poniedziałek, 4 marca 2019

Nów w Rybach - 6 marca 2019



Ostatni zimowy nów w Rybach bywa męczący i senny, ale też szczególnie magiczny i wizyjny. W tym roku będzie on spleciony z taką ilością istotnych wydarzeń na niebie, że możemy się spodziewać, że ta rybia senność będzie wyjątkowo mocna i może przynieść całkiem niespodziewane owoce :) Jeśli znasz dobrze symbolikę znaku Ryb, to możesz sobie wyobrazić ten czas jako rybi do potęgi – tak jak chyba żaden jeszcze obserwowany przeze mnie nów ;) Słońce i Księżyc spotykają się w Rybach w środę w połączeniu z Neptunem, który tym znakiem włada – już samo to wróży szczególne nasilenie magii ;) Do tego dzień wcześniej Merkury wejdzie w retrogradację również w znaku Ryb, co zdecydowanie pachnie wpadnięciem w króliczą norę Alicji na trzy tygodnie ;) Jak zazwyczaj najmocniejszym czasem retrogradacji jest sam jej początek (jak również koniec), więc czas tego nowiu możemy odczuć jako wyjątkową komedię pomyłek ;) Lepiej więc już na wstępnie się rozluźnić i obserwując migającą fascynująco rzeczywistość – maję zadawać sobie pytanie jak do mnie poprzez te zdarzenia mówi moja dusza, gdzie mnie prowadzi świat, co chce się przeze mnie wyśnić, a może po prostu pozwolić sobie na bycie w tym co się wydarza z zaufaniem? :) Świat może do nas wyjątkowo mocno mówić poprzez sny i tzw. „zbiegi okoliczności”. Możemy zrobić coś co nas samych zaskoczy, poddać się irracjonalnemu przeczuciu, pójść za głosem intuicji, jak wspomniana wyżej Alicja w Krainie Czarów i na rozum zupełnie nie da się wyjaśnić co się z nami dzieje ;)

Wśród tej magicznej i mistycznej mgły zadziewa się też jedna niezwykle ważna rzecz... być może przejdzie w tej zasłonie dymnej niezauważona, a być może przeciwnie wywoła dużo zamieszania, co uruchomi lawinę rybich (a wiec także zbiorowych) emocji… otóż tego samego dnia co nów – w środę – Uran już ostatecznie przejdzie do znaku Byka, zamykając ponad siedmioletni okres pobytu w wojowniczym Baranie! Pisałam o tym na blogu (tutaj) i pewnie jeszcze coś dopiszę. Warto obserwować co się będzie wyłaniać w polu kolektywnym w tym śniącym rybim czasie, gdyż mogą w tym być ważne wskazówki dla nas o tym co będzie ważnym tematem w otwierającym się 7-letnim okresie.

Wracając jednak do samego nowiu w Rybach – jest to najbardziej magiczny ze wszystkich nowiów, choć niekoniecznie łatwy do nawigacji ;) . Jak co miesiąc, w czasie gdy zbliża się nów, jesteśmy senni i wycofujemy się ze świata, tym razem jednak ten trend może się znacząco nasilić i objawić się głęboką apatią lub też śnieniem na jawie. Co jednak ważne w tym śnieniu znajdują się odpowiedzi na wszystkie nasze pytania i skarby jakich nie odkryjemy przy jasnym świetle dnia. Tak jak w „zwykłym” śnie to co się wydarza może się wydawać nielogiczne i dziwaczne, niemniej gdy przyjrzymy się temu odkryjemy ukryte znaczenia i sensy. Jeżeli pozwolimy sobie na podążanie niczym wspomniana już „patronka” tego nowiu Alicja za iluzorycznym królikiem, to doprowadzi on nas na drugą stronę – czyli do głębokich pokładów podświadomości lub też do jasnych krain nadświadomości :)

Co to oznacza w praktyce? To, że czas tego nowiu jest idealny na wszelkiego typu praktyki duchowe, w szczególności te gdzie puszczasz kontrolę nad tym co się dzieje. Dobry czas na medytacje, wizualizacje, puszczenie wodzy fantazji i uwolnienie twórczych potencjałów. Jest to czas kiedy zagłębiając się w siebie możemy złapać złotą rybkę i wypowiedzieć życzenie :) Artyści mogą doświadczyć napływu weny, a wszyscy śmiertelnicy inspiracji dotyczącej dalszej drogi życia. Wystarczy poprosić w tę noc o prowadzenie, o wgląd dotyczący naszego powołania czy tego co jest aktualne dla nas ważne. To co istotne to otworzenie się na każdą możliwą odpowiedź i powstrzymanie się przed próbą zapanowania nad tym gdzie niosą nas fale tego nowiu. Jeżeli porwie nas senność, pozwólmy na to – widać sen jest tym czego najbardziej teraz potrzebujemy. Jeżeli coś nas przyciągnie, nie opierajmy się. Zapisujmy sny, wizje, przemyślenie i pomysły po to by móc je wcielić w życie podczas nadchodzącego cyklu księżycowego. To również idealny czas na pogłębianie samoświadomości. Ważne jest to by uwolnić się od natrętnych myśli o tym co niedoskonałe, o błędach i o chaotyczności innych i w ten sposób zgodzić się również na własną niedoskonałość i błędy. Dopiero z tego miejsca, z miejsca zgody na wszystko co się pojawia, możemy odkryć jak pozorny chaos i niedoskonałość układają się w wyższy porządek i prowadzą nas ku naszemu najwyższemu dobru.

To również czas kiedy mogą nas porwać wielkie i często niezrozumiałe emocje. Pozwól sobie na nie i nie staraj się znaleźć uzasadnień. Nie każdy smutek jest depresją, nie każdy niezrozumiały stan jest przejawem szaleństwa. Często nasze próby nazwania tego co się z nami dzieje i wytłumaczenia sobie dlaczego tak się czujemy tworzą cierpienie, którego nie było. Po prostu pozwól sobie uwolnić to co czujesz bez nazywania i bez przywiązywania się do tego – to co czujesz teraz przeminie. W ten sposób robisz miejsce na nowe doznania. Uwalniając ból, otwierasz się na przyjemność, uwalniając złość i żal otwierasz się na miłość. Tak jak w przypadku każdego nowiu najważniejsze jest pożegnanie starego, po to by w oczyszczonej glebie zasiać nowe ziarno. Tym bardziej, że wraz z tym nowiem otwieramy nie tylko kolejny cykl księżycowy, ale również nową uraniczno-chironową epokę :)

Więcej o Uranie w Byku i okresie zmiany epoki przeczytasz tutaj

Jak co pełnię i co nów zapraszam Was serdecznie do udziału w grupowej medytacji na odległość dokładnie w momencie kulminacji nowiu, czyli o 17:04 w środę :) Więcej o Medytacjach Księżycowych dowiesz się tutaj

Chcesz dostawać informację o tym co aktualnie na niebie? Zapisz się do darmowego cotygodniowego newslettera!

Zapisy pod tym linkiem

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza