poniedziałek, 14 sierpnia 2017

Retrogradacja Merkurego w Pannie i Lwie: 13 sierpnia - 5 września 2017


Merkury w retrogradacji 2017




Wczoraj rano Merkury wszedł w retrogradację, czyli w ruch wsteczny w znaku Panny. Mogliśmy to już odczuć jako spowolnienie czy nagłe zwroty w sprawach, które dotąd szły zwykłym rytmem, a także jako pewne zawieszenie intelektualne ;) Jak zazwyczaj retrogradacja jest to czas przejściowych utrudnień i opóźnień, które są dla nas znakami by zwolnić tempo i uważniej przyjrzeć się temu co robimy, co planujemy i czy na pewno ma to sens. To najlepszy okres na przemyślenie ponowne naszych celów, działań, koncepcji i harmonogramów zanim ruszymy w dalszą drogę. Jak zauważyła Donna Cunningham, okres retrogradacji Merkurego przypomina sytuację, gdy jadąc samochodem przez świat nagle zaczynamy tracić pewność, że wiemy gdzie jesteśmy i gdzie mamy jechać – wtedy najlepiej zjechać na pobocze, sprawdzić mapy, gpsy czy inne nawigacje, a nawet uciec się do archaicznej metody zapytania kogoś o drogę ;) Z pewnej perspektywy jest to czas kiedy nie poruszamy się do przodu, ale jednocześnie chronimy się w ten sposób przed sposób przed pomyłką, która może nas wywieść na manowce. Czasem może się okazać, że potrzebujemy się wycofać z kierunku, który wcześniej obraliśmy, a czasem tylko potrzebujemy chwili przerwy i by móc na świeżo spojrzeć na naszą sytuację. Innym razem potrzebny będzie przegląd auta i drobne naprawy zanim wyjedziemy na nowe nieznane drogi. To co jest ważne w tym czasie to wyłapywanie tendencji do przyśpieszania spraw, które się z jakichś denerwujących powodów blokują – jeśli tak się dzieje, to najlepsze co możemy zrobić to odpuścić, stanąć na chwilę i zastanowić się czego nie widzę, czy co pomijam, albo po prostu danie sobie czasu na to by sytuacja się wyklarowała. Ciśnięcie do przodu na retrogradującym Merkurym najczęściej kończy się albo lawiną kłód pod nogami, albo zabrnięciem w ślepy zaułek. Natomiast podążanie za dynamiką zdarzeń pozwoli nam na odkrycie pomijanych kwestii, głębsze zrozumienie tego co się dzieje i o co mi chodzi, oraz na wprowadzenie potrzebnych zmian.



Merkury retrogradując w znaku Panny dodatkowo wzmacnia naszą tendencję do dzielenia włosa na czworo, procesy intelektualne mogą być wyjątkowo wzmożone, choć jednocześnie możemy mieć poczucie kręcenia się w kółko. Chęć poukładania wszystkiego może być bardzo męcząca i mało efektowna, oraz powodować opóźnienia i pomyłki. Dlatego warto odpuścić sobie nadmierne oczekiwania i perfekcjonizm, a następnie skupić na tym co na ten moment najbardziej wymaga poukładania i zrozumienia. To bardziej czas na patrzenie dlaczego coś się dzieje, niż na planowanie przyszłości. Merkury retrogradujący w Pannie to idealny okres na to by rozebrać naszą przeszłość na czynniki pierwsze, odkryć ukryte mechanizmy i pozbyć się tego co nam nie służy. Panna to znak sprzyjający oczyszczaniu, porządkowaniu i uzdrawianiu. W tym czasie mogą się nam pokazywać różne brudy ukryte pod dywanem, rany do oczyszczenia i za przeproszeniem syfy do wyciśnięcia ;) I to świetnie, że tak się dzieje, bo dzięki temu możemy oczyścić nasze ciało, umysł i duszę przed dalszą podróżą. Retrogradacja w Pannie to czas bardzo sprzyjający na różne detoksy, odwyki, oczyszczenie ciała, głodówki i inne praktyki sprzątania naszego domu, którym jest ciało :)To również dobry czas na rewizję naszych nawyków, zwłaszcza tych związanych ze zdrowiem i pracą, oraz szkodliwych dla nas wzorców myślenia. No i – last but not least – to dobry czas na wielkie sprzątanie także w świecie zewnętrznym: porządki w domu, wyrzucenie zbędnych gratów, pozbycie się zalegających papierów w pracy i spraw wiecznie zostawianych „na potem”, czy też „posprzątanie” w ważnych relacjach. Merkury retrogradujący w Pannie wspiera nas niczym Wielka Śmieciarka (taka do tzw. gabarytów ;) ), pozbądźmy się wszystkiego czego już nie potrzebujemy i zróbmy miejsce na nowe! :)


Czas retrogradacji to dobry moment na poukładanie sobie na nowo planów, pomysłów na życie i strategii działania (oczywiście jak już wymieciemy to co nam umysł zaśmieca ;) ), oraz na głębsze zrozumienie tego co chcemy robić i co przyniesie nam satysfakcję. Na ostatnim etapie retrogradacji, kiedy Merkury wróci na krótko do Lwa – czyli po 31 sierpnia – pojawią się również tematy związane z wyrażaniem siebie, kreatywnością, romansami i tym co nam sprawia radość, a dokładniej w to czego nie czujemy i co nam w tej radości i wyrażaniu siebie życia przeszkadza. Te parę dni mogą dać nam wgląd w blokady z przeszłości, które powstrzymują nas przed byciem sobą, robieniem tego co kochamy, twórczością, a przede wszystkim przed kochaniem – siebie, innych i świata. W związku z tym, że Merkury wychodząc z retrogradacji zatrzyma się na 28 stopniu Lwa, który wcześniej zaaktywizuje nam nów w Lwie z całkowitym zaćmieniem (21 sierpnia), to na początku września mogą do nas wrócić tematy uruchomione tym zaćmieniem. To trochę tak jakby zaćmienie miało swoją powtórkę na innym poziomie i jakby jego energie uległy odpaleniu wraz z przejściem Merkurego w ruch prosty 5 września. Szczególnie mocny będzie to czas dla urodzonych w okolicy 20-21 sierpnia oraz dla osób z mocno zaznaczoną końcówką znaku Lwa w horoskopie urodzeniowym. Dla wszystkich może być to czas mocnego otwarcia serca, uwolnienia od starych wzorców blokujących naszą ekspresję i narodzin jako króle i królowe życia! :)


Czego Wam z serca życzę! :)




Standardowe rady na retrogradację Merkurego:



- unikać podpisywania umów i ważnych negocjacji (mogą być renegocjacje i zmiany dotychczasowych umów)

- unikać poważniejszych zakupów, a jak już się zdarzą to sprawdzać wszystko parę razy

- generalnie sprawdzać wszystko co istotne parę razy ;) by uniknąć pomyłek i przejęzyczeń

- planować wszystko z zapasem czasu, zwłaszcza rzeczy związane z przemieszczeniem się, transportem, handlem i technologią

- wyrażać się możliwie jasno i najlepiej na piśmie

- być wyrozumiałym wobec innych, bo pomyłki, opóźnienia czy literówki teraz mogą się chodzić po ludziach ;)

- robić backupy ;)



Cały okres retrogradacji Merkurego to jedyne trzy tygodnie, więc da się przeżyć ;) Korzystajcie z niego dla swojego rozwoju i bądźcie wyrozumiali dla siebie i dla innych jeśli pojawią się jakieś pomysły, nieporozumienia czy opóźnienia. Jeszcze przyjdzie czas na parcie do przodu, teraz mamy trzy tygodnie na przygotowanie do nowego etapu podróży :)


Owocnego czasu retrogradcji Wam życzę!




Chcesz dostawać informacje o tym co się dzieje na niebie? Zapisz się do darmowego cotygodniowego newslettera! Zapisy pod tym linkiem: https://tinyletter.com/moonsetnewsletter

3 komentarze:

  1. zastanawialam sie dlaczego dzisiaj tak mnie ciagnelo do tylu i nie moglam sie zebrac od rana z niczym..teraz juz wiem i bede miala to na uwadze....warto wiedziec co sie dzieje i wtedy latwiej jest reagoweac na wszystko..dzieki ....

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie popłynęło dziś sporo łez, pozwoliłam im, przywitałam je.

    OdpowiedzUsuń
  3. A można podpisać umówię 6 września z data wsteczna od 1.09?

    OdpowiedzUsuń

Zobacz także

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...