zmagań jakie odciągają naszą uwagę od siebie i na zanurzenie się w sobie, w świecie naszych odczuć, wizji, marzeń i szczególnie – snów. To czas kiedy odsuwamy zasłonę iluzji, odkrywając to co się kryje pod kuszącą zmiennością świata. Śnienie, które tworzy to co widzimy jako rzeczywiste, mity i baśni, które opowiadają nasze życie i opisują nasz świat, oraz nowe sny, które się właśnie teraz rodzą w nas i poprzez nas – dla świata. To piękny czas kiedy zanurzając się w sobie, pozwalając sobie na podążanie za tym co niezrozumiałe co poza słowami i poza logiką powoli snujemy nową opowieść, odkrywamy co chce się poprzez nas wyśnić, łączymy wątki w nową historię i być może również wyrażamy ją w twórczy sposób. Dlatego szczególnie w czasie tego nowiu szanujmy wszystkie znaki, pojawiające się symbole, wizje, sny, odczucia w ciele i być może niezrozumiałe emocje, bo są one częścią tej opowieści.

Nów w Rybach jest to najbardziej magiczny ze wszystkich nowiów, choć niekoniecznie łatwy do nawigacji ;) . Jak co miesiąc, w czasie gdy zbliża się nów, jesteśmy senni i wycofujemy się ze świata, tym razem jednak ten trend może się znacząco nasilić i objawić się głęboką apatią lub też śnieniem na jawie. Co jednak ważne w tym śnieniu znajdują się odpowiedzi na wszystkie nasze pytania i skarby jakich nie odkryjemy przy jasnym świetle dnia. Tak jak w „zwykłym” śnie to co się wydarza może się wydawać nielogiczne i dziwaczne, niemniej gdy przyjrzymy się temu odkryjemy ukryte znaczenia i sensy. Jeżeli pozwolimy sobie na podążanie niczym Alicja za iluzorycznym królikiem, to doprowadzi on nas na drugą stronę – czyli do głębokich pokładów podświadomości lub też do jasnych krain nadświadomości :)

Co to oznacza w praktyce? To, że czas tego nowiu jest idealny na wszelkiego typu praktyki duchowe, w szczególności te gdzie puszczasz kontrolę nad tym co się dzieje. Dobry czas na medytacje, wizualizacje, puszczenie wodzy fantazji i uwolnienie twórczych potencjałów. Jest to czas kiedy zagłębiając się w siebie możemy złapać złotą rybkę i wypowiedzieć życzenie :) Artyści mogą doświadczyć napływu weny, a wszyscy śmiertelnicy inspiracji dotyczącej dalszej drogi życia. Wystarczy poprosić w tę noc o prowadzenie, o wgląd dotyczący naszego powołania czy tego co jest aktualne dla nas ważne. To co istotne to otworzenie się na każdą możliwą odpowiedź i powstrzymanie się przed próbą zapanowania nad tym gdzie niosą nas fale tego nowiu. Jeżeli porwie nas senność, pozwólmy na to – widać sen jest tym czego najbardziej teraz potrzebujemy. Jeżeli coś nas przyciągnie, nie opierajmy się. Zapisujmy sny, wizje, przemyślenie i pomysły po to by móc je wcielić w życie podczas nadchodzącego cyklu księżycowego. To również idealny czas na pogłębianie samoświadomości. Ważne jest to by uwolnić się od natrętnych myśli o tym co niedoskonałe, o błędach i o chaotyczności innych i w ten sposób zgodzić się również na własną niedoskonałość i błędy. Dopiero z tego miejsca, z miejsca zgody na wszystko co się pojawia, możemy odkryć jak pozorny chaos i niedoskonałość układają się w wyższy porządek i prowadzą nas ku naszemu najwyższemu dobru.

To również czas kiedy mogą nas porwać wielkie i często niezrozumiałe emocje. Pozwól sobie na nie i nie staraj się znaleźć uzasadnień. Nie każdy smutek jest depresją, nie każdy niezrozumiały stan jest przejawem szaleństwa. Często nasze próby nazwania tego co się z nami dzieje i wytłumaczenia sobie dlaczego tak się czujemy tworzą cierpienie, którego nie było. Po prostu pozwól sobie uwolnić to co czujesz bez nazywania i bez przywiązywania się do tego – to co czujesz teraz przeminie. W ten sposób robisz miejsce na nowe doznania. Uwalniając ból, otwierasz się na przyjemność, uwalniając złość i żal otwierasz się na miłość. Tak jak w przypadku każdego nowiu najważniejsze jest pożegnanie starego, po to by w oczyszczonej glebie zasiać nowe ziarno. I czekając na wiosnę podlewać je miłością lub jak Kopciuszek uwalniającymi łzami – tym co akurat bardziej mamy pod ręką ;) A wtedy nasze magiczne drzewko rośnie, a i cuda mogą się zdarzyć :) 


Powiązane teksty: 

  • o retrogradacji Merkurego w Rybach - tutaj
  • pierwszy odcinek serii o Kopciuszku, baśni która uczy jak przechodzić przez żałobę i głęboki smutek z otwartym sercem - tutaj, a ostatni, do którego nawiązuję wyżej pisząc o podlewaniu magicznego drzewka - tutaj
  • o smutku i czym on różni się od żalu - tutaj
  • o Śnieniu poetycko i z czucia - tutaj


Jak co pełnię i co nów zapraszam Was serdecznie do udziału w grupowej medytacji na odległość dokładnie w momencie kulminacji nowiu, czyli o 16:32 w niedzielę. Więcej o Medytacjach Księżycowych dowiesz się tutaj

Chcesz dostawać informację o tym co aktualnie na niebie? Zapisz się do darmowego cotygodniowego newslettera!

Zapisy na tej stronie

2 komentarze:

  1. Uwielbiam Twoje teksty.
    Czuję się zatroszczona...Czytając Ciebie jestem wdzięczna i czuję ulgę ....Wspaniałe uczucie. Dziękuję. Przesyłam Tobie strumień pozytywnej energii:D prosto z serca <3 ...tak to sobie zwizualizowałam właśnie

    OdpowiedzUsuń