poniedziałek, 29 lipca 2019

Nów w Lwie - 1 sierpnia 2019




Nadchodzący nów połączy się z innym ważnym wydarzeniem na niebie – mniej niż godzinę po jego kulminacji Merkury wyjdzie z retrogradacji! Sam nów będzie więc połączony z momentem zwrotnym, gdy Merkury pozornie „stoi” na niebie, jakby się wahał w którą stronę pójść ;) Jest to moment szczególnego poczucia zblokowania z jednej strony (często połączonego z presją by już coś zacząć robić, kiedy odczuwamy już duży przesyt tego cofania i zblokowania po trzech tygodniach retrogradacji), z drugiej czas możliwych szczególnych wglądów, wykluwających się z tego zamętu nowych zaskakujących pomysłów. Ten moment podłączony pod czas nowiu wzmacnia jego przełomowość, sprawiając, że okres do kulminacji może być bardziej ciężki i męczący niż zwykły nów, oraz szczególnie sprzyjający kończeniu tych tematów z przeszłości, które ostatnie trzy tygodnie odsłoniły, a jednocześnie czas po nowiu może dać nam dodatkowego kopa do przodu na nowy cykl – czas kiedy Merkury rusza do przodu często przynosi przełomowe momenty, nowe działania i nowy wiatr w plecy, co w połączeniu z rosnącym Księżycem będzie wreszcie dobrym czasem by zaczynać nowe projekty i wychodzić z tym co tworzymy do ludzi. Szczególnie zachęcający będzie ten czas na działania twórcze, związane z autopromocją, naszym wizerunkiem i swobodną samoekspresją. Liczne planety w Lwie będą temu bardzo sprzyjać pomagając nam uwierzyć w siebie i rozwinąć żagle. Zanim to jednak nastąpi potrzebujemy się przygotować domykając wątki z przeszłości oraz zgłębiając temat miłości do siebie i doceniania samych siebie, z którym przychodzi do nas co roku nów w Lwie :) Dla tych co chcą celebrować ten czas wspólną medytacją dodatkowy bonus: kulminacja nowiu będzie zaledwie parę minut po wschodzie Słońca, co samo w sobie jest już mocnym momentem na medytację. Słońce i Księżyc wschodzą razem w objęciach w promiennym znaku Lwa - czy może być piękniejsza metafora nowego świetlistego czasu? Medytując możemy dołączyć do tego kosmiczno-ziemskiego aktu te intencje, które szczególnie chcemy by rozbłysły i wzrastały, oraz te jakości w nas, którymi chcemy świecić w świecie :)

Nów w Lwie jest czasem kiedy zwracamy się do wnętrza po to by odnaleźć to co w nas wymaga wyrażenia, twórczej ekspresji, zasilenia energią ognia. Znak Lwa patronuje naszemu sercu, dlatego jest to dobry czas na to by posłuchać tego, co ono nam mówi, wsłuchać się w swoje uczucia, przypomnieć to co jest dla nas naprawdę ważne i co nas odżywia. Pomaga w tym medytacja polegająca na trzymaniu dłoni na sercu i słuchaniu jego bicia. Celem tej medytacji jest uwolnienie się od myśli, zejście świadomością do poziomu serca i zanurzenie w jego ciszy. Będąc w tym miejscu możesz zadać sercu pytanie o coś, co jest dla Ciebie ważne. Kontaktujemy się z samym centrum naszej istoty, miejscem gdzie drzemie odpowiedź na pytanie: kim tak naprawdę jestem? Co pragnę wyrazić? Jak manifestuję swoją obecność w świecie i jak celebruję życie? Czy jest jakieś pragnienie, marzenie, tęsknota, która domaga się wyrażenia? To wspaniały czas na twórczość i odkrywanie nowych sposobów wyrażania siebie. To również idealny czas na rytuały miłosne i zapraszanie ognistej namiętności :)

Lew to znak skłaniający do stanięcia w miejscu swojej osobistej mocy, kiedy wydobywamy prawdę o nas i z zaufaniem ukazujemy ją światu. Jestem właśnie taka/taki! To jest to czego chcę! To jest to co kocham! Jest to więc czas na odkrycie siebie w pierwszym rzędzie przed sobą samym. Oraz na docenienie siebie, pokochanie siebie jako doskonałej manifestacji Życia. Siedem lat temu otwierając się na temat uznania samej siebie napisałam sobie na lustrze słowa mające mi o tym przypominać. Był to pierwszy krok do zmiany wzorców myślenia o sobie i w konsekwencji do zmiany życia. Wszystkim polecam pracę nad odkryciem tego co w nas wyjątkowe, pokochaniem siebie i uznaniem swego prawa do otwartego wyrażania siebie. Możemy to robić poprzez mówienie sobie doceniających słów, wypisanie tego co w sobie kochamy na kartce, malowanie, śpiewanie, tańczenie… i wszystko to co nam przyjdzie do głowy :) Ogień, który płonie w naszym sercu potrzebuje pokarmu w postaci miłości do siebie i przestrzeni na ekspresję w świecie by ożywić całe nasze życie. Rozpalmy go mocno w ten nów i powierzmy mu nasze marzenia!


Powiązane teksty:


🍀 Jak być prawdziwie pewnym siebie, a nie tylko odgrywać pewnego siebie?

🍀 O męczących myślach i ich ukrytym celu :)


Jak co pełnię i co nów zapraszam Was serdecznie do udziału w grupowej medytacji na odległość dokładnie w momencie dopełnienia pełni, czyli o 05:12 w czwartek o  świcie :) Więcej o Medytacjach Księżycowych dowiesz się tutaj

Chcesz dostawać informację o tym co aktualnie na niebie? Zapisz się do darmowego cotygodniowego newslettera!

Zapisy na tej stronie

3 komentarze: