poniedziałek, 26 lutego 2018

Pełnia w Pannie - 2 marca 2018






Nadchodząca pełnia to czas kiedy wizje, które pojawiły się w czasie nowiu w Wodniku nabierają konkretnego, namacalnego kształtu – oczywiście nie same a z naszą pomocą ;) Czas wizji i porywów ducha trwa w najlepsze podczas gdy Słońce przemierza znak Ryb, pełnia jednak może przynieść dyskomfort związany z potrzebą uziemienia tych pragnień i potrzebą konkretnych efektów. Ci z nas, którzy są podatni na samokrytykę i zwątpienie mogą w tym czasie poddawać swoje wizje bezwzględnej krytyce, inni mogą oświadczyć czegoś podobnego ze strony innych. Jednocześnie wizje mogą być szczególnie silne, a to za sprawą połączenia Słońce z Neptunem – władcą Ryb. Z jednej strony możemy więc czuć dużą tendencję do mniej lub bardziej kreatywnego odlotu, z drugiej parcie na konkret i szczegóły. Napięcie to służy temu byśmy poszukali rozwiązań, które pozwolą nam zintegrować ducha i materię w nas i w naszych działaniach.

Pełnia w Pannie to czas kiedy łączymy dwie rzeczywistości. Słońce w Rybach reprezentujące tutaj świat marzeń, snów i duchowych praktyk ustawia się naprzeciwko Księżyca w Pannie ukazującego praktyczny i namacalny aspekt tego co nas otacza. Ryby wzywają nas do podążania za naszym powołaniem, przypominają nasze odwieczne marzenia i dają wiarę w nasz duchowy potencjał do życia w zgodzie z sercem. Księżyc skłania nas do rozsądnej analizy i ubrania tych wizji w konkrety. Ci z nas, którzy dają pierwszeństwo jednemu z tych aspektów i są skłóceni z drugim mogą doświadczyć wzmożonego wewnętrznego napięcia. Świat może się zdawać kwestionować nasz wybór, ukazując irracjonalność tam gdzie chcemy królestwa rozumu lub sprowadzając nas brutalnie na ziemię, gdy zapominamy o prawach materii. To co jest rozwiązaniem to uznanie obu tych biegunów za równie wartościowe i zaakceptowanie tego, że potrzeby duchowe mogą w nas współistnieć z potrzebą konkretu i zdrowego rozsądku. Przyjmijmy rybią inspirację i otwórzmy się na realizację marzeń. Panna będzie tu dla nas wspaniałym przewodnikiem. Czas tej pełni najlepiej więc wykorzystać kontaktując się z naszymi pragnieniami, nawet tymi szalonymi, a następnie na poszukanie praktycznych sposobów ich realizacji. Dobrze skupić się na małych i realnych krokach – co mogę robić by przybliżyć się do celu? To czas kiedy możemy wprowadzić w życie nowe pozytywne nawyki, które będą naszą drogą do celu. Warto również zrobić pewną selekcję celów na najbliższy czas, tak by uwzględnić nasze ograniczenia czasowe, nasze zdrowie i potrzeby ciała. Pamiętaj, że działanie ma być nie tylko efektywne, ale też ma sprawiać przyjemność, a w tym celu warto zaplanować sobie czas na odpoczynek, na regenerację sił i uwzględnić własną skłonność do nudzenia się jednym tematem i potrzebę urozmaicenia. Słowem czas tej pełni to idealny moment na tworzenie strategii i harmonogramów naszej drogi do marzeń! Jeszcze ważniejsze jest by wykonać jakikolwiek pierwszy krok i wdrożyć codzienną dyscyplinę. Tu wskazówką może być dla nas myśl Tony Robbinsa: „Prawdziwa decyzja jest mierzona poprzez fakt podjęcia nowego działania. Jeśli nie ma działania – tak naprawdę nie podjąłeś decyzji”. Sprawa więc jest prosta i wyłuszczę ją po panniastemu w punktach ;) 1) Wsłuchaj się w swoje serce i znajdź to czego najbardziej pragniesz; 2) zrób plan jak to osiągnąć; 3) zacznij działać, kroczek po kroczku; 4) jeśli nie wychodzi, wróć do punktu 2 i zobacz czy plan był realistyczny i nie oczekujesz od siebie zbyt dużo na raz; 5) jeśli nie – wróć do punktu 1 :)

Czas pełni zawsze jest czasem wypowiadania marzeń, w czasie pełni w Pannie dobrze je wyrazić najkonkretniej jak to możliwe. Wyobraź sobie swoją wymarzoną przyszłość z drobnymi szczegółami, jak będzie wyglądać Twoja codzienność. Określ swoją drogę do osiągnięcia tego miejsca i precyzyjnie zaplanuj pierwsze kroki (dalszych nie ma co i tak rzeczywistość nas zaskoczy ;) ) skup się na tym co teraz jest dostępne i nastaw się na pracę. Niechaj ta praca będzie jednak przyjemnością, kieruj się przykładem pszczoły, która ochoczo zbiera pyłek kwiatowy i nektar, czerpiąc co najlepsze z życia i nie bojąc się wysiłku. Czas sprzyja tym co nie boją się marzyć i nie wstrzymują się przed realizacją marzeń! :)

Jak co pełnię i co nów zapraszam Cię serdecznie do udziału w grupowej medytacji na odległość dokładnie w momencie do-pełnienia pełni, czyli o 01:51 w nocy z czwartku na piątek. Więcej o Medytacjach Księżycowych dowiesz się tutaj

Chcesz dostawać informację o wszystkich astro-wydarzeniach? Zapisz się do darmowego cotygodniowego newslettera!

Zapisy pod tym linkiem

5 komentarzy:

  1. Wszystko pieknie. Tylko mam jedno ale. Z wielu obserwacji i doswiadczen zauwazylem ze mamy problem w momencie zanurzenia sie we wlasne serce, z rozpoznaniem czy to faktycznie glos serca czy po prostu mysli. Poza tym dosc trudno mi zrozumiec ,a raczej wiem ze to co czasme serc epodpowiada jest w rzeczywisotsci jakims biegunem wewnetrznych napiec i trosk , ktore ego utrzymuje i tworzy z nich przekonania i wyobrazenia. Mysle ze raczej sila tkwi w momencie kiedy uzmyslowimy sobie i poczujemy ze nie potrzebujemy zadnego planu, oraz jakiegokoliwke celu ktory zakladamy za kierunek naszych dzialan. Co w tkaim razie kiedy osiagniemy cel? natępny cel? to sens istnienia...czy raczaj iluzja..wydaje mi sie ze to drugie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za podzielenie się swoim zdaniem! :) Czuję, że w esencji się z Tobą zgadzam i wiem, że czasem ludzie nazywają głosem serca to co ma zupełnie inne źródło. Dla mnie kluczem do rozpoznania, że to głos serca jest ta rozpierająca radość, poczucie, że wręcz serce mi rośnie, że nagle świat ma więcej barw a mi się chce chcieć :) Z myślami to wiele nie ma wspólnego i czasem wręcz trudno zwerbalizować o co dokładnie chodzi ;) Zgadzam się z Tobą, że to piękny moment, gdy czujemy, że nie potrzebujemy żadnego planu czy celu, tylko otwieramy się na to płynie i poddajemy się prowadzeniu. Nie wartościowałabym, który stan jest lepszy czy potrzebniejszy… czasem nam się przydarza jedno, czasem drugie… Czasem drogą naszej duszy jest się poddać, a czasem wyrazić w świecie, a to drugie z kolei czasem wymaga bardziej zaplanowanych działań.

      Moim zdaniem ważne jest to poczucie spełnienia w chwili, które czujemy, gdy jesteśmy dostrojeni do drogi naszej duszy, niezależnie czy towarzyszy temu poddanie, czy przeczucie działania, czy też i jedno i drugie :) A plan czasem się przydaje, choć zawsze warto uważać by był on powiązany z radością manifestowania siebie a nie z przymusem :)

      Usuń
    2. Pracując z energiami nauczyłam się jednego ... to co jest przestrzenią serca jest harmonijne, daje poczucie bezpieczeństwa i jest "pewne" w naszym odczuciu. Umysł przeciwnie, zawsze się zastanawia i rozważa. Tak więc, to odczucie, że jesteśmy jak w łonie matki daje pewność, że jest to przestrzeń serca, a każdy pojawiający się niepokój, że to przestrzeń umysłu, tak samo jak nadmierna pewność siebie, taki "hura optymizm". Pozdrawiam i dziękuję za ciekawe artykuły :)

      Usuń
    3. dzięki za komentarz! :) tak, ja też znam to uczucie :) Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń

Zobacz także

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...