niedziela, 26 stycznia 2014

Rytuał odcięcia w relacjach - opis i znaczenie



Chcesz definitywnie zakończyć nieudany związek, w którym „coś” Cię wciąż trzyma, odciąć się od byłego partnera lub męża, uwolnić od kogoś kto wywiera negatywny wpływa na Twoje życie, ale nie wiesz jak? Potrzebujesz przeciąć powracający krąg myśli i uczuć, nabrać do kogoś dystansu, szukasz sposobu jak odkochać się? A może potrzebujesz oczyszczenia i nowego otwarcia w dowolnej relacji, w której nawarstwiły się wzajemne żale, negatywne emocje i projekcje? A może chcesz odciąć pępowinę i uwolnić się energetycznie od wpływów rodziny? W tym wszystkim bardzo pomocny jest rytuał odcięcia energetycznego, który działa mocno, a jednocześnie konfrontuje nas z tym co jeszcze nas w danej relacji trzyma. W tym artykule opisuje czym jest rytuał odcięcia, jakie jest jego działanie i ograniczenia, a na końcu podaję opis jak krok po kroku przeprowadzić go samodzielnie. 

Czas teraz wyjątkowo sprzyja odcinaniu! Zbliża się Nów w Wodniku, a więc w znaku podkreślającym nasze relacje przyjacielskie i potrzebę wolności i wyzwolenia z wszelkich więzów.   Do końca stycznia 2014 mamy Wenus w retrogradacji, która skłania do rewizji i do zamknięcie relacji z przeszłości. Charakter relacji, które warto szczególne wziąć pod lupę pokazuje dom w naszym horoskopie, w którym Wenus retrograduje. Więcej o tym przeczytasz tutaj.  Jednocześnie Jowisz w znaku Raka sprzyja rozwiązywaniu węzłów z przeszłości, zamykaniu dawnych historii w szczególności związanych z naszą rodziną, rodzicami  (zwłaszcza matką!) oraz przodkami.



Żeby zacząć nowe trzeba zakończyć to co stare – ta prawda dotyczy szczególnie mocno relacji międzyludzkich. Dawne związki, ważne przyjaźnie czy konflikty nadal w nas żyją i wpływają na nasze życie, nawet jeżeli mamy poczucie, że „już nic z tego nie pozostało”. Daliśmy kiedyś komuś energię, uwagę, miłość lub negatywne emocje, weszliśmy w powiązania seksualne, w zobowiązania, we wzajemną wymianę…. i te więzi pozostają tak długo aż ich świadomie nie przetniemy. Często jest to oczywiste: wciąż rozmyślamy o byłej miłości, targają nami uczucia, nie możemy się z czymś pogodzić. Taka sytuacja całkowicie wikła nas w przeszłości i zamyka na nowe. Wtedy niezwykle ważne jest przeprowadzenie rytuału odcięcia! Jest to zazwyczaj bardzo trudne i często szukamy wszelkich możliwych pretekstów by tego nie robić lub odłożyć na później…. Po prostu wbrew deklaracjom często tak naprawdę nie chcemy się odcinać, a wręcz przeciwnie - wciąż chcemy zatrzymać to co było. Cała wielka praca jaką trzeba wykonać przed tym rytuałem, to pogodzenie się z tym, że to koniec i puszczenie drugiej osoby wolno, po to by samemu się uwolnić. Wtedy rytuał odcięcia jest właściwie pierwszym krokiem do wolności. Dzięki niemu zdobywamy niezbędny dystans do tego by zobaczyć co się wydarzyło, co było po mojej stronie, czyli jaką dla mnie ta relacja przyniosła lekcję. Słowem odcięcie się pozwala na złapanie trochę oddechu, po uporczywym galopie myśli, uczuć i kompulsywnych działań i dostrzeżenie tego co ważne. 


Czasem objawy nieprzeciętych więzi są bardziej subtelne. Zazwyczaj nie myślimy o dawnej relacji z kimś, ale gdy przeglądamy się jej, zauważamy jak bardzo była istotna i jak mocno wpłynęła na nasze obecna życie. Możemy wciąż się nieświadomie karać za coś co zrobiliśmy kiedyś komuś, możemy powtarzać pewne
wzorce relacyjne lub też wciąż przechowywać w ciele rany,  które ktoś nam kiedyś zadał, przekonania o sobie samym, zblokowania, lęki i nieufność, które zamykają nasze serce lub seksualność.




Osobiście jestem zwolenniczką odcinania we wszystkich ważnych relacjach, od rodziców począwszy, poprzez partnerów i byłe miłości, aż do co ważniejszych przyjaciół i współpracowników… Wszędzie tam, gdzie oddaliśmy dużo swojej energii lub gdzie wydarzyło się coś trudnego warto oczyścić relacje poprzez odpowiednie rytuały. Ważna uwaga: odcinamy się od tego co było w przeszłości z zaufaniem, że jeżeli ta relacja jest dla nas dobra to będzie dalej trwać w nowej, czystszej formie. Regularnie odcinam się rytualnie od ważnych dla mnie przyjaciół, z którymi nie mam zamiaru kończyć znajomości, ale pragnę oczyścić atmosferę z nagromadzonych emocji, żalów, niesłużących nam wiązań czy projekcji. I to pięknie działa! 



Niestety w przypadku osób, które spotykamy codziennie lub często, destruktywne wzorce relacyjne mają tendencje do odtwarzania się. Pracując z odcinaniem regularnie widzę jak stare wzorce wracają i jak stopniowo zanika to przyjemne poczucie lekkości emocjonalnej. W przypadku osób, które na nas oddziaływają często, warto przyjrzeć się temu co nas wzajemnie przyciąga i czym jest to co nas w nich drażni, męczy. Zawsze osoby, które do siebie przyciągamy są naszymi zwierciadłami i kiedy przyjmiemy, że to co nas uruchamia jest też częścią nas – niedostrzeganą lub tłumioną – negatywne emocje miną i atmosfera sama się oczyści. Ograniczając się do rytuału odcięcia skazujemy się na ciągłe powtórki tej samej historii, z różnymi osobami w roli luster. 



Drugim ważnym wątkiem, który warto rozważyć, gdy odcinanie pomaga tylko okresowo to sięgnięcie do korzeni. Korzeniami zazwyczaj są nasze relacje z rodzicami i pierwszymi ważnymi partnerami. W sytuacji gdy złe emocje pojawiają się w relacjach z kobietami warto przyjrzeć się temu, czy coś podobnego doświadczaliśmy w relacji z matką lub innymi ważnymi kobietami z życia. Analogicznie w relacjach z mężczyznami, tutaj pojawia się jako kluczowa rola ojca. W rzeczywistości proces odcinania warto zacząć właśnie od rodziców (o ile nie cierpimy właśnie z jakiejś nieudanej relacji). Często spotykam się z tym, że ludzie na hasło „odcięcie od rodziców” reagują zapewnieniami, że są kompletnie odcięci i że nic ich już ze wzorców rodzinnych nie trzyma. Zawsze warto to sprawdzić! Cokolwiek byśmy nie robili na poziomie energetycznym wież z rodzicami jest zawsze bardzo silna i trwała. Nawet kiedy nie byliśmy blisko lub nawet nie znaliśmy któregoś rodzica! Rytuał odcięcia jest fantastycznym narzędziem diagnostycznym, pokazuje nam co jest w rzeczywistości. Czasem bardzo bliska i ciepła więź z matką okazuje się trudna do odcięcia i mocno ograniczająca. Czasem więź pozornie słaba okazuję się łączyć jeszcze mocniej. Im większy opór pojawia się przed odcięciem tym bardziej jest to jest potrzebne. Odcięcie się od rodziców jest rzeczywistym odcięciem pępowiny na poziomie energetycznym i nie warto się łudzić, że ta pępowina odpadnie sama.





Inny temat, który się często pojawia przed odcięciem to lęk, że w ten sposób wyrządzi się krzywdę osobie, którą odcinamy. Myślimy sobie „on sobie beze mnie nie poradzi”, „ a co jak odbiorę w ten sposób energię mamie?”, „nie mogę tego zrobić Joasi, ona tak na mnie liczy!”. Wszystkie te myśli pokazują nam to co nas zatrzymuje w relacjach, wzorce w których rezygnujemy z siebie dla kogoś – zazwyczaj nie wprost oczekując czegoś z zamian. Wymiana tak długo jak nie pochodzi z miejsca niezależności i siły, tak długo nie niesie prawdziwej satysfakcji obu stronom. Wzajemna zależność i podporządkowanie osłabia obie strony i więzi je w relacji rodzic – dziecko, która na dłuższą metę męczy nawet rzeczywistych rodziców. Złapaniem oddechu będzie więc odkrycie, że można tą sytuację odwrócić i dać sobie wzajemnie więcej wolności. Oczywiście w przypadku małych dzieci, to nie jest takie proste, ale nawet i tu warto czasem dawać dzieciom trochę przestrzeni na dorosłość ;)




Opis jak przeprowadzić rytuał odcięcia krok po kroku


Przejdźmy do konkretów. Rytuał odcięcia energetycznego na poziomie siedmiu czakr można wykonać samodzielnie lub z osobą prowadzącą. Oto kolejne etapy:

1) Podejmij decyzję o odcięciu od danej osoby. Zadbaj o przestrzeń i czas na rytuał, tak by nikt Ci nie przeszkadzał byś czuł_a się swobodnie wydając głośne dźwięki. Przygotuj flakonik z ulubionym zapachem.

2) Usiądź na podłodze przed ścianą na poduszce, tak by czuć się wygodnie. Ubierz się tak by czuć się swobodnie i by nic nie krępowało Twoich ruchów. Zamknij oczy i zrelaksuj się.

3) Przywołaj po imieniu osobę, od której chcesz się odciąć. Powiedź: „Zapraszam Cię do rytuału odcięcia”. Wizualizuj jak ta osoba pojawia się przed Tobą i siada naprzeciwko. Jeżeli masz ochotę powiedzieć jej coś przed tym rytuałem, robisz to.

4) Wizualizujesz jak Wasze pierwsze czakry - czakry korzenia – są połączone. Możesz zobaczyć łączący je czerwony kanał lub też cokolwiek co się pojawi. Kiedy widzisz i czujesz to połączenie wyraźnie, podnosisz splecione dłonie nad głowę, skupiasz cała swoją energię i opuszczasz gwałtownie, tak by przeciąć to połączenie bokiem splecionych dłoni z głośnym HA! Jeżeli nie udaje Ci się przerwać połączenia za pierwszym razem, powtarzasz do skutku. Jeżeli trzeba możesz zrobić cokolwiek co poczujesz byle zerwać to połączenie, chociażby zwizualizować sobie piłę lub nożyce ;) To Ty tu rządzisz! J Z doświadczenia wiem jednak, że najważniejsze jest zdecydowanie i siła w głosie. Kiedy połączenie zostaje przerwane mówisz: "Oddaję Ci całą Twoją energię, odbieram Ci cała moją energię". Jeżeli pczujesz możesz dodać „Jesteśmy wolni”. Widzisz i czujesz jak Twoja energia wraca do Ciebie.

5) Po kolei przechodzisz do następnych czakr aż do siódmej. Możesz widzieć je w odpowiadających im kolorach lub tak jak poczujesz. Uważnie przecinasz każde z tych połączeń.

6) Gdy skończysz dziękujesz tej osobie za to, że mogliście się spotkać. Gdy odcinasz się od ważnych dla Ciebie ludzi możesz w tym momencie powiedzieć co czujesz, wyrazić wdzięczność. Kończysz słowami "możesz odejść" i wizualizujesz jak ta osoba odchodzi/znika. W razie trudności możesz ją np. zmniejszyć w wyobraźni.

7) Następnie bierzesz zapach, skraplasz ręce i zaznaczasz nimi przestrzeń wokół siebie mówiąc "To jest moja bezpieczna przestrzeń. Tylko ja decyduje kto i kiedy może do niej wejść. Tu jestem bezpieczna". Koniec :)


Rytuał ten można wzmocnić poprzez zapalenia świecy intencji. Szczególnie polecam do tego celu świece o kształcie podwójnej spirali – "Podwójny Płomień". Jeżeli potrzebujesz czegoś mocniejszego polecam rytuały ho'oponopono, reiki lub też całą sesję pracy z czyszczeniem dawnej historii i uwalnianiem się od przeszłości.  O sesji odcinania i uzdrawiania przeszłości przeczytasz tutaj


 Przeczytaj  tekst o zasadach kopiowania, zanim wykorzystasz ten materiał.

ZOBACZ TAKŻE:


  • Dbanie o siebie - o tym czym jest prawdziwa dorosłość i jak wygląda miłość do siebie w praktyce

12 komentarzy:

  1. dziękuję za opis. brakuje mi informacji o kolejnych czakrach - nic o nich nie wiem, czy to ważne, jak je sobie wizualizuję?

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj, już nie chciałam tutaj się rozpisywać, znalezienie tych informacji nie powinno być trudne, a ja nie czuję się tu ekspertem, choć z czarkami pracuję ;) na pewno ważne jest być wiedziała, gdzie się znajduje każda z czakr, dodatkowo może przydać się wiedza o powiązanym kolorze. A więc jest to:
    1) Pierwsza czakra znajduje się w kroku i łączy się z nią kolor czerwony
    2) Podbrzusze i kolor pomarańczowy
    3) Splot słoneczny i kolor żółty
    4) Na poziomie serca, kolor zielony
    5) Gardło - kolor niebieski
    6) Trzecie oko - punkt między brwiami, kolor indygo
    7) Szczyt czaszki, kolor fioletowy lub biały

    Pozdrawiam serdecznie,
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  3. przeczytałam opis rytuału odcięcia jak tylko pojawił się na blogu, ale zwlekałam z nim do początku marca - a to niewłaściwe miejsce, a to brak spokoju. Kiedy go wykonywałam byłam "przyparta do muru", relacje z bliską osobą był napięte jak postronki, żadne nie chciało słuchać i brakowało tego "luzu". Efekty rytuału były zauważalne natychmiast :) jestem przekonana, że raz na jakiś czas będę go wykonywała czysto profilaktycznie :) bardzo dziękuję!

    Pozdrawiam,
    Justyna

    OdpowiedzUsuń
  4. To jest bardzo fajna technika, właściwie niesamowite jest z jaką precyzją działa. Bardzo dziękuję i pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda :) Dziękuję za komentarz i pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  5. Bardzo potrzebny tekst. Dziękuję za precyzyjne instrukcje. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. dziękuję za opis rytuału. i za całokształt pracy twórczej :), od jakiegoś czasu zauważam cykliczność związaną z Księżycem w moim życiu, a Pani blog jest kopalnią wiedzy na ten temat.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mi pomogła zmiana otoczenia. Wyprowadzka z mieszkania, w którym wszystko kojarzyło się z nim. Wyrzucenie rzeczy, pamiątek, odcięcie się od znajomych, którzy o nim opowiadali. Przynioslo to ulgę,ale czasem, wieczorami smutek wciaż dopadał. Głupie wyrzuty sumienia, lęk że już nigdy nie będę szczęśliwa, że samotność jest mi pisana. Nie mogłam spać, nie chciałam jeść. Cięzki okres w moim życiu i choć czas miał leczyć rany, robił to bardzo wolno. Dlatego, trochę dla funu, trochę z nadzieją kupiłam odpromiennik bio info. Ktoś może powiedzieć, ze placebo. ALe mi pomogło. Bardzo, ale to bardzo daleka dziś jestem od obwiniania siebie. odcięłam się od tamtego swiata definitywnie ;) Pamietajcie ludzie, zawsze jest nadzieja :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czy można zrobić w trakcie 1 rytuału odcięcie od kilku osób? Tzn. zapraszając je po kolei "na dywanik" ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Witam, no właśnie też o tym pomyślałam czytając to i chciałam o to samo zapytać. Widzę, że nadal nie ma odpowiedzi, jak przeprowadzić rytuał oczyszczania od kilku osób? Pozdrawiam :) P. S Bardzo precyzyjnie opisane, skorzystam z tego rytuał czuję, że muszę to wykonać.

    OdpowiedzUsuń

Zobacz także

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...