poniedziałek, 5 listopada 2018

Nów w Skorpionie - 7 listopada 2018




Nów w Skorpionie, znaku Cienia, wydaje się być najciemniejszym ze wszystkich nowiów. Melancholia jesienna dochodzi do kulminacji, jesteśmy tuż po święcie zmarłych i jesteśmy w tym czasie szczególnie wyczuleni na temat przemijania i żegnania się z tym co odchodzi. Skorpion wyczula nas również na sprawy związane z przemocą, manipulacją, tabu, przypomina nam o naszych lękach i o tym czego sami w sobie nie chcemy zazwyczaj zobaczyć. To jest więc czas niełatwy, ale niezwykle ważny. Tak jak drzewa pozbywamy się teraz osłon z liści, po to by zobaczyć nagą prawdę. Tak jak one zrzucamy to co stare i przygotowujemy się na czas regeneracji. Nów w Skorpionie to właśnie czas kiedy możemy doświadczyć głębokiej odnowy i wewnętrznego odrodzenia, ale tylko jeżeli z odwagą zanurzymy się w to co w nas najmroczniejsze i stawimy czoła naszym lękom. To czego się najbardziej boimy to wskazówka o tym gdzie leży największy skarb naszej duszy. Lęki są strażnikami broniącymi wejścia do jaskini ze skarbem. Do środka możemy wejść tylko puszczając się naszych pasów bezpieczeństwa, przestając kontrolować rzeczywistość i innych, zgadzając się na to by to co ma odejść odeszło. Odrodzenie w mrokach skorpioniego nowiu to czas powrotu do najgłębszego źródła mocy, tego które poznajemy w chwilach próby i które pozwoli nam przetrwać całą zimę :)

W tym roku nastrój kończenia oraz siła skorpionach tematów mogą być jeszcze dodatkowo wzmożone, bo nów będzie miał miejsce dokładnie na dzień przed wyjściem Jowisza ze Skorpiona i wejściem do Strzelca. Jowisz zmienia znak w przybliżeniu co rok i końcówka okresu pobytu w jednym znaku ma w sobie zawsze posmak schyłku, podsumowań, często niskiej energii i braku ruchu by coś zaczynać - co odmieni się jak tylko planeta zmieni znak dając nowy impuls. Jesteśmy więc w czasie kiedy rok pod Jowiszem w Skorpionie – czas poruszania tematów tabu, wchodzenia głęboko w ukryte, obejmowania świadomością traum i stawania w mocy płynącej z naszych trudnych doświadczeń - się dopełnia. Możemy podsumować co się działo w naszym życiu od 11.10.17, możemy poodmykać rany i wątki, które się w tym czasie pootwierały, możemy podziękować sobie za moc, którą w sobie odkryliśmy i za odwagę by widzieć to co jest za zasłoną. Nów będzie ostatnim akordem tego czasu, a w astrologii często tak jest, że najsilniej czujemy akord pierwszy i właśnie
akord ostatni ;) Tym bardziej warto poświęcić ten czas na żegnanie tego co nam nie służy, szczególnie w kontekście relacyjnym, w związku z tym, że Wenus dalej się cofa wywlekając na wierzch tematy z przeszłości dotyczące naszych związków i sposobu funkcjonowania w relacjach.

W czasie tego nowiu wiele tajemnic i ukrytych praw rządzących naszym życiem może jeszcze wyjść na jaw – jeśli tylko po roku pobytu Jowisza w Skorpionie coś nam zostało ;) . Objawienia te mogą nie być przyjemne, ale za to ukażą nam drogę do prawdziwego uzdrowienia. Świadomość tego, że by dojść do światła trzeba się zmierzyć z najciemniejszym cieniem może nas uratować przed pułapką, jaką byłoby teraz szukanie łatwiejszej drogi dookoła lub na skróty. Innymi słowy jest to czas kiedy coś w nas umiera, po to by zrobić miejsce na to co nadchodzi. Feniks spala się na ołtarzu po to by odrodzić się silniejszy niż kiedykolwiek.

To o czym piszę może się zrealizować na różnych poziomach. Może to być czas intensywnych zmian w naszym życiu, jeżeli konfiguracje na niebie aktywizują nasz urodzeniowy horoskop. Może to być czas napięć i wybuchów emocji w naszym otoczeniu i głębokich zmian w świecie. Jeżeli świadomie poprowadzimy uwagę ku temu co chcemy pożegnać będzie to czas idealny na oczyszczenie w naszych relacjach i uzdrowienie zranień. Jeżeli poczujesz, że nadciągają zmiany pamiętaj, że najważniejsza jest teraz głęboka uczciwość wobec samego siebie, wniknięcie w głąb swoich motywacji, intencji i uczuć, to po by je wyrazić i uwzględnić nie czekając aż okoliczności zrobią to za Ciebie. Pułapki, które mogą na nas w tym czasie czyhać to napady zazdrości, pragnienie dominacji i kontroli innych, nie wprost wyrażana agresja i gniew. Jeżeli czujesz, że takie uczucia do Ciebie przychodzą zrób im miejsce i poczuj je, ale wstrzymaj się z działaniem. Zobacz jakie obrazy i myśli pojawiają się gdy jesteś z tymi uczuciami. Możesz odkryć źródło tego co czujesz w przeszłości, która wymaga właśnie teraz uwagi, wybaczenia i uzdrowienia.

Główne wątki jakie mogą teraz się uaktywniać i którym warto się przyjrzeć to:

• nasze relacje i wszystko to co w nich mroczne, niewyrażone, przemocowe i nie wprost,
• nasza seksualność i wszelkie historie, które mogły nas od niej odciąć,
• nasz stosunek do pieniędzy, problemy z długami i zobowiązaniami wobec innych,
• niewyrażone emocje i wszystko to co sami staramy się przed sobą (i innymi) ukryć,
• potrzeba kontroli siebie i innych jako coś co hamuje nas przed pójściem do przodu
• wszystko to co wiąże się z tematem chorób i śmierci, lęku lub fascynacji nimi, przyciągania chorób i nieszczęścia i wszelkich tendencji autodestruktywnych
• poszukiwaniem swojej wewnętrznej mocy i mocy do uzdrawiania siebie i innych

Nów jest czasem, który otwiera i inicjuje okres zmian, o ile podejdziemy do niego ze świadomością i otwartością. Jeżeli czujesz, że coś chcesz w swym życiu zmienić to jest najwyższy czas na to by zobaczyć co Cię trzyma i uwolnić swoją moc.

Pięknego czasu spotkania ze sobą i odrodzenia Feniksa Wam życzę! :)
***


Parę polecanych tekstów na ten czas:

🐉mój wiersz "Dotykając Cienia" - link

🐉tekst o poczuciu winy i wstydzie - link

🐉tekst o różnicy miedzy smutkiem a żalem - link

🐉 krótki tekścik o wężu i o przemianie - link



Jak co pełnię i co nów zapraszam Was serdecznie do udziału w grupowej medytacji na odległość dokładnie w momencie kulminacji nowiu, czyli o 17:02 w środę! Więcej o Medytacjach Księżycowych dowiesz się tutaj

Chcesz dostawać informację o tym co aktualnie na niebie? Zapisz się do darmowego cotygodniowego newslettera!

Zapisy pod tym linkiem

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza